Archive for the ‘Uncategorized’ Category
A teraz prywata!
Oto zdjęcia jakich wiele…Dziewczynka w kajaku…wczoraj, w niedzielę…
Tylko, że to coś wyjątkowego – dziewczynka ma 10 lat. Kajak jest wyczynowy. Dziewczynka po raz pierwszy w życiu wsiadła do kajaka. I popłynęła, i nie wyłożyła się ANI RAZU do wody!
Pływała prawie 2 godziny, zrobiła 6 a może i więcej kilometrów… po Kanale Żerańskim…
Obok jest dziewczynka… leżała w tym czasie około 30 razy…ale też odniosła sukces – bo się nie zraziła
Zdjęcia słabe, bo z telefonu…a dziewczynka – to oczywiście moja córka… puszyłem się jak paw… szkoda, że tylko 2 osoby były na molo…
Azrael
Aplauz i zaakceptowanie - part V
Mój prywatny “coming out”
Trwa dyskusja na temat prywatności w sieci i prawa do wypowiedzi w ważnych sprawach.
Mnie to też boli, ponieważ uważam, że są sprawy i poglądy, które lepiej aby były artykułowane
pod własnym nazwiskiem. Ale z drugiej strony - za dużo w sieci jest chmastwa i brak ochrony systemowej prywatności, przed różnego rodzaju popaprańcami.
Jednak uważam, że warto jednak trochę uchylić rombka tajemnic…
Oto moje zdjęcie

Jak widać, jestem cyklistą…
Cyklista, urodzony przed 1972 rokiem, z nickiem, który niektórzy świadomie przekręcają, tak,
aby wskazywało na to, że jestem Izraelitą…
Dodatkowo - ateista, więc komunista, a jak komunista - to w najgorszym przypadku - TW, albo
przynajmniej - członek układu….
Aż się boję w lustro spokrzeć…
Udostępniam też zdjęcia mojej córki, początkującej blogerki
oraz dla chętnych - bliższy kontakt ze mną…
Oto jak się ze mną skontaktować;
Skype : Azrael Kubacki
Yahoo Messenger : azraelk12
gg : 8945649
mail: azraelkk@gmail.com
Z tym, że od razu mówię - korzystam głównie z maila, jeżeli ktoś by chciał inny kontakt - musi wpierw wysłać pocztę…
I jeszcze jedno - każdy, kto zgodzi się na ujawnienie wobec mnie swego nazwiska i imienia - może liczyć na wzajemność…
Azrael
Aplazu część IV

Zapraszam do wysłuchania czwartego odcinka komentarzy politycznych, na “Loży wolnych blogerów”.
Dziś o tym, co jest kwintesencją tak zwanej IV RP - o tym, jak kształtować kadry.
Marek z Wielkiego Jabłka, Fraglesi z Gdańska, i Wasz skromny komentator z Żoliborza…
Azrael
Znów się lekko pochwalę…
Nie chcem ale muszem… bo to chwalenie jest także podziękowaniem dla PT. Czytelników moich blogów (tego, tu, oraz na Salon24).
„Przekrój”, zamieścił artykuł na temat blogów, politycznych i medialnych, w szerszym kontekście, niż to uczynił dwa tygodnie temu tygodnik ‘Wprost” – i Wasz autor jest tam wspomniany, a część jego wypowiedzi dla autorki artykułu, Sylwii Czubkowskiej – jest wpleciona w treść..
I od razu uwaga – nie uważam się za blogera lewicowego – przynajmniej w kontekście obecnych na polskiej scenie partii politycznych… nie ma żadnej, na którą bym teraz głosował….
I druga „chwalba”… Salon24 podpisał z portalem Interia umowę współpracy, na mocy której wybrane teksty są tam publikowane. I dziś, jak mi doniesiono, mój tekst, zamieszczony na mojej stronie w Salonie, został przeniesiony do Interii – i podlinkowany na pierwszej stronie…
Oto ta strona…

Dziękuję Wam, bo bez Was, waszych powrotów na moją stronę, komentarzy i uwag – moje blogi nie mogłyby się rozwijać.
Azrael
Aplauz i zaakceptowanie - część III
Już się pojawił trzeci odcinek naszych komentarzy politycznych na ”Loży
wolnych blogerów”.

Warto posłuchać… zapraszam w imeniu swoim i kolegów.
Azrael
Czas się pochwalić…

W numerze 15, z 15 kwietnia Roku Pańskiego 2007 (przyzwyczajajcie się, a jak…) ukazał się w tygodniku „Wprost” artykuł autorstwa Roberta Mazurka, na temat sfery blogowej polskiego Internetu, pod tytułem „Piąta władza – blogerzy kontrolują polityków i dziennikarzy”.
Choć do samej gazety (jak do teściowej…) stosunek mam ambiwalentny, to z redaktorem Mazurkiem miałem bardzo przyjemną, długą rozmowę, której obfite dość pokłosie można znaleźć w artykule. Nieskromnie przyznam, że najwięcej miejsca zajmują cytaty z moich (oraz galby) wypowiedzi…
Artykuł traktuje o wpływie blogów na życie społeczne, opisuje polski polityczny Internet, jego domniemaną prawicowość, opisuje najważniejsze blogi.
Nie będę cytował sam siebie – możecie sobie znaleźć to w wydaniu – niestety nie w sieci – co dziwne.
Tygodnik opublikował listę najlepszych, według niego, dziesięciu blogów politycznych w Polsce, na której Wasz Azrael się znalazł…

Zdjęcia z autografem wysyła mój dział PR….
Azrael
P.S. Jedna uwaga, dla ewentualnych czytelników – Azrael NIE JEST JUŻ, od poprzednich wyborów – wyborcą SLD…
A.
Aplauz i zaakceptowanie - part II
Zapraszam do wysłuchania pod tym adresem drugiego nagrania autorskiego komentarzy politycznych…
Tym razem Brocha i Fragelesi.
Azrael
Dodatek do bloga
Uruchomiłem nowego, małego bloga - pod tym adresem..
Jest też zakładka - Blog multimedialny
Znajdą się na nim zapisy video, audio, zdjęcia, czyli to co mi się podoba w sztuce, muzyce czy fotografii…
Tam będą hostingowane reportaże, które zamierzam tworzyć oraz prezentowane ciekawe, unikatowe materiały, nie koniecznie z głównego nurtu mojego pisania - czyli polityki.
Na początek - kilka klipów mojego ukochanego zespoły - The Moody Blues… to moja ulubiona kapela, obok RHCP - a oni później…
Azrael
Życzenia Świąteczne

Spokojnych Świąt Wielkanocnych, oddechu, dystansu, refleksji…bez polityków i innych oszołomów…
A tu jeszcze 5 minut temu był kurczaczek, ale pewien samotny polityk nie dopilnował swojego kota…

Azrael
P.S. Miałem nic nie pisać… ale chyba jednak pewien redaktor mnie zmusi…
A.
Aplauz i zaakceptowanie
Już wkrótce… nowa wartość polskiego bloga politycznego
Oświadczam – jestem wolny

Przeczytałem, że ponoć blogerzy tez powinni składać oświadczenia lustracyjne.
Zaczynając pisanie swojego prywatnego bloga, wiedząc o czym będę pisał, z pełną premedytacją wybrałem miejsce i platformę. Bo WIEDZIAŁEM, że wcześniej czy później ktoś w ten, czy inny sposób będzie chciał ograniczy moje opinie…
Urodziłem się przed sierpniem 1972 roku… nawet dość grubo przed tą datą…
I oświadczam – tak jak państwo polskie, które się nazywało Polską Rzeczpospolitą Ludową ,nie zmusiło mnie do składania żadnej deklaracji wiernopoddańczej – w żadnej formie, tak i to państwo, czyli III RP – nie zmusi mnie do tego, abym pisemnie deklarował, że w tamtych czasach byłem uczciwy i nie zostałem złamany – ani nikogo nie złamałem…

Mam ten komfort – że przez całe swoje życie nie pracowałem ani jednej minuty w firmie państwowej, nie publikowałem w gazecie państwowej, nie składałem żadnych oświadczeń i deklaracji, nie byłem w wojsku, nie prowadziłem z esbekami rozmów służbowych – bo prywatne – i owszem – i nie musiałem składać żadnych oświadczeń. Paszport otrzymywałem kiedy chciałem, i kiedy chciałem – wyjeżdżałem. Nie byłem członkiem żadnej partii… ooops… 2 tygodnie PO… ale się szybko wymiksowałem…
Jestem dla siebie wiarygodny. Jestem wiarygodny dla swoich czytelników.
Jeżeli ktoś uważa, że nie jestem wiarygodny – niech mnie nie czyta…Ja nie potrzebuję cyrografu, wystawionego przez Janusza Kurtykę, człowieka, który publicznie oświadczył, że jest wierny TEJ WŁADZY. Nie poddam się proskrypcyjnemu prawu.
Może miałem szczęście – a może to kwestia świadomego wyboru, lub podświadomego… nigdy nie podlegałem wpływom – żadnym…
Jestem wolny – i nie pozwolę tej wolności nikomu ograniczać – i to jest jedyne oświadczenie lustracyjne….
Azrael
Dziś i jutro - praca…
… najprawdopodobniej nie uda mi się zamieścić żadnych komentarzy… tak bywa…

Ale za to w czwartek… relacja ze spotkania z księdzem Tadeuszem Isakowicz - Zaleskim!
Azrael
P.S. Mam nadzieję, że w ciągu tych 2. dni dokona się przełom… dymisja”Konia”…
A.
Blogowy łańcuszek
No niech będzie… jedziemy z tym łańcuszkiem.
Trzeba napisać 5 rzeczy o sobie… nie wiem jakich - ale takich, które mogą Cię przybliżyć…
Zostałem zaproszony przez jaha – i równolegle przez Pawła Wimmera…
1. Moje ulubione rzeczy
a. Film – „Dawno temu w Ameryce” – dlatego tak mnie ucieszył Oskar dla Morricone…
b. Kobieta (obok córki) – widać na zdjęciach na blogu…
c. Drużyna piłkarska – FC Barcelona
d. Miasto – oczywiście – Barcelona
2. Jestem fanem pierogów – prawie każdych – poza z owocami
3. Pierwszy komputer PC zobaczyłem na oczy w grudniu 1986 roku… słynne XT… a pierwsze szkolenie informatyczne – przeprowadziłem w tydzień po zobaczeniu tegoż komputera…
4. Dochodzenie do świadomości, że jestem ateistą – trwało kilkanaście lat… i zakończyło się czymś w rodzaju iluminacji… czego i Wam życzę…
5. Największe marzenie – oprócz normalnej Polski – to spędzić 3 miesiące na zwiedzaniu Nowej Zelandii…
Trochę do niespójne… ale jestem jednak indywidualistą i nie lubię zbyt dużo mówić o sobie
Zapraszam
Futrzaka
Septe
Agnieszkę
Guzika
Azrael
Prawo do godnego życia
Zastanawiałem się 2 dni, czy napisać na temat sprawy 32-latka z Jastrzębia – i jak napisać.
Bo sprawa nie jest jednoznaczna i akurat sytauacja tego mężczyzny nie jest dobrym przykładem na temat roztrząsania sprawy zezwalania na odebranie sobie życia – lub zgody na podjęcie działań osób trzecich na pozbawienie życia innej osoby. Ten człowiek nie chce swojej śmierci – jest bardziej pełen życia niż wielu zdrowych. To krzyk człowieka, którego polska służba zdrowia – a więc także polskie społeczeństwo – nie traktuje jak PEŁNOWARTOŚCIOWEGO obywatela. On nie chce umierać – on chce, aby jemu i jego rodzinie zapewnić godziwe życie i opiekę. To dyskusja nie na temat życia i śmierci – lecz opieki zdrowotnej, w tym opieki paliatywnej.
Eutanazja. Słowo to, w tym kraju, pseudo katolickim – jest wyklute i spostponowane.
Eutanazja to według wiki; – zadanie śmierci osobie nieuleczalnie chorej umotywowane skróceniem jej cierpień.
i
Eutanazja jest dzielona na bierną określana jako ortotanazja i czynną jako zabójstwo z litości.
Już sama definicja ma kontekst społeczny – co dla mnie, indywidualisty i człowieka, który nie poddaje się naciskom ideologicznym i religijnym – jest nie do przyjęcia.
Broniąc swojej niezależności, który wynika ze samoświadomości, uważam, że człowiek ma pełne prawo do dysponowania tą świadomością i swoim ciałem w sposób dowolny, jeżeli nie narusza prawa do takiej samej postawy u innego człowieka. Czyli moja autonomia powinna być nieograniczona, jeżeli nie narusza autonomii i wolności innego człowieka. Tak samo, jak z prawem własności, które jest w demokracji święte, moje prawo własności do dysponowania swoim ciałem, nie powinno być niczym ograniczone.
Moja świadomość jest ograniczona sprawnością mojego mózgu, i to od jego sprawności zależy, czy jestem człowiekiem, czy nie. I to ja mam prawo decydować o swoim losie.
Jeżeli setki ludzi na całym Świecie odbierają sobie życie, oznacza to, że wynikało to z ich świadomości. Mogła ona ulec zaburzeniom, mogła zostać poddana presji osób trzecich – czyli innej świadomości, w skrajnych przypadkach = presji społeczeństwa.
Wiele się mówi o prawie do życia, w kontekście życia poczętego. Dlaczego jednak nie mówi się o prawie do godnego życia w tak skrajnych sytuacjach, w jakiej się znajduje Janusz Świtaj? Czy ten, w pełni ukształtowany i świadomy człowiek nie ma prawa do godnego życia? Dlaczego?
Uchylam się od zagadnień moralnych w sprawie eutanazji – bo wchodzą one w obszar dyskusji o dogmatach. Dogmatach religijnych i społecznych. To są problemy nierozwiązywalne.
Mówi się o leczeniu – leczeniu zastępczym, leczeniu uporczywym, czy przedłużającym życie.
Tylko nikt nie jest wstanie precyzyjnie określić, kiedy i gdzie zaczyna się agonia…
Agonia tego człowieka zaczęła się tak naprawdę, kiedy się obudził 14 lat temu po wypadku. Najprawdopodobniej, gdyby był świadomy – nie dałby się podłączyć do respiratora. Gdyby lekarze nie mamili go złudnymi obietnicami – pewnie by nie żył…
Uważam, że problem eutanazji nie powinien podlegać żadnym regulacjom prawnym, to powinien być obszar decyzji indywidualnej.
Są oczywiście sprawy dzieci, nieuleczalnie chorych, ze śmiertelnymi chorobami, czy ludzi pozostających w śpiączce… ale to są te tematy, które wymykają się spod kontroli.
We Francji działa Stowarzyszenie na Rzecz Godnej Śmierci. Warto się zastanowić, czy prawo do własnej śmierci nie powinno być tylko i wyłącznie w naszych rękach.
Bo w prawie do godnego życia zawiera się prawo do godnej śmierci…
Azrael










