Azrael – zwykłe pisanie

Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski

Archive for the ‘Platforma’ Category

Być jak Kaczyński

with 4 comments

Kilka ostatnich sytuacji i działań Platformy Obywatelskiej wzbudziło we mnie poczucie deja vu. Już kiedyś, gdzieś, stosunkowo niedawno, słyszałem taką retorykę, widziałem takie marsowe oblicza polityków, arogancję. Tak - to było niecały rok temu.

Platforma Obywatelska musi zrozumieć, że nic nie jest dane na zawsze, a na pewno nie jest to władza, szczególnie w Polsce. Jeszcze strach przed powrotem Jarosława Kaczyńskiego i jego partii tkwi w społeczeństwie, ale nie oznacza to wcale tego, że w wyniku niespodziewanych ruchów wokół tej formacji, nie pojawi się na scenie inne ugrupowanie.

Myślenie kategoriami PR i marketingu politycznego, co jest cechą PO, może być zgubne. Więcej - już było zgubne, dla partii w roku 2005 i samego Donalda Tusk w wyborach prezydenckich. Podporządkowanie się sondażom i podszeptom specjalistów od wizerunku, marketingu, może w pewnym momencie zaprowadzić partię na manowce.

Dwie sprawy z ostatnich tygodni, czyli sprawa kar za pedofilię, oraz konfliktu z PZPN, były przykładem, jak patrzenie w słupki sondażowe - nie faktyczne, lecz spodziewane - może się skończyć. Pierwsza sprawa zakończyła się projektem ustawy o przymusowym leczeniu pedofilii i ośrodkach leczniczych, co oczywiście jest zgodne z potrzebami i odczuciami społecznymi, ale z drugiej strony jest to chyba pierwszy przypadek w Polsce, gdzie ustawę realizuje się na konkretne zamówienie - zamówienie premiera. Ustawa nie jest poprzedzona konsultacjami lekarzy, specjalistów, socjologów - nie ma również zabezpieczenia finansowego.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

październik 8th, 2008 @ 5:43 pm

Kaczyński bez wrotek

with 7 comments

Lech Kaczyński zrobił sobie przerwę w objeździe kraju z gospodarskimi wizytami, aby, jako de facto przedstawiciel partii opozycyjnej, przedstawić swój pogląd na sprawę szpitalnictwa i ochrony zdrowia.

Janusz Palikot ostatnio stwierdził, że urząd prezydencki, sprawowany przez Lecha Kaczyńskiego przypomina trupa na wrotkach, lub łyżwach, którego się obwozi po kraju, jako małomiasteczkową atrakcję. Mnie to raczej przypomina obwożenie wiele lat temu Mieczysławy Ćwiklińskiej, w słynnym przedstawieniu “Drzewa umierają stojąc”…
Nie wiem, czy Kaczyński miał na nogach wrotki, ale zapewne znów coś go uwierało, ponieważ w warstwie werbalnej jego przemówienie znów było bełkotliwe i ledwo zrozumiałe. Niestety, nawet cięcia, ujęcia z dwóch kamer i montaż nie są wstanie ukryć niezborności prezydenta.

W warstwie pojęciowej, merytorycznej, usłyszeliśmy od Lecha Kaczyńskiego to, czego chce usłyszeć jego elektorat - jego i partii jego brata. Państwowe jest dobre, bo jest bezpłatne i gwarantuje dobrą opiekę - bo taką samą dla wszystkich. Liberały dążą natomiast tylko do uzyskania zysku, w związku z tym z pacjentem liczyć się nie będą. Dobre państwo i dobre pany zaopiekują się pacjentem i ochronią przed liberałami. Kto za to będzie płacił? Nie usłyszeliśmy tego z ust pana Lecha, ale można się domyśleć, że zapłaci państwo - czyli ONE… Na dodatek Kaczyński po prostu posłużył się kłamstwem, mieszając prywatyzację z komercjalizacją.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

październik 8th, 2008 @ 11:13 przed południem

Piłkarski kartel i amatorzy

with 3 comments

Pomijając faktyczne znaczenie sprawy konfliktu na linii rząd Donalda Tuska, a PZPN, warto się przyjrzeć realnie tej zawierusze;

Mirosław Drzewiecki działa po amatorsku. Jego wniosek do Trybunału Arbitrażowego przy PKOL, który spowodował wprowadzenie do związku piłkarskiego komisarza Zawłockiego - jest w dalszym ciągu nie znany szerszemu ogółowi. Nie wiemy dlaczego te 38 stron, które są pokłosiem kontroli Ministerstwa Sportu i Turystyki, nie są opublikowane. Nie znajdziemy ich na stronie ministerstwa, nie ma też na niej stanowiska ministra Drzewieckiego. Również w materiałach przesłanych do FIFA i UEFA, z 2. października, nie znajdujemy uzasadnienia powołania komisarza.

Drzewiecki, jak do tej pory, poza ogólnikowymi stwierdzeniami, że Zarząd PZPN działa niezgodnie ze statutem, nie jest wstanie podać żadnych konkretów, które by upoważniały do sformułowania tezy, że Michał Listkiewicz złamał prawo, lub działa na niekorzyść związku - a tym bardziej MSiT. Więcej - Drzewiecki nie ma faktycznie żadnego regresu wobec PZPN, ze względu na to, że ten nie jest dotowany przez skarb państwa.

Działania Roberta Zawłockiego, poza pokazaniem upoważnienia od TA ds. Sportu, przy PKOL - są praktycznie zerowe. Pan mecenas, ponoć fachowiec od spraw zwalczania korupcji, nie jest wstanie przedstawić opinii prawnej i uzasadnienia, na podstawie którego postanowił zawiesić Zarząd PZPN. Mówił o tym wczoraj Eugeniusz Kolator, wiceszef związku, który już trzykrotnie prosił poznańskiego prawnika o dokumenty i decyzję na piśmie. Pomimo wielokrotnych próśb członków Zarządu - nie był on wstanie przedstawić żadnego dokumentu, ani podeprzeć się żadnym przepisem prawnym. Pan Zawłocki jest figurantem ministra Drzewieckiego w PZPN, mającym za zadanie złapanie przyczółków dla dalszych działań politycznych w związku.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

październik 5th, 2008 @ 2:34 pm

Co się dzieje z Platformą?

with 21 comments

Nie od dziś wiadomo, że kwestia wizerunku Platformy Obywatelskiej i jej szefa, to dla działaczy tej partii rzecz bardzo ważna. Tak ważna, że jak ostatnie dni pokazują - politycy zaczynają zatracać poczucie rzeczywistości. Wydaje się, że spadające notowania rządu, samego Donalda Tuska powodują, że silna grupa spin doctorów, głównie działających w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów traci nerwy.

Donald Tusk na sprawę gwałciciela z Podlasia zareagował tak, jakby to zrobił Jarosław Kaczyński, w wywiadzie dla “Faktu” (tfu, tfu…). Otóż autorytatywnie odmówił prawa do człowieczeństwa Krzysztofowi B., raz, bez uprawnień boskich, których jeszcze nie posiada, dwa, przed wyrokiem sądu. Jednocześnie dość arbitralnie opowiedział się za przymusową kastracją chemiczną pedofilów
W dwóch zdaniach Tusk popełnił co najmniej nadużycia, uzurpując sobie prawo do decyzji i osądów nieuprawnionych moralnie i prawnie.
Media i inni politycy podjęli ten temat, oczywiście myląc pojęcia. Kastracja (nie chemiczna, lecz farmakologiczna) jest w Polsce stosowana, oczywiście w mniejszym, niż potrzeby zakresie. Badania i doświadczenie wskazują, że jest to dobra metoda - ale w połączeniu z terapią psychologiczną, pod stałym monitoringiem i jako element zachęty do leczenia. W Polsce nie ma systemu kontroli - a właściwie opieki, bo pedofile są jednak ludźmi - nad nimi, po opuszczeniu wiezień. Jak statystyki wskazują, na Zachodzie, gdzie takie programy są stosowane - recydywa pedofilii wynosi kilkanaście procent. W Polsce - 80%…
Jest wskazane, aby system kontroli, skorelowany z leczeniem i blokadą popędu płciowego działał nie w sposób represyjny - ale właśnie zachęcający do leczenia. Dopiero recydywa powinna być obarczona bezwzględnym nakazem blokady farmakologicznej popędu i wyższymi karami za przestępstwo.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

wrzesień 12th, 2008 @ 11:31 przed południem

Kto wypuścił tego Dżina?

with 25 comments

Chyba już nikogo, kto choć pobieżnie śledzi media, nie przekona deklaracja polityka, że tajnych więzień CIA w Polsce nie było. Zresztą politycy zeszli już z poziomu “nie było więzień” do tekstu “nic nie mam do powiedzenia na ten temat”, lub “nie jestem zwolniony z tajemnicy państwowej” i “zeznam wszystko przed prokuraturą”. Kto polityka miałby zwolnić z tajemnicy państwowej - nie jest jasne, czy może zrobić to sejmowa komisja ds. służb specjalnych, na mocy ustawy o dostępie do informacji niejawnych, czy prezydium Sejmu, czy jeszcze ktoś inny.

O tajnych więzieniach, o lotach “Guantanamo Ekspres” przez Polskę jest wiadome już od 2005 roku. O tym, że te więzienia były - jest jasne już od roku 2006, czyli od momentu, kiedy gościła w naszym kraju specjalna komisja Parlamentu Europejskiego, pod przewodnictwem Carlosa Coelho, mająca zająć się wyjaśnieniem doniesień nie tylko prasowych o tajemniczych lotach samolotów CIA.

W skład komisji weszło 13 posłów PE, w tym trzech z Polski. Delegacja chciała się spotkać w sumie z dwudziestoma osobami, z czego aż 11 odmówiło. Między nimi byli również dziennikarze, co dla mnie jest nad wyraz dziwne, między innymi Sylwester Latkowski – znany dziennikarz śledczy, znany z doskonałych źródeł. . Inne osoby, które uchyliły się od spotkania z Komisją PE, to, między innymi;

Andrzej Barcikowski, szef ABW w latach 2002-2005, poseł Marek Biernacki, przewodniczący Komisji Służb Specjalnych, poseł Jerzy Szmajdziński, minister ON w latach 2001-2005. To ostatnie nazwisko jest szczególnie ważne w tej sprawie.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

wrzesień 6th, 2008 @ 11:34 przed południem

Tarcza - za czapkę zgniłych śliwek

with 25 comments

„W sprawie tarczy <<przekroczyliśmy Rubikon>>” - powiedział Donald Tusk w wywiadzie dla telewizji TVN 24, po uzgodnieniu parafowania umowy o instalacji amerykańskiej tarczy antyrakietowej na terytorium Polski.
Szkoda, że premier polskiego rządu, historyk z wykształcenia, nie wie jednocześnie, że przekroczenie Rubikonu przez Cezara oznaczało wojnę z republiką rzymską. I nie pamięta, że to nadużywane powiedzenie jest synonimem „spalonych mostów”. Miejmy nadzieję, że samo parafowanie umowy, nie oznacza jeszcze jej podpisania.

Samo parafowanie tego dokumentu, zostało wybrane w najgorszym z możliwych momentów. Już po wypowiedziach Lecha Kaczyńskiego i samego premiera, wiadomo, że powtarzane mantrycznie stwierdzenie, iż tarcza nie jest skierowana przeciwko Rosji – nie jest prawdą. Podpisanie tego dokumentu, kiedy jeszcze trwa konflikt gruziński – to bardzo duża niezręczność. Rząd Donalda Tuska podjął decyzję nie z powodów bezpieczeństwa Polski – ale z czysto merkantylnych powodów politycznych. Tusk uważa, że moment kryzysu rosyjsko – gruzińskiego jest dobry, że atmosfera domniemanego zagrożenia przyczyni się do zwiększenia akceptacji tego posunięcia – i wzrostu popularności jego rządu i jego samego. Jest to wyjątkowo cyniczne podejście do sprawy. Okazuje się, że rząd Donalda Tuska i styl prowadzenia polityki, nie w interesie długofalowym, lecz pod kątem sondaży – jest bardzo zbliżony do tego, co reprezentowała poprzednia ekipa.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

sierpień 15th, 2008 @ 11:51 przed południem

Tęsknota za centrum

with 22 comments

To, o czym wróble ćwierkały od pewnego czasu, zdaje się materializować. Dariusz „Kajtek” Rosati ujawnił - powstaje nowe ugrupowanie centrowe, a właściwie centrolewicowe. Nie ma jeszcze nazwy, ale już wiadomo, że zaczynem tej partii jest SdPL jeszcze Marka Borowskiego i PD Onyszkiewicza.

Nazwiska są zacne. Cimoszewicz, Rosati, Borowski, Balicki, Lityński, Onyszkiewicz. Tylko, że na razie są to tylko nazwiska, a elektoratu nie bardzo widać…

Po lewej stronie sceny politycznej jest w dalszym ciągu więcej pytań i wątpliwości, niż odpowiedzi i dróg politycznych. SLD pod kierownictwem Grzegorza Napieralskiego jak na razie głównie się awanturuje i umacnia wizerunek swego szefa w mediach. Nie bardzo wiadomo, czy sprawa ustawy medialnej i sojuszu „ponad podziałami” z PiS to był przypadek i incydent, czy zamierzone działania. Nie wiadomo, czy retoryka a’la Zapatero to tylko retoryka, czy już zalążek programu. Nie bardzo wiadomo, czy Napieralskiego stać na zbudowanie programu zjednoczonej lewicy, czy nie jest intelektualnie i mentalnie do tego gotowy.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

sierpień 6th, 2008 @ 2:01 pm

Koniec okresu ochronnego

with 15 comments

Kilka dni temu, pisząc o Grzegorzu Napieralskim i jego zadaniach na przyszłość, czyli konieczności tworzenia nowej polityki lewicowej, wspomniałem, że na „rynku” politycznym znajduje się w dalszym ciągu duża grupa wyborców, którzy oczekują na swoją partię. Wspomniałem, że jest to raczej grupa centrowa i będzie ona rosła.
I jakby dla potwierdzenia mojego poglądy, tygodnik opinii (sic!), „Wprost” opublikował sondaż Pentora, z którego wynika, że PO ma 30% poparcia, PiS – 17%, SLD – 8%, a PSL – 4%. Nie znam techniki tego sondażu, ani na jakiej grupie i w jakim czasie był on robiony – ale niezbicie wynika z niego, że grupa niezdecydowanych powiększa się – głównie właśnie kosztem Platformy.

Platforma przegrywa na wszystkich frontach, nawet jeżeli wygrywa – to też wizerunkowo przegrywa, jak choćby w sprawie votum zaufania dla minister Ewy Kopacz. Dyskusja sejmowa wokół niej i ustaw, których kształtu w dalszym ciągu nie znamy – pokazuje, że paraliż decyzyjny i paraliż woli jest ogromny. Przegrywa w rozgrywce z urzędem prezydenta, który lekką i bezpieczną ręką wetuje wszystko, co mu rząd i koalicja podsunie, tym bardziej, że częściej są to knoty, jak nieuzgodniona ustawa medialna. Przegrywa również dlatego, że nawet dobre ustawy, jak nowel tzw. ustawy kominowej – są źle prezentowane.
PO traci również wizerunkowo. Afera sopocka, z prezydentem Karnowskim, został do końca „wygrana” medialnie przez Prawo i Sprawiedliwość i nawet kolejny happening Janusz Palikota nie pomógł w tej sytuacji.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

lipiec 27th, 2008 @ 5:46 pm

Napieralski i cztery wina

with 9 comments

Nowy szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Grzegorz Napieralski, wykazuje dość dużą inicjatywę polityczną i ruchliwość. Jest go pełno w mediach, ciągle ma nowe pomysły, w wielu przypadkach jest postrzegany, jako ciekawa “partia do wzięcia”. I dla koalicji rządowe i dla opozycyjnego PiS. Czy i jak potrafi z tego skorzystać?

Tuż po czerwcowym zwycięstwie w wyborach do władz partii, zamieścił na swoim blogu wpis, w którym postawił sobie jako główny cel uczynienie z SLD (lub formacji zjednoczonej lewicy) drugiej siły na scenie politycznej. Dlaczego nie pierwszej - tego nie wiemy. Brak wiary, zdolności, pomysłu programowego, czy może realizm? Wydaje się, że wszystko po trochu. Jednym konkretem, który Grzegorz Napieralski zamieścił w tym swoim wpisie - jest sprawa obrony Kodeksu Pracy. Dalej były hasła o obronie pamięci wszystkich, którzy walczyli o Polskę (?) oraz szerzej omówione sprawy walki o prawa kobiet - aborcja i zapłodnienia in vitro. Czyli - znany katalog tematów.
“Nasz program to Polska, w której odnajdą się wszyscy – wolna jak dziś Hiszpania, zamożna jak Skandynawia” - takie hasło się tam znalazło, tylko, niestety, bez opisu, co się za tym ma dokładnie kryć.
Potem był wyjazd do guru - Zapatero - ale jakoś nie widać po tej wyprawie przełożenia, w działaniach i konkretnych propozycjach.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

lipiec 24th, 2008 @ 6:34 pm

Rodzinny interes

with 9 comments

Nie zwrócono specjalnej uwagi na słowa Lecha Kaczyńskiego, który powiedział w wywiadzie radiowym, że to on kazała wyrzucić Kazimierza Marcinkiewicza ze stanowiska premiera rządu. Nie zwrócono również uwagi na to, co było motywem tego rodzaju NACISKÓW , z jego strony. Potem wprawdzie stwierdził, że to był tylko skrót myślowy - ale nie zmienia to kontekstu i wagi jego słów.

Otóż nie interes państwa, społeczeństwa, nawet nie interes formacji politycznej, z którą już właściwie oficjalnie się Lech Kaczyński utożsamia - lecz po prostu interes jego i jego brata.

W dniu wręczenia dymisji Marcinkiewiczowi i on i jego brat wypowiadali się o nim jak z największą atencją - wczoraj się okazało, że powodem głównym dymisji nie była jego nędzna praca - lecz to, że nie bronił Jarosława przed krytyką.

Lech Kaczyński twierdzi, że nie zlecał ani nawet nie prosił służb specjalnych o inwigilowanie Marcinkiewicza. Można być tego właściwie pewnym - bo podejrzewam, że Witold Marczuk, ówczesny szef ABW sam z siebie donosił usłużnie co trzeba. Lech Kaczyński posługuje się w swoje działalności skrótami - nie tylko myślowymi - lecz zarówno on, jak i jego brat są przyzwyczajeni do prowadzenia konsultacji poza oficjalną procedurą. Tak przynajmniej twierdzą rozmówcy Michała Majewskiego i Pawła Reszki, redaktorów “Dziennika”, którzy zebrali te informacje od byłych i obecnych pracowników Kancelarii Prezydenta.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

maj 28th, 2008 @ 6:46 pm

Nagana, czyli nagroda

with 8 comments


Rzadko się zgadzam z Lechem Kaczyńskim, ale dziś miał rację. Rzeczywiście, PO podjęło temat ukarania posła Janusz Palikota dopiero wtedy, kiedy odważył się powiedzieć głośno to, o czym polityczna poprawność do tej pory nie pozwalała - że Tadeusz Rydzyk powinien wreszcie odpowiedzieć na kilka trudnych pytań, w tym skąd ma pieniądze na działalność, gdzie są pieniądze stoczniowców gdańskich i dlaczego jego rozgłośnia nie płaci pieniędzy za koncesję, ponieważ stale, dzień w dzień, łamie przepisy o nadawcy społecznym. Zapraszam codziennie na 13.10 - i proszę posłuchać przeglądu prasy krajowej tej stacji…Nie świadczy to dobrze o Platformie i Chlebowskiemu, bozamiast robić szopkę na klubie parlamentarnym - powinni zwrócić się do ministra Ćwiąkalskiego z wnioskiem o przejrzenie postępowań wobec Tadeusz Rydzyka i jego finansisty - ojca Króla.

Myli się jednak Lech Kaczyński, Palikot nie mówił rzeczy niemądrych o nim - mówił rzeczy nad wyraz mądre - tylko nie dla każdego zrozumiałe, ale to problem już jego, prezydenta. Już wiemy, że o zdrowiu Lecha nie dowiemy się wcześniej, niż jesienią.

Karą dla Palikota jest nagana na piśmie, którą zapewne poseł sobie powiesi na ścianie gabinetu, jak wyraz swojego zwycięstwa. Słusznie zauważono, że jego wartość jest ponad wartością człowieka udającego księdza i człowieka udającego męża stanu ( “O ludziach marnych rozmawiajmy językiem marnym”).

Kazimierz Kutz powiedział wczoraj w TVN 24, że Palikot “przyszedł do polityki z literatury, z Gombrowicza, a nie magla politycznego“. Tak, i doskonale się dostosował się do warunków politycznego układu względności.

Myślę, że to nie koniec happeningów Palikota. Postępuję on zgodnie z Gombrowiczem, który w “Ferdydurke” napisał;

“Bo nie ma ucieczki przed gębą, jak tylko w inną gębę. A przed człowiekiem schronić się można tylko w objęcia innego człowieka. Przed pupą nie ma zaś w ogóle ucieczki – ścigajcie mnie, jeśli chcecie!”

No to spróbujcie go złapać!

Azrael

Written by Azrael

maj 27th, 2008 @ 6:10 pm

Polska Lewica, a paradygmat lewicy

with 19 comments

Miałem okazję, na zaproszenie Leszka Millera, byłego premiera i szefa (niektórzy również mówią - nieszczęścia) Sojuszu Lewicy Demokratycznej, uczestniczyć w jej pierwszym, pełnym wyborczym zjeździe jego nowej partii - Polskiej Lewicy. Został on nazwany I Zgromadzeniem Krajowym, nie kongresem, czy zjazdem - lecz właśnie zgromadzeniem.

Nie uczestniczyłem w pełnych obradach - ich pierwszą część, organizacyjną, można sobie obejrzeć na stronie partii - Leszek Miller zaprosił mnie na część programową, zaczynającą się jego wystąpieniem. Zapewne wkrótce znajdzie się w internecie jego pełna treść, więc nie będę go streszczał. Kilka tematów w nim poruszonych i haseł było dość ciekawe.

Miller zaakcentował, poza oczywistymi sprawami solidaryzmu społecznego, bardzo nowoczesne podejście do miejsca Polski w Europie. Hasło, jakie padło z trybuny, brzmiało mniej więcej;
“PRL był moją Ojczyzną, III RP jest moją Ojczyzną, a Europa będzie moją Ojczyzną” - choć po ostatnim członie tej deklaracji oklaski z sali były dość umiarkowane…

Czyli sprawy integracji europejskiej są mu bardzo bliskie. Po raz kolejny można było usłyszeć z jego ust dość radykalny i nowatorski projekt Federacji Państw Zjednoczonych Europy. Również jednoznacznie Leszek Miller popiera ratyfikacje Traktatu Lizbońskiego - i oczywiście walkę o Kartę Praw Podstawowych. Leszek Miller widzi przyszłość Polski w strukturach Unii Europejskiej i namawia – jak na klasycznego liberała gospodarczego przystało – do wejście do strefy euro.(Integracja ważniejsza, niż suwerenność)

Dalej oczywiście było o rozdziale państwa i kościoła (Wolność sumienia i państwo świeckie), o równym dostępnie do nauki i edukacji (Równość ważniejsza, niż dobre urodzenie, Edukacja ważniejsza, niżindoktrynacja), ochronie zdrowia (Zdrowie ważniejsze, niż pieniądze), nauce (PAN ważniejszy, niż IPN).
I na końcu tego programu merytorycznego - ale jako jedno z najważniejszych zagadnień, były premier zwrócił uwagę na wagę i znaczenie internetu - we wszystkich jego aspektach (Internet ważniejszy, niż zaścianek).

Dużą cześć swojego przemówienia Leszek Miller poświęcił sprawie Rywina i temu, jak została ona wykorzystana do zniszczenia lewicy, jako formacji, jego osobiście i SLD. Bardzo mu ta sprawa ciąży - i zdaje sobie sprawę, że ten problem najbardziej obciąża jego hipotekę polityczną. Nie koniecznie z jego własnej woli.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

maj 26th, 2008 @ 11:11 przed południem

„Jak długo im będzie stać?”

with 5 comments


W samym środku „pisowskiej nocy”, w sierpniu 2006 roku napisałem artykuł pod powyższym tytułem, zastanawiając się, dlaczego Prawo i Sprawiedliwość miało wtedy tak wysokie i stabilne notowania, sondaże popularności. Nie były one wprawdzie tak wysokie, jak ma w obecnym czasie Platforma Obywatelska, sam premier i rząd – ale utrzymywały się one na niezmiennym poziomie przez wiele miesięcy. Kaczyzm wydawał się ideologią panującą, na cztery ,co najmniej, lata kadencji. Jak się skończyło – wiemy wszyscy.

Moje wnioski były następujące – trwałe poparcie społeczne dla PiS i Jarosława Kaczyńskiego polegało na tym, że partia ta posiadała sprawny system komunikacji z wyborcami, polegający na tym, że jako pierwsza partia w Polsce zdecydowanie skierowała się w stronę konkretnej grupy wyborców – grupy wyborców „przegranych.
Ani SLD, a ani poprzednie partie prawicowe nie stosowały takiego jeżyka i takiego zabiegu socjologicznego. PiS przeciwstawiał tych przegranych pozostałej części społeczeństwa.

Po drugie – opozycja atakowała PiS i jego rząd za sprawy, które nie miały nic wspólnego z życiem społeczeństwa, jego potrzebami i bolączkami codziennym, a na które jakoby są dobre, łatwe recepty.
Po trzecie – PiS zaadaptował i scalił – na krótko, na szczęście – elektorat prawicy - Jarosław Kaczyński nigdy nie ukrywał, że jego ideą jest stworzenie wielkiej formacji prawicowej. Jednocześnie skutecznie niszczył i zniszczył Ligę Polskich Rodzin i Samoobronę – powoli przejmując ich elektorat.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

maj 19th, 2008 @ 5:25 pm

“TVP delendam esse!”

with 5 comments

Platformie Obywatelskiej udało się przeforsować w Sejmie ustawę o zwolnieniu części obywateli z płacenia haraczu na instytucje, nad którymi nie ma praktycznie żadnego nadzoru. Czyli na TVP i Polskie Radio.
I społeczeństwo nie ma nadzoru, jak również właściciel – czyli Skarb Państwa.

Zwolnieni z tego płacenia zostali na razie tylko emeryci, trwale niezdolni do pracy renciści i bezrobotni – ale oznacza to, że wpływy wynikające z abonamentu będą o około 60 mln mniejsze.

Oczywiście „książęta” mediów, Andrzej Urbański i Krzysztof Czabański poddali krytyce te decyzje. Według nich oznacza to likwidację Polskiego Radia i osłabienie konkurencyjności TVP.

Wydany przez TVP – czyli Urbańskiego – komunikat stwierdza, że;

“tak drastyczny spadek przychodów z abonamentu, a także zapowiadana przez koalicję rządową jego całkowita likwidacja, doprowadzą w niedalekiej przyszłości do sytuacji, gdy TVP nie będzie w stanie realizować ustawowych zadań misyjnych, współtworzyć i upowszechniać dzieł kultury, dbać o tożsamość narodową Polaków, inicjować i rozwijać debatę w najważniejszych sprawach społecznych i państwowych” (PAP).

Stało się słusznie – jeżeli nie udało się do tej pory przekształcić Telewizji Polskiej w spółkę społeczną, nadzorowaną przez organ społeczny – bo KRRiT jest ciałem POLITYCZNYM – to należy ją właśnie zlikwidować. Moloch, zatrudniający 4700 osób, mający „na pokładzie” 30 związków zawodowych, którym steruje biuro reklamy (słowa medioznawcy Karola Jakubowicza), za misję uchodzi „Taniec z Gwiazdami”, Kammel bierze 60 tysięcy złotych za twarz i na twarz, za to, że tylko jest – bo talentów to on żadnych nie ma, za to, że jest, a szefem jest polityczny namiestnik – nie da się przekształcić. Ona musi zostać zlikwidowana jako twór organizacyjny pod nazwą TVP S.A.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

maj 11th, 2008 @ 9:44 przed południem

Platforma: kołtunizm vs. eudajmonizm

with 10 comments

Czy Platforma Obywatelska jest partią pluralistyczną, wielowątkową? Jeżeli ktoś miał wątpliwości – to działania i wypowiedzi niektórych z jej członków powinny to rozwiać. W tej formacji znajdzie się miejsce i dla krakowskiego polityka, któremu się wydaje, że żyje w czasach „Teczki Stańczyka” i modernisty, który uprawia politykę w wersji popowej.

Janusz Palikot to człowiek i polityk, który ma zdolność do kontrolowanych prowokacji, właśnie bardziej w stylu pop, niż politycznych. Przynosi to jednak zamierzone efekty, ponieważ stymuluje poglądy i poprzez ekstrawaganckie stawianie pytań i zachowanie posła – wywołuje konkretne, pożądane przez niego reakcje przeciwników politycznych.

Jego polityczny perfomance z koszulką z napisem „Jestem gejem” miał wskazać na to, że każdy może i powinien w Polsce czuć się dobrze i być tolerowany – gej, Żyd, inne osoby marginalizowane z różnych względów. Zadając pytanie o zdrowie Lecha Kaczyńskiego na swoim blogu – wywołał dyskusję o tym, jaki margines życia prywatnego może – a jaki tylko powinien – być skrywany przez osobę publiczną. Właśnie przez osobę, która pracuje dla państwa, wręcz mu służy – i co do zdrowia której powinniśmy posiadać wiedzę. Nie dla potrzeby prywatnej ciekawości - lecz dla dobra społeczeństwa i państwa.

Palikot jest niebezpieczny – ale nie dla obywatela, nie dla państwa i jego porządku publicznego – ale dla kołtuna, któremu zadanie trudnych pytań burzy jego sztuczne poczucie bezkarności i wywyższenia ponad społeczeństwo.

Lech Kaczyński zgodził się na wydanie oświadczenia o swoim stanie zdrowia, w formie publicznej opinii lekarzy.
I wreszcie wszyscy się dowiedzą, czy zachowania Lecha Kaczyńskiego mają racjonalne podłoże w jego stanie zdrowia, czy może jednak są przyczyną cech wrodzonych i nabytych w trakcie jego kariery życiowej.

Palikot oczywiście stosuje zabieg i formułę prowokacji także w swoich utylitarnych celach, dla zapewnienia sobie publicity, ale jednocześnie działa w interesie publicznym, nagłaśniając przy okazji działania swojej komisji sejmowej, która ściga urzędnicze patologie. A że realizuje swoje poczucie hedonizmu, jako miłośnik życia – to jest to wartość dodana.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

kwiecień 22nd, 2008 @ 1:33 pm