Archive for the ‘Music’ Category
Muzyka weekendowa - RHCP
Dziś poszedłem trochę na łatwiznę. Choć życie członków było co najmniej burzliwe, dla wielu tragiczne i nie łatwe.
Red Hot Chilli Peppers - grupa wspaniała, mająca tak naprawdę już 30 lat, bo główni i jedyni pozostali w zespole członkowie - Anthony Kiedis i Michael Balzary pierwszy zespół założyli w Los Angeles już w roku 1978.
Zespół miał wzloty i upadki, jego drogę znaczy heroinowy szlak i trupy. Ale muzyka broni się doskonale - a ostatni podwójny album - Stadium Arcadium - jest jednym z najlepszych.
Grają rock, klasyczny i z elementami funku.
Dla mnie pierwsza 10. w historii rocka - a na pewno przed znienawidzonym przeze mnie U2…
Inne nagrania - na blogu video.
I miłego weekendu.
Azrael
Muzyka na weekend - Bregović
Goran Bregović - kompozytor bałkański, znany zapewne wszystkim. Bez niego nie można sobie wyobrazić filmów Emila Kusturicy, choć pisał muzykę i dla innych. Niestety, też dla Krzysztofa Krawczyka…
.
Właściwie wszystko, co skomponował jest unikalne i nie trzyma się żadnej konwencji muzycznej, no, może poza rzeczami, które wprost nawiązują do muzyki bałkańskiej.
Mało kto jeszcze pamięta, że Bregović był kiedyś liderem słynnego zespołu rockowego “Bijelo Dugme”, a jego kariera, paradoksalnie, jest rezultatem wojen bałkańskich. Gdyby nie one - być może nie osiadł by na stałe w Paryżu i nie stał się obywatelem Świata.
Reszta na blogu video.
Azrael
Dziś INXS
INXS - grupa australijska, jeden z dwóch moich ulubionych zespołów z tego kontynentu (drugim jest “Midnight Oil”). Podobnie jak wiele innych grup rockowych - naznaczony tragedią - śmiercią wokalisty i autora tekstów - Michale’a Hutchence’a.
Dobry, oryginalny zespół, jeszcze nagrywa i występuje - ale historyczna kariera skończyła się wraz ze śmiercią wokalisty w 1997 roku.
Pozostałe nagrania - VideoBlogu
Miłego (choć w Polsce deszczowego) weekendu.
Azrael
Czesław
Zapewne już większość z Was słyszała o Czesławie Mozilu, nowej gwieździe polskiej sceny muzycznej. Czesław śpiewa - i to nie od dziś, ale dopiero zauważenie go w internecie, oraz zwrócenie na niego uwagi przez Kasię Nosowską z “Heya” pozwoliło mu zaistnieć.
Nie jest do naturszczyk muzyczny, jak by ktoś sądził, ale jego śpiewanie można zaliczyć do nurtu “muzyki naiwnej”.
Jest w nim coś ze Śląska - jest polskim emigrantem w Danii, urodził się w Zabrzu - i coś z “Piwnicy pod Baranami”. Nie wiemy, czy to sensacja jednego sezonu - czy znajdzie się ktoś, kto nim dalej pokieruje. Bo jak sobie o nim poczytacie - on potrzebuje przyjaźni i wsparcia.
Inne nagrania na VideoBlogu
Pozdrawiam
Azrael
Alabama song
Mały eksperyment muzyczny, na weekend;
Odchodzę na dziś od jednego wykonawcy, na rzecz jednej piosenki;
“Alabama Song”, Kurta Weilla. Najbardziej znana, poza oczywiście musicalem Bertolda Brechta, z wykonania zespołu “The Doors”. Popatrzcie i posłuchajcie, jak można też inaczej śpiewać ten utwór.
Niestety - nie znalazłem satysfakcjonującego wykonania w języku niemieckim - a tylko w nim brzmi najpełniej.
Pozostałe, nieoczekiwane czasem, wykonania - na blogu video.
Miłego weekendu
Azrael
Supertramp
Muzyka na dziś - brytyjska grupa “Supertramp”.
Grają już ponad 35 lat - rock progresywny, wyróżniają się świetnym brzmieniem i doskonałą instrumentacją. Szefem i motorem grupy jest Roger Hodgson.
Pozostałe nagrania - na blogu muzycznym.
Pozdrawiam
Azrael
P.S. Omówienia przedstawienia plenerowego Donalda Tuska dla dzieci i emerytów - nie będzie. Bo i po co? Lista spraw, których premier nie poruszył w piątkowy wieczór, przed swoją kancelarią - jest długa.
Niestety - forma i kaznodziejsko splecione ręce wypełniły 7 minut, 44 sekundy przedstawienia. Szkoda - zmarnowana szansa.
A.
Joe Cocker
Dziś mamny na tapecie znów kogoś wielkiego - Joe Cocker.
Gra od słynnego Woodstock (z przerwamu na leczenie licznych, typowo rockowych schorzeń
- alkoholizmu i narkomanii). Jeżeli ktoś potrafi coś zaśpiewać lepiej, niż w oryginale - to jest to właśnie Cocker.
Na początek - obok słuchania - także coś do popatrzenia. Kim - wiadomo, Mickey - jeszcze nie zniszczony.
Inne nagrania - jak zwykle, na muzycznym blogu.
Miłego popołudnia - i niedzieli. U mnie jest przepięknie…
Azrael
Eric Clapton
Tydzień był w polityce w miarę spokojny, to na weekend - też trochę relaksu i spokoju.
Nagrania tytana muzyki, króla białego bluesa - Erica Claptona.
Wyjątkowe - bo na żywo i z gitarą akustyczną.
Większość nagrań pochodzi ze słynnego koncertu dla stacji MTV (1992 rok?). Był jeden z pierwszych, jeżeli nie pierwszy koncert z kategorii “unplugged”, transmitowanych przez tą stację.
O Claptonie pisać nie będę - wszyscy go znają i wiedzą, że jest to postać nie tylko historyczna, a wręcz fundamentalna dla rocka i bluesa.
Na blogu video - jak zwykle reszta.
Miłego słuchania
Azrael
Dziś znów klasyka rocka
Klasyka rocka brytyjskiego, jednak wiecznie żywa. Zespół Genesis.
Grają od roku 1967 – i grają dalej. Rock progresywny, a po odejściu Steve Hacketta - soft rock.
Fundamentalny skład grupy to:
Tony Banks - instrumenty klawiszowe
Phil Collins - perkusja, śpiew
Peter Gabriel - flet, śpiew
Steve Hackett - gitara
Anthony Phillips - gitara, śpiew
Mike Rutherford - gitara, gitara basowa
Muzycy angażowali się też w inne przedsięwzięcia ( Mike and Mechanics), kariery solowe. Ale grupa od roku 2006 znów gra. Peter Gabriel i Phil Collins zrobili również wielkie kariery solowe (ten drugi także aktorską).
Miłego słuchania – inne nagrania na moim blogu video.
Pozdrawiam
Azrael
Chuck Mangione
Wracamy po tygodniowej przerwie od pisania. Nic się takiego naprawdę nie zdarzyło, aby nie można było sobie odetchnąć w spokoju. Michał Kamiński z Jackiem Kurskim, młócka na temat Tybetu, łapanie Sowińskiej za słowa… znamy to i wiemy, że to tematy zastępcze.
Wracamy, zwyczajem weekendowym, do muzyki.
Dziś wybitny amerykański trębacz i kornecista, włoskiego pochodzenie – Chuck Mangione.
Muzyk kojarzony z jazzem – ale prawdziwą sławę zyskał, komponując muzykę do filmu „Children of Sanchez”.
Klarowny dźwięk, dobry feeling, dobra muzyka z pogranicza jazzu i funky.
Miłego słuchania – reszta – na blogu muzycznym.
Pozdrawiam
Azrael
Dziś na ostro
Dużo się ostrych rzeczy działo ostatnio w polskiej polityce. Tydzień przyniósł takie napięcia, jakich do tej pory, nawet za rządów Jarosława Kaczyńskiego – nie przeżywaliśmy. Jak sądzę – jest to jeden z kluczowych momentów w historii najnowszej, po roku 1989. To jest walka o oblicze kraju w Europie i jego dalszej drogi. Źle się dzieje, że rozgrywane jest to w taki sposób – wydaje mi się, że Donald Tusk powinien wzmocnić swój mandat społeczny, właśnie poprzez referendum.
Tyle wstępu. Dziś w związku z tym też coś porywającego – czyli brytyjska grupa Black Sabbath.
Informacje o formacji – na Wiki.
Reszta na blogu video – na końcu mała niespodzianka.
Pozdrawiam
Azrael
Bob Dylan
Dziś w ramach muzycznego weekendu – znów ktoś wyjątkowy – Bob Dylan. Przepraszam, że trochę później – ale wczoraj uległem nowej, świeckiej tradycji i byłem na spotkaniu naszej – klasy… po raz pierwszy od 30 lat… rewelacja, polecam na podniesienie sobie nastroju!
Za Wiki;
Jest jedną z najważniejszych postaci muzyki popularnej ostatnich pięciu dekad. Swój indywidualny styl oparł na wielu gatunkach muzycznych, od tradycyjnego amerykańskiego folku i country-bluesa do muzyki gospel, rock and rolla, rockabilly, czy angielskiej, szkockiej i irlandzkiej muzyki folkowej, a także jazzu i swingu. Występuje z gitarą akustyczną, elektryczną, keyboardem, harmonijką ustną.
[...]
Choć Bob Dylan nigdy nie ukończył uniwersytetu, wielokrotnie otrzymał tytuł doctor honoris causa prestiżowych uczelni, z czego osobiście odebrał tylko dwie (Uniwersytetu Princeton w 1970 roku i szkockiego Uniwersytetu St. Andrews w roku 2004). Jest też laureatem wielu nagród muzycznych i literackich. Siedem razy nagradzany był nagrodą Grammy. W 2000 otrzymał Oskara w kategorii najlepsza piosenka za Things Have Changed z filmu Wonder Boys. Wielokrotnie nominowany był do Literackiej Nagrody Nobla, której jednak nie otrzymał.
Ja dodam tylko od siebie, że ten poszukujący artysta zrewolucjonizował amerykańskiego rocka i folka – bo to on był prekursorem grania elektrycznego.
Reszta – jak zwykle – na blogu video
Miłego weekendu
Azrael
Muzycznie - Clannad
Wracamy powoli do pisania
Dziś w przeglądzie muzycznym na weekend – klasyka pop muzyki gaelickiej – Clannad.
To rodzinna grupa irlandzka, grająca już dobrze ponad 30. lat. Znana w Polsce, głównie z muzyki do serialu „Robin Hood”, z młodym Connerym w roli głównej.
Do rodziny należy też słynna nie mniej – Enya.
Muzyka, z biegiem czasu, coraz lepsza aranżacyjnie i brzmieniowo – stała się podkładem do wielu filmów – w tym słynnego „Brokeback Mountain”.
Doskonała muzyka relaksacyjna, dobra na weekend.
Informacje na temat zespołu – na stronie oryginalnej zespołu i w Wiki.
Reszta – jak zwykle na moim blogu video.
Miłego odpoczynku
Azrael
Elektroniczne granie
W poprzednim tygodniu graliśmy Vangelisa, więc w tym pozostaniemy w kręgu muzyki elektronicznej.
Mike Oldfield, działający na rynku muzycznym od ponad 35 lat, jego kariera światowa, jak zapewne wszyscy wiedzą, zaczęła się od słynnego albumu „Tubular Bells”, wydanego w roku 1973…
Potem były inne, również instrumentalne płyty, ale także krótsze formy, jak słynne (i już znienwidzone przeze mnie „Moonlight Shadow”).
Komponuje i koncertuje do dziś, w marcu ma się ukazać jego następna płyta.
Bez Oldfielda nie byłoby progresywnego rocka, jego muzyka jest też ilustracyjna – była wykorzystwana w filmach a nawet grach komputerowych.
Idealne odprężenie na weekend.
Reszta – na VideoBlogu
Pozdrawiam
Azrael
„Behemoth” wreszcie popularny w Polsce!

Znakomity zespół deathmetalowy, „Behemoth”, znany szeroko w Europie Zachodniej (ostatnio grał we Francji, gdzie nagrał też krążek DVD) i walczący o rynek USA – zdobywa popularność w Polsce.
Polski deathmetal, którego najbardziej znanymi przedstawicielami są zespoły „Kat” i „Vader” - działa poza polskim „szołbiznesem”. Ten jest zajęty promocją kolejnych Flint, Kasi Cerekwickich, lub muzyki poważniejszej, rzekłbym – uduchowionej, jaką tworzy Rubik, opsss, Pan Rubik, jak się każe tytułować.
Ale zawsze w Polsce działał impresariat niezależny, acz zaangażowany.
Mogła się o tym przekonać swego czasu Katarzyna Kozyra, działająca na styku różnych sztuk, uprawiająca sztukę z zakresu tak zwanej sztuki krytycznej. O niej „impresariat” katolicki pamiętał już w latach ‘90…










