Azrael – zwykłe pisanie

Lobotomia katolicka

Opublikowany w Kościół, Państwo, Polityka, Polska, Popaprańcy by Azrael w dniu czerwiec 20th, 2008

Dobrze, że istnieje wolność słowa, że mamy demokrację, internet i możliwość swobodnej wypowiedzi. Dzięki temu istnieją w sieci takie miejsca, w których niczym nie skrępowane wypowiedzi pozwalają na obnażenie prawdziwych i skrywanych ciągot i prawideł postępowania, ku jakim dążą wybrane środowiska katolickie.

Pisałem kilka dni temu, że w Polsce mamy do czynienia z utajnioną wojną religijną, że środowiska fundamentalistów katolickich dążą do zawłaszczenia już nie tylko umysłami ludzi, lecz również przenikają do struktur państwa – lub starają się wywierać nacisk „moralny” na instytucje państwowe.
Działanie to uwidoczniło się w sprawie „Agaty” i aborcji jej płodu, gdzie dopiero determinacja matki i monitoring mediów pozwolił dziewczynie skorzystać z przysługujących jej praw.
Nie koniec jednak; Okazuje się, że hunwejbini katoliccy broni nie złożyli. Na Forum Frondy (skądinąd ciekawego pisma) pojawiła się kopia listu, wystosowanego do biskupa radomskiego, Zygmunta Zimowskiego, wzywającego do zbadania czy minister Ewy Kopacz nie popełniła przestępstwa prawno – kanonicznego. Autorzy listu wskazują, że Ewa Kopacz, wskazując „Agacie” szpital, w którym ta mogła dokonać aborcji, złamała kanon 1329 §2, Kodeksu Prawa Kanonicznego, co skutkuje ekskomuniką – dla niej, jako wspólnika aborcji. Dziewczynka, zgodnie z kanonem 1398 KPK – jest ekskomunikowana automatycznie.

Sprawa ma wymiar poważny, i nie incydentalny. Nie tylko z punktu wiedzenia pojmowania obowiązków i posłuszeństwa katolików wobec wiary, ale również tego, co obywatel, a zawężając to – urzędnik państwa – katolik – powinien uczynić, kiedy zachodzi – uwaga! - według kanonów Kościoła Katolickiego – konflikt sumienia.

Wątpliwości nie ma redaktor Tomasz Terlikowski, który w komentarzu do tej sytuacji pisze;

Jej publiczne deklarowanie (a minister Kopacz czyniła to wielokrotnie) zobowiązuje do konkretnych wyborów, działań i decyzji, a także do świadomości, że – nawet gdy wypełnia się rolę urzędnika państwowego – to działać trzeba w zgodzie z nauczaniem katolickim i sumieniem, a nie suchymi zapisami prawa.

Sprawa jest jasna – sumienie minister Kopacza – i wszystkich katolików – nie jest sumieniem własnym, lecz sumieniem, które podlega kanonowi nauczania katolickiego. Jeżeli pojawi się w związku z tym sytuacja, że na szali stanie zagrożenie życia kobiety, w wyniku ciąży, to KATOLICKIE SUMIENIE każe je poświęcić dla dobra doktryny, narzuconej przez KK. Tak właśnie się realizuje wolność sumienia i wolność wyboru według katolików.

Oczywiście, w tym wypadku sprawa ma jeszcze wymiar dodatkowy – według Terlikowskiego, urzędnik państwowy, kiedy zachodzi konflikt pomiędzy KATOLICKIM SUMIENIEM a prawem, czyli – państwem – powinien złamać prawo…

Terlikowski, jak każdy doktryner, który obciął sobie prawo do samodzielnego myślenia – stawia prymat zapisów Kościoła Katolickiego ponad prawo państwa. Jednym słowem – ponad dobro państwa i jego społeczeństwa.

To, że dokrynerscy katolicy, służący Kościołowi, bez zastrzeżeń, nie kierują się dobrem współobywateli – jest wiadome od dawna. Ale po tej sprawie widać, że chętnie by taką moralną lobotomię, obcięci zdolności myślenia kategoriami państwa i współobywateli – wprowadzili jako obowiązujące przepisy prawa.

Szantaż pseudo moralny, jaki chcą wprowadzić katoliccy konserwatyści w Polsce obróci się przeciwko nim.
Tylko, że nie wiadomo, czy następnym razem, przy podobnej sytuacji, gdy tak zwani obrońcy życia poczętego nie wywrą nacisku, aby utrzymać ciążę pozamaciczną – nie skończy się to tragedią.

Katoliccy hunwejbini widzą tylko jedną stronę – stronę fanatycznego posłuszeństwa instytucji Kościoła Katolickiego – reszta się nie liczy. Przede wszystkim – nie liczy się człowiek.

Azrael

Wojna ideologiczna z Kościołem?

Opublikowany w Kościół, Państwo, Polityka, Polska, Społeczeństwo, demokracja by Azrael w dniu czerwiec 16th, 2008

Po wyborach październikowych 2007 roku wydawało się, że rządy Donalda Tuska i szybko przez niego stworzonej koalicji będą pozbawione jakichkolwiek konotacji ideologicznych. Że możemy się raczej spodziewać spokojnego okresu rządów, bardziej technokratycznego, bez napięć społecznych, a już bez konfliktów ideologicznych na pewno. Okazało się, że bardzo się w tej materii pomylono, ponieważ spór ideologiczny, a ściśle, spór pomiędzy Kościołem a państwem - i społeczeństwem - toczy się stale. Można śmiało napisać, że jego temperatura jest tak wysoka, jak nie była od ponad 10 lat.

Praktycznie od samego początku Kościół Katolicki jest w natarciu. Główne tematy sporu, to sprawa zapłodnień in vitro, religia w szkołach - a ostatnio najważniejsza sprawa, dla kobiet - kwestia ich prawa do aborcji. O tym później.

(więcej…)

Czytanki (nie)oszołomów 2008 - 06 - 14

Opublikowany w Czytanki (nie)oszołomów, Kościół, Polityka by Azrael w dniu czerwiec 14th, 2008

Blogerzy w większości są raczej anonimowi. Poza tymi, którzy są dziennikarzami, politykami, piszącymi na tematy niekontrowersyjne, lub mają taką pozycję, że im wolno. Są jednak tacy, którzy piszą pod własnym nazwiskiem, jednocześnie nie stroniąc od tematów ostrych i pokazując odbiegające od polskiej “normy” poglądy.

Jednym z nich jest Tomek Łysakowski, młody, ale już dość znany socjolog. Wykładowca na SWPS, komentator, ateista. Zapewne czytelnikom mojego bloga znany - a jak nie - warty poznania.

Dziś jeden z jego artykułów, na temat, który w Polsce może wzbudzać furię w “zdrowej, katolickiej tkance narodu”.

——————————————————————————————————————-

(więcej…)

Totalitaryzm katolicki

Opublikowany w Kościół, Media, Państwo, Polityka, Polska, Społeczeństwo, demokracja by Azrael w dniu czerwiec 12th, 2008

Sprawa gimnazjalistki z Lublina, Agaty, rozpala polskie media i internet od kilku dni. To co się w nich dzieje, ma się nijak do sprawy Alicji Tysiąc, czy łomżynianki, która również nie otrzymała zgodny i możliwość usunięcia ciąży z powodu bardzo prawdopodobnej (potwierdzonej) wady genetycznej płodu. Czy tylko chodzi tu o to, że jest to sprawa tak młodej osoby, czy jest to sprawa, że mamy do czynienia z gwałtem, czy może chodzi o coś innego?

I tamte sprawy, jak również sprawa Agaty - są sprawami, które można zakwalifikować jako sprawy z jednego zakresu - prawa do przerwania ciąży z ważnych powodów społecznych. Bo czyż zdrowie, zagrożenie życia, nie jest powodem społecznym? Jest oczywiście.

Cała sprawa ma inny wymiar. Stała się ona polem bitwy dotyczącej nie tego, czy prawo w Polsce ma być przestrzegane - po wszystko wskazuje, że i Agata i jej matka mają pełne prawo do swojej decyzji - lecz na ile organizacje zwące się “pro life” mają prawo łamać to prawo, wywierając wpływ na niezależnego obywatela, na organy państwa, na służbę zdrowia. Na ile, reasumując, Kościół Katolicki, który stoi za tymi organizacjami, ma wpływ na życie prywatne obywatela, na organy porządku publicznego i na państwo jako całość.

(więcej…)

Barbarzyńcy w sutannach

Opublikowany w Kościół, Polska, Popaprańcy, Społeczeństwo by Azrael w dniu maj 6th, 2008

To, że Jan Paweł II jest w Polsce głównie postrzegany jako ikona kościelna i element tradycji ludycznego kościoła – to jest wiadome od dawna, było to jasne już za życia polskiego papieża. Tak zwany kult papieski jest jak najbardziej merkantylny, z jednej postać i słowa JP II, dowolnie i swobodnie użyte, mają legitymizować działania polskiego kościoła instytucjonalnego, z drugiej strony mają utrzymywać rzesze ludzi w ryzach i porządku – bo przecież nic nie utrzyma niewykształconego wiernego, niż oblicze znanego człowieka wyniesionego na ołtarze. Stąd te przebieranie nogami i powszechne naciski, aby już, zaraz, ogłosić Wojtyłę błogosławionym – a najlepiej od razu świętym. Jednak, jak się okazuje, Benedykt XVI nie pali się do tego za bardzo.

Pytanie, co pozostało po Janie Pawle II – nabiera ostatnio nowego wymiaru. Pozostało niewiele - dużo w sferze otoczki, mało w sferze ducha i wartości. Ale za to pozostało jego truchło, po które, dla realizacji swoich celów i interesów sięgają polscy księża.

Jakiś czas temu pojawiła się sugestia (bodajże biskupa Tadeusz Pieronka), aby wyjąć serce ze zwłok JP II i przenieść je do Polski, na Wawel. W międzyczasie padł pomysł, aby go przenieść z Grot Watykańskich do bazyliki św. Piotra i wystawić, niczym Lenina, na postumencie, na widok publiczny w szklanej trumnie.

(więcej…)

Czytanki (nie)oszołomów - 2008 - 05 - 03

Opublikowany w Czytanki (nie)oszołomów, Kościół, Polityka, Polska, Popaprańcy by Azrael w dniu maj 3rd, 2008

Matkę_Kurkę znają wszyscy. Najbardziej rozpoznawalna postać polskiego politycznego internetu, człowiek o niezależnych, racjonalnych i zdecydowanych poglądach. Pisze doskonale - choć dość specyficznym stylem. Głównie na tematy bieżące - ale czasem z pod jego klawiatury wychodzi tekst bardziej przekrojowy. Oto jeden z tych tekstów, które powinny być wydane w jego zbiorze felietonów.

(więcej…)

Patriotyzm społeczny

Opublikowany w Kościół, Polityka, Polska, Społeczeństwo, demokracja by Azrael w dniu maj 2nd, 2008

Wczoraj pisałem o patriotyzmie ideologicznym, a właściwie – o zawłaszczaniu go przez różnego rodzaju grupy społeczne i polityczne dla własnych, utylitarnych celów. Dziś może więc trochę o tym, czym ten patriotyzm powinien być, jak go oddzielić od ideologii i sztywnych definicji. Doktrynalność pojmowania patriotyzmu przez sztywne przyporządkowanie go Ojczyźnie – prowadzi szybko do nacjonalizmu. Nie tego nacjonalizmu, odwołującego się do prymatu własnego narodu, jego praw ponad inne narody – lecz takiego, który każe przedkładać państwo jako strukturę ponad prawa jednostki, grup lokalnych, społeczeństw lokalnych (małych ojczyzn). Tak rozumiany nacjonalizm staje się z kolei podstawą właśnie ideologii dla grup szowinistycznych, takich jak NOP, czy środowisko radiomaryjne.

Dzisiejsze święto flagi jest oczywiście potrzebne, tak samo jak jutrzejsze obchody kolejnej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Pamięć narodu jest ważna, pod warunkiem, że nie jest krzywiona ideologicznie (a z reguły jest – jak choćby w przypadku wielokrotnie przeze mnie omawianej sprawy zawłaszczenia przez Kościół Katolicki Świątyni Opatrzności), jest ona podstawą wychowania obywatelskiego. Tylko, że te obchody i położenie nacisku na symbole narodowe – to zabawa ikonograficzna, zabawa symbolami. Za tym nie stoją żadne odniesienia, żadne wnioski – tylko retoryka i gra „dumą narodową”.

(więcej…)

Platforma: kołtunizm vs. eudajmonizm

Opublikowany w Kościół, Państwo, Platforma, Polityka, Polska, Popaprańcy, Społeczeństwo, demokracja by Azrael w dniu kwiecień 22nd, 2008

Czy Platforma Obywatelska jest partią pluralistyczną, wielowątkową? Jeżeli ktoś miał wątpliwości – to działania i wypowiedzi niektórych z jej członków powinny to rozwiać. W tej formacji znajdzie się miejsce i dla krakowskiego polityka, któremu się wydaje, że żyje w czasach „Teczki Stańczyka” i modernisty, który uprawia politykę w wersji popowej.

Janusz Palikot to człowiek i polityk, który ma zdolność do kontrolowanych prowokacji, właśnie bardziej w stylu pop, niż politycznych. Przynosi to jednak zamierzone efekty, ponieważ stymuluje poglądy i poprzez ekstrawaganckie stawianie pytań i zachowanie posła – wywołuje konkretne, pożądane przez niego reakcje przeciwników politycznych.

Jego polityczny perfomance z koszulką z napisem „Jestem gejem” miał wskazać na to, że każdy może i powinien w Polsce czuć się dobrze i być tolerowany – gej, Żyd, inne osoby marginalizowane z różnych względów. Zadając pytanie o zdrowie Lecha Kaczyńskiego na swoim blogu – wywołał dyskusję o tym, jaki margines życia prywatnego może – a jaki tylko powinien – być skrywany przez osobę publiczną. Właśnie przez osobę, która pracuje dla państwa, wręcz mu służy – i co do zdrowia której powinniśmy posiadać wiedzę. Nie dla potrzeby prywatnej ciekawości - lecz dla dobra społeczeństwa i państwa.

Palikot jest niebezpieczny – ale nie dla obywatela, nie dla państwa i jego porządku publicznego – ale dla kołtuna, któremu zadanie trudnych pytań burzy jego sztuczne poczucie bezkarności i wywyższenia ponad społeczeństwo.

Lech Kaczyński zgodził się na wydanie oświadczenia o swoim stanie zdrowia, w formie publicznej opinii lekarzy.
I wreszcie wszyscy się dowiedzą, czy zachowania Lecha Kaczyńskiego mają racjonalne podłoże w jego stanie zdrowia, czy może jednak są przyczyną cech wrodzonych i nabytych w trakcie jego kariery życiowej.

Palikot oczywiście stosuje zabieg i formułę prowokacji także w swoich utylitarnych celach, dla zapewnienia sobie publicity, ale jednocześnie działa w interesie publicznym, nagłaśniając przy okazji działania swojej komisji sejmowej, która ściga urzędnicze patologie. A że realizuje swoje poczucie hedonizmu, jako miłośnik życia – to jest to wartość dodana.

(więcej…)

Węcławski – przemożny głos prawdy

Opublikowany w Kościół, Polska, Społeczeństwo by Azrael w dniu kwiecień 21st, 2008


Jak to jest, że najwięcej i najpełniej widzą Kościół ci, którzy kiedyś byli najbardziej w niego zaangażowani? Dlaczego najbardziej słyszalne głosy o polskim kościele instytucjonalnym płyną z ust tych, którzy go opuścili, bo nie mogli się w nim pomieścić i nie mogli pogodzić się z brudami, jakie w nim panują?

W styczniu tego roku polski Kościół Katolicki pozostawił Tomasz Węcławski, jeden z najwybitniejszych jego umysłów. To że opuścił kościół polski – nie osłabiało go – lecz wprost przeciwnie. Jest to zapewne jego porażka, bo jako ksiądz walczący z wyjątkową determinacją o czystość stanu duchownego – przegrał. Ale jako myśliciel – nic nie stracił – lecz zapewne otworzył nowe horyzonty – jak wtedy sądziłem - dla Kościoła. Dziś wydaje mi się, że Węcławski stracił nadzieję na to, że jest wstanie cokolwiek w Kościele zmienić.

Decyzja Węcławskiego świadczy o tym, że Kościół także powoli traci autorytet nawet wśród swoich pasterzy, ma ona jednak głębszy wymiar, niż tylko związany z kościołem instytucjonalnym.

Przypomnijmy – był on twórcą i pierwszym dziekanem wydziału teologicznego na poznańskim Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Później stworzył, i kierują nią nadal Pracownię Pytań Granicznych, zakład międzywydziałowy.

(więcej…)

Kościół zblatowany… z barem

Opublikowany w Kościół, Polityka, Polska, Popaprańcy, Społeczeństwo by Azrael w dniu kwiecień 17th, 2008

No to się dokonało – Sławoj Leszek Głódź dostał tiarę arcybiskupią w Gdańsku, jednej z najważniejszych metropolii w Polsce (obok Warszawy, Krakowa, Gniezna i Poznania).

Zwolennik Tadeusza Rydzyka, szef zespołu, który nazywano zespołem ochronnym Radia Maryja (działał w nim też Stanisław Wielgus), jeden z architektów nominowania byłego esbeka na arcybiskupstwo w Warszawie, emerytowany żupak, czyli ordynariusz Wojska Polskiego, przez 13 lat, zwolennik mocnych trunków. Nie win mszalnych, ale łyskaczy typu malt. I tylko w tym można widzieć jego postępowe poglądy.

Nominacja wzbudziła aplauz. U Henryka Jankowskiego, znanego miłośnika swoich win, dobrych samochodów, całuśnika młodych chłopców, organizatora (bo nie fundatora…) najlepszych przyjęć na Wybrzeżu, kiedyś wspomagającego „Solidarność”. Pewnie będzie znów piękna balanga…Może poleci Jankowski nowemu ordynariuszowi także krawca, co by uszył mu odpowiedniej klasy stroje?

Głódź to to, co najgorsze w polskim Kościele. Arcybiskup Gocłowski był w swojej archidiecezji inicjatorem i propagatorem Dni Judaizmu – w to miejsce przyszedł zwolennik antysemickiej rozgłośni toruńskiej. Ten hierarcha wprowadzi zapewne nowe zwyczaje, w dość specyficznym, pomieszanym środowisku Wybrzeża. Szybko się skuma zmów z lokalnymi politykami, nie tylko PiS. Platformersi mówią, że będą wymownie omijać nowego arcybiskupa. Ale, jakże to, bez błogosławieństwa?! Przypełzną szybko, jak tylko się da.

Będą też wielkie imprezy, może rodzina radiomaryjna się spotka w Gdańsku.

Nominacja do Gdańska arcybiskupa Głódzia mówi nam jeszcze jedno – nie ma czegoś takiego, jak kościół łagiewnicki i kościół toruński. Jest jeden niepodzielny kościół polski, który zjednoczony jest troską… o kasę i wpływy, w polityce i państwie. Różni się tylko sztafażem, jakim operuje. Tam, w Krakowie, próba pokazania się jako „intelektualistów”, książeczki kardynała Dziwisza, w Toruniu – postawienie na ludowość i moherową przaśność. Wszystko się maluczkim sprzeda.

No tak. Wierni z Gdańska i okolic zapewne będą mieli od czasu, do czasu oglądać takie scenki rodzajowe, jakie były doświadczeniem pewnego starszego małżeństwa, które po wieczornej mszy w Katedrze Polowej WP, na ulicy Długiej, widzieli Słowoja, jak zataczając się zmierzał do swojego samochodu, stojącego w bocznej uliczce…

Dla przypomnienia – chora goleń byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, w Charkowie, to też zasługa tego litościwego księdza, który nie tylko lubi się pomodlić na grobach…

Azrael

To nie gafa, to kolejny zaplanowany błąd

Opublikowany w Kościół, Polityka, Polska, Popaprańcy by Azrael w dniu kwiecień 15th, 2008

To co się stało wczoraj w Pałacu Namiestnikowskim to nie tylko kolejna gafa Lecha Kaczyńskiego i jego otoczenia. To poważny błąd dyplomatyczny, o szerokich reperkusjach międzynarodowych.

Na spotkaniu z prezydentem Ukrainy, Juszczenką, wymieniono z tytułów i nazwisk przedstawicieli Cerkwi Grekokatolickiej, zależnej od Watykanu.

Duchownych Cerkwi Prawosławnej, obrządku wschodniego, już nie. Duchowni opuścili pałac, już w trakcie wystąpienia Lecha Kaczyńskiego.

Prawosławni to 90 procent obywateli Ukrainy, także sam prezydent tego kraju. I, czego nie należy w tym przypadku zapominać – jest to religia, która ma priorytetową pozycję w Rosji.

Polska polityka zagraniczna balansuje na cienkiej linie, a nawet na kilku. Wczorajsza sytuacja pokazała, że polskie relacje z Rosją i Ukrainą nie są tak jednoznaczne i wyjaśnione i w dalszym ciągu nie potrafimy się unieść ponad pewne historyczne uwarunkowania.

Po wizycie Donalda Tuska w Kijowie, oraz po szczycie NATO w Bukareszcie, gdzie miejsce i rola Ukrainy zostały zdefiniowane – Polska w dalszym ciągu, w tym przypadku poprzez wypowiedzi Lecha Kaczyńskiego, zaciemnia obraz naszych relacji ze Wschodem. Kilka dni temu prezydent, w wywiadzie dla Reutersa oświadczył, że Polska będzie blokowała rozmowy Rosji i Unii ,dopóki Ukraina i Gruzja nie otrzymają potwierdzenia wstąpienia do NATO. Nie żaden MAP, lecz twarde stanowisko. Lech Kaczyński nie wie albo mu nikt nie powiedział, że to dwie różne organizacje… Oczywiście – reakcja Rosji jest stosowna i ostra.

Wczorajsza sprawa też zostanie w Moskwie odebrana, jako przykład niedowartościowania rosyjskiego Kościoła i Rosji.

Polityka Polski wobec Ukrainy, prowadzona jako przeciwwaga wobec Rosji, z przyczyn i politycznych i ekonomicznych (rojenia o niezależnym imporcie ropy via Ukraina), traci powoli sens. Ukraina, podobnie jak to robi Rosja, traktowana przez Polaków tak życzliwie – po wejściu do NATO i później do Unii – sięgnie po inwestycje i współpracę nie do Polski – lecz do Niemiec.

Interes Polski, co już powtarzam od dawna – to dobre relacje z Unią, Niemcami i Rosją, w takiej kolejności. Ukraina – później.

Łamańce polskiej polityki, także historycznej, są coraz mniej zrozumiałe. Rosji wypominamy Katyń, Niemcom zabraniamy mówienia o swojej historii i swoim narodzie, poprzez Widoczny Znak – a o Polakach, zamordowanych na Wołyniu – nie mówimy i nie reagujemy, kiedy Kijów powoli zaczyna przywracać UPA pamięci…

I już na koniec – Kancelaria Prezydencka otrzymuje najwięcej środków w historii i zatrudnia największą liczbę osób. Mają oni dbać o wizerunek głowy państwa i realizować zadania dla państwa.
A jest to miejsce przechowania sfrustrowanych byłych działaczy PiS, oraz urząd pełne niekompetentnych urzędasów, bez pojęcia o tym czym jest interes głowy państwa i kraju.

Azrael

* Polecam do poczytania artykuł Sylwii Czubkowskiej.

Promotor Stanisława Wielgusa w Gdańsku

Opublikowany w Kościół, Polityka, Polska, Popaprańcy, Społeczeństwo by Azrael w dniu kwiecień 12th, 2008

Chciałem napisać dziś o spodziewanej nominacji arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia, obecnego metropolity warszawsko – praskiego, na stanowisko metropolity gdańskiego, w miejsce udającego się na emeryturę Tadeusza Gocłowskiego – i rzucić to na szerszy kontekst sytuacji Kościoła Katolickiego w Polsce – ale zrobił to ktoś, kto zna te sprawy i realia dużo lepiej. Tomasz Terlikowski napisał kilka dni temu w „Rzeczpospolitej” dobry i przekrojowy tekst – więc nie ma co „wyważać otwartych drzwi”. Wklejam ten tekst w całości, bo za kilka dni trafi do archiwum płatnego.

Ze swojej strony dodam tylko to, że  podział na tak zwany kościół łagiewnicki i toruński okazał się fałszem. Nadziej Kościoła, co do pozycji i roli kardynała Stanisława Dziwisza, jako odnowiciela i autorytetu, dla odnowy kościoła w Polsce – okazały się płonne. „Kapciowy” Jana Pawła II jest tylko cieniem na ścianie po polskim papieżu, a jego zdolności intelektualne nie pozwalają przeciwstawić się takim manipulatorom, jak Michalik i właśnie Głódź.

Kościół polski jest kościołem hierarchów, którzy poświęcą wszystko dla zachowania swojej pozycji w państwie. Słusznie zauważa Terlikowski, że to co kiedyś było jego siłą, czyli integralność, spójność, w obronie swojej pozycji i tożsamości – dziś stało się farsą, która doprowadzi do wynarodowienia się Kościoła ze społeczeństwa. Nie jest to dla mnie smutna informacja.

Oto artykuł Tomasza Terlikowskiego;

(więcej…)

Ksiądz - bandyta na wolności!

Opublikowany w Kościół, Popaprańcy, Prawica, Społeczeństwo by Azrael w dniu kwiecień 11th, 2008

Portal Onet.pl podał, że księdzu z parafii w Hłudnie, który prawdopodobnie przyczynił się do samobójstwa 13 – letniego chłopca, prokuratura postawiła zarzuty. Za to przestępstwo oraz za znęcanie się psychiczne i fizyczne nad innymi dziećmi, 6-letnimi dziewczynkami. Ksiądz zagrożony jest karą do 12 lat pozbawienia wolności. Oskarżony nie przyznał się do winy i odmówił składania zeznań. Wcześniej, po śmierci chłopca, księdza cichcem przeniesiono do innej parafi.

Nie to jest jednak w tej sprawie kuriozalne, bo przemoc, pedofilia, rozpijanie młodzieży przez księży – to sprawy, które są w mediach niemalże w każdym tygodniu.
Prokurator, nie wystąpił o zastosowanie żadnych sankcji wobec bandyty! Nie wystąpił również o żadne środki zapobiegawcze
Już widzę, jak kółko parafialne, pod podszeptami biskupa diecezjalnego zaczyna „urabiać” wioskę przeciwko rodzinie chłopca, jak „świadectwa moralności” będą mnożone.

Za komuny byli równi, równiejsi i bezkarni. Dziś są też, tylko zmienili kolor odzienia.

Czy to są normy państwa prawa, państwa świeckiego? Czy może to są właśnie przejawy nieuzasadnionego faworyzowania Kościoła Katolickiego?

Azrael

P.S. Właśnie otrzymałem informację, że ksiądz nazywa się Stanislaw Kaszowski i jest obecnie w jednej z parafii w Iwoniczu Zdrój. Nie ma zakazu kontaktu z dziećmi.

Gra w dupniaka z JP II

Opublikowany w Kościół, Kultura, Polityka, Polska, Popaprańcy, Społeczeństwo by Azrael w dniu kwiecień 3rd, 2008

Przyglądałem się w dniu wczorajszym, w trzecią rocznicę śmierci polskiego papieża, kto i jak się będzie zachowywał, jak będzie wyglądała rocznicowa szopka.
Z pewnym zdziwieniem stwierdziłem, że media, łącznie z niezawodną w egzaltacji, w tego rodzaju sytujacjach TVN24 – zachowały zdrowy umiar. Oczywiście – były tradycyjne zdjęcia z pod okna w Krakowie (choć to już nie to okno…), cogodzinne raporty z Watykanu, znicze na Placu Piłsudskiego, wypowiedzi. Ale nie było już nawoływania do „santo subito”, pytań – kiedy święty i dlaczego tak późno, miłościwie nie epatowano już pomysłem wystawienia ciała Karola Wojtyły – a właściwie jego mumii – na widok publiczny w bazylice Św. Piotra.

Za to internet został zalany mniej, częściej bardziej bzdurnymi „świadectwami nawróceń”, wspomnieniami egzaltowanych czterdziestek, czy pięćdziesiątek, o nawróceniach i radości w dniu śmierci papieża. Cóż – WEB 2.0 pozwala na interakcję nawet z ludźmi zza światów – ale niestety – również na grafomanię i wywnętrzanie się z idiotycznych, prywatnych „przeżyć”, które z latami są ubarwiane i bardziej uduchowione.

(więcej…)

Polska – kraj konfesyjny

Opublikowany w Kościół, Polityka, Polska, Społeczeństwo, demokracja by Azrael w dniu marzec 22nd, 2008

Biskup Pieronek zdradził gazecie „Polska”, że już być może w październiku tego roku Jan Paweł II zostanie uznany za błogosławionego i wyniesiony na ołtarze – czyli w Polsce będzie można mu już będzie oddawać cześć oficjalnie.
Właśnie jemu – a nie jego nauczaniu – bo to jest, z jednej strony – zapomniane, lub niezrozumiałe, z drugiej – przez dużą część polskiego duchowieństwa – kontestowane. Kult Jana Pawła II, jako bożka, rozlał się szeroko, poza Kościołem, ponieważ Polska jest krajem, który mając wprawdzie konstytucyjny rozdział instytucji państwa od kościoła – jest od dłuższego czasu zarządzany właściwie konfesyjnie, i to niezależnie od tego, kto jest aktualnie przy władzy. W Polsce jest obecnie ponad 230 pomników Jana Pawła II, wiele z nich postawionych za pieniądze publiczne.

Ostatnio coraz częściej można spotykać opinie, i to nie tylko wśród przeciwników Kościoła Katolickiego, że właściwie już doszedł do takiego stadium organizacji, że wierni, jako tacy, nie są już za bardzo potrzebni hierarchii kościelnej – bo i tak gros środków finansowych, jakie otrzymuje – pochodzi od państwa.

(więcej…)