Archive for the ‘Islam’ Category
Faryzeizm polityczny i każdego z nas

Nie można było się spodziewać niczego innego. „Wolny świat” protestuje przeciwko… ogniowi olimpijskiemu.
Tak, nie atakowane są Chiny teraz – tylko jest atakowana sztafeta olimpijska, która przemierza Świat. Przed wczoraj rozruchy w Londynie, wczoraj w Paryżu, dziś zapewne znowu protesty w San Francisco.
Protesty – tak, atak na ogień? Dlaczego? Nie rozumiem tego zupełnie.
Ogień olimpijski krąży po świcie od roku 1936. Kto i gdzie wtedy organizował Igrzyska? Tak, faszystowskie Niemcy, pod patronatem Adolfa Hitlera. Już działały pierwsze obozy koncentracyjne, już były ustawy norymberskie… a ogień pokoju krążył…
Czy był chociaż jeden dzień, kiedy ogień przemieszczał się po ziemskim globie, kiedy nie było jakiegoś konfliktu zbrojnego, wojny domowej? Czy ktoś pamięta, że gdy ogień krążył w 1956 roku po Australii, jej rdzeni mieszkańcy, Aborygeni, poddawani byli przymusowej asymilacji, i nie byli obywatelami państwa – lecz byli zapisani do „Księgi fauny i flory” kontynentu?
Piąta rocznica inwazji

Mija dziś piąta rocznica inwazji Stanów Zjednoczonych i jej koalicjantów na Irak. Trwa ten konflikt już prawie tak długo, jak druga wojna światowa – a może potrwać jeszcze następne 5 lat. I nie jest wcale powiedziane, że armia amerykańska nie zostanie na tym terenie na dziesięciolecia.
Wojna w Iraku to nic innego, jak próba zaszczepienia demokracji amerykańskiej, na bagnetach, na ziemiach arabskich. Bartosz Węglarczyk, nieuleczalny miłośnik USA, twierdzi, że interwencja w Iraku nie była wojną o ropę naftową, ponieważ gdyby tak było, to dziś ropa kosztowałaby nie 100 USD za baryłkę, tylko byłaby tańsza…(dla przypomnienia – w 2003 roku cena oscylowała pomiędzy 25 – 30 USD…).
To magiczne myślenie, życzeniowe i idealistyczne, które dziennikarzowi politycznemu, który powinien stąpać po ziemi, nie przystoi.
Rola USA w promocji terroryzmu

O ile bezpośrednie uderzenie w Afganistan i bazy Al.-Kaidy możnaby uznać za całkowicie uzasadnione, oraz ( gdyby rzeczywiście zostało to do końca przez Busha i Rumsfelda wygrane ) przyczyniłoby się do ograniczenia terroryzmu na Świecie – to już uderzenie w Irak nie jest zabiegiem ani z punktu bezpieczeństwa światowego oraz Europy i Polski – zasadne.
Polityka amerykańska, tworzona bazie doktryny „eksportu” demokracji na grunt kulturowy i religijny islamu , przyniosła skutek wprost przeciwny do zamierzonego.
Terroryzm nie osłabł –on został wzmocniony, i tak jak każdy ruch rozproszony i tropiony ma wiele oblicz i zdolność przystosowania się do lokalnych warunków - nie omalże mimikry.
Przypomnijmy, że jednym z powodów takiego powodzenia zamachów 9/11 było, to, że wywiad amerykański położył zbyt duży nacisk na elektroniczną formę inwigilacji środowisk terrorystycznych, oraz brak bieżącej pracy operacyjnej, czyli wywiadu osobowego i białego wywiadu.
Należy sądzić, że ze względów kulturowych, etnicznych – i wzrostu sprawności terrorystów – nic się w tym zakresie nie poprawiło.
Twarze islamu


Wojna bliskowschodnia a sprawa polska
Hezbollach zaatakował pogranicze libańsko-izraelskie, porywając 2. żołnierzy izraelskich.
Skopiował działania Hamasu ale nie wziął pod uwagę tego, że wskrzesił konflikt międzynardowy.
A Izrael, który szukał pretekstu do uderzenia wyprzedzającego, skorzystał natychmiast. Przy okazji przypatruje się Syrii, a i pewnie samoloty dalekiego zasięgu i łodzie podwodne w Zatoce Perskiej stoją „ w blokach startowych”…
Rosjanie spokojnie oświadczyli, że w tle za atakiem Hezbollachu stoi Iran, chcący odsunąć wielo miesięczną uwagę Świata od swoich reaktorów.
Amerykanie wypięli pierś za Izraelem… jak zwykle…
I dochodzimy powoli do tego – kto winien wojnie – bo w myśl standardów międzynarodowych to wojna…
Nie czas i miejsce na to, aby przytaczać wszystkie rację historyczne, polityczne i społeczne – konieczne byłoby zainstalowanie nowej bazy danych i dobrego programu do wizualizacji i zrobienia grafów zależności…
Ale jedno jest pewne – zasługą USA w ciągu ostatnich czterech lat, permanentnie realizowaną, z żelazną konsekwencją jest destabilizacja regionu, od Afganistanu do Morza Śródziemnomorskiego…
Sprawę interwencji w Afganistanie można uznać za wskazaną i konieczną, z punktu widzenia militarnego – udaną. Ale okazuje się, że jednak, że już z administrowaniem jest gorzej… Powoli zaczynany wracać do sytuacji, kiedy jest stolica, Kabul, miasto rządowe i interior, zajęty przez zwalczające się grupy wpływów, narodowościowe, klanowe i po prostu – bandyckie,
Oto tytuły z ostatnich 2. tygodni;
Afganistan: 19 talibów zginęło na południu – dziś
Afganistan: W walkach zginęło 6 talibów oraz jeden żołnierz koalicji – 8.07
Afganistan: 15 osób zginęło w starciach na południu i wschodzie – 6.07
Afganistan: Dwie eksplozje w Kabulu - są ofiary – 5.07
A przypominam – Polacy zwiększają tam swój kontyngent…
O Iraku i nieudolności administracji amerykańskiej i wspieranej przez nią szyickiej ( bo przecież nie IRACKIEJ ) – czytamy codziennie. Irak, powiedzmy sobie szczerze – to już nie państwo, lecz tak samo jak Afganistan – enklawy różnych grup…
Dodajmy do tego przepychani z Iranem, grożenie palcem Syrii i niestabilna dynastia Saudów w Arabii Saudyjskiej.
Celowo nie piszę o Palestyńczykach… to temat rzeka…
Kompromitacja polityki amerykańskiej jest całkowita… i Polacy coś z tym powinni zrobić.
Oto moje recepty
1. Wycofać się z Iraku – jak najszybciej
2. Doprowadzić na forum UE i NATO do dyskusji na temat rozwiązania problemu bliskowschodniego – z udziałem USA i Rosji – jako RÓWNOWAŻNYCH PARTNERÓW a nie czynników dominujących; - to byłaby cenna inicjatywa pokojowa
3.Zbudować projekt pomocy ekonomicznej i finansowej dla Iraku i jednocześnie doprowadzić do wycofania wojsk amerykańskich i przekazania wszelkiej władzy politycznej i ekonomicznej Irakijczykom, bez względu na konsekwencje, tzn. bez względu na to, co zrobią z Irakiem Sunnici, Szyici czy tez Kurdowie.
4. Zmienić wektory polskiej polityki zagranicznej na europejskie
5.Popatrzeć w lustro i przestać gadać o niesieniu sztandaru demokracji – i powiedzieć narodowi – że polscy żołnierze walczyli w brudnej wojnie o ropę…
Azrael
Poprawność polityczna - tylko nie w Polsce…

W Bergamo, we Włoszech, rozpoczął się proces Oriany Fallaci, włoskiej dziennikarki i kontrowersyjnej publicystki znanej z niechęci do islamu – do Jana Pawła II – również
Zarzut – obraza legalnej na terenie Włoch religii, zagrożona karą dwóch lat więzienia – wywołał oburzenie licznych zwolenników pisarki. Rozprawa została odroczona do 26 czerwca.
Sprawę przeciwko dziennikarce wytoczył radykalny działacz islamski Adel Smith, lider Związku Włoskich Muzułmanów, sam znany z bezkompromisowych ataków i oskarżeń.
Sprawa dotyczy wtdanej 1 2004 roku książki Fallaci – „ Siła rozumu”.
Pisarka w swojej książce ostro potraktowała zarówno islam, jaki Kościół Katolicki, zarzucajc mu ekspansywność i nietolerancję oraz przyrównując religię Mahometa do „brudnego bajora stojącej wody”, której nie oczyszczają żadne świeże prądy i idee.
Kościół katolicki natomiast oskarżyła o uległość wobec islamu.
Akt oskarżenia przeciw dziennikarce uważany jest za niebezpieczny precedens i przejaw triumfu wszechogarniającej poprawności politycznej. W jej obronie stanęło wielu publicystów i dziennikarzy, w tym m. in. Jerzy Pilch , Adam Michnik, Lech Wałęsa, ksiądz Boniecki.
Oskarżający Adel Smith też nie jest postacią kryształową - sam skazany został na pół roku więzienia za nazwanie papieża Jana Pawła II „oszustem”, a chrześcijaństwa „kryminalnym stowarzyszeniem”.

Oriana Fallaci jest znaną publicystką, zasłynęła m. in. Z wywiadów, prywatnych z Henrym Kissingerem, Indirą Ghandi, Muammarem Kadafim i ajatollahem Chomeinim.
Jest znana z kontrowersyjnych poglądów oraz niekonwencjonalnych zachowań.
I to właściwie można by tak zakończyć…., ale jest jedno ale…
W Obronie pisarki stanęli polscy „myśliciele” – przeciwko poprawności politycznej.
A co z takową w Polsce ?
Bo ta sama poprawność polityczna, nakazująca protest w obronie Fallaci, zabrania w Polsce podjęcia sensownej dyskusji na tematy trudne;
Bo Poprawność polityczna debata charakteryzująca się kulturą polityczną, szacunkiem wobec rozmówców, tradycji i obyczajów – tak, ale niestety nie UCZCIWOŚCIĄ wobec tematów tej dyskusji.
Poprawność polityczna to profesjonalizm, przytaczanie argumentów – lecz rzadko kiedy słuchanie strony przeciwnej.
Bo poprawność polityczna w polskim wydaniu to często hipokryzja i cenzura słowa – również auto cenzura w imię tej poprawności !
Warto by czasem zająć się sprawami w kraju – a nie patrzeć dalej…
Azrael










