Azrael – zwykłe pisanie

Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej – Kołakowski

Archiwum dla styczeń 2009

Przeprosiny Kaczyńskiego odrzucone

z 19 komentarzami

Trwa w Krakowie II Kongres Jarosława Kaczyńskiego, reklamowany w mediach jako impreza Prawa i Sprawiedliwości. Niech będzie, dla postronnych widzów nazwa nie ma znaczenia. O przebiegu samego kongresu będzie można podyskutować, kiedy się on zakończy, choć najważniejsze, co na nim mogło się stać, czyli wystąpienie szefa, wodza, zwanego Prezesem, już się odbyło. Chyba, że dnia ostatniego będziemy mieli do czynienia jeszcze z czymś, co zebrani będą chcieli odczytać jako wystąpienie programowe.

Program przedstawiony na piśmie i obrabiany na sali obrad i w komisjach też nie jest wart szerszego omówienia. Już na pierwszy, a i na drugi rzut oka widać, że jest to zlepek pomysłów starych, jeszcze starszych i populistycznych. Niekonsekwencje, przekłamania i pobożne życzenia nie składają się na spójny program partii XXI wieku. Zresztą dlaczego miałyby się składać, kiedy szef partii i jej główny ideolog czerpie z doświadczeń wieku XIX i początków XX, a jego poglądy na inne sprawy, w tym ekonomię, są z czasów polskiego realnego socjalizmu. Nie należy się więc przejmować tym, co zapisane zostało w “programie”, tym bardziej, że PiS to partia opozycyjna, z szansą powrotu do władzy równej tej, że jej szef nauczy się jeszcze prowadzić auto…

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

styczeń 31, 2009 at 17:08

Zapiski zza Atlantyku – 30 stycznia

z 9 komentarzami

I co dalej?

Przyszedł w końcu dzień, kiedy Prezydent Obama został tym, który jest odpowiedzialny za ten cały bałagan zostawiony przez Busha i jego rząd.

Każdy kraj przeżywa ciężkie chwile: polityczne, ekonomiczne czy socjalne. Siła danego kraju leży w tym czy potrafi się podnieść z kryzysu, upadku czy wojny. Amerykanie to potrafią. Oni wierzą, że są najwspanialszym krajem na świecie, potężnym i nie ma innego mu równego. Można im wiele zarzucić, ale obserwując ich podczas inauguracji, stojących w temperaturze -14 C, trzeba im przyznać, że pomimo tak wielu różnic, uprzędzeń, potrafili się zjednoczyć, potrafili powiedzieć dosyć tym, którzy kłamliwe wykorzystywali swoje pozycje i wybrać Obamę na Prezydenta; udowodnili to. A nie jest to łatwe. Wystarczy spojrzeć na to co się dzieje w Polsce. Słuchając wiadomości czy czytając gazety, każdy w Polsce ma opinię co Polska potrzebuje i co należy zrobić. Ale jak zmiany nastąpią i przychodzi moment, że trzeba trochę poczekać, zrozumieć, że zmiany nie następują w przeciągu kilku lat i może należy inaczej pomyśleć, to słyszę narzekanie, ciągłe i nigdy niekończące się narzekanie jak jest źle.

Prezydent Obama w ostrych słowach podkreślił, że ci co zawinili muszą ponieść konsekwencje, że kraj nie powinien łamać praw broniących godności człowieka tylko dlatego, że może. Potęga militarna nie upoważnia do tego aby kraj tak silny jak USA robił to co chce. Ameryka jest przyjacielem wszystkich nacji, jest gotowa ponownie przewodzić i nie można czekać. 43 Prezydent USA, George W. Bush, który nawet w swoim ostatnim orędziu do narodu fałszywie i kłamliwie zaprezentował swoje „zasługi” przez ostanie osiem lat, siedział obok, prawdopodobnie nawet nie zdając sobie sprawy, że te ostre słowa były skierowane do niego, za jego ignorancje w stosunku to Iraku, Afganistanu, tortur, ekonomi, za swoja nieudolność, lenistwo i brak szacunku dla innych.

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

styczeń 30, 2009 at 18:49

Sikorski w szponach spisku

z 30 komentarzami

Katowicki oddział Instytutu Pamięci Narodowej przedstawił wczoraj wyniki ekspertyz dokonanych po ekshumacji zwłok Władysława Sikorskiego, dokonanej w listopadzie ubiegłego roku. Po badaniach DNA, po obmiarach i oględzinach kości, po analizie zdjęć rentgenowskich i po tomografii, a także po zbadaniu dostępnych innych materiałów, wiadomo, że Wódz Naczelny nie został uduszony, nie zginął od ciosu karate, ani nie został zmordowany garotą. Po prostu, co było wiadome od zawsze – zginął w katastrofie lotniczej. To dobre wieści dla ludzi, którzy poważnie traktują historię, dla rodziny Generała. To hiobowe wieści dla tych, którzy przez lata żyli teorią spisku, Dariusza Baliszewskiego, sensata i konfabulatora, “historyka” Towarzystwa Miłośników Historii, Jerzego Lenartowicza i innych, dla których śmierć generała była początkiem tworzenia alternatywnego kursu historii najnowszej.

Jednak wspomniane gwiazdy polskiej historiografii nie składają broni. Jeżeli nie da się udowodnić, że generał nie została zamordowany przez spiskowców w Pałacu Gubernatora w Gibraltarze (ponoć przez grupę polskich oficerów…), to przecież zawsze można “udowodnić”, że katastrofa Liberatora została sprokurowana przez sabotażystów. Niestety, również historyk samego IPN, niejaki Grabowski nie odrzuca tego pomysłu.

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

styczeń 30, 2009 at 11:48

Walka o ogień

z 8 komentarzami

Ton dyskusji na rok 2009 będzie nadawał niewątpliwie kryzys ekonomiczny. To on będzie rozdawał karty, to jego przebieg, jak i metody przeciwdziałania jego skutkom będą osnową dyskusji nie tylko ekonomistów, ale i polityków. Stopy procentowe, budżet i jego deficyt, bezrobocie i niepokoje społeczne – bo należy się ich spodziewać. Mało w tym wszystkim będzie dyskusji merytorycznych, więcej, jak to w Polsce, populizmu i szarpania przeciwników.

Ale jest jeszcze jeden temat, który wzbudza emocje i będzie na pewno podstawą burzliwych dyskusji. To dwudziesta rocznica wyborów 4. czerwca, pierwszych częściowo wolnych i demokratycznych wyborów, to rocznica obrad Okrągłego Stołu. To rocznica, kiedy w Polsce, jak to zakomunikowała Joanna Szczepkowska w TVP, skończył się komunizm.

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

styczeń 29, 2009 at 20:27

Wywiad z gwiazdą :)

z 12 komentarzami

Redaktor portalu dziennikarstwa obywatelskiego Wiadomości24.pl, Agnieszka Gierczak, przeprowadziła wywiad z pewnym dość poczytnym blogerem, publicystą internetowym. Oto jego fragment;

———————————————————————————-

Azrael: Walki pomiędzy redakcjami obniżają ich wiarygodność

Azrael Kubacki od ponad dwóch lat prowadzi bloga, na którym komentuje bieżącą sytuację w Polsce. Jego cięty język szybko stał się popularny w polskiej blogosferze. Jego wpisy pilnie śledzą dziennikarze, a on nie szczędzi im krytyki. Azraelk.wordpress.com został wybrany Blogiem Roku 2007, w konkursie organizowanym przez Wiadomości24.pl

azraelk.wordpress.com to Twój pierwszy blog czy przed nim były jakieś inne?
- Blogowanie rozpocząłem w maju 2006 roku, jako wyraz wewnętrznego sprzeciwu wobec rządów PiS. Przed blogiem udzielałem się w internecie sporadycznie. Blog ten jest moim pierwszym i podstawowym, do niego piszę główne materiały i tu mam najwierniejszych czytelników.

Bloga prowadzisz bardzo regularnie. Codzienne pisanie wymaga sporej dyscypliny. Nie prościej i przyjemniej po prostu pogadać ze znajomymi czy rodziną?

- Bloga po jakimś czasie nie pisze się dla siebie, ale dla tych wszystkich czytelników, którzy rano wstają w Warszawie, Nowym Jorku czy Perth i czekają na moją opinię. Opinię, którą oni uważają za miarodajną. Od pewnego czasu stwierdzam, że ważniejsze dla mnie jest zapoznanie się z poglądami blogerów i komentatorów niezależnych, niż dziennikarzy mainstreamu. Czytelnicy mojego bloga też tak uważają. Rodzina mi kibicuje i często ze mną polemizuje.

…. i całość wywiadu na  portalu Wiadomości24.pl

Zapraszam do poczytania.

Azrael

Written by Azrael

styczeń 28, 2009 at 19:52

Oszalałem… popieram PiS!

z 16 komentarzami

Trudno się przyznać, ale czasem trzeba – spodobało mi się to, co proponuje partia Jarosława Kaczyńskiego.
Otóż na kongresie partyjnym w Krakowie zostanie zaprezentowany nowy program, w którym ponoć ma się znaleźć postulat, aby radykalnie zmniejszyć liczbę posłów i senatorów RP. Dziś w porannym programie, w TVN24 europoseł Bielan powiedział, że jego partia będzie postulować zmniejszenie liczby posłów do 360, a senatorów do 50.
A to nie wszystko. Inny poseł PiS, Mariusz Błaszczak, zaproponował, aby również zmniejszyć liczby radnych w miastach i sejmikach wojewódzkich, i tak na przykład w Warszawie miałoby to doprowadzić do obcięcia liczby radnych Rady Warszawy do 30. O połowę, a podobnie miałoby się to stać w radach dzielnic.

Na tym tle postulat likwidacji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji to już tylko wisienka na tym torcie.

Ograniczenie biurokracji, w tym przypadku demokracji fotelowej, dla mnie, skrajnego liberała, to miód na serce. Oddanie pieniędzy z diet na potrzeby projektów społecznych, zmniejszenie kosztów funkcjonowania Sejmu i Senatu, to coś, co podoba mi się bardzo. Ale…

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

styczeń 28, 2009 at 17:39

Wizerunkowe decyzje Obamy

z 13 komentarzami

Minął raptem tydzień od dnia kiedy 44. prezydent USA złożył przysięgę na biblię Abrahama Lincolna, na schodach Kapitolu, a już wyraźnie widać, jakie priorytety będą stanowiły o pierwszym jego roku urzędowania. W ciągu tygodnia znalazł czas, aby wygłosić ważne przemówienie na temat kryzysu ekonomicznego i aby przedstawić zarysy programu interwencji jego administracji na rynkach finansowych. Jednocześnie, ostro występując przeciwko koncernom samochodowym, wyraźnie zaznaczył, że jeżeli nie zweryfikują swojego podejścia do produkcji oszczędnych samochodów, nie mają co liczyć na pomoc z funduszy federalnych.

Obama zdążył zadzwonić do swoich ważnych partnerów – kanclerz Angeli Merkel, prezydentów Nicolasa Sarkozy’ego i Dmitrija Miedwiediewa (!). To, że nie zadzwonił do Lecha Kaczyńskiego, nie dziwi, ale że na jego krótkiej liście nie znalazł się Gordon Brown – musi zastanawiać. Nie rozmawiał z przywódcami europejskimi o sojuszach i wspieraniu się w sprawach strategicznych, lecz o konkretach, czyli o kryzysie ekonomicznym. Zdążył też zaakcentować poważne zainteresowanie kryzysem bliskowschodnim, wyznaczając swojego wysoko umocowanego przedstawiciela do rozmów z Palestyńczykami, Izraelem i innymi państwami zainteresowanymi rozwiązaniem konfliktu na terytorium państwa Izrael.

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

styczeń 27, 2009 at 18:14

Ściana płaczu

z 8 komentarzami

Nowego ministra sprawiedliwości, Andrzeja Czumę określano jeszcze przed zaprzysiężeniem w Pałacu Namiestnikowskim mianem szeryfa. Szeryfa, który ma zaprowadzić ład i porządek, kogoś podobnego do Johna Wayne’a z jednej strony i Gary’egp Coopera z filmu w “W samo południe, z drugiej. Miał wejść w brudne struktury wymiaru sprawiedliwości i je oczyścić, a nawet odzyskać dla państwa i obywateli. Przyznam się, że pachnie mi to pisowskim podejściem do sprawowania władzy.

Czuma nie został ministrem, bo spełnia wymogi formalne i merytoryczne, został powołany na stanowisko z łapanki. Kilku profesorów i autentycznych autorytetów prawniczych odmówiło Donaldowi Tuskowi, w związku z tym postanowił on, że jeżeli nie może znaleźć fachowca, to choć poprawi wizerunek swojego rządu. To kolejne jego zagranie PR, a nie działanie podyktowane troską o dobro i skuteczność sprawowania władzy.
Czuma napotka ogromny opór materii, nie tylko samych środowisk prawniczych, korporacyjnych, ale również aparatu administracyjnego jego resortu. To, przy braku doświadczenia spowoduje duże napięcia.

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

styczeń 27, 2009 at 11:37

Szalejące pięćdziesiątki

z 54 komentarzami

Każdy kto liznął choć trochę literatury marynistycznej, zna określenia “ryczące czterdziestki” i “wyjące pięćdziesiątki”. Dotyczy to obszarów Atlantyku, na Półkuli Południowej, u wybrzeży Argentyny, charakteryzujących się silnymi wiatrami i sztormami, dlatego te obszary są tak określane.

Drugie znaczenie “ryczących czterdziestek” dotyczy kobiet, które powoli przekraczają pewną granicę i powoduje to czasami u nich frustracje, które mogą doprowadzić do niekontrolowanych zachowań… Okazuje się, że mężczyźni, przy przechodzeniu przez smugę cienia, również mogą się zachowywać w sposób niezbyt przystający do wieku…

Kazimierza Marcinkiewicza jeden z tabloidów dopadł w Londynie, kiedy wybierał pierścionek zaręczynowy dla swojej nowej wybranki. Femme fatale naszego Kazia jest dużo młodszą od niego Polką, pracująca w londyńskim City. Kazio, jak się okazuje, spotka się z nią od kilkunastu miesięcy, a więc poznał ją niedługo po objęciu stanowiska w EBOiR. W Polsce, w Gorzowie mieszka żona Kazia, nauczycielka i czwórka jego dzieci.

Właściwie sprawa nie jest czymś nadzwyczajnym. O, takie dość prozaiczne zachowanie Polaka na ekonomicznej emigracji… gdyby nie pewne uwarunkowania.

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

styczeń 25, 2009 at 17:33

Napisane w Polityka, Polska, Popaprańcy

Wiara (w Jarosława Kaczyńskiego) czyni ślepym

z 5 komentarzami

Zbliża się kongres Prawa i Sprawiedliwości, kongres przełomowy. Jak każdy zresztą dotychczasowy. Ma być przełomem, nowym otwarciem, odnową i przepustką do powrotu Jarosława Kaczyńskiego na fotel premiera. Aż ciarki przechodzą przez plecy, w oczekiwaniu i na ten kongres i na sam powrót Kaczyńskiego do władzy…

Zmiany zresztą już zachodzą. Oto ukochany przywódca, po okresie pracy umysłowej w prezydenckiej willi w Klarysewie, którego to owocem jest ponad stu stronicowy program, wziął się również za siebie. Odbył szkolenie PR i z dziedziny mediów, wizerunkowe. Efekty są widoczne. Ma nowe garnitury, nowe krawaty. Ręka w gestykulacji już nie jest zaciśnięta w stylu Che, lecz wykonuje płynne, kocie ruchy. Make up tworzy przyjemne poczucie obcowania z gwiazdą, a i uśmiech też został wystudiowany.

Sam zjazd też ma być inny. Ma być odejście od stylu amerykańskiego, flag, bannerów, billboardów, telebimów i konfetti, na rzecz powagi i dystynkcji. Pełna powaga i pełne skupienie, bo jak Ludwik Dorn napisał w swoim liście do Partii, Prawo i Sprawiedliwość jest jedyną partią zdolną do objęcia przywództwa narodowego. A to do czegoś zobowiązuje.

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

styczeń 24, 2009 at 17:39

Czytanki (nie)oszołomów – 24 stycznia 2009

z 2 komentarzami

Sprawa linczu we Włodowie i wyroku sądowego za tę zbrodnię jest przedmiotem szerokiej dyskusji, na temat zasadności wyroku, a także prawa obywateli do tak zwanej oborny koniecznej.

Oto dość ciekawy artykuł na ten temat, próba analizy prawnej tego zagadnienia.

—————————————————————————————————————-

Kilka słów o obronie koniecznej

Minął już tydzień od wyroku w sprawie linczu we Włodowie, a sprawa nadal wywołuje kontrowersje. Tydzień to sporo, w naszej newsowej rzeczywistości, sprawa powinna już zostać zapominana. Przeglądając jednak różne fora i portale (coraz mniej nieszkodliwe hobby, coraz silniejsze uzależnienie) zauważałem, że orzeczenie to podawane jest jako przykład jakiegoś sędziowskiego bezprawia wręcz, decyzji urągającej prawu i poczuciu sprawiedliwości. Generalnie ton tych wypowiedzi jest taki; prawo w Polsce uniemożliwia skuteczne bronienie się przed bandziorami, a obrona taka jest gorzej niż zbrodnie czy występki tych bandziorów.

Nie da się ukryć, że instytucja obrony koniecznej, ma w Polsce złą opinię. Aż 64 procent Polaków chce mieć prawo do skutecznej obrony, jeśli zostaną napadnięci w domu (http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/polacy;chca;prawa;d…). Paradoks polega na tym, ze normy prawne gwarantują 100% Polaków prawo do obrony koniecznej, nie tylko w domu ale i wszędzie indziej gdzie się znajdują. Z tym że należy tu odróżnić dwie rzeczy:
1. To jakie regulacje zawiera tekst kodeksu karnego

2. Oraz praktykę ich stosowania, czyli interpretacje tych regulacji, oraz oparte na nich decyzje sadów i prokuratury.

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

styczeń 24, 2009 at 10:43

Nominacja Andrzeja Czumy

z 12 komentarzami

Więcej niż połowa komentarzy po powołaniu przez Donalda Tuska Andrzeja Czumy na stanowisko ministra sprawiedliwości, określa go per “szeryf”. To dość tanie porównanie, odwołujące się do długiej emigracji Czumy w Stanach Zjednoczonych, a także do jego sympatii do broni, a właściwie do poglądów na temat dostępu do jej posiadania. Mnie poseł PO kojarzy się niestety z zagubionym staruszkiem, którego wsadzono na dość narowistego konia.

Czuma nie ma kwalifikacji na to stanowisko, nie tylko formalnych, ale również osobistych. Proszę pamiętać, że praca tego ministerstwa, jak mało którego, nastawiona jest na zewnątrz, czyli do obywateli, jak i do wewnątrz, czyli do środowisk prawniczych, a także do służby więziennictwa. Bez współpracy ze środowiskami prawniczymi, reprezentowanymi przez samorządy, zwane korporacjami, nie da się sensownie pracować, a już na pewno nie się reformować wymiaru sprawiedliwości. A że jest on w dalszym ciągu niewydolny, częściowo skonfliktowany, częściowo upolityczniony i na pewno drogi dla społeczeństwa – o tym wiadomo od dawna – i nie wiele się w tej materii w ostatnich latach zmieniło.

Pisze się, że nominacja Andrzeja Czumy to odcięcie się Donalda Tuska od środowisk prawniczych i postawienie na szybsze reagowanie na odgłosy społeczeństwa i wzmocnienie w nim poczucia bezpieczeństwa. Jeżeli rzeczywiście takie były motywacje premiera, to sposób i styl wykonania tej operacji był jak najgorszy. Odwołanie Zbigniewa Ćwiąkalskiego, z przyczyn politycznych i wizerunkowych, zostało odczytane jako wotum nieufności wobec prawników. Powołanie w to miejsce naturszczyka, bo Czuma skończył prawo ponad 40 lat temu i nigdy nie praktykował, jest również decyzją wizerunkową, ale jednocześnie populistyczną. Odbiór tej nominacji będzie taki, że oto postawiono na człowieka zasłużonego, z piękną kartą, ale za to bez kwalifikacji.

Czuma poza pięknym życiorysem, ma już za sobą background polityczny. Jest szefem komisji sejmowej, potocznie nazywanej komisją do spraw nacisków i nie dał się poznać w niej jako polityk koncyliacyjny i umiarkowany. Daleko mu wprawdzie do stylu i temperamentu jego przyjaciela, Stefana Niesiołowskiego, ale również jego trudno posądzać o zdolności konsensusu z opozycją. Dlatego Czuma nie będzie miał łatwego zadania politycznego, jeżeli będzie chciał dalej ciągnąć reformy swego poprzednika.

Nie wiemy, jakie zadania otrzyma Andrzej Czuma do realizacji. Jednak powołanie go, jeżeli nie jest to tylko zagranie z gatunku politycznego PR, musi za sobą pociągać jakieś zlecenia. To z kolei może pociągnąć za sobą napięcia – albo we współpracy ze środowiskami prawniczymi albo z przeciwnikami politycznymi, w tym również z ośrodkiem prezydenckim.

Nie można zakładać a priori, że Andrzej Czuma nie sprawdzi się na stanowisku Ministra Sprawiedliwości, ale jego uwarunkowania osobiste, umocowanie polityczne, a także moment i atmosfera jego nominacji nie rokują dobrze dla jego urzędowania.

Azrael

Written by Azrael

styczeń 23, 2009 at 11:51

Blog Roku 2008 – finisz

z 18 komentarzami

Zakończyłem udział w konkursie na Blog Roku 2008, organizowanym przez portal Onet.pl. Zakończyłem go na drugiej rundzie, zajmując miejsce pod koniec drugiej dziesiątki. W tej kategorii startowało ponad 190 blogów, wynik uznaję więc za satysfakcjonujący.

Jak moi czytelnicy wiedzą, to co cenię sobie szczególnie, to niezależność, w pierwszym rzędzie i moich stałych, powracających czytelników, w drugiej kolejności. Ta niezależność to wartość nadrzędna, pozwalająca mi na swobodne, niczym nieskrępowane, poza kanonami kultury, wypowiedzi. Dlatego konkursy traktuję jako środek raczej marketingu i zabawę, a nie wyścig.
W tym roku, podobnie zresztą jak w poprzednim, byliśmy świadkiem manipulacji przy promowaniu blogów, takim kreatywnym podejściem do demokracji. Znów pewne marginalne środowisko doprowadziło do wypromowania, upadłego polityka i monotematycznego blogera, w towarzystwie gówniarzerii. Taki urok tego środowiska, gdzie duch człowieka z muszką, ale za to z mentalnością sześciolatka, unosi się nad nim.
Zaobserwowałem jeszcze jedno zjawisko; Polega ono na tym, że niektórzy, nawet wybitni blogerzy i komentatorzy, gotowi są do zawierania kompromisów z innymi, aby znaleźć się tylko w czołówce. Cóż, to taka nowa moda, metoda na zaistnienie. Mówiąc językiem posła Palikota – uważają oni, że warto się nawet dla sukcesu w takim konkursie sprostytuować… Zawsze można to potem jakoś wytłumaczyć, najlepiej wyższymi celami – zupełnie jak w koalicji PiS, LPR i Samoobrony.
O samej formule tego konkursu wypowiadać się nie będę. Na pewno jednak, jeżeli będzie ona dalej taka, już więcej nie pojawię się na liście konkursowej.

Dziękuję wszystkim, którzy oddali na mnie głos, nie był on zmarnowany, pieniądze, jak mam nadzieję, trafią do potrzebujących dzieci.

Azrael

Written by Azrael

styczeń 23, 2009 at 9:50

Zalegalizować lincz

z 48 komentarzami

Sprawa wydawała się jasna, dość prosta, postępowanie sądu racjonalne i zgodne z literą prawa, oraz jego duchem. Trzech braci Winków, którzy zabili we wsi Włodowo sąsiada, Józefa C., wyręczając niesprawny aparat ścigania, policję, otrzymało kary więzienia, w wymiarze lat 4. Sąd uznał, że działając w zamiarze bezpośrednim, ale pod wpływem silnego wzburzenia, dokonali oni przestępstwa. Jednocześnie, biorąc pod uwagę czynniki społeczne i rodzinne oskarżonych, zastosował nadzwyczajne złagodzenie kary.

Sąd kierował się rzadką w tego rodzaju sprawach wstrzemięźliwością, nie ukrywajmy – działając pod presją społeczną i medialną. Gdyby sprawa miała mniej spektakularny, wyroki byłyby dużo wyższe. Sąd kierując się jednak dobrem oskarżonych i społeczności, wykazał wyrokiem, że kara za zbrodnię jest nieuchronna, ale państwo w tej specyficznej sytuacji, kiedy jego funkcjonariusze nie stanęli na wysokości zadania, jest gotowe na potraktowanie sprawy jako wyjątku.

Przypomnijmy – Józef C. zaatakował jednego z sąsiadów maczetą, ten, zraniony pojechał po pomoc, której ze strony policji nie otrzyma. Po jego powrocie zebrała się grupa mieszkańców, która odnalazła Józefa C. i go zamordowała. Nie było to działanie w obronie koniecznej, w czasie bezpośredniego i rzeczywistego zagrożenia.

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

styczeń 22, 2009 at 18:13

Zapiski zza Atlantyku – 22 stycznia

z jednym komentarzem

Kiedy Polacy marzą o Ameryce

Okazuje się, że Polacy już nie marzą o Ameryce. Przynajmniej tego typu konkluzję można było wyciągnąć z bardzo obszernego weekendowego artykułu w „The Chicago Tribune”, poświęconego analizie Polaków w USA. Autor owego artykułu przeprowadził kilka wywiadów z głównie młodymi Polakami. Na końcu stwierdził, że coraz więcej Polaków wraca do Polski, ponieważ brak legalnego statusu nie pozwala im na rozwój oraz życie, które mogą mieć w Europie.

Czy mit Ameryki nadal istnieje? Na pewno nie dla tych, którzy raz przekroczyli granicę USA i musieli stawić czoła rzeczywistości. Pamiętam, że dla mnie podroż do USA była czymś nieosiągalnym. Jakby mi ktoś powiedział, ze pojadę do USA i będę tam mieszkać, to roześmiałabym mu się w twarz, a jednak. Dziwny zbieg okoliczności i moje życie uległo drastycznym zmianom.

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

styczeń 22, 2009 at 14:44