Dziennikarze – pożyteczni idioci

Wczorajsza akcja Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w domu Piotra Bączka i pozostałych osób związanych bezpośrednio lub pośrednio z komisją likwidacyjną Wojskowych Służb Specjalnych – wzbudziła w świecie polityki i mediów duże poruszenie. To, że politycy opozycji pisowskiej znaleźli wehikuł, na którym mogą sobie pojechać medialnie – to sprawa normalna. Antoni Macierewicz od pierwszej wizyty w TVP o godzinie 8.30 zdążył do późnego popołudnia zaliczyć wszystkie stacje telewizyjne, radiowe i gazety, które chciały usłyszeć jego aksamitno – zjadliwy głos, oskarżający wszystkich o próbę storpedowania działań komisji Olszewskiego – a w ogóle – spisek postkomunistycznych służb specjalnych. Inni politycy PiS też mieli swoje kilka minut w poszczególnych stacjach, wyżywając się na ABW i Platformie. Szkoda jednak, że omawiając akcji u Bączka – nie zrewidowali swoich poglądów na działania służb specjalnych tak zwanej IV RP u doktora Garlickiego i Barbary Blidy. O, taki, tradycyjne podejście a’la Kali…
Zostawmy na boku sprawę akcji, chociaż jak sądzę, tak naprawdę to było tylko rozpoznanie bojem przed innymi tego rodzaju działaniami, mającymi wyjaśnić sprawy bezprawnych działań Antoniego Macierewicza.
Zajmijmy się czymś innym – domniemaną aferą zatrzymania, przeszukania i przetrzymywania ekipy dziennikarskiej TVP, i reakcji na te działania środowiska dziennikarskiego.
Przyjrzyjmy się sprawie.
ABW wchodzi do domu Piotra Bączka o godzinie 6.00. Działa dyskretnie, nie chcąc z tej sprawy robić medialnego show, tak charakterystycznego dla działań służb specjalnych, zlecanych przez Zbigniewa Ziobrę i jego współpracowników. Jednak telewizja się pojawia – i to z różnych stacji.
Na miejscu są dziennikarze i wozy transmisyjne różnych stacji – między innymi TVN24 i Polsatu. Około godziny 11.00 pojawia się ekipa z TVP.
W przeciwieństwie do innych stacji – nie jest to ekipa newsowa – lecz ekipa programu Anity Gargas, „Misja specjalna”. Ekipa ta zostaje wezwana ponoć przez żonę Piotra Bączka – choć jak się wydaje, agenci ABW odcięli przebywających w budynku od możliwości kontaktu zewnętrznego. Więc kto zaprosił – lub zlecił pojawienie się tej ekipy pod domem Bączka, w pobliżu Góry Kalwarii?
Na to pytanie jest dość prosta odpowiedź. Na czele ekipy „Misji specjalnej” stoi dziennikarz Filip Rdesiński.
Wszystkie media piszą o jego pracy w TVP – nie wspominają jednak jego drogi i kariery życiowej.
Rdesiński to z wykształcenia socjolog, były pracownik Wojskowego Biura Historycznego MON, aktywny działacz “Naszości” – prawicowej, awanturniczej organizacji, czerpiącej wzory ze sławnej „Pomarańczowej alternatywy” – ale specjalizującej się w tanich happeningach wobec lewicy i PO. Jeszcze niedawno Rdesiński pisał teksty szkalujące prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. Robił to… w „Gazecie Polskiej” pod redakcją Tomasz Sakiewicza. I tu mamy odpowiedź – kto i dlaczego wysłał ekipę TVP. Zrobiła to Anita Gargas, również była dziennikarka tego tygodnika, w porozumieniu z Tomaszem Sakiewiczem – dla zrobienia zadymy medialno – politycznej.
Rdesiński wszedł na teren posesji i do budynku, przez garaż. Został zauważony dopiero, kiedy jego kamerzysta rozpoczął nagrywanie.
I tu się zaczyna zabawa.
Działania funkcjonariuszy ABW były nieprofesjonalne. Powinni oni samodzielnie, natychmiast wyprosić – lub nawet usunąć siłą dziennikarzy TVP. Mieli do tego prawo – ale, jak widać – nie byli dostatecznie przygotowani do działań.
Kiedy dziennikarze TVP nie zareagowali na polecenie funkcjonariuszy ABW opuszczenia posesji Piotra Bączka, mieli on pełne prawo do zastosowania działań, zgodnych z zapisami ustawy o ABW. Brzmią one następująco;
Art. 23. (21) 1. Funkcjonariusze ABW, wykonując czynności służące realizacji zadań, o których mowa w art. 5 ust. 1, mają prawo:
1) wydawania osobom poleceń określonego zachowania się, w granicach niezbędnych do wykonania czynności, o których mowa w pkt 2-5, albo w celu uniknięcia bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa osób lub mienia,
2) legitymowania osób w celu ustalenia ich tożsamości,
3) zatrzymywania osób w trybie i w przypadkach określonych w przepisach Kodeksu postępowania karnego,
4) przeszukiwania osób i pomieszczeń w trybie i w przypadkach określonych w przepisach Kodeksu postępowania karnego,
5) dokonywania kontroli osobistej, przeglądania zawartości bagaży oraz sprawdzania ładunku w środkach transportu lądowego, powietrznego i wodnego, w razie istnienia uzasadnionego podejrzenia popełnienia czynu zabronionego pod groźbą kary,
Art. 25. 1. W razie niepodporządkowania się wydanym na podstawie prawa poleceniom, funkcjonariusze ABW mogą stosować fizyczne, techniczne i chemiczne środki przymusu bezpośredniego, służące do obezwładniania lub konwojowania osób oraz do zatrzymywania pojazdów.
2.W przypadkach określonych w ust. 1 mogą być stosowane jedynie środki przymusu bezpośredniego odpowiadające potrzebom wynikającym z zaistniałej sytuacji i niezbędne do osiągnięcia podporządkowania się wydanym poleceniom.
Niestety – funkcjonariusze nie zastosowali możliwości fizycznego wypchnięcia dziennikarzy – a Rdesiński poczuł możliwość ciągnięcia prowokacji i zrobił to, co do niego należało. I miał do tego prawo.
Resztę znamy – przyjazd policji, która (słusznie) nie chciała się mieszać, później przyjazd innego funkcjonariusza ABW ze zbędnym całkowicie nakazem prokuratorskim przeszukania i zatrzymania dziennikarzy , następnie zarekwirowanie kamery, telefonów i przeszukania osobiste. Pan Rdesiński był tak odważny, że ukrył materiał w miejscu intymnym i dał się nawet tam pomacać…
A czas mijał – i Sakiewicz et consortes mieli czas na działania i montowania nowej hucpy o rzekomej niedozwolonej akcji ABW i o ograniczeniu prawa do wolności mediów i słowa w ogóle. Sakiewicz ma do tego zdolności – wszyscy pamiętają jego usilne starania dostania się do więzienia, w związku z niestawianiem się na rozprawy z powództwa TVN i decyzji sądu. Nie udało się wtedy – ale teraz znów można zająć się autopromocją.
Działania ABW były nieprofesjonalne – ale w rezultacie końcowym – całkowicie zgodne z prawem. Agencja miała całkowite prawo zakazania jakichkolwiek nagrań podczas przeszukań i przesłuchań w domu Piotra Bączka. Działania operacyjne służb nie mogą być nagrywane przez ekipy telewizyjne – lecz mogą korzystać tylko z materiałów im udostępnionych. Nagranie i emisja ich bez zgody ABW – jak również osoby, wobec której prowadzone są czynności operacyjne i procesowe – może grozić oskarżeniami o naruszenie dóbr osobistych i wizerunku tej osoby – i to nie wobec ekipy telewizyjnej – lecz właśnie służby dokonującej czynności.
Ekipa „Misji specjalnej” dokonała – udanej, co się im chwali – prowokacji. I ta prowokacja została natychmiast, jak na osobę obeznaną z działaniami służb przystało – zdyskontowana przez pana Sakiewicza.
Pan redaktor natychmiast zaczął tworzyć „front obrony” pokrzywdzonych, według niego, dziennikarzy. Równolegle do niego, „razwiedka” w TVP wysmarowała swój list z głośnym sprzeciwem. Potem jeszcze manifestacja pod Kancelarią Premiera, o 19.30 (która zmieściła się w jednym kadrze kamery…) i na koniec list protestacyjny, pod który wystarczyło tylko zebrać kilkanaście podpisów. I już mamy akcję…
List brzmi następująco;
Wyrażamy protest przeciwko działaniom ABW wobec dziennikarzy TVP. Redaktor Filip Rdesiński z „Misji specjalnej” zbierał dziś informacje na temat działań ABW w mieszkaniu Piotr Bączka.
Funkcjonariusze ABW najpierw bezprawnie zażądali od dziennikarzy oddania kamery. Gdy dziennikarze nie zgodzili się, powołując się na wolność słowa, funkcjonariusze ABW wezwali policję. Ta jednak odmówiła udziału w bezprawnym działaniu. Wtedy funkcjonariusze ABW wyrwali ekipie TVP kamerę. Dziennikarzowi wyszarpnięto też z ręki telefon w czasie, gdy konsultował się z szefową swojego programu. Następnie ekipę TVP przetrzymywano bezprawnie w mieszkaniu.
Jak poinformowano dziennikarzy przed wypuszczeniem na wolność, ich kamera, a także notatki oraz prywatne nośniki danych pendrive zostały zarekwirowane decyzją Prokuratury Krajowej.
Działanie ABW wobec dziennikarzy TVP jest naruszeniem wolności słowa i prawa obywateli do informacji. Domagamy się od kierownictwa ABW wyjaśnienia sprawy i ukarania winnych tych skandalicznych działań.
Podpisy złożyli - Piotr Gabryel, Krystyna Grzybowska, Przemysław Harczuk, Katarzyna Hejke, Jerzy Jachowicz, Igor Janke, Michał Karnowski, Piotr Lisiewicz, Jan Pospieszalski, Maciej Rybiński, Tomasz Sakiewicz, Marcin Wolski, Krzysztof Wyszkowski, Piotr Zaremba, Rafał Ziemkiewicz… i Monika Olejnik (!).
Jak widać – główni piewcy i apologeci tak zwanej IV RP, oprócz Wyszkowskiego, który jest przypadkiem wymykającym się klasyfikacji dziennikarzy – a raczej powinien być umieszczony w katalogach lekarskich – i Moniki Olejnik, która powinna stanąć przed lustrem i wytłumaczyć się przed sobą samą. Niestety – jej podpis nie został złożony w słusznej sprawie.
Działania ABW w domu Piotra Bączka były zasadne – dotyczyły one spraw bezpieczeństwa państwa i tajemnicy państwowej, dlatego powinny zostać poufne. Dziennikarze mają prawo i obowiązek informowania o takich działaniach – ale w sposób bezstronny i zgodny z prawem i etyką dziennikarską.
Dziennikarze „Misji specjalnej”, nie po raz pierwszy, pokazali, że są, stosując nomenklaturę Jarosław Kaczyńskiego – funkcjonariuszami mediów, a ich działania zostały z kolej wykorzystane i zmanipulowane przez ekipę Tomasza Sakiewicza – szefa tuby medialnej służb specjalnych tak zwanej IV RP.
Sprokurowane przez niego oświadczenie, w świetle opisanej przeze mnie sytuacji i przytoczonych przepisów prawa, świadczy o tym, że państwo dziennikarze stanęli po złej – bo kłamliwej stronie sprawy.
Działania dziennikarzy TVP – to była zamierzona i skuteczna prowokacja wobec funkcjonariuszy ABW.
Popieranie tego rodzaju działań i poddanie się manipulacji takich osób, jak Tomasz Sakiewicz – nie świadczy dobrze o środowisku. Ale wiemy o tym nie od dziś, że poczucie odpowiedzialności nie jest najmocniejszą stroną tego środowiska.
Azrael













Tak bywa, kiedy puszcza się bączka bez skontrolowania otoczenia. Wyszedł podkołdernik jadowity zatruwający atmosferę normalnie funkcjonującego organizmu państwowego. Aż chwast dziennikarstwa z Salonu 24 pl. z przymiotnikiem ,,Niezależny” dopadły konwulsje od aromatu bździn. Wrażliwi jak św. Alojzy, który usłyszawszy jak jeden mąż głośno puścił bączka, rozpłakał się i dopiero w modlitwie znalazł ukojenie. Salon 24 wyszedł na ulicę. Kto wie czy nie jest to najwłaściwsze dla niego miejsce. Byle oświetlały ją latarnie.
Czekamy na akty samopodpalenia lub zbiorowego harakiri. Do benzyny dorzucę, na tanto mnie nie stać.
Abulafia
maj 14, 2008 at 12:23
Azrael,
Nie oszukujmy się, gdyby analogiczna sytuacja (kropka w kropkę taka sama) miała miejsce za rządów PiS, a kamerę, telefon i pendrive’y zabrano by dzinnikarzom TVN jestem na 100% pewny, że napisałbyś:
“Oto osiągnęliśmy poziom Białorusi, wolność słowa i demokracja zostały zdeptane”.
I w tym się różnimy. Ja np. potrafię przyznać że proces Urbana za obrazę Papieża nie miał sensu w kraju w którym jest wolność słowa.
A zabieranie dziennikarzom kamery, rewizje osobiste (co oni takiego ważnego nagrali – jakie wielkie tajemnice państwowe – aby im robić rewizję i zabierac kamerę) to działania bardziej przypominające Białoruś niż demokratyczne państwo z poszanowaniem wolności słowa.
Zwyczajnie brakuje Ci konsekwencji w poglądach albo wyznajesz moralność Kalego…
Zdecyduj się czy jesteś DEMOKRATĄ czy “demokratą”…
Palestrina2005
maj 14, 2008 at 12:24
P.S.
1) Dziennikarze TVP byli zaproszeni telefonicznie przez właściciela
2) Podejrzany u którego przeprowadza się rewizję ma prawo wezwać
świadka
3) Na Białorusi również istnieje prawo na
podstawie którego knebluje się dziennikarzy
4) W chwili gdy macano dziennikarzy TVP dziennikarz Gazety Wyborczej
otrzymywał od prokuratora “nieoficjalne informacje”
5) Dlaczego w prowadzonej od listopada sprawie nie przesłuchano
Wojciecha Czuchnowskiego którego wielokrotnie wymieniał Aleksander
Lichocki ?!
Palestrina2005
maj 14, 2008 at 13:04
@Palestrina. Podaj numery totka na przyszły tydzień! Nie bądź żyła!
A tak całkiem poważnie. Jeśli ktoś z Twoich sąsiadów dojdzie do wniosku, że jesteś czynnym pedofilem i o 6:00 rano wpadnie do Ciebie policja, to równiez powinna zaprosić TVPiS, żeby cały kraj mógł obejrzeć jak mieszkasz i co masz ciekawego w nocnej szafce?
I jeszcze jedno pytanie. Podaj dokładnie, jaki przepis złamała ABW wyrzucając przekaziory i zajmując ich materiał? Owszem, popełniła jeden podstawowy błąd. Dopuściła do wejścia TVPiS na teren posesji. Ciekawe co by się stało, gdyby pan Bączek ogłosił, że zginęła mu przechowywana w garażu kolekcja rzadkich znaczków… No, alle orły z ABW miały być czyste moralnie, niekoniecznie zaś inteligentne.
kmdr_rohan
maj 14, 2008 at 13:10
kmdr_rohan,
Podaję listę przestępstw ABW:
- uniemożliwienie obecności świadka (dziennikarza) zaproszonego przez właściciela podczas rewizji w domu
- bezprawne zabranie prywatnych rzeczy dziennikarzy (sorry pendive to nie dyktafon)
- brak wylegitymowania się – ja też mogę sobie kupić na bazarze koszulke lub kurtkę z napisem ABW – dziennikarze nie mieli obowiazku stosowac się do poleceń kogoś kto się nie wylegitymował
- zastosowanie środków nieadekwatnych do zagrożenia – dziennikarze żadnej tajemnicy państwowej nie sfilmowali – w tym przypadku zabieranie kamery i rewizja osobista to zwykłe bezpodstawne dręczenie obywatela – Pan z ABW chciał pokazać że “jest ważny” i że “ma władzę”. Innych powodów dla rewizji nie było…
Właściwie uchybienia sa większe niż w przypadku sprawy Blidy.
Tam było tylko niewłasciwe zabezpieczenie terenu przez co nie udało się przesłuchać Blidy (bo popełniła samobójstwo).
W tym przypadku oprócz złego zabezpiecznia terenu mamy także: brak wylegitymowania się, bezpodstawne poniżanie obywateli (rewizja i zabieranie kamery), uniemożliwienie przeszukiwanemu realizacji własnych praw poprzez zaproszenie świadka…
Palestrina2005
maj 14, 2008 at 13:38
A i jeszcze jedno:
“Piotr Bączek jest wciąż pracownikiem SKW, w związku z czym JEDYNYM organem uprawnionym do zatrzymania i przeszukania go jest żandarmeria wojskowa!”
A więc dalsze łamanie prawa przez ABW…
Palestrina2005
maj 14, 2008 at 14:10
Jakie to wszystko zalosne, jakie zalosne.
Po co jest potrzebne ABW? W jaki sposob bezpieczenstwo panstwa zalezy od Piotra Baczka? Planuje zamach na sejm? Chce wysadzic w powietrze palac namiestnikowski? Azrael, zlituj sie. To jakas paranoja, w normalnym kraju, jesli zachodzi podejrzenie przestepstwa i doniesienie o nim to zajmuje sie tym policja. Ma ona swe procedury i zakres obowiazkow oraz uprawnien. U nas szarpaniem sie z gosciem od kamery i obmacywaniem czesci intymnych zajmuja sie kominiarze. Nieudolnie, bez sensu i bez widocznego skutku.
Tak ze pozwol iz bede podzielal zdanie Olejnik: sluzby specjalne nie maja nic, ale to absolutnie nic do szukania w domu dziennikarzy. Za Olejnik nie przepadam. Baczka nie znam. Do prowadzenia dialogu z mediami nie powinni sie wlaczac ludzie w kominiarkach. W zadnym przypadku i pod zadnym pretekstem.
rmstemero
maj 14, 2008 at 14:29
P.S.
Do Palestriny.
Jak już sam kiedyś się przyznałeś, na prawe znasz się tak, jak gęś na gwiazdach.
Co do Twojej wyliczanki:
ad 1)
Właściciel może sobie zapraszać kogo chce, nawet Baraninę z Wieprzowiną. Prokurator ma obowiązek przestrzegać KPK i nawet gdyby przeszukanie nie dostyczyło spraw tajnyych – wyrzucić z miejsaca czynności każdą osobę, która przeszkadza w prowadzeniu przeszukania. Jeśli przeszkadza celowo – prokurator może wnieść oskarżenie przeciwko takiej osobie.
ad 2)
Poczytaj, co to jest “rewizja”, to raz. Drugi raz, w którym artykule jakiej ustawy znalazłeś stwierdzenie, że tzw. “osoba przybrana”, może dokumentować prowadzone czynności? Trzy, gdzie przeczytałeś, że “osobę przybraną” może styanowić więcej niż jedna osoba?
ad3)
I murzynów biją. U nas. Nie ośmieszaj się. Dziennikarz nie jest świętą krową i również musi przestrzegać prawa. Jeśli tego nie robi – ponosi konsekwencje.
ad 4)
Ale masz na to dowody, czy ssiesz z palucha?
ad 5)
Postępowanie dotyczy Ciebie? Możesz złożyć zażalenie. Jeśli nie – napisz do prokuratora. Na pewno Ci odpowie.
kmdr_rohan
maj 14, 2008 at 14:33
Chcialbym w swym komentarzu pewna konkluzja zamknac kwestie MAcierewicza.Jest on antyprofesjonalnym wykonawca pewnych decyzji innych ludzi, ktlorzy dali mu legitymacje do dzialania. Tych ludzi nikt nie rusza, nikt na nich nie najezdza.Odpowiedzialnosc tylko Macierewicza bylaby ogromnym uproszczeniem , splyc eniem problemu ogromej wagi panstwowej. dekonspiracja sluzb specjalnych, dopuszczenie do ujawinien i przeciekow to trybunal, a w wielu innych krajach wyrok skazujacy.U nas zaweza sie sprawe do Macierewicza – to za malo.Tu dotykam profesjonalizmu dziennikarzy. Slusznie gospodarzu nazwales ich medialnymi idiotami.Ja rozumiem, ze nikt nie [posiada panaceum na wiedze doskonala,ale jednoczesnie nie moze pozostawac bezkarnym szerzenie absurdow, pomowien, paszkwilny tryb prezentowania osob i zdarzen.To jest efekt wplywu mody a nie manipulacji politycznych, to jest efekt niedoskonalosci w systemie ksztalcenia dziennikarzy.Proby manipulacji mediami byly jest i beda.Uwage nasza skupia jednak poziom profesjonalny dziennikarstwa.
Akcje ABW, ich podteskt polittyczny, wymiar prawny, smaczek sensacyjny wyzwolily u dziennikarzy dzialania pod wplywem emocjii sensacji pozbawione realiow i zdrowego rozsadku nie mowiac o tzw. takcie politycznym.No coz poki co mamy wiecej idiotow, mediatotow niz dziennikarzy i felietonistow z prawdziwego zdarzenia.Pozostaje trwac w oczekiwaniu, ze czas wiele zmieni.Moim zdaniem przy tej okazji warto sie globalnie zastanowic nad systemem ksztalcenia i przygotowania do zawodu dziennikarzy w Polsce.Sa ciekawe wzorce, ktore warto porzeanalizowac i we wlasciwym stopniu zaadoptowac w polskich realiach
Roman Strokosz
maj 14, 2008 at 14:46
Zakładam, że to nie ABW ani prokuratura ani nikt inny z drużyny A zawiadomił dziennikarzy. I że obecność ich na miejscu nie była sterowanym przygotowaniem do medialnego show. To mniie najbardziej brzydziło za rządów PIS, te spektakularne pokazy “skuteczności” organów wymuszania prawa.Niestety filmowanie rzucania podejrzanych “na glebę” czy inne tego typu spektakle nadal mają miejsce. Nie bawi mnie to nawet gdy skuwają super bandziora.
Porównanie całej sytuacji do białoruskich praktyk jest przegięciem kol Palestrina2005. Ale nie wiem kto zawinił i myślę, że ta sprawa wyjaśni się w sądzie, bo pewno będą skargi dziennikarzy lub ich pracodawców. Azrael przedstawił punkt widzenia,moim zdaniem, daleki od filozofi Kalego. Zasadniczo zgadzam się z jego komentarzem.
panmodry
maj 14, 2008 at 15:15
@Palestrinko!
Poproś kogoś mądrego, aby wytłumaczył Ci, co to jest przestępstwo i dlaczego brak formalnego zgłoszenia osoby przybranej do czynności przed jej rozpoczęciem, może skutkować odmową zgody na uczestnictwo w czynnościach procesowych. Niech Ci równiez wyjaśni, w jakich przypadkach czynności procesowe nie mogą być obserwowasne przez osoby postronne.
Przy okazji, nie kłam z łaski swojej, że jedynym organem uprawnionym do “obsługi” pana Bączka jest ŻW. Np. zatrzymać go (pod pewnymi warunkami) może zwykły posterunkowy, a nawet Ty! Mniej krzyku i ślepej wiary w PiS, a więcej lektury – nie będziesz się wystawiał na pośmiewisko.
kmdr_rohan
maj 14, 2008 at 16:15
panmodry, Żadne przegięcie. Skoro media mogły porównywać zatrzymanie Kaczmarka czy Blidy do białoruskich praktyk, to w tym przypadku ABW popełniło nawet więcej niedociągnieć i nadużyć. Ja tylko posługuję się językiem mediów z zeszłego roku.
Palestrina2005
maj 14, 2008 at 16:29
Jednak mimo wszystko jest to Bialoruś! Czegoś takiego się nie robi. Cel nie uświęca środków- ten porządek już byl
Fufu
maj 14, 2008 at 17:15
@Roman Strokosz
Pokazujesz dwa problemy: profesjonalizm jako pochodna wykształcenia dziennikarzy i podatność mediów na manipulacje. Dla mnie ten pierwszy problem czyli system kształcenia dziennikarzy specjalnie nie jest istotny. Jeśli dziennikarz zabiera głos nie mając wiedzy domenowej na dany temat to jego błąd, ryzyko lub hucpa. Wiedzy domenowej na dziennikarstwie student nie otrzyma. To niemożliwe.
Natomiast ten drugi problem jest dość zasadniczy. Niezależność mediów w tym kraju? Kiedy ona nastanie? Ilu jest niezależnych dziennikarzy w IIIRP? Ilu może sobie pozwolić na niezależność? Niestety jestem bardzo niskiego zdania o dziennikarzach. To dla mnie zawód zaufania publicznego. Ale etyka dziennikarska to pojęcie dla wielu przedstawicieli tego zawodu nieznane lub znane ale nie praktykowane. Czy uczą etyki na studiach? Czy w wystarczającym wymiarze? Może tu jest miejsce do poprawy jakości kształcenia.
Kończąc o jakości dziennikarzy w tym kraju. Drastycznie mówiąc bardziej cenię najstarszy zawód świata, bo po nim wiadomo czego się spodziewać. Dziennikarstwo stoi dla mnie niżej, bo też większe miałbym oczekiwania. Pozdrawiam.
panmodry
maj 14, 2008 at 17:34
Roman Strokosz, Nie rozumiem co złego jest w likwidacji służb wywodzacych się z KGB i z totalitarnego i zbrodniczego systemu PRL. Jesteśmy w NATO, w tej chwili chroni nas USA. Dla bezpieczeństwa całego NATO lepiej nie mieć żadnych służb specjalnych niż WSI/PRL/KGB. W NATO powiedzieli “wreszcie zrobiliście porządek z tym bagnem (WSI)”
Palestrina2005
maj 14, 2008 at 17:39
dokładnie by tak było.
A.W.
maj 14, 2008 at 17:44
Palestrina – przestań o chrzanić o służbach się “wywodzących się”. To jest organizacja, w które praciwali ludzie po weryfikacjach. W domach teraz siedzi 1000 osób, na etatach, nie zweryfikowanych, głównie trzydziestoparoletnich. Chyba umiesz liczyć?
Azrael
maj 14, 2008 at 17:45
@panmodry – tak, kwestia etyki zawodu – to sprawa podstawowa. Niestety, w ostanim czasie jeszcze ten poziom spada…
Azrael
maj 14, 2008 at 17:47
Jestem za dziennikarzami – za drzwiami. A propos. Jakoś nie widzę, żeby TVPiS zatrudniał dziennikarzy. Nawet Tomcio Lis przestał nim być, gdy zabrał się za kreowanie rzeczywistości, za pieniądze obliczone przez obecnego prezesa TVPiS z naszych składek na RTV.
PS.
Sprawa dotyczyła przeszukania osoby współtworzącej sławetną listę, więc nie bardzo rozumiem, że ktoś w ogóle dopuścił do obecności przekaziorów w miejscu, gdzie mogły skrywać się niezwykle “poważne tajemnice państwowe”. Białoruś nie ma nic do rzeczy, bo akurat nie o obronę praw człowieka szło.
PETREL
maj 14, 2008 at 17:48
@Palestrinko!
Skąd Ty się wywodzisz? Kim byli Twoi rodzice i jak wspierali ten zbrodniczy reżim PRL-u?
Czy “zaprzedanie się ” reżimowi PRL polegało tylko na służbie w WSI po roku 1991? Czy kariera naukowa i czynne wspieranie władzy, np przez publikacje chwalące Lenina – nie było naganne?
kmdr_rohan
maj 14, 2008 at 18:01
@kmdr_rohan: przypuszczam ze Palestrina wywodzi sie z rodziny antykomunistycznej, ktora w 1945 roku zeszla do podziemia i tam, przy swietle ogarka kontynuowala walke z tzw. komuna do ostatniej kropli krwi metodami partyzanckimi tzn. rozkrecajac tory, polujac na czerwonoarmijnych komisarzy i sprzedajnych duchownych. Napedzane dynamem radio produkcji niemieckiej laczylo rodzine z Glosem Ameryki i Wolna Europa a zebrany miod lesnych pszczol i oowoce runa jak rowniez korzonki i grzyby byly podstawa pozywienia. Zbutwiale sorty mundurowe i skory upolownych zwierzat okrywaly ich grzbiety. Dlatego Palestrina “wywodzi sie” slusznie w przeciwienstwie do reszty spoleczenstwa, ktora w ramach potwornego rezymu kolaborowala nieslusznie.
Cos w tym jest. Inaczej nie potrafie sobie wyobrazic radykalnosci jego sadow opartych na smiesznych uogolnieniach. To spojrzenie na PRl dzieli Palestrina z Ziemkiewiczami, Wildsteinami i Lisickimi tego swiata. Ja pamietam inna Polske, moze byla ona nie do konca suwerenna ale nie byla z cala pewnoscia taka jaka chca ja ukazac nasi rodzimi antykomunisci z poznego naboru. Pamietam kraj zadziwiajacy, w ktorym 3 miliony czlonkow PZPR z rodzinami tworzylo nieomal 1/3 spoleczenstwa. Kraj w ktorym na pochody pierwszomajowe udawala sie polowa mieszkancow kraju i maszerujac dziarsko ze szturmowka skandowala (w zaleznosci od epoki) “Wieslaw, Wieslaw” albo “POMOZEMY!!!”. Pamietam kraj w ktorym bylo 4 miliony czlonkow ZBOWIDu, a do ORMO nalezal ponad milion entuzjastow. Pamietam kraj w ktorym nieomal kazdy mlody czlowiek byl czlonkiem czerwonego harcerstwa, ZMSu, ZMW lub SZSP. A kazdy pracujacy byl czlonkiem OPZZ. Mimo, ze mozna bylo nie nalezec bez narazanie sie na natychmiastowe uwiezienie lub rozstrzelanie. A 5 milionow dziatwy szkolnej placilo skladki na TPPR, ba cale zaklady przemyslowe ochoczo i kolektywnie don wstepowaly.
Od pewnego czasu lansowana jest w naszym kraju jakas zadziwiajaca wersja historii oparta na mysleniu zyczeniowym w mysl ktorej mala grupka zbrodniczych komunistow – przewaznie pochodzenia zydowskiego trzymala za morde wspanialy, bohaterski i patriotyczny narod polski ktory w calosci (z wyjatkiem garstki kolaborantow) nalezal do ruchu oporu przeciwko komunistycznej jaczejce na sowieckim zoldzie.
Oj Palestrina, Palestrina – zycze Ci abys nie musial przezywac tego co ja przezylem. Ktoregos dnia mozesz obudzic sie w kraju rzadzonym przez jedna partie a na czele wyrazicieli pogladow partii beda stali Wildsteinowie, Ziemkiewicze i Lisiccy. Wyrazajac z glebokim przekonaniem poglady zupelnie odwrotne do wyglszanych obecnie.
Analogicznei do Pana Gabryela z Rzepy ktory z komunisty stal sie antykomunista i wskazuje na zlo plynace z komunizmu. Grubym, brudnym paluchem umoczonym w konformizmie, koniunkturalizmie i cynizmie.
rmstemero
maj 14, 2008 at 20:57
dziwię się, że Monika Olejnik wybrała sobie takie towarzystwo do protestowania, ale nie dziwię się jej protestowi; nie tylko jej, podobnie o partackiej akcji ABW myśli wielu dziennikarzy, wyrażając to na różnych forach (np. Czuchnowski w tokfm); faktem jest, że funkcyjnym dziennikarzom PiS-u daleko do zawodowych standardów, ale na ich miejscu każdy rasowy dziennikarz próbowałby postąpić tak sam; a skoro już przez swój brak profesjonalizmu funkcjonariusze dopuścili do wejścia ekipy, przynajmniej nie powinni brnąć dalej – szarpanie się z dziennikarzami, nawet jeśli są to tylko “dziennikarze” dało skutki łatwe do przewidzenia; a z myślenia i przewidywania nikt nie jest zwolniony, służby mniej niż ktokolwiek, pozdr n
never6
maj 15, 2008 at 0:24
Azrael, Pewnie ci trzydziestolatkowie byli werbowani przez ludzi powiązanych z totalitarnym systemem PRL i KGB. Niestety tak to jest że jak nowa jednostka wchodzi do jakiejś organizacji to najczęściej przejmuje jej kulturę. Poczytaj trochę o teorii zachowaniach ludzi w oraganizacjach…. Trzeba było od razu w latach 90 ostro potraktować WSI to nie byłoby teraz problemu ze zdemoralizowanymi przez starych PRLowskich agentów trzydziestolatkami…
Palestrina2005
maj 15, 2008 at 7:50
rmstemero, I znowu ta mania totalitarna i klapki na oczach. A jak Tusk i PO stosują totalitarne metody i wyrywają kamery dziennikarzom – nie widzisz tego…
PiS to normalna partia (jak na obecne polskie standardy bo do standardów np. amerykańskich faktycznie nam daleko) grająca wg demokratycznych reguł w większym nawet stopniu niż PO czy SLD – czego przykładem są ostatnie wydarzenia.
Palestrina2005
maj 15, 2008 at 7:55
@rmstemero
Dziekuję za wyjaśnienie. Ja też od początku podejrzewałem, że spóźnienia pociągów na PKP, to nie bałagan i lenistwo kolejarzy, ale dywersja i sabotaż! Może doczekamy się pomnika Palestriny?
@never6
Partacka akcja ABW stanowi bezpośrednie następstwo wywalania z roboty ludzi za “czerwone życiorysy”. W “służbach” zaczęło się od słynnej weryfikacji SB, gdzie oprócz ludzi rzeczywiście popełniających przestępstwa (bijących na przesłuchaniach, itp) – wywalono sporo fachowców np. od techniki operacyjnej, bo przecież w nowej, Wolnej RP, nikogo już nie trzeba będzie podsłuchiwać. Potem zlikwidowano w świeżo przemalowanej policji – pion “PG”, czyli specjalistów od zwalczania przestępczości gospodarczej, bo przecież w nowej, Wolnej RP nikt nie będzie oszukiwał na sprzedaży groszku zielonego. W tzw. międzyczasie rozpętano hucpę lustracyjną – cykliczną, co odbiło się na możliwości pozyskiwania wszelkiego rodzaju osobowych źródeł informacji… itd, itp… Wszystkie te działania (i inne, których nie chcę wymieniać) spowodowały, że z wszelkiego rodzaju służb zaczęli uciekać ludzie z jakimś tam doświadczeniem, a zaczęli przychodzić prawomyślni, lecz nie mający szans na nauczenie się “roboty”, bo po prostu już nie miał kto ich uczyć. Stąd czynności, które 20 lat temu potrafił załatwić pierwszy lepszy dzielnicowy – wykonywane są dzisiaj przez ludzi w kominiarkach i z długą bronią, nie znający jednak podstawowych przepisów prawnych, w oparciu o które mają działać.
kmdr_rohan
maj 15, 2008 at 8:24
@palestrina:
“rmstemero, I znowu ta mania totalitarna i klapki na oczach. A jak Tusk i PO stosują totalitarne metody i wyrywają kamery dziennikarzom – nie widzisz tego…”
i tu sie mylisz, gdybys z uwaga przeczytal inne posty na ten temat to dostrzeglbys ze widze. I jestem przeciwnikiem uzywania AWB do szarpaniny z dziennikarzami. Obojetnie przez kogo.
rmstemero
maj 15, 2008 at 12:23
Komorowski: “Według Komorowskiego dziennikarze byli zaproszeni prawdopodobnie przez pana Bączka “na ratunek”….Prawdopodobnie zjawili się przez piwnicę kierowani przez pana Bączka telefonicznie – dodał.”.
Czyli Bączek jednak wezwał dziennikarzy na świadków rewizji do czego miał prawo. A ABW chciało zrobić rewizję bez swiadków (Typowe metody Bezpieki….Dlaczego bali się świadków? Coś chcieli Bączkowi podrzucić??? ).
Wnisek – ABW złamało prawo…
Monika Olejnik: “Chciałabym usłyszeć wyjaśnienia, czy to prawda, że pytano, z jakiej telewizji są dziennikarze, i zaatakowano ich dlatego, że byli z TVP.”
To byłoby ciekawe. Z TVN – cacy. Z TVP – BE. Nie ma co porównywać z Białorusią?
I dalej za “Dziennikiem”:
“Prokurator chciał, ale sąd nie aresztował byłego oficera specsłużb PRL Aleksandra Lichockiego i dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego.”
A więc faktycznie PO i WSI mają “mocne” dowody…
No i informacja na blogu Krzysztofa Leskiego że na proteście przeciw brutalności ABW obecny był tajniak, a policja wylegitymowała niektórych protestujących…
Trochę to PO zalatuje PRLem i Bezpieką, Prawda??????
Palestrina2005
maj 15, 2008 at 17:47
palestrina: prawda. ale nie do konca. Powinno byc: troche ta nasza polska rzeczywistosc zalatuje PRLem i bezpieka. PO jest jedynie jej czescia. I niekoniecznie sila sprawcza obmacywania i szarpaniny jak probujesz zasugerowac. Szarpaniana, sluzby specjalne i obmacywanie sa czescia krajobrazu ktory okrzepl zanim PO doszla do wladzy. Zarzucam jej ze nie potrafi sie od procedur i obyczajow wprowadzonych przez poprzednikow jasno i zdecydowanie zdystansowac.
rmstemero
maj 15, 2008 at 18:09
I jeszcze dwie ciekawe sprawy:
“…mataczenie w ilu domach bylo przeszukanie i w ilu “znaleziono” jakies kwity, pierwsza wersja byla ze w 4 byli a w 3 domach cos znaleziono, potemsie okazalo, ze przeszukano 11 domow…”
“prokurator ,ktory “prowadzi” te sprawe bral udzial w prowokacji prezesa Orlenu Modrzejewskiego”
Coraz bliżej nam do Białorusi?
Palestrina2005
maj 15, 2008 at 18:13
@Palestrino!!!
Jeśli już próbujesz dyskutować poprzez wklejanie nie swoich wypowiedzi, to rób to choć trochę myśląc! Wiem, żądam wiele od betonowego PiSiora, ale spróbuj, proszę! Co oznacza ten bełkot:
>>Komorowski: “Według Komorowskiego dziennikarze byli zaproszeni prawdopodobnie przez pana Bączka “na ratunek”….Prawdopodobnie zjawili się przez piwnicę kierowani przez pana Bączka telefonicznie – dodał.”<<
Komorowski cytuje Komorowskiego?
I jeszcze jedno. Czy swoje kategoryczne “ABW złamał prawo” będziesz kiedykolwiek we stanie podeprzeć stosownym cytatem z KK, KPK, lub innej ustawy, na podstawie której działa ABW? A przy okazji – gdyby ktokolwiek chciał cokolwiek Bączkowi podrzucić, to by to zrobił. Dwa dni wcześniej.
kmdr_rohan
maj 15, 2008 at 18:56
@kmdr_rohan – nie przesadzaj – powinno wystarczyć, że Palestrina podeprze cytatem hierarchy z KK – najlepiej ojca dyrektora. I nie mieszajmy do tego Komunistycznej Partii Kurdystanu (pewnie też z UKŁADU) – to pewnie jeszcze jeden argument dla wyssanego z mlekiem od ojca i matki, antykomunisty Palestriny.
Khair el-Budar
maj 15, 2008 at 20:16
Logika faktów poraziła dotychczas piranie od Pontona i bliźniaków jednojajowych; jednego spod Ściany Płaczu, drugiego spod ściany, do której został przyparty. I paru żuli pokroju Kurskiego czy Sakiewicza czerpiących z hucpy korzyści punktowe. O konfiturach nie wspomnę.
Kuczyńskiego, Passenta, Matkę Kurkę też zszokowały fakty z najazdu na ubogą zagrodę Bączka, jednakże jakoś odmiennie od niezależnych obrońców wolnych mediów. (Szczegóły na wspomnianych blogach). W jednym zgadzają się wspomniani blogowicze; skoro śledztwo jest niejawne, bo w grę wchodzą tajemnice państwowe, jakim prawem ekipa paparazzich znalazła się na miejscu rewizji? Sforsowali piwnicę właściciela posesji łamiąc prawo. Zezwolenie na filmowanie akcji wydaje prokuratura prowadząca śledztwo. Czy ktoś takowe posiadał lub ubiegał się o nie? Byli intruzami, więc dla dobra śledztwa powinni być zrewidowani, pozbawieni nagranych materiałów i wysłani na drzewo z groźbą paragrafu za utrudnianie postępowania dowodowego.
Ktoś z komentujących napisał; Atakują jak wściekłe szczury. Łamią prawo powszechnie obowiązujące. Własnych nawyków-nie. Bywało, że Ziobro robiąc pokazówkę puszczał dyspozycyjnym cynk. Paparazzi przyjeżdżali i bili pianę. Nagle zmieniono standardy i piranie pogubiły się.
Nie, ekipa czyhająca nie straciła głowy. Cnoty dziennikarskiej też nie, bo jej nigdy nie posiadała. Ale twarz tak. A właściwie pokazała jak jest niezależna i czyjego loga partyjnego broni.
Zastrzegam. Każdą władzę, nawet anielską, postrzegam jako zło konieczne. Jeśli krytykuję miniony reżim, nie znaczy, że bronię obecnego. Z tą różnicą, że reżim IV RP skompromitował się do paznokci-nowy jest na dorobku. Zamordyzm bandy Kaczyńskiego przekroczył wszelkie dopuszczalne normy demokratycznego ponoć kraju. Złamał konstytucję, prawo pisane i niepisane zwyczaje ludzkiej przyzwoitości. Co więcej krecią robotę antagonizowania społeczeństwa i kompromitacji kraju prowadzi nadal.
Oby drzewa, z których zrobią im ostatnie jesionki rosły jak najkrócej.
Abulafia
maj 15, 2008 at 20:29
kmdr_rohan, OK – drobna pomyłka – to był cytat z “Dziennika” – nie zmienia jednak faktu że Komorowski (członek PO) sam potwierdził że dziennikarze zostali wezwani na świadków.
Palestrina2005
maj 16, 2008 at 8:01
Abulafia,
Za PiS dziennikarzom Polsatu czy TVN krytykującym Kaczyńskiego nikt kamer nie wyrywał. Sekielskiemu i Morozowskiemu – nikt nagrań Beger nie zabrał.
Z rzadów PO:
- nie pozwala się przeszukiwanemu wezwać świadków – a prawo nie mówi że świadkiem nie może być dziennikarz.
- zabiera się dziennikarzom kamerę ponieważ są z TVP
- zabiera się materiały z nagraniami.
A więc PO jest dużo bliżej PRLu, Bezpieki i Białorusi niż poprzednia, tak krytykowana przez was władza.
Nie mówię już o nowej ustawie medialnej która daje PO już nie tylko władzę nad telewizją publiczną ale także nad prywatną (poprzez scentralizowanie nadzoru)… To dopiero zamach PO na wolność słowa i demokrację…
Palestrina2005
maj 16, 2008 at 8:07
@Palestrina! Jeszcze raz. Czy rozumiesz sens sformułowania “wezwać na świadka”. Wiesz kto może to zrobić? Czy rozróżniasz liczbę pojedynczą od liczby mnogiej? Czy wreszcie podeprzesz swoje banialuki jakąkolwiek podstawą prawną?
kmdr_rohan
maj 16, 2008 at 8:27
Palestrino!
Zajrzyj do blogu Leszka Millera. Może Ty go ożywisz? Bo jeśli ktoś nie wetknie ostrej szpilki Leszkowi Millerowi, to ten nie wyda z siebie żadnego ożywczego argumentu. Pozdrawiam.
petrel
maj 16, 2008 at 10:02