<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Kto po &#8220;Genialnym Strategu&#8221;?'</title>
	<atom:link href="http://azraelk.wordpress.com/2008/05/09/kto-po-genialnym-strategu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://azraelk.wordpress.com/2008/05/09/kto-po-genialnym-strategu/</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<pubDate>Fri, 04 Jul 2008 18:49:40 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=MU</generator>
		<item>
		<title>Przez: petrel</title>
		<link>http://azraelk.wordpress.com/2008/05/09/kto-po-genialnym-strategu/#comment-36307</link>
		<dc:creator>petrel</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 May 2008 09:44:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1505#comment-36307</guid>
		<description>Dorn wersus Piłsudski - Azraelu, nie sądziłem, że taki z Ciebie żartowniś. Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dorn wersus Piłsudski - Azraelu, nie sądziłem, że taki z Ciebie żartowniś. Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: ith</title>
		<link>http://azraelk.wordpress.com/2008/05/09/kto-po-genialnym-strategu/#comment-36271</link>
		<dc:creator>ith</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 May 2008 20:30:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1505#comment-36271</guid>
		<description>@ Luneta
Masz zasadniczo rację, ale czy partia z 5% poparciem to jeszcze będzie PiS. Nie wiem czy wszyscy uznają autorytet kogoś nowego, najprawdopodobniej dojdzie do podziałow i sporów...
Nie zgadzam się co do roli intelektualistów. To jakiś mit, nie wiem skąd się wziął. Może ma swoje źródła w niechęci do elit i co się z tym wiąże wykształcenia. Paradoksalnie początek takiego myślenia (na masową skalę) to komunizm i nazizm. Dla mnie szerokie horyzonty i wszechstronne wykształcenie to zalety a nie wady. Przykłady jakie podałeś nie przekonują mnie, znacznie więcej można podac przykładów intelektualistów którzy w polityce zrobili wiele dobrego. Mnie męczą nudni technokraci, którym przemówienia i strategię kreślą najemnicy. Ale oczywiście można się spierac o samą definicję intelektualisty:).
"PO i PiS to jak lata 60...". Doskonale i w samo sedno:).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Luneta<br />
Masz zasadniczo rację, ale czy partia z 5% poparciem to jeszcze będzie PiS. Nie wiem czy wszyscy uznają autorytet kogoś nowego, najprawdopodobniej dojdzie do podziałow i sporów&#8230;<br />
Nie zgadzam się co do roli intelektualistów. To jakiś mit, nie wiem skąd się wziął. Może ma swoje źródła w niechęci do elit i co się z tym wiąże wykształcenia. Paradoksalnie początek takiego myślenia (na masową skalę) to komunizm i nazizm. Dla mnie szerokie horyzonty i wszechstronne wykształcenie to zalety a nie wady. Przykłady jakie podałeś nie przekonują mnie, znacznie więcej można podac przykładów intelektualistów którzy w polityce zrobili wiele dobrego. Mnie męczą nudni technokraci, którym przemówienia i strategię kreślą najemnicy. Ale oczywiście można się spierac o samą definicję intelektualisty:).<br />
&#8220;PO i PiS to jak lata 60&#8230;&#8221;. Doskonale i w samo sedno:).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Luneta</title>
		<link>http://azraelk.wordpress.com/2008/05/09/kto-po-genialnym-strategu/#comment-36269</link>
		<dc:creator>Luneta</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 May 2008 16:19:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1505#comment-36269</guid>
		<description>PiS to partia autorytarna, partia wladzy, i na to jes wiele dowodow (nie tylko oczywista oczywistosc). Nie zapominajmy, jak powstala, kogo sciagnela w swoje szeregi. Jest partia JK, i gdy jego bedzie mialo zabraknac (w co nie wioerze, bo zawsze co najmniej siedzial na kanapie), to wczesniej wyskoczy z niej inna partia, jak ta opisana przez Azraela. Jest elektorat, ktory czeka na JK i jego przepis na polityke, czy zycie. Wiec i PiS bedzie istnial, jak i inne skrajne partie w krajach osciennych. Z JK u steru, nie spisywalbym go na straty, chyba, ze zrobi to niezawisly sad.
Co do intelektualistiow w partii - to chyba oksymoron. Nie ma w nich takowych, a podane osoby , z tytulami, to hyba jednak do miana takowych sie nie kwalifikuja.
Intelektualisci zwykle stali z boku, a przywodcy partyjni pozyczali ich idee. Gdy intelektualisci brali sie za wladze, to zle sie to konczylo (zwykle dla nich - Platon, Machuiavelli).
A to co jest w PO i PiS to jak lata 60. w PRL - liczyla sie przeszlosc partyzancka (AL oczywiscie). Niestety, mozemy liczyc tylko na geriatrie.
Jedyna sansa, ze byc moze pod rzadami PO uda sie zbudowac panstwo prawa, sluzbe cywilna i wzmocnic zalazki spoleczenstwa obywatelskiego tak, by nastepcom nie udalo sie tego rozwalic, bo sie narod zbuntuje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>PiS to partia autorytarna, partia wladzy, i na to jes wiele dowodow (nie tylko oczywista oczywistosc). Nie zapominajmy, jak powstala, kogo sciagnela w swoje szeregi. Jest partia JK, i gdy jego bedzie mialo zabraknac (w co nie wioerze, bo zawsze co najmniej siedzial na kanapie), to wczesniej wyskoczy z niej inna partia, jak ta opisana przez Azraela. Jest elektorat, ktory czeka na JK i jego przepis na polityke, czy zycie. Wiec i PiS bedzie istnial, jak i inne skrajne partie w krajach osciennych. Z JK u steru, nie spisywalbym go na straty, chyba, ze zrobi to niezawisly sad.<br />
Co do intelektualistiow w partii - to chyba oksymoron. Nie ma w nich takowych, a podane osoby , z tytulami, to hyba jednak do miana takowych sie nie kwalifikuja.<br />
Intelektualisci zwykle stali z boku, a przywodcy partyjni pozyczali ich idee. Gdy intelektualisci brali sie za wladze, to zle sie to konczylo (zwykle dla nich - Platon, Machuiavelli).<br />
A to co jest w PO i PiS to jak lata 60. w PRL - liczyla sie przeszlosc partyzancka (AL oczywiscie). Niestety, mozemy liczyc tylko na geriatrie.<br />
Jedyna sansa, ze byc moze pod rzadami PO uda sie zbudowac panstwo prawa, sluzbe cywilna i wzmocnic zalazki spoleczenstwa obywatelskiego tak, by nastepcom nie udalo sie tego rozwalic, bo sie narod zbuntuje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: ith</title>
		<link>http://azraelk.wordpress.com/2008/05/09/kto-po-genialnym-strategu/#comment-36265</link>
		<dc:creator>ith</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 May 2008 09:48:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1505#comment-36265</guid>
		<description>A mnie nadal się wydaje, że bez Jarosława Kaczyńskiego nie będzie PiS. Obserwując naszą scenę polityczną nie mogę pozbyc się wrażenia, że mamy do czynienia w "wyczerpywaniem się elit". Po '89 roku do polityki napłynęło wielu intelektualistów, którzy swój brak doświadczenia rekompensowało rozległą wiedzą. Ci ludzie odchodzą powoli, z racji wieku, rozżalenia, lepszych propozycji. Po stronie solidarnościowej do głosu dochodzą swoiste "popłuczyny", ludzie trzeciego szeregu, którzy niczym szczególnym się nie wyróżnili w walce z komunizmem. Jarosław Kaczyński jak by go nie oceniac jest byc może ostatnim z ważniejszych polityków ery Solidarności. Zresztą myślę, że on tak dokładnie o sobie myśli. Inni politycy PiS to dla niego tylko niezbędny do funkcjonowania partii aktyw. Nie ma w PiS osoby (już chyba nie ma), która mogłaby pochwalic się podobnym znaczniem w walce z komunizmem.
W PO jest trochę inaczej bo przecież Tusk z całym szacunkiem dla niego to nie pierwszoplanowy gracz w Solidarności przed '89 rokiem. W obu partiach nadal bardzo ważne są zasługi, dlatego chyba tacy ludzie jak Putra chwalą się, że stali na czele strajków w swoich zakładach pracy. Nie do końca merytorycznie ocenia się ludzi zarówno w PO jak i PiS. Intelektualiści odchodzą zarówno z PiS (niewielu tam ich zresztą było) jak i PO (że wspomnę tylko prof. Śpiewaka). Owa charyzma Kaczyńskiego brała się chyba właśnie z jego przeszłości z jednej strony a z drugiej z "degeneracji" elit politycznych. Na tle Leppera, Giertycha a nawet w pewien sposób Tuska nie jest trudno błyszczec. Dlatego zgadzam się, że przełomowa była debata. Okazało się wtedy, że król jes nagi i nawet przy dośc przeciętnym Tusku wypada blado...
Nie ma dla niego jednak alternatywy. Każdy wybór nowego przywódcy spowoduje spadek poparcia, nawet Ziobry. Będzie symbolicznym początkiem końca. PiS jest nastawiony na przeszłośc i trudno będzie zaakceptowac jego członkom kogoś młodego, czyj autorytet nie płynie z zasług w walce z komunizmem. Walka z PO to jednak nie to samo...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A mnie nadal się wydaje, że bez Jarosława Kaczyńskiego nie będzie PiS. Obserwując naszą scenę polityczną nie mogę pozbyc się wrażenia, że mamy do czynienia w &#8220;wyczerpywaniem się elit&#8221;. Po &#8216;89 roku do polityki napłynęło wielu intelektualistów, którzy swój brak doświadczenia rekompensowało rozległą wiedzą. Ci ludzie odchodzą powoli, z racji wieku, rozżalenia, lepszych propozycji. Po stronie solidarnościowej do głosu dochodzą swoiste &#8220;popłuczyny&#8221;, ludzie trzeciego szeregu, którzy niczym szczególnym się nie wyróżnili w walce z komunizmem. Jarosław Kaczyński jak by go nie oceniac jest byc może ostatnim z ważniejszych polityków ery Solidarności. Zresztą myślę, że on tak dokładnie o sobie myśli. Inni politycy PiS to dla niego tylko niezbędny do funkcjonowania partii aktyw. Nie ma w PiS osoby (już chyba nie ma), która mogłaby pochwalic się podobnym znaczniem w walce z komunizmem.<br />
W PO jest trochę inaczej bo przecież Tusk z całym szacunkiem dla niego to nie pierwszoplanowy gracz w Solidarności przed &#8216;89 rokiem. W obu partiach nadal bardzo ważne są zasługi, dlatego chyba tacy ludzie jak Putra chwalą się, że stali na czele strajków w swoich zakładach pracy. Nie do końca merytorycznie ocenia się ludzi zarówno w PO jak i PiS. Intelektualiści odchodzą zarówno z PiS (niewielu tam ich zresztą było) jak i PO (że wspomnę tylko prof. Śpiewaka). Owa charyzma Kaczyńskiego brała się chyba właśnie z jego przeszłości z jednej strony a z drugiej z &#8220;degeneracji&#8221; elit politycznych. Na tle Leppera, Giertycha a nawet w pewien sposób Tuska nie jest trudno błyszczec. Dlatego zgadzam się, że przełomowa była debata. Okazało się wtedy, że król jes nagi i nawet przy dośc przeciętnym Tusku wypada blado&#8230;<br />
Nie ma dla niego jednak alternatywy. Każdy wybór nowego przywódcy spowoduje spadek poparcia, nawet Ziobry. Będzie symbolicznym początkiem końca. PiS jest nastawiony na przeszłośc i trudno będzie zaakceptowac jego członkom kogoś młodego, czyj autorytet nie płynie z zasług w walce z komunizmem. Walka z PO to jednak nie to samo&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Abulafia</title>
		<link>http://azraelk.wordpress.com/2008/05/09/kto-po-genialnym-strategu/#comment-36264</link>
		<dc:creator>Abulafia</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 May 2008 07:27:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1505#comment-36264</guid>
		<description>Gdyby zrządzenie losu uwolniło kraj od paralizatora, przewiduję trzęsienia, zaćmienia i inne klęski żywiołowe zawsze towarzyszące zejściom bogów i kanalii. Tak z pewnością zareaguje matka natura tracąca swoje wynaturzone dziecię.
Po minucie ciszy hunwejbini rzucą się najpierw sobie do gardeł, później na schedę jak diadochowie po śmierci A. Macedońskiego lub innego Stalina. Bez hipotetyczności takiego scenariusza-to pewność.
Ostatnim aktem będzie drwiący śmiech historii.
A tak w ogóle, czy będzie ciąg dalszy kontynuacji IV RP?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gdyby zrządzenie losu uwolniło kraj od paralizatora, przewiduję trzęsienia, zaćmienia i inne klęski żywiołowe zawsze towarzyszące zejściom bogów i kanalii. Tak z pewnością zareaguje matka natura tracąca swoje wynaturzone dziecię.<br />
Po minucie ciszy hunwejbini rzucą się najpierw sobie do gardeł, później na schedę jak diadochowie po śmierci A. Macedońskiego lub innego Stalina. Bez hipotetyczności takiego scenariusza-to pewność.<br />
Ostatnim aktem będzie drwiący śmiech historii.<br />
A tak w ogóle, czy będzie ciąg dalszy kontynuacji IV RP?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
