Archiwum dla maj 8th, 2008
Walcowanie Lecha Kaczyńskiego

Właściwie o Lechu Kaczyńskim już nie bardzo chce się pisać, bo widać, że „król jest nagi” albo „koń jaki jest, każdy widzi”, ale okoliczności zmuszają do poświęcenia mu uwagi.
Ostatnio odświeżono dyskusję na temat zmiany konstytucji, gdzie osią problemu jest dwuwładza wykonawcza – czyli brak jasnego podziału kompetencji pomiędzy rządem a prezydentem. Kohabitacja jest klęską – nie ma praktycznie żadnego tematu, gdzie by zgrzytało na linii rząd – kancelaria prezdencka.
Donald Tusk w lutym tego roku, w trakcie wywiadu dla „Gazety Wyborczej”, powiedział;
Jestem za tym, żeby był jeden ośrodek rozstrzygający – albo prezydent, albo premier. Dzisiaj mamy konflikt prezydent – premier, i to nie jest wina Lecha Kaczyńskiego, tylko ustroju politycznego. Kiedy nasz ustrój polityczny jest nasycony niechęcią między prezydentem a rządem, kiedy ta niechęć jest programowa i osobista, kiedy prezydent uważa, że ma zawsze rację, powstaje ustrojowy paraliż.
[...]
W ostatnich dniach coraz poważniej zastanawiam się nad złożeniem poważnej propozycji prezydentowi Kaczyńskiemu i opozycji. Trzeba rozpocząć debatę konstytucyjną i przedyskutować, kto ma mieć więcej władzy prezydent czy premier.
Dyskusja więc nie jest nowa i niespodziewana, nie dotyczy tylko spraw personali Lecha, brata Jarosława – lecz szerszego tematu ładu ustrojowego.
Blog nie dla idioty

Politycy piszą blogi, z różnych powodów i dla realizacji różnych celów – politycznych i osobistych. Już dość dawno blog publicystyczny, polityczny, czy społeczno – kulturalny, przestał być traktowany w kategoriach zabawy, prywatnej opinii, czy nic nie znaczącego wybryku człowieka sfrustrowanego.
„Polska XXI”, portal polityczny konserwatystów, zawiera blogi polityczne, które posiadają swój mirroring na innych portalach – i zamieszczane tam poglądy Jana Maria Rokity, czy Kazimierza M. Ujazdowskiego traktowane są jako wypowiedzi oficjalne. Podlegają analizom i polemikom.
Ludwik Dorn prowadzi na swoim blogu subtelną i kąśliwą polemikę ze swoim już byłym (?) przyjacielem, Jarosławem Kaczyńskim, umieszcza tam ciekawe analizy i projekty – i jest ten jego blog traktowany bardzo poważnie i cytowany w innych mediach, nie tylko elektronicznych. Jego adwersarz nie odpowiada mu w ten sam sposób, bo dla Kaczyńskiego internet to miejsce spotkań pijaków i miłośników pornografii…
Janusz Palikot z kolei na blogu zadał trudne pytania pod adresem urzędującego prezydenta – i wywołał burzę medialną i polityczną – ale osiągnął sukces – poznamy raport o stanie zdrowia Lecha Kaczyńskiego. Będzie on zapewne poświęcony jego dolegliwościom somatycznym – bo o jego (prezydenta) stanie psychiki możemy się przekonywać każdego dnia, jak choćby w trakcie wywiadu telewizyjnego dla redaktora Tomasza Lisa, gdzie psychiczna trauma, z powodu porażki brata w 2007 roku, w wyborach parlamentarnych, została zamieniona na fobię wobec złych mediów…












