Barbarzyńcy w sutannach

To, że Jan Paweł II jest w Polsce głównie postrzegany jako ikona kościelna i element tradycji ludycznego kościoła – to jest wiadome od dawna, było to jasne już za życia polskiego papieża. Tak zwany kult papieski jest jak najbardziej merkantylny, z jednej postać i słowa JP II, dowolnie i swobodnie użyte, mają legitymizować działania polskiego kościoła instytucjonalnego, z drugiej strony mają utrzymywać rzesze ludzi w ryzach i porządku – bo przecież nic nie utrzyma niewykształconego wiernego, niż oblicze znanego człowieka wyniesionego na ołtarze. Stąd te przebieranie nogami i powszechne naciski, aby już, zaraz, ogłosić Wojtyłę błogosławionym – a najlepiej od razu świętym. Jednak, jak się okazuje, Benedykt XVI nie pali się do tego za bardzo.
Pytanie, co pozostało po Janie Pawle II – nabiera ostatnio nowego wymiaru. Pozostało niewiele - dużo w sferze otoczki, mało w sferze ducha i wartości. Ale za to pozostało jego truchło, po które, dla realizacji swoich celów i interesów sięgają polscy księża.
Jakiś czas temu pojawiła się sugestia (bodajże biskupa Tadeusz Pieronka), aby wyjąć serce ze zwłok JP II i przenieść je do Polski, na Wawel. W międzyczasie padł pomysł, aby go przenieść z Grot Watykańskich do bazyliki św. Piotra i wystawić, niczym Lenina, na postumencie, na widok publiczny w szklanej trumnie.
Jednak to, co się dzieje ostatnio, to już przekracza zdolność pojmowania i rozumu człowieka współczesnego. Otóż część (na szczęście tylko cześć) polskich księży chciałaby, aby ciało papieża zostało poćwiartowane i rozesłane po Polsce i Świecie, jako relikwie…
Jak wiadomo, Jan Paweł II przywiązywał dużą wagę dla Kościoła ludowego, także do jego relikwii. Nie sądzę jednak, że jego ostatnia wola, mówiąca o tym, że chce zostać pochowany bezpośrednio w ziemi, nie oznacza tego, że chce się z nią całkowicie połączyć.
Polscy księża ślą już ponoć zamówienia, z Lichenia i Lubomierza, także z innych parafii. Na kości.
Na szczęście, ciało Jana Pawła II jest własnością całego Kościoła Katolickiego, i Watykan raczej nie pozwoli na rozczłonkowanie i poćwiartowanie ciała.
Cóż, właściwie nie powinniśmy się dziwić, ostatnią rzeczą we współczesnym świecie jest poczucie przyzwoitości i umiaru. Jan Paweł II jest już ikoną popkultury, porównywalną z Che, więc chce się skorzystać z jakiejkolwiek okazji, aby miejsca, w których się zbiera pieniądze od wiernych, przyciągały dodatkowymi atrakcjami – na przykład kciukiem papieskim.
Po polskim papieżu nie wiele pozostało w świadomości społecznej. Nie mówi się już o pokoleniu JP II. To sformułowanie, określenie, które miało generalizować pewne postawy życiowe, społeczne, intelektualne całej generacji ludzi młodych – już odeszło w niebyt. Przyswojenie jego spuścizny – czyli głównie encyklik – a nie wygodnych i z manipulowanych, wyrywkowych cytatów – przekracza chęci i zdolności intelektualne większości „wyznawców” Jana Pawła II.
JP II nie został twórcą, przewodnikiem pokolenia – został za to twórcą wielkiej rzeszy różnego „specjalistów” i pseudonaukowców, dla których jest właśnie tworzywem. I sam, trzeba to wyraźnie powiedzieć, stworzył swój własny kult – z czego zdawał sobie już pod koniec życia sprawę – ale był zbyt słaby, aby się temu przeciwstawić. Choć z drugiej strony – prowadzać pracę duszpasterską przez wiele lat wśród ludzi – potrafił połączyć swój intelektualizm z ludowym, wręcz ludycznym pojmowaniem wiary.
Tworząc ten kult, nie wiedział, że przyjmie on w Polsce takie rozmiary, będzie aż tak świątkowy, tandetny i merkantylny, że będzie on i jego słowa zabiegiem aż takich manipulacji. Nie wiedział, że jego nieudani spadkobiercy będą chcieli, dla podtrzymania jego kultu, sięgnąć aż po jego ciało…
Powstała odrębna dziedzina pamiętnikarstwa, zajmująca się produkcją, dystrybucją pamiątek i gadżetów związanych z papieżem – tak zwanych papaliów. I jest w związku z tym - papafilia… Powstało nawet Stowarzyszenia Kolekcjonerów Pamiątek Pontyfikatu Jana Pawła II, działające w Rejowcu Fabrycznym.
Kult papieża jest wszechobecny – tylko nie ma on nic wspólnego z religią i duchowością.
Katechizm Kościoła Katolickiego nic nie mówi o relikwiach. Warto, aby katolicy o tym pamiętali.
A wieli teolog chrześcijański, Mistrz Eckhart powiedział;
“Ludzie, czego szukacie w martwej kości? Czemu nie poszukujecie żywej świętości, która dać może życie wieczne?”
Dla polskich księży nauka i słowa Jana Pawła II są już bardziej martwe, niż jego ciało, na którym można jeszcze zbić interes.
Azrael













sproszkować i dodawać do Kremówek.
@makowski: papieskich czy wadowickich?
Też, gdy dziś przeczytałem tę bzdurę, to nie wiedziałem - śmiać się, czy płakac. Napisałem kiedyś u siebie, że fascynacja JP2 w Polsce to jakiś medialny, powierzchowny spektakl, który nie ma nic wspólnego z wiarą http://wywrotowiec.blox.pl/2008/03/POKOLENIE-JP2.html
…a potem zaskoczyła mnie wiadomość o portalu nasza-barka.pl dla tzw. “Pokolenia JP2″. Teraz krojenie Wojtyły… Co dalej? Chciałbym powiedzieć, że te pomysły mnie już nie przestraszą, ale…to chyba się nie uda.
Polecam też wpis M.Mazura na ten sam temat: http://www.tvn24.pl/1401453,61,blog.html
@Makowski - pierwotnie to był mój pomysł!
Choć może i szkoda, skoro po przyjściu do Nas Głodzia podobno jest już zapotrzebowanie na 30 piszczeli po JP2. A przecież budowa nowych kościołów i sanktuariów idzie pełną parą i na większą skalę niż budowa stadionów czy autostrad. I w sumie racja - stadiony czy drogi, to tylko na krótki czas pobytu na ziemskim padole, a kościoły i bazyliki zapewniają nam świetlaną wieczność.
Drogi Azrael!
Tak sie dziwnie sklada, ze w czasie mojej ostatniej wizyty w Polsce zauwazylem calkowita tandetyzacje Jana Pawla II-go w postaci umieszczania jego wizerunku wszedzie gdzie tylko mozna ( dobrze jeszcze nie ma w szaletach publicznych ).Ciupagi goralskie,breloczki, piornikai itd. itp. A co na temat tresci i nauk przez niego gloszonych? Czy ktos, cokolwiek jeszcze pamieta? Nie! bo po co ?
Dzisiejszy purpurat zajmuje sie instytucjonalizowaniem kosciola i byc moze nawet skoro pojawia sie na parkiecie warszawskiej gieldy jako np. Archidecezjalny kartel finasowy AKF. Wszystko mozliwe. Po co sie modlic, wychowywac mlodziez? Po co i komu to potrzebne. Makowski trafnie powiedzial … sproszkowac i dodac do kremowek….
Nawet znalezli sie bezlitosni idioci gotowi wyciac JPII serce i przywiezc do Krakowa., a co na temat palca wsklazujacego?
Czuje osobiscie ogromna pogarde nie do kosciola a do tych w sutannach i dlatego byc moze moj tekst jest taki jaki jest. Otwarcie i szczerze wyrazam swoje odczucia, punkt widzenia i moja subiektywna ocene.
SPROSZKOWAC I DODAC DO KREMOWEK PAPIESKICH
Azraelu!
To takie ludyczne - te relikwie z kości. Krzyżacy Pana Sienkiewicza i Pana Forda przed oczami stają. Ten klimat średniowiecza w pięknych okolicznościach przyrody. Naprawdę Boski pomysł i Boskie natchnienie spłynęły na polskich purpuratów. Będzie się czemu dziwić.
Brzmi to jak horror ale kto wie.
Przykruchtowym coś sie chyba pokićkało, że dalej chcą na relikwiach zbijać kapitał wiaty i ofiary. Szczebel z drabiny do nieba, która się przyśniła Jakubowi (Sienkiewicz) był chwytliwy w XV wieku, napletek Jezusa jako obrączka-w XIV w., kości św. Franciszka-w XIII w… Wielu też wątpiących w moc relikwii poćwiartowano, aczkolwiek nie w celach merkantylnych. Wtedy gawiedź zachwycała się rąbanką i podrobami. Ale dziś szatkować truchło, kiedy za przycięcie psu ogona idzie się na sądowy dywanik?
Po co i na co, skoro moherom wystarczy nie poćwiartowany Rydzyk, a reszcie różaniec zwany katolickim kagańcem.
Tylko biznes może skłonić watykańska mafię do takiej jatki, przy jednoczesnym potępianiu kupczenia biedaka nerką czy płucem. Za egoizm.
XXI wiek, a oni wciąż mentalnie w mrokach średniowiecza.
Makabra z tymi kremówkami. Już słyszę głosy protestu cukierników na antyreklamę. Ja po kremówkę nie sięgnę.
najlepszy komentarz do całej paranoiczno-perwersyjnej sytuazji przedstawił rysunkowo w “przekroju” Marek Raczkowski:
Przed sklepem z szyldem “RELIKWJE”stoi dwóch panów, jeden jest okolartkowany…
Bezkoloratkowy pyta :czy dostanę nos świętego Onufrego?
Koloratkowy z teczką:będą w przyszłym tygodniu…
kiedyś na forum jednym - Aquanecie gazeta.pl - nb. forum to cenzorzy zżarli ostatnio
próbowałem się dowiedzieć, kto którąś z książek w monstrualnych nakładach, a sygnowanych przez Karola Wojtyłę przeczytał.
To mi nabluzgali nieładnie
Pozdrawiam, Grzesiek
Kremówki są wstrętne. Kiedyś kupiłem w Wadowicach i nie dojadłem. Budyń w mące. Teraz tak pikantnie przyprawione na pewno będę omijał z daleka.
Kremówki i relikwie to jeszcze nic. Swego czasu natknąłem się na Baby Jesus Butt Plug. Co powiecie na to?
W gruncie rzeczy się zgadzam.
Zastrzegam tylko, że jak Mistrz Eckhart był wielki, tak też uchodził (po śmierci, ale jednak) za heretyka. Mimo, że ostatnio przywracany jest do łask, to jednak nie stanowi oficjalnej nauki Kościoła Katolickiego.
czytam pana Blog z Kanady i biore to co pan pisze na powaznie. ale ten wpis mnie zdziwil. O glupawce cwiartkowania zwlok JPII i rozwozenia po calym swiecie czytalem juz w necie 6 miesiecy po jego smierci, teraz pan plus kilka innych blogerow puszcza znowu ta sama plame piec lat puzniej i to bez zadnych twardych faktow. Wszedzie podaje pan tylko “ponoć to…; ponoc tamto”
ma pan czytelnikow ktorym pana tekst imponuje, ale jakbym byl panem to po przeczytaniu tych komentarzy zastanowilbym sie czy takim czlowiekiem pan naprawde jest i czy takie komentarze panu imponuja.
z uszanowaniem,
ar
@meme - cieszę, że mnie Pan czyta. Proszę zauważyć, że sprawa poćwiartowania zwłok JP II zaczęła się od Pieronka i jego pomysłu o złożeniu serca papieża na Wawelu.
Informacja o relikiwach z kolei - oparta była o opinię jednego z biskupów z KEP.
Sama sprawa ma wymiar szerszy, pokazuje, jak w Kościele ścierają się dwa spojrzenia na Kościół - ludowy i intelektualny.
Proszę cześciej komentować i pozdrawiam
A mi mój kumpel kanadyjski katolik powiedzial że JP2 wytlumaczyl katolikom przeslania innych religii, otworzyl im oczy na to że są inne wyznania które trzeba tolerować.
Ale co ciekawe Pieronek i Ty Azraelu politycznie jesteście jednorodni! Ciekawe???