Azrael – zwykłe pisanie

Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej – Kołakowski

Ustawa medialna – tak!

z 4 komentarzami

Piszę dość dużo ostatnio na tematy mediów – szczególnie telewizji publicznej, tego okna na Świat polskiego domu. Niestety – nie tylko okna na świat – ale również witryny politycznej, ostatnio Prawa i Sprawiedliwości – w przeszłości innych opcji politycznych. I grozi nam, że media publiczne – Telewizja Polska i Polskie Radio – będą dalej wielkim polem manewrów politycznych.

Instytucje, które mają zajmować się porządkowaniem mediów – takie jak Krajowa Rada Radia i Telewizji, rady nadzorcze TVP i PR, czy ciała fasadowe, takie jak Rada Etyki Mediów, czy Rada Programowa TVP – nie spełniają roli nadzorczej, inicjatywnej czy nawet opiniotwórczej wobec mediów, już tylko z nazwy publicznych. Również działalność gremiów zawodowych, takich ja Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich – nie potrafi wyjść poza działania czysto korporacyjne i stworzyć projektu, który by uzdrowił polskie media o oddał je społeczeństwu.

Nowa ustawa medialna jest tylko półśrodkiem, czymś w rodzaju wstępu do prawdziwej ustawy medialnej, która pozwoliłaby na stworzenie nowej formuły telewizji i radia publicznego. Właściwa ustawa musi zostać napisana od nowa – ale nie może być elementem rozgrywek politycznych i nacisków różnych grup korporacyjnych w polskich mediach – także związków zawodowych. Zdaję sobie sprawę, że projekt autorstwa Platformy Obywatelskiej nie jest doskonały – ale początkiem w dobrym kierunku – oddzielenia telewizji od wpływów politycznych i zapoczątkowania głębokiej reformy, koniecznej wobec nowych wyzwań technologicznych i nowej konkurencji mediów elektronicznych.

Układ zależności korporacyjnych – ściśle powiązany z układem politycznym – co przypomina funkcjonowanie telewizji z czasów „Radiokomitetu”, broni pod hasłami niezależności swojej pozycji i wpływów. Osoby takie jak Krzysztof Czabański, Andrzej Urbański, Janina Jankowska, Krystyna Mokrosińska czy Magdalena Bajer – bronią tego układu, w którym panują niejasne powiązania personalne, biznesowe i towarzyskie. Szermując hasłami obrony etosu mediów publicznych, ich misji i konieczności edukacji społecznej – tak na prawdę bronią skompromitowanego układu politycznego.

Widzą to nie tylko niezależni dziennikarze – ale również ludzie mediów zatrudnieni w TVP i PR.
I postanowili działać.

Powołany został portal internetowy, mający być platformą wymiany poglądów i skanerem informacji o mediach publicznych – i jednocześnie agorą opinii ludzi, którzy chcą przełamania monopolu układu politycznego. Autorami portalu są ludzie mediów, młodzi dziennikarze, głównie z ośrodków regionalnych, którzy widząc, że osoby stojące u steru mediów, w imię własnych, wąskich interesów ciągną je w stronę politycznych rozgrywek – postanowili wyartykułować własne opinie i przedstawić własne stanowisko – ludzi młodych, nieskażonych syndromem politycznego uzależnienia.

Portal i ludzie go tworzący są całkowicie niezależni od jakiejkolwiek opcji politycznej, nie związani z jakąkolwiek organizacją. Chcą naprawiać polskie media – chcą radykalnych zmian – mediów, ludzi w nich pracujących. Chcą odzyskania wiarygodności telewizji i radia.

Oto ich apel.

Ustawa medialna – tak!

Fundamentalnymi zasadami dziennikarstwa są wolność, rzetelność i obiektywizm. Chcemy strzec tych wartości w demokratycznym państwie prawa. Jednak od prawie dwóch lat z głębokim niepokojem obserwujemy postępujący proces politycznego zawłaszczania Polskiego Radia i Telewizji Polskiej przez obecne zarządy spółek i rady nadzorcze.

Z każdym dniem Polskie Radio i Telewizja Polska w świadomości słuchacza i widza tracą na znaczeniu. Jesteśmy postrzegani jako medialny anachronizm, który nieudolnie konkuruje z nadawcami komercyjnymi, zamiast w dalszym ciągu oferować widzom i słuchaczom programy telewizyjne i audycje radiowe o wysokich standardach.

Najbliższe tygodnie i miesiące zdecydują nie tylko o kształcie, ale i losie mediów publicznych. Liczymy, że podejmując decyzję o znowelizowanej ustawie medialnej politycy będą kierować się dobrem publicznym, a nie interesem partyjnym. Dlatego zwracamy się z apelem do wszystkich parlamentarzystów o jak najszybsze uchwalenie znowelizowanej ustawy medialnej. Zdajemy sobie sprawę, że proponowany akt prawny nie jest doskonały, jesteśmy jednak przekonani, że pozwoli on na wprowadzenie istotnych zmian w zarządzaniu polskimi mediami publicznymi.

Nasz apel o podpisanie ustawy medialnej kierujemy także – a może przede wszystkim – do Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, Pana Lecha Kaczyńskiego. Panie Prezydencie – nadarza się historyczna sposobność, która może przywrócić mediom publicznym należne im miejsce, a dziennikarzom – sens pracy zawodowej zgodnej z najlepszymi wzorcami i tradycją. Wierząc, że los mediów publicznych leży Panu na sercu, apelujemy, by podpisał Pan ustawę medialną w proponowanym kształcie.

Wyrażamy jednocześnie przekonanie, że proponowana ustawa wdroży prawdziwe procedury konkursowe w wyłanianiu osób do kierowania mediami publicznymi. Ufamy, że procedury staną się rzeczywistym sprawdzianem umiejętności i predyspozycji kandydatów, a nie tylko czczą formalnością. Chcemy, by kierowali nami ludzie kompetentni, szanowani, znający specyfikę pracy w mediach publicznych, nie niweczący standardów zawodowych, tradycji i historii Polskiego Radia i Telewizji Polskiej.

Apelujemy, by mimo niedoskonałości proponowanej ustawy zagłosowali Państwo – solidarnie i ponad podziałami – za jej przyjęciem.

Inicjatywa jest godna poparcia – jest w tej chwili jedyną alternatywą, jedyną drogą ku odnowieniu mediów. Należy ją poprzeć.

Proszę o zapoznanie się z portalem i opiniami, jakie na nim panują. I proszę tych, którzy wspierają tą akcję o umieszczenie na stronie banera z linkiem do strony ustawamedialna.pl.

Nagrodą będą wolne media!

Azrael

Written by Azrael

maj 5, 2008 @ 9:37

Odpowiedzi: 4

Subscribe to comments with RSS.

  1. @Azraelu,
    widzę, że “zasady zobowiązują”, więc kaczyści będą bronić swoich wpływów w TVPis jak Jaruzelski socjalizmu (czyli jak niepodległości). Powiedz, co mi grozi, jeśli z dnia na dzień przestanę płacić abonament na telewizję kaczystowską? A może nic mi nie grozi? A może już dawno powinienem nie płacić, zwłaszcza, że oglądam TVN24 i SUPERSTACJĘ, a reżimowej TVPis nie oglądam w ogóle. Pytam, bo stoję przed podjęciem decyzji o zaniechaniu płacenia abonamentu.

    Flogiston

    maj 5, 2008 at 12:22

  2. @Flogiston – zawsze może się powołać na zasadę Thoreau – choć nie namawiam do przeprowadzenia się do kurnej chaty…

    Pozdrawiam

    Azrael

    maj 5, 2008 at 12:36

  3. oddałam swój podpis … :)

    Jolinek51

    maj 5, 2008 at 14:15

  4. @azrael: skoro dyskutujemy o nowej ustawie medialnej to zanim zaczniemy sie opowiadac za albo przeciw to ja bardzo bym chcial sie z oryginalnym tekstem zapoznac.
    Takiej szansy nie daje mi “ustawamedialna.pl” bo zawiera ona glownie emocjonalny apel zapominajac podac nam na tacy to czego on dotyczy.
    A zatem: wpierw przeczytajmy sobie akt prawny a potem dyskutujmy lub opowiadajmy sie. Mozesz zatem podac po prostu link do ustawy? Nie do artykulow i komentarzy, apeli i klotni. Do ustawy.

    rmstemero

    maj 5, 2008 at 17:01


Napisz odpowiedź