Azrael – zwykłe pisanie

Czytanki (nie)oszołomów 2008 - 04 - 26

Opublikowany w Czytanki (nie)oszołomów by Azrael w dniu kwiecień 26th, 2008

W ramach czytanek na weekend - coś zupełnie wyjątkowego. Sądzę, że wpisy z tego bloga będą tu zamieszczane dość często. Został on założony przez grupę kilku ludzi, zupełnie nie pasujących inteligencją, wiedzą i talentem do reszty Salonu 24. Coś tak jak rzadki kwiat, który zakwitł na gnoju…
——————————————————————————-

Siedem powinności ateisty

Grzeczność wymaga, by ateista nie mówił o swoim ateizmie publicznie. Wywleczony na światło dzienne ateizm stanowi bowiem nieprzyjemny widok, na który nikt, a już zwłaszcza dzieci, nie powinien być narażany. Ateizm winien być kontemplowany w ciszy i ciemności, gdzie jego miejsce.

Wskazane jest by ateista zachował milczenie gdy dyskutowana jest moralność. Fundamentem moralności jest przecież wiara, którą od siebie świadomie odrzucił. Jego postawa etyczna jest więc podwójnie podejrzana: jako nie mająca transcendentnej podstawy oraz jako atrybut jednostki amoralnej, bo grzeszącej pychą.

Ateista powinien trzymać język za zębami w dni świąteczne, są one bowiem przeznaczone do chwalenia Pana. Każde słowo wypowiedziane przez ateistę w dzień świąteczny jest atakiem na samą ideę święta. Dzieje się tak nawet jeśli nie jest to celem ateisty, albowiem sam jego głos tworzy bluźnierczy dysonans ze śpiewem wiernych.

W sprawach religii ateista ma siedzieć cicho. Religia kształtuje co prawda rzeczywistość, w której ateista pomieszkuje, ale jest przecież dla ateisty siłą niezrozumiałą. Tym bardziej nie na miejscu jest pisanie przez ateistów książek o religii, jako że z definicji nie mają na ten temat nic do powiedzenia.

Gdy mowa jest o Narodzie, ateista powinien się zamknąć i uważnie słuchać, bo mimo swoich aspiracji nie rozumie jego istoty ani nie jest jego częścią. Naród definiuje się bowiem przez historię i tradycję, od których ateista się odżegnuje. Milczenie i gotowość poprawy są warunkami, pod którymi Naród znosi obecność ateisty.

W dyskusji o Bogu ateista ma trzymać gębę na kłódkę, a jeszcze lepiej odejść, jako że cokolwiek powie, będzie bluźnierstwem. Ateista jest bowiem całkowicie odcięty od swojej nieśmiertelnej duszy, która jest jedynym organem poznania Najwyższego. Każdy sąd wypowiedziany bez jej udziału będzie więc skażony ludzkim pierwiastkiem, a wypowiedziany przez ateistę — dodatkowo bezwstydem tegoż.

Ateista winien zawrzeć ryj gdy mowa jest o Kościele. Kościół to Wspólnota Chrystusowa, z której ateista jest na własne życzenie wykluczony. Odrzucenie Chrystusa nie tylko odbiera ateiście tytuł moralny do oceny tej Wspólnoty, ale przede wszystkim jest belką w jego oku uniemożliwiającą mu właściwą ocenę źdźbeł grzechu kapłanów i wiernych.

(von Humboldt Fleischer)

——————————–

Czekam na opinie

Azrael

[Źródło: Nudzą y Brzydzą]

26 Responses to 'Czytanki (nie)oszołomów 2008 - 04 - 26'

Subscribe to comments with RSS

  1. TJK said, on kwiecień 26th, 2008 at 17:43

    Trafnie zauważone :) ale uważając się za agnostyka nie powinienem się odzywać ;)

  2. nula said, on kwiecień 26th, 2008 at 17:57

    Jestem katolikiem i z bólem stwierdzam,że “czytanka” opisuje prawdziwy stosunek katolików do ateistów, ale nie do końca.Dzięki Bogu mamy “Tygodnik Powszechny”, mieliśmy o.Musioła i Tischnera.I warto wspomnieć i o tym marginesie, jak wartościowym przecież.Na łamach “TP” dialog z ateistami trwa, mam wrażenie, że ateiści są współredaktorami tego pisma.Chciałbym wspomnieć, że prstiżowe( w mojej ocenie) nagrody “TP”, bardzo często otrzymują ateiści, bo liczy się kto jakim jest człowiekiem.To jest dla mnie punkt odniesienia dla dialogu i wspólnego zycia w poszanowaniu. Nie wszystko jest źle!!!

  3. Abulafia said, on kwiecień 26th, 2008 at 19:03

    Brzmi jak 7-grzechów głównych czyli tzw. Saligia (akronim). Ciężkie zarzuty postawione fan klubowi Chrystusa. Alegorycznie.
    Ja oddałbym je w tradycyjny sposób;
    1. Molestowanie seksualne czy religijne? Wybór dziecino nie należy do ciebie-rzekł ksiądz do ministranta.
    2. Moralne jest to, co przynosi zyski Kościołowi katolickiemu, niemoralne-co krzywdzi. Tako rzecze Augustyn zwany świętym.
    3. Rada wskazana dla tych, którym inkwizycja usunęła organ smaku. Podpisano-Torquemada.
    4. Teraz rozumiem dlaczego milczenie jest złotem, a mowa srebrem-mruczy niepocieszony Dziwisz.
    5. Orzeł lata sam. Tylko barany preferują redyk-rzekł Węcławski opuszczając Kościół.
    6. Bluźnierstwem jest chrystianizować platonizm-Leukippos z trumny.
    7. Co mówisz o Kościele? Ślisko tu od ludzkiej krwi-Krasiński.
    Łepska ta ,,grupa kilku ludzi”.

  4. Khair el-Budar said, on kwiecień 26th, 2008 at 20:18

    Eee tam… rozumiem prowokację, ale róby swoje i bądźmy sobą, a najlepiej śmiać się ze steorotypów zachowując zdrowy rozsądek. Z drugiej strony bawią mnie ateiści obruszający się na krzyże i święte obrazy wieszane masowo w naszym pięknym kraju - Jeśli chodzi o względy estetyczne - to czasami to rozumiem, sam jestem budowlańcem i rażą mnie potworki architektoniczne wyrastające na nowych osiedlach mieszkaniowych- stąd rozmumiem awersję do tandetnej sztuki parareligijnej. Jednakże jeśli ktoś jest autentycznym ateistą, to jak razić mogą go symbole religijne, które nie powinny go z założenia obchodzić? Oczywiście inną sprawą jest włażenie butami do życia rodzinnego czy nachalna indoktrynacja - zmuszanie do działania wbrew sobie. Jak już pisałem śmieszą mnie stereotypy: ateista=komunista, czy katolik - popierajacy święte officjum lub ograniczony umysłowo. Najważniejszy jest jednak rozsądek i umiar - ten ostatni daleki jednak od chowania w głowy w piasek.

  5. Khair el-Budar said, on kwiecień 26th, 2008 at 20:37

    @Abulafia
    Zważ jednak na ekscytujące promocje - jak będziesz grzeczny/a to dostaniesz się do raju. Opcja druga jest mniej przyjemna - piekło - no, ale przecie Bóg Cię kocha.
    Dlaczego to piszę? Bo wbrew krwi, mniej lub jawnym oszustwom, brzęczącej monecie, przelewającego się sadła i sodomii są opcje - te dwie. Niestety niewielu… no może poza JPII, może w chwili śmierci podobnie jak cezar Wespazjan powiedzieć: “Czuję, że staję się bogiem” - większość wariuje ze strachu mając zakodowane w świadomości lub podświadomości owe dwie opcjach. Nie ma więc znaczenia, że Augustyn negował istnienie antypodów, albo czarownice trzymały wijące się członki plebanów w dziuplach drzew. Dobrze by też było, gdyby jednak ktoś nad nami czuwał - trudno jednak żeby to była abstrakcyjna istota zapisana tylko w świętych zwojach, fajnie jak by byli to jego ziemscy przedstawiciele - oni wiedzą lepiej, co dla człowieka jest dobre i jak dostać w promocji lepszą opcję.

  6. A.W. said, on kwiecień 26th, 2008 at 22:37

    w większości jednak to ateiści krytykują wierzących. Nie odwrotnie (pomijam dostojników i ludzi chorych na “wiarę” ) pisze o zwykłych śmiertelnikach.

  7. brocha said, on kwiecień 26th, 2008 at 22:50

    świetnie i celnie napisane, już jestem fanem :)

  8. Roman Strokosz said, on kwiecień 27th, 2008 at 0:40

    Wcale sie nie dziwie, ze Polska jest krajem segregacji swiatopogladowej, religijnej.i innych nietolerancji. To jedynie siwdczy o tym jak dalece zakorzenione sa raczej nie swieckie idee i pglady, jak dalecec zaciemniona jest swiadomiosc spoleczna debilami filozoficznymi, abnegatami wszelkich tzw. madrosci, ktory robia doktoraty na gnoju i ludzkim zaciemnieniu, ktorzy bogaca sie na ludkiej naiwnosci i glupocie. Im glubszy narod ty,m lzej manewrowac tym narodem.
    Ateizm jest chorba, chrzesciajnstwo zrodlem chorob. Filozofia uprawiana nie majacymi do tego powolania i przygotowania to zjawisko wysoce szkodliwe i zrodlo wszelkich glupot i niepom,yslnosci calych narodow

  9. never6 said, on kwiecień 27th, 2008 at 0:53

    ateiści, podobnie jak wierzący są szczęśliwi, oni wiedzą; najtrudniej jest tym, którzy przyznają się do swojej niewiedzy i to pozbawia ich komfortu, także w dyskusjach z pogranicza; chyba że całe życie temu poświęcają, jak Tomasz Węcławski; w cytowanej czytance religia=chrześcijaństwo=wiara, a to chyba nie tak; oczywiście odrębną sprawą jest rola religii w życiu publicznym, szczególnie w naszym nawróconym po komunizmie umiłowanym kraju - ale, moim zdaniem, to się powoli zmienia, normalnieje, bo tak musi być w wolnym świecie , czy się to hierarchom podoba, czy nie.

  10. jotbe_x said, on kwiecień 27th, 2008 at 2:46

    Tak więc odwraca się koło: wrócą ponure czasy katakumb, knucia i ostracyzmu, tym razem nie dla pierwszych chrześcijan ale dla bezbożników. Ateiści podzielą los Żydow, a jak tych nie ma, to komuchów, homoseksualistów, liberałów i wszystkich innych naznaczonych, wykluczonych i niewiernych. Oto marzenie katofundamentalistów, jak nazwali ich autorzy “uderzeniowej watahy”…

  11. janekk said, on kwiecień 27th, 2008 at 9:26

    Jestem ateistą i uważam, ża siejesz, być może nieświadomie, szkodliwą propagandę sprzyjającą skonfliktowaniu ludzi: wierzących iniewierzacych, Żydów i Polaków. To, jaki stosunek do siebie mają ludzie zależy nie tyle od różnic między nimi, ile od poziomu umysłowego i kultury osobistej jaką posiadają. Jeżeli tego nie posiadają, to każdy powód będzie dobry, aby wywołać konflikt np. taki, że ktoś jest kibicem innego klubu piłkarskiego. Oczywiście w sytuacji, gdy ktoś bądzie mnie, albo wspólnotę której jestm członkiem, atakował, to wtedy będę odpowiednio reagował i nie będzie to wtedy żadna chrzescijańska ortodoksja (w moim przypadku byłby to wyjątkowy absurd), czy też rasizm (pojęcia antysemityzmu nie uznaję, bo niby dlaczego Żydzi chcą się wyróżnić spośród innych ras). Jednak problem wzajemnych uprzedzeń oczywiście zawsze istniał, istnieje i istniał będzie, bo taka już jest ludzka natura, jednak można z tym żyć i nie dopuszczać do tego, aby stał się rzeczywistym, a nie tylko marginalnym problemem. I tutaj przykład powinni dać intelektualiści i politycy, gdyż jeżeli oni będą problemy marginalne podnosić do rangi problemów istotnych, to co dopiero można się spodziewać po tych mniej intelektualnie wyrobionych. pozdrawiam

  12. Bellatrix said, on kwiecień 27th, 2008 at 11:08

    Uśmiałam się :]
    Z drugiej strony jedno mnie zaciekawiło - w tekście jest krytyka Kościoła Katolickiego, przymusu religijnego, nietolerancji wobec ateistów. Przejaskrawione, ale na swój sposób prawdziwe. Ale ateiści też nie są święci - jeśli natykam się na jakieś rozmowy osi katolik-ateista, to zawsze jedni wrzucają drugim, ogólnie sytuacja staje się nieciekawa.
    Gdzieś poruszono temat znaków religijnych. Nie mam nic przeciwko kościołom i krzyżom (jedynie mi szkoda, że cerkiew i synagoga w naszym mieście nie są używane - lubię różnorodność), za to jestem przeciwna krzyżom w szkołach i nauce religii tam - to powinna być domena kościoła. Ale cóż, wszystko przed nami.
    Pozdrawiam!

  13. Adex said, on kwiecień 27th, 2008 at 13:51

    Niestety, trafne spostrzeżenia. Może w końcu zachęci się niektórych ateistów (w tym i mnie, eh) do częstszej, otwartej dyskusji z wierzącymi.

  14. contri said, on kwiecień 27th, 2008 at 14:01

    Jednym z powodów stosunku wierzących do ateistów jest podświadomy strach. Zwerbalizowany przez Dostojewskego: “Jeśli Boga nie ma, to jaki ze mnie kapitan?”
    A ateizm też zaczyna być sui generis religią….

  15. fizyk said, on kwiecień 27th, 2008 at 14:07

    Smutne, ale zgodne ze stanem faktycznym, rzeczy opisanie.

  16. janekk said, on kwiecień 27th, 2008 at 16:18

    Dziś rano zamieściłem komentarz (poniżej), który się nie ukazał. Jeżeli to z winy technicznej, to podaję go jeszcze raz, a jeżeli z powodu Twojej cenzury, to ostatni raz.

    Jestem ateistą i uważam, ża siejesz, być może nieświadomie, szkodliwą propagandę sprzyjającą skonfliktowaniu ludzi: wierzących iniewierzacych, Żydów i Polaków. To, jaki stosunek do siebie mają ludzie zależy nie tyle od różnic między nimi, ile od poziomu umysłowego i kultury osobistej jaką posiadają. Jeżeli tego nie posiadają, to każdy powód będzie dobry, aby wywołać konflikt np. taki, że ktoś jest kibicem innego klubu piłkarskiego. Oczywiście w sytuacji, gdy ktoś bądzie mnie, albo wspólnotę której jestm członkiem, atakował, to wtedy będę odpowiednio reagował i nie będzie to wtedy żadna chrzescijańska ortodoksja (w moim przypadku byłby to wyjątkowy absurd), czy też rasizm (pojęcia antysemityzmu nie uznaję, bo niby dlaczego Żydzi chcą się wyróżnić spośród innych ras). Jednak problem wzajemnych uprzedzeń oczywiście zawsze istniał, istnieje i istniał będzie, bo taka już jest ludzka natura, jednak można z tym żyć i nie dopuszczać do tego, aby stał się rzeczywistym, a nie tylko marginalnym problemem. I tutaj przykład powinni dać intelektualiści i politycy, gdyż jeżeli oni będą problemy marginalne podnosić do rangi problemów istotnych, to co dopiero można się spodziewać po tych mniej intelektualnie wyrobionych. pozdrawiam

  17. Abulafia said, on kwiecień 27th, 2008 at 16:42

    @ Khair el-Budar.
    Dziękuję za promocję. Jest szczera, bo darmowa-w przeciwieństwie do lansowanego przez Kościół produktu…za ,,skromne” co łaska (poniżej zaprzedania duszyczki nie przyjmują).
    ***
    @ Roman Strokosz.
    Zdrowa diagnoza chorego ateizmu. Zgodzę się z opinią, że jestem chory pod warunkiem krótkiego chociażby uzasadnienia. Wskazane było by nie uciekanie się do wzorców daltonisty wyrokującego o kolorach tudzież atakach ad personam.

  18. Piotr said, on kwiecień 27th, 2008 at 17:15

    szybk ich stamtąd wykoszą

  19. Kub said, on kwiecień 27th, 2008 at 18:06

    Twardy blog, ale jakże miły.

  20. contri said, on kwiecień 27th, 2008 at 18:33

    Wpis bardzo mi się podoba.
    Ale też widzi mi się, że jest odreagowaniem gorącej dyskusji z wojującym katolikiem.
    Od dłuższego czasu dyskusje o “Prawdzie” nużą mnie. Bo do “Prawdy” mam podejście tischnerowskie: “Są trzy prawdy: cysto prowda, tyz prowda, i gówno prowda.”
    A jak się dam wmanewrować w dyskusję światopoglądową z kimś nieprzemakalnym, odpornym na logiczne argumenty i na zakończenie jestem zniesmaczony - włączam sobie “Historię filozofii po góralsku”.
    I natychmiast czuję się lepiej.
    ->Khair
    świetny komentarz

  21. Piotr said, on kwiecień 27th, 2008 at 18:57

    Gospodarzu właśnie słucham wiadomości w Polsacie i jak możesz skomentować podaną wiadomość, że w gadzinówce Wprost zamieszczono artykuł, że Gorbaczow miał wydać zlecenie zamachu na Jana Pawła II. Czy to nie dziwne, że właśnie teraz coś takiego wyszło na jaw może komuś może Amerykanom zależy na tym, żeby konflikt polsko rosyjski zawsze istniał. Proszę o zamieszczenie waszego komentarza i nie ignorowanie mojej prośby jak to zawsze robisz.

  22. contri said, on kwiecień 27th, 2008 at 19:19

    ->Roman Strokosz
    Ani ateizm nie jest chorobą, ani chrześcijaństwo nie jest żródłem chorób. Problem nie w samej ideologii, a w tym co robi z nią człowiek. A chrześcijaństwo nie jest jedno. Jest Rydzyka, jest Węcławskiego. Była Matka Teresa, był Arnold Amaury (zabijajcie wszystkich – Bóg swoich rozpozna).
    Ateizmy też są różne….

  23. Azrael said, on kwiecień 27th, 2008 at 20:51

    @Piotr

    http://tosz.salon24.pl/72126,index.html

    Tu jest więcej

    Pozdrawiam

  24. rmstemero said, on kwiecień 28th, 2008 at 10:54

    Jakie to sympatyczne. To dobrze ze cos takiego jest w naszym kraju mozliwe. Daje przeczucie zblizajacej sie nudnej normalnosci. I jakie - patrzac z perspektywy zachodnioeuropejskiej - zadziwiajaco marginalne i anachroniczne. Cos jakby dyskusja w kole gospodyn wiejskich na temat nowych nurtow kubizmu. Lubie ten kraj z jego dyskusjami i emocjami dotyczacymi spraw i konfliktow na temat ktorych gdzie indziej echo po ostatnich emocjonalnych wypowiedziach zamarlo jakies 50 lat temu.
    Ale z drugiej strony: jesli pochod chodzi w kolko to moze odstajac od peletonu kiedys znow chcac nie chcac znajdziemy sie na czele.

  25. Valdo said, on kwiecień 28th, 2008 at 14:51

    Tak wlasnie sprawy sie ukladaja.

  26. Wiślanka said, on kwiecień 28th, 2008 at 16:41

    http://www.racjonalista.pl - wszystko w temacie.

Leave a Reply