Azrael – zwykłe pisanie

Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej – Kołakowski

„Winnym śmierci Barbary Blidy jest Zbigniew Ziobro”

z 9 komentarzami

Artykuł o takim tytule napisałem kilkanaście godzin po śmierci Barbary Blidy. Po analizie dostępnych wówczas danych o sprawie – i analizie powiązań pomiędzy poszczególnymi osobami, ich relacjami, znajomościami z poprzednich miejsc pracy – oraz uwarunkowaniami politycznymi, w chwili, kiedy posłanka SLD miała zostać zatrzymana.

I okazuje się, że ten tekst i konkluzja końcowa – że polityczną odpowiedzialność za śmierć, oraz za inspirację działań prokuratury i ABW w tej sprawie ponosi były minister sprawiedliwości – Zbigniew Ziobro. Ciąg przyczynowo – skutkowy, droga decyzyjna prowadzi nie od oddziału ABW i prokuratury katowickiej do góry – do ministerstwa sprawiedliwości i kancelarii ówczesnego premiera – lecz odwrotnie – od gabinetów Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobro w dół.

Tuż po śmierci Barbary Blidy uważałem, że osobą również zamieszaną w sprawę jest Zbigniew Wassermann, koordynator służb specjalnych rządu Kaczyńskiego. Dziś wyraźnie widać, że Ziobro, poza plecami Wassermanna, zawarł nieformalny układ z szefem ABW, Bogdanem Święczkowskim, swoim prokuratorskim kolegą, w tej sprawie (nieformalny – ale za wiedzą premiera), aby wykorzystać Barbarę Blidę jako „wyjście” na polityków lewicy – i powiązania ich z mafią węglową. I to właśnie były szef ABW będzie drugim, głównym oskarżonym w tej sprawie – obok szefów prokuratury okręgowej w Katowicach, którzy realizowali plan działań Ziobry. Trzeci główny oskarżony – to będzie Grzegorz Ocieczek – szef delegatury katowickiej ABW, który realizował działania w terenie.

Przyglądam się tej sprawie nieustannie, śledzę wszystkie doniesienia i wątki – i coraz bardziej słowo „mafia polityczna” jest adekwatne do działań grupy polityków i urzędników PiS w tej sprawie. Mówi o tym już nie tylko mecenas Leszek Piotrowski – lecz również zaczynają taki pisać publicyści i mówić politycy.

Analizując sprawę, daje się zauważyć dwie tendencje;

Pierwsza to coraz sprawniejsze poczynania prokuratury łódzkiej, która od grudnia 2007 roku wreszcie działa dynamicznie i rzetelnie – czynności wyjaśniające, przesłuchania i konfrontacje głównych aktorów – czyli urzędników i polityków wiele wyjaśniają. Informacje są objęte klauzulą tajności – ale przecieki wskazują, że decyzja o zatrzymaniu Barbary Blidy zapadła w gabinecie Jarosława Kaczyńskiego – że to on dał zgodę na podjęcie czynności, które miały rozpętać sprawę układu mafii węglowej – polityków SLD. Barbara Blida miała być „zapalnikiem” dalszych działań.

Druga tendencja – to odciąganie uwagi od prac komisji sejmowej do spraw wyjaśnienia okoliczności śmierci posłanki, poprzez próby dezawuowania osoby jej szefa – Ryszarda Kalisza (sprawa Olewników), oraz próby znalezienia komplementarnych, równie kompromitujących spraw w czasach rządów SLD, jak i obecnych (też sprawa Krzysztofa Olewnika i samobójcza śmierć sędziego w Garwolinie). Nie wychodzi to jednak za dobrze, nie udaje się politykom i publicystom zbliżonym, do PiS „z dziergać” nowej afery.

Komisji sejmowej przyglądam się na razie ze spokojem, nie oczkując od niej w obecnej chwili niczego specjalnego. Prawdziwą pracę rozpocznie ona po zakończeniu śledztwa w prokuraturze łódzkiej, na razie jest to spektakl, w którym główną rolę próbuje grać bullterier w spódnicy PiS – Beata Kempa. Do czasu – do momentu, kiedy nie zostaną nagłośnione jej sprawki z czasów kiedy nadzorowała służbę więzienną, jako wiceszef ministerstwa sprawiedliwości, oraz z czasów jej pracy samorządowej. Publikacje są już niemalże gotowe.

Ostatnie kilka dni przyniosły informacje, że nawet sprawy, które przedstawiane były jako oczywiste – czyli przebieg zdarzeń w domu posłanki Barbary Blidy w Siemianowicach Śląskich pomiędzy godziną 6.05, a 6.17 25 kwietnia 2007 roku – nie są tak pewne. Dziennikarze gazety „Polska” oraz TVN są w posiadaniu tajnego opracowania, wskazującego, że śmierć Barbary Blidy mogła być wynikiem nie samopostrzału – lecz skutkiem szamotaniny pomiędzy nią a funkcjonariuszką ABW. Z kolei inne znalezione ślady – znalezione, lecz nie poddane analizie – włókna z ubrania innego funkcjonariusza ABW, ślady męskiej krwi oraz włos na szlafroku denatki, zniszczone ślady linii papilarnych na rewolwerze – mogą wskazywać na jeszcze inne możliwości.

Wydaje się, że bezpośredni wykonawcy operacji w domu posłanki kryją jakąś tajemnicę. Dziwię się, że w związku z tym, po nagłośnieniu tej sprawy NIE ZOSTALI JESZCZE ZATRZYMANI i nie poddani krzyżowemu przesłuchaniu. Zarówno oni – jak i ekipa, która dokonywała oględzin miejsca śmierci.

Prowadzę od dnia śmierci Barbary Blidy prywatny dziennik tej sprawy, który można sobie poczytać. Zwracam uwagę na podsumowanie, które wskazuje, że sprawa staje z jednej strony coraz bardziej jasna i odsłaniająca mechanizmy działań politycznych zespołu pod przewodnictwem Zbigniewa Ziobro.

Azrael

Written by Azrael

kwiecień 25, 2008 @ 10:40

Odpowiedzi: 9

Subscribe to comments with RSS.

  1. Kłmstwa, zaniedbania, zacieranie śladów – a to oznacza, że prowadzącym sprawę zależało na takim własnie, a nie innym prowadzeniu sprawy. Dalsze wnioski sa raczej dość jednoznaczne i jednoznacznie identyfikują faktycznych sprawców wypadków. Można dowolnie spekulować na temat co sie tam własciwie stało i wszystkie te spekulacje godzą zarówno w PiS jak i w ich wersję prawa i sprawiedliwości.

    stary wilk

    kwiecień 25, 2008 at 11:08

  2. Winnym śmierci Blidy jest sama Blida – to ona pociągnęła za spust – może chciała się zabić a może tylko ranić aby wzbudzić litość opinii publicznej – nie wiem. A jeśli sugerowałbyś że ktoś chciał zabić Blidę to PiS nie miał zadnych motywów do tego. Jedyny motyw do zastraszania ew. zabicia Blidy mieli ludzie z układu SLD/PZPR.Więcej piszę na ten temat dzisiaj na moim blogu…

    Palestrina2005

    kwiecień 25, 2008 at 12:03

  3. Kmiecik o Blidzie w wywiadzie dla “Gazety” (przychylnej przecież Blidzie):
    “…Była tylko jedna taka sytuacja, gdy poprosiłam ją o pomoc. W 1997 roku chciałam, żeby mojej spółce umorzono część odsetek. Poprosiłam o pomoc Basię. Zrobiła to dla mnie. Dałam jej wtedy pieniądze, żeby przekazała je odpowiedniemu człowiekowi, ale to nie były pieniądze dla Basi. To było kilkadziesiąt tysięcy złotych dla jednej ze spółek węglowych, której byłam winna pieniądze. Ona tam znała więcej ludzi niż ja.”

    Jak to skomentujecie?
    Przkazywanie pieniędzy przez pośrednika-polityka bo “ma znajomości”, w dodatku “załatwianie” sprawy umorzenia długów.

    Ja tu czuję na kilometr korupcję i łapówkarstwo…

    Palestrina2005

    kwiecień 25, 2008 at 12:08

  4. Palestrino! A ja tu czuję konfabulacje pani Kmiecik.

    petrel

    kwiecień 25, 2008 at 13:28

  5. @ palestrina
    Nikt na razie jeszcze nie twierdzi, że Blidę ktoś zastrzelił. Natomiast mataczenie, zacieranie śladów oraz prowadzenie czynnosci śledczych w sposób urągający zasadom postępowania w takich wypadkach świadczy o tym, że prowadzący śledztwo z pewnością próbują coś ukryć. To z kolei daje pole do popisu spekulacjom, które zawsze dopatrują się jakiegoś interesu tych, którzy to śledztwo prowadzili bądź nadzorowali. Mataczenie i zacieranie śladów świadczy przede wszystkim o tym, ze tkwił w tym śledztwie jakiś szwindel, czyli mówiąc inaczej – kant. A za to już pełną odpowiedzialnośc musiał ponosić PiS, nie SLD. Żadne zeznania Kmiecik tego nie zmienią.

    Członkowie i aparatczycy PiS są dla ciebie zawsze nieomylni i poza wszelkim podejrzeniem? Oni nie tworzyli układów? Cyżbyś była członkiem ZCJK? Bo z boku tak właśnie to wygląda. Powinnas wiedzieć, że polityka zawsze jest brudna. Deklaracje o moralności i o JK-”samo dobro” możesz spokojnie między bajki włozyć.

    stary wilk

    kwiecień 25, 2008 at 14:07

  6. stary wilk,
    PiS nie miał żadnych motywów aby zrobić coś Blidzie. Zadaniem PiS było aresztowanie łapówkarzy i tym się zajmowali. Nic w sondazach by nie zyskali zabijając kogokolwiek. Natomiast motywy do zabicia, ew. grożenia Blidzie mieli ludzie z SLD/PZPR. Jeśli wiec masz wątpliwosci co do samobójstwa Blidy sprawców szukaj w SLD/PZPR…

    Palestrina2005

    kwiecień 25, 2008 at 15:27

  7. @palestrina: nie wiem kto ponosi odpowiedzialnosc za smierc Barbary Blidy. Ty rowniez nie wiesz – przyznajesz to zreszta sam – ale piszesz to w jednym akapicie wraz z twierdzeniem ze odpowiedzialna jest ona sama. Innymi slowy: czlowiek zaszczuty przy pomocy metod uragajacych standartom prawnym panstwa prawa jest w Twych oczach sam winien temu iz dal sie zaszczuc. Przypisywanie ofiarom winy w celu odwrocenia uwagi od dzialan potencjalnych sprawcow jest nie tylko niepowazne. To przykre i nieestetyczne.

    rmstemero

    kwiecień 25, 2008 at 16:47

  8. Qurde… dotychczas mialem wrazenie, ze co jak co ale sprawa smierci p. B. Blidy zostanie wyjasniona i odtworzona w jak najdrobniejszych szczegolach (w koncu jakby to faktycznie mialo byc samobojstwo to po co poprzednia ekipa miala by to tuszowac? – albo inaczej “dopuszczac sie tak razacych uchybien”?) (nie mowie tutaj o motywach)… w koncu iles tam wiekow daktyloskopii (bo juz w przygodach szerloka holmsa mozna o tym poczytac) czy innych technik kryminalistycznych spowoduje, ze zostana wypracowane pewne – normy – procedury – zasady? pobierania odciskow ze zwlok, czy innych przedmiotow… – a okazuje sie ze w kluczowym momencie popelniono “razace bledy” – no szlag mnie trafi! – znowu??? – a teraz nawet nie potrafi sie odtworzyc w ktorej rece “denatka” trzymala pistolet… – nie chce ferowac pochopnych wyrokow ale w tej sprawie od samego poczatku cos mi smierdzialo….
    - kto probojac popelnic samobujstwo strzela do siebie z obezwladniajacej (ogluszajacej) amunicji?
    - kto porobujac popelnic samobujstwo przyklada sobie pistolet do piersi???
    - ile w koncu bylo tych strzalow??
    - gdzie byla funkcjonariuszka ABW???
    itd, itp…
    sprawa wydaje sie byc tak zagmatwana, oraz bylo tyle czasu na matactwo, ze jedynym sposobem (w moim mniemaniu) dojscia prawdy (co faktycznie sie wydarzylo w mieszkaniu Blidow) to powolanie na swiadka koronnego ktoregos z funkcjonariuszy ABW (przelamanie zmowy milczenia) i w zamian za obietnice spokojnych dni na ktorejs z niezliczonych wysp pacyfiku (patrz koncowka filmu “Psy 2″) – wyciagniecie prawdy….
    Jesli chodzi o motywy zatrzymania to chyba wszyscy sie zgodza: robimy spektakularna akcje jednego dnia o 6stej rano gleba 14 stu zatrzymanych (tylu ich cyba w sumie mialo byc) – pod jednym wspolnym tematem MAFIA WEGLOWA…
    nie wiem…
    nie podoba mi sie to
    i to bardzo….

    rozapro

    kwiecień 26, 2008 at 0:27

  9. w sprawie pewnych koncepcji Palestriny:
    zgadzam się w tej części,gdzie sugerujesz,że PiSowcom bardziej zależałoby na żywej p.Blidzie.Szum medialny,areszt wydobywczy i inne akcesoria z ziobrowego repertuaru,to dawało się przelożyć na korzyści polityczne.
    Jednak sugerowanie,że to SLD/PZPR zabiło p.Blidę,to już idiotyzm czystej wody,godny jedynie bezkrytycznego wyznawcy pisizmu.Należałoby wg tej koncepcji przyjąć,że specjalna jednostka wyznaczona do wykonania tego zadania wysłana była przez Millera lub innego” komunistycznego siepacza”! A wszystko to za czasów J.Kaczyńskiego,Ziobry,Wassermana i innych Święczkowskich.
    Na litość boską,więcej rozumu,mniej politycznego hucpiarstwa!

    qadam

    kwiecień 26, 2008 at 10:40


Napisz odpowiedź