Azrael – zwykłe pisanie

Polityka tupania myszy

Opublikowany w Lech Kaczyński, Polityka, Polska, Rosja, Unia Europejska by Azrael w dniu kwiecień 20th, 2008

Polska jako graniczny kraj Unii Europejskiej i jako promotor Ukrainy i Gruzji w ich staraniach do wejścia w struktury tej organizacji, a także układu NATO – powinna prowadzić politykę aktywną, zaangażowaną – ale zgodną z naszym interesem i interesami całej UE.

Kilka dni temu mieliśmy do czynienia z kuriozalnym wywiadem Lecha Kaczyńskiego dla agencji Reutersa, o możliwości blokowania przez Polskę rozmów Rosji z UE, z powodu opóźnienia przyjęcia właśnie Ukrainy i Gruzji w skład sojuszu natowskiego.

W piątek za to Kancelaria Prezydenta wysłała samolot specjalny do Gruzji, tylko na podstawie alarmistycznego telefonu prezydenta Saakaszwilego. Tak jakby motory rosyjskich czołgów były już zapalone. Polecieli tam wysocy urzędnicy kancelarii – ale za to beż żadnych oficjalnych umocowań. Bez uzgodnienie z ministrem Radosławem Sikorskim, bez konsultacji z Unią Europejską.

Nie będę przytaczał, jakie to prerogatywy i jak określone ma pałac prezydencki, jeżeli chodzi o politykę zagraniczną. Wiadomo, że Lech Kaczyński sobie chce tam budować swoją sferę wpływów, coś na kształt sojuszu.
Najpierw miał być to sojusz o charakterze paliwowo – biznesowym – ale ponieważ pieniądze, wpływy i co najważniejsze – surowce i panowanie nad nimi ma ten trzeci – Rosja – to teraz Kaczyński usiłuje grać męża stanu, próbując stawać w poprzek konfliktu na linii Abchazja, Osetia Południowa, Gruzja i Rosja.

Polityka zagraniczna to nie tylko miny i tupanie, to nie tylko hasła i pohukiwanie – to głównie gra interesów, pozorów i pewnego cynizmu politycznego. I dlatego nasze poparcie dla ambicji państw Wschodu Europy powinno być stanowcze, jednoznaczne i bezkompromisowe – aż do granicy naszego interesu politycznego.

Polska dyplomacja robiona jest, niestety, w sposób, gdzie gest przeważa nad sensem, słowa nad interesem, a korzyści z tego są żadne. Nie dotyczy to tylko rządów Prawa i Sprawiedliwości, lecz również poprzedniego, SLD -owskiego – i właśnie wyczynów Lecha Kaczyńskiego – że choćby wspomnę słynną jego pyskówkę z Putinem w Lahti w 2006 roku, czy całkowity blamaż w trakcie wizyty w Kazachstanie.

Polska odrabia pole – ale nie może odrobić straconych lat. I tak jak polskie zaangażowanie w Iraku osłabiło naszą pozycję w NATO – tak polskie umizgi w sprawie tarczy antyrakietowej, do Amerykanów – nabierają sensu dopiero teraz, kiedy sprawa staje się tematem paneuropejskim i jest tematem rozmów na linii Waszyngton – Moskwa.

Polityka polska – a właściwie prezydencka polityka wobec Gruzji - kiedy właśnie po szczycie w Bukareszcie, oraz po odblokowaniu naszych relacji z Rosją zyskujemy pozycję pomostu pomiędzy Unią a Moskwą – może znów nam przysporzyć problemów – także w Brukseli. Polityki nie robi się na telefon i w emocjach – lecz mając na względzie sprawy długofalowe i strategiczne. A oznacza to politykę ZRÓWNOWAŻONĄ wobec wszystkich stron. Sprawa Abchazji i Osetii Południowej to nie jest zagrożenie INTEGRALNOŚCI Gruzji – bo ta nie panuje nad tymi terenami od dawna – lecz sprawa umowy pomiędzy Unią i Rosją. Podobnie, jak to było z Kosowem.

Polska powinna naciskać na UE w tej sprawie – i postarać się o zajęcie przez całą wspólnotę jednoznacznego stanowiska. Rosja wykonuje wobec Gruzji swoistą „politykę kanonierek”, ale Polska nie może się przeciwstawić temu przez wysłanie do Tbilisi samolotu z Michałem Kamińskim. To nic nie da, a tylko zaszkodzi.

Azrael

2 Responses to 'Polityka tupania myszy'

Subscribe to comments with RSS

  1. Fufu said, on kwiecień 21st, 2008 at 8:03

    przykre trochę jak się widzi że prezydent swoje, premier swoje. I jak potem ten kraj na zewnątrz wygląda?

  2. petrel said, on kwiecień 21st, 2008 at 17:12

    Dobre! Tupanie myszy.

Leave a Reply