<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Czytanki (nie)oszołomów - 2008.04.19'</title>
	<atom:link href="http://azraelk.wordpress.com/2008/04/19/czytanki-nieoszolomow-20080419/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://azraelk.wordpress.com/2008/04/19/czytanki-nieoszolomow-20080419/</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<pubDate>Tue, 14 Oct 2008 02:11:14 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=MU</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Przez: Jazz</title>
		<link>http://azraelk.wordpress.com/2008/04/19/czytanki-nieoszolomow-20080419/#comment-36162</link>
		<dc:creator>Jazz</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 May 2008 11:36:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1470#comment-36162</guid>
		<description>Witam,
Cóż  za trafny opis! 
Ja akurat urodziłam się w Lubsku pod koniec okresu, który niektórzy z Państwa uważają za przekleństwo dla Polski (niedługo skończę lat 30) - może i tak było, ale nie na Ziemiach Odzyskanych. 
Otóż sam środek naszej granicy niemieckiej - czyli Lubsko, Żary, Żagań - tak zwane Łużyce, to tereny, którymi nikt z ówczesnych władz politycznych tak naprawdę się nie interesował (tak jest niestety do dziś); stąd też mogły rozwijać się w spokoju. 
Lubsko po wyzwoleniu było pięknym miasteczkiem, działały: kino (cudowny kompleks wypoczynkowy w pięknym secesyjnym domu, jakich w Lubsko było - tu trzeba zwrócić uwagę na słowo 'było' - niemało; niedaleko stacji - piękne kino z balkonem i wspaniałym klimatem - jeszcze pamiętam je z moich dziecinnych lat + hotel), teatr, szkoły, apteki, szpital, cegielnie (bo glinka to bogactwo naturalne tego terenu), przędzalnie, był basen i muszla koncertowa, przepiękny duży i ważny węzeł kolejowy... A potem jakoś z roku na rok wszystkiego ubywało, a już najgorzej zaczęło się dziać po 1991 roku - czyli po tzw. odzyskaniu pozornej niepodległości. 
Co jest największą solą w moim oku to dworzec - taaak, kiedyś pociągi pędziły po lubskich torach 160 km/h - jeszcze nie tak dawno - 8 lat temu ekspres Wrocław - Berlin, dziś już nie pojedzie tymi torami nic - rozkradzono. Dworzec jest w totalnej ruinie, parowozownie (2) rozebrano na cegłę (dobra cegła lubska, podobnież główna ulica Berlina była wymurowana z lubskiej cegły, której obecnie się nie produkuje), obecnie do zera rozbiera się noclegownię drużyn kolejarskich, spalono zadaszenia peronów, zniszczono widny przejeżdżające pod peronami. To był przecież zabytek infrastruktury technicznej!!!! Gdzie był konserwator zabytków???!!! Otóż ujął np. dawno nieistniejącą nastawnię (wyburzoną za pozwoleniem władz miasta - nawet pan burmistrz filmował akt wysadzenia!!!!) w swoim raporcie z 2006 roku na temat istniejących zabytków infrastruktury technicznej na ziemiach województwa lubuskiego!!! Próbowałam skontaktować się w tej sprawie z kimś z zielonogórskiego biura konserwatora - nie udało mi się :-( 
Otóż jest tak jak mówi powyższy artykuł - obeszliśmy się z danym nam bogactwem jak małpa z zegarkiem - nikogo nigdy te ziemie nie obchodziły - czasami też zastanawiam się co by było gdyby oddać Niemcom tą 'ich' własność - może byłoby lepiej - może coś by się ruszyło?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
Cóż  za trafny opis!<br />
Ja akurat urodziłam się w Lubsku pod koniec okresu, który niektórzy z Państwa uważają za przekleństwo dla Polski (niedługo skończę lat 30) - może i tak było, ale nie na Ziemiach Odzyskanych.<br />
Otóż sam środek naszej granicy niemieckiej - czyli Lubsko, Żary, Żagań - tak zwane Łużyce, to tereny, którymi nikt z ówczesnych władz politycznych tak naprawdę się nie interesował (tak jest niestety do dziś); stąd też mogły rozwijać się w spokoju.<br />
Lubsko po wyzwoleniu było pięknym miasteczkiem, działały: kino (cudowny kompleks wypoczynkowy w pięknym secesyjnym domu, jakich w Lubsko było - tu trzeba zwrócić uwagę na słowo &#8216;było&#8217; - niemało; niedaleko stacji - piękne kino z balkonem i wspaniałym klimatem - jeszcze pamiętam je z moich dziecinnych lat + hotel), teatr, szkoły, apteki, szpital, cegielnie (bo glinka to bogactwo naturalne tego terenu), przędzalnie, był basen i muszla koncertowa, przepiękny duży i ważny węzeł kolejowy&#8230; A potem jakoś z roku na rok wszystkiego ubywało, a już najgorzej zaczęło się dziać po 1991 roku - czyli po tzw. odzyskaniu pozornej niepodległości.<br />
Co jest największą solą w moim oku to dworzec - taaak, kiedyś pociągi pędziły po lubskich torach 160 km/h - jeszcze nie tak dawno - 8 lat temu ekspres Wrocław - Berlin, dziś już nie pojedzie tymi torami nic - rozkradzono. Dworzec jest w totalnej ruinie, parowozownie (2) rozebrano na cegłę (dobra cegła lubska, podobnież główna ulica Berlina była wymurowana z lubskiej cegły, której obecnie się nie produkuje), obecnie do zera rozbiera się noclegownię drużyn kolejarskich, spalono zadaszenia peronów, zniszczono widny przejeżdżające pod peronami. To był przecież zabytek infrastruktury technicznej!!!! Gdzie był konserwator zabytków???!!! Otóż ujął np. dawno nieistniejącą nastawnię (wyburzoną za pozwoleniem władz miasta - nawet pan burmistrz filmował akt wysadzenia!!!!) w swoim raporcie z 2006 roku na temat istniejących zabytków infrastruktury technicznej na ziemiach województwa lubuskiego!!! Próbowałam skontaktować się w tej sprawie z kimś z zielonogórskiego biura konserwatora - nie udało mi się <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':-(' class='wp-smiley' /><br />
Otóż jest tak jak mówi powyższy artykuł - obeszliśmy się z danym nam bogactwem jak małpa z zegarkiem - nikogo nigdy te ziemie nie obchodziły - czasami też zastanawiam się co by było gdyby oddać Niemcom tą &#8216;ich&#8217; własność - może byłoby lepiej - może coś by się ruszyło?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Hexe &#38; Obeliks</title>
		<link>http://azraelk.wordpress.com/2008/04/19/czytanki-nieoszolomow-20080419/#comment-35970</link>
		<dc:creator>Hexe &#38; Obeliks</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Apr 2008 14:25:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1470#comment-35970</guid>
		<description>A ja zgadzam sie z wnioskami autora. Wiele lat mieszkalam w Gdansku i jesli wiadomo, gdzie szukac, to mazna znalezc pozostalosci przedwojennej swietnosci miasta. Eksluzywne nadmorskie dzielnice, z pieknymi  drewnianymi domami wypoczynkowymi sa w tej chwili slumsami, w ktore strach wejsc. Doskonale rozbudowana siec kolei waskotorowej, prowadzaca do malutkich miejscowosci na Kaszubach jest juz tylko czarnymi kreskami na mapie i zardzewialymi torami (o ile w ogole jeszcze gdzies zostaly). Piekny Teatr Lesny w Trojmiejskim Parku Krajobrazowym, gdzie przed wojna w letnie wieczory wystawiano nalepsze opery - jest juz teraz zarosnieta polanka w sorku lasu w kilkoma polamanymi lawkami. Za to PRL "zafundowal" nam takie "atrakcje jak" Siarkopol i zaklady fosforowe - tuz przy rzece Motlawie i pieknej Twierdzy Wisloujscie (obednie tak zniszczonej przez siarke, ze nie wiadomo jak ja ratowac". 
A co do komentarzy dot, ladnow wschodnich Niemiec - nie zapominajcie, ze tam przez 60 lat byl taki sam ustroj jak u nas. A nic tak skutecznie nie niszczy mentalnosci i morlanosci ludzkiej niz komunizm. Cale pokolenia Niemcow twierdzily - to nasze, wspollne - czyli niczyje. Po 60 latach takiej indoktrynacji trudno nauczyc ludzi odpoweidzialnosc w ciagu nawet 20 lat. I zadne pieniadze wpompowane w te ziemie nie pomoga, dopoki nie wymra ostatni tweirdzacy ze : za komuny to bylo fantastycznie, bo - czy sie stoi, czy sie lezy pensyjka od panstwa sie nalezy".</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja zgadzam sie z wnioskami autora. Wiele lat mieszkalam w Gdansku i jesli wiadomo, gdzie szukac, to mazna znalezc pozostalosci przedwojennej swietnosci miasta. Eksluzywne nadmorskie dzielnice, z pieknymi  drewnianymi domami wypoczynkowymi sa w tej chwili slumsami, w ktore strach wejsc. Doskonale rozbudowana siec kolei waskotorowej, prowadzaca do malutkich miejscowosci na Kaszubach jest juz tylko czarnymi kreskami na mapie i zardzewialymi torami (o ile w ogole jeszcze gdzies zostaly). Piekny Teatr Lesny w Trojmiejskim Parku Krajobrazowym, gdzie przed wojna w letnie wieczory wystawiano nalepsze opery - jest juz teraz zarosnieta polanka w sorku lasu w kilkoma polamanymi lawkami. Za to PRL &#8220;zafundowal&#8221; nam takie &#8220;atrakcje jak&#8221; Siarkopol i zaklady fosforowe - tuz przy rzece Motlawie i pieknej Twierdzy Wisloujscie (obednie tak zniszczonej przez siarke, ze nie wiadomo jak ja ratowac&#8221;.<br />
A co do komentarzy dot, ladnow wschodnich Niemiec - nie zapominajcie, ze tam przez 60 lat byl taki sam ustroj jak u nas. A nic tak skutecznie nie niszczy mentalnosci i morlanosci ludzkiej niz komunizm. Cale pokolenia Niemcow twierdzily - to nasze, wspollne - czyli niczyje. Po 60 latach takiej indoktrynacji trudno nauczyc ludzi odpoweidzialnosc w ciagu nawet 20 lat. I zadne pieniadze wpompowane w te ziemie nie pomoga, dopoki nie wymra ostatni tweirdzacy ze : za komuny to bylo fantastycznie, bo - czy sie stoi, czy sie lezy pensyjka od panstwa sie nalezy&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: rmstemero</title>
		<link>http://azraelk.wordpress.com/2008/04/19/czytanki-nieoszolomow-20080419/#comment-35966</link>
		<dc:creator>rmstemero</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Apr 2008 12:11:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1470#comment-35966</guid>
		<description>Z dokonanym przez autora opisem trudno sie nie zgodzic. Jest smutno i nie nalezy tego traktowac w kategoriach odruchow bezwarunkowych typu: "jak Ci sie nie podoba to wywalaj do Reichu". Mnie o wiele bardziej od smutnych ale wytlumaczalnych zaniedban tych ziem w okresie 1945-1990 przeraza to co dzieje sie tam obecnie. Prawdziwy upadek i nieodwaracalne zniszczenie jednego z najpiekniejszych krajobrazow rozpoczyna sie z nadejsciem "nowych" pieniedzy i technologicznych mozliwosci w latach 90-tych. Dachy  z ktorych znika karpiowka a pojawia sie kolorowa blachodachowka w odcieniach wybaranych przez schizofrenika chorego na oczy. Brandenburski polklinkier starych fasad i mury stachulcowe niknace pod styropianem, betonowe ploty i pokraczne kiczowate wiaty, aleje wyrabywane przy okazji remontu drog. Umierajacy krajobraz a wszystko pod dyktando buraka przekonanego ze jego opel jest wazniejszy od kulturowego uksztaltowanego krajobrazu. Niknace wiejskie ogrody zastepowane przez iglaki, granitowe nawierzchnie niknace pod plaszczykiem smolowej nawierzchni dumnie zwanej asfaltem. Polbruk w radosnych kolorkach jak okiem siegnac. Niszczymy dalej, beztrosko ale tym razem nie szczedzac srodkow zamieniamy jeden z najpiekniejszych kawalkow Europy z niezniszczonym krajobrazem na Disneyland dla ubogich duchem i estetycznie uposledzonych dorobkiewiczow. 

Myli sie jednak autor twierdzac ze sytuacja ta ulegla by zmianie w momencie powrotu niemieckiej administracji. POlecilbym mu udanie sie do Cottbus i spacer po starowce. Wybudowanej po czesci na nowo przez dumnych mieszkancow z NRDowskiej wielkiej plyty. Po zburzeniu zabytkowej architektury. Stan ten zostal po 1990 roku utrwalony. Utrata kultury jest zjawiskiem bezpowrotnym. A rewaloryzacja krajobrazu najbardziej kosztownym zabiegiem jaki mozna sobie wyobrazic, warunkiem sukcesu jest jednak nie tylko posiadanie pieniedzy lecz rowniez wola mieszkancow.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z dokonanym przez autora opisem trudno sie nie zgodzic. Jest smutno i nie nalezy tego traktowac w kategoriach odruchow bezwarunkowych typu: &#8220;jak Ci sie nie podoba to wywalaj do Reichu&#8221;. Mnie o wiele bardziej od smutnych ale wytlumaczalnych zaniedban tych ziem w okresie 1945-1990 przeraza to co dzieje sie tam obecnie. Prawdziwy upadek i nieodwaracalne zniszczenie jednego z najpiekniejszych krajobrazow rozpoczyna sie z nadejsciem &#8220;nowych&#8221; pieniedzy i technologicznych mozliwosci w latach 90-tych. Dachy  z ktorych znika karpiowka a pojawia sie kolorowa blachodachowka w odcieniach wybaranych przez schizofrenika chorego na oczy. Brandenburski polklinkier starych fasad i mury stachulcowe niknace pod styropianem, betonowe ploty i pokraczne kiczowate wiaty, aleje wyrabywane przy okazji remontu drog. Umierajacy krajobraz a wszystko pod dyktando buraka przekonanego ze jego opel jest wazniejszy od kulturowego uksztaltowanego krajobrazu. Niknace wiejskie ogrody zastepowane przez iglaki, granitowe nawierzchnie niknace pod plaszczykiem smolowej nawierzchni dumnie zwanej asfaltem. Polbruk w radosnych kolorkach jak okiem siegnac. Niszczymy dalej, beztrosko ale tym razem nie szczedzac srodkow zamieniamy jeden z najpiekniejszych kawalkow Europy z niezniszczonym krajobrazem na Disneyland dla ubogich duchem i estetycznie uposledzonych dorobkiewiczow. </p>
<p>Myli sie jednak autor twierdzac ze sytuacja ta ulegla by zmianie w momencie powrotu niemieckiej administracji. POlecilbym mu udanie sie do Cottbus i spacer po starowce. Wybudowanej po czesci na nowo przez dumnych mieszkancow z NRDowskiej wielkiej plyty. Po zburzeniu zabytkowej architektury. Stan ten zostal po 1990 roku utrwalony. Utrata kultury jest zjawiskiem bezpowrotnym. A rewaloryzacja krajobrazu najbardziej kosztownym zabiegiem jaki mozna sobie wyobrazic, warunkiem sukcesu jest jednak nie tylko posiadanie pieniedzy lecz rowniez wola mieszkancow.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Abulafia</title>
		<link>http://azraelk.wordpress.com/2008/04/19/czytanki-nieoszolomow-20080419/#comment-35958</link>
		<dc:creator>Abulafia</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Apr 2008 15:34:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1470#comment-35958</guid>
		<description>GB.
Dzięki za uwagę.
Mam taką przekorną naturę, że często podchodzę do historii pisanej np. przez IPN z noktowizorem. Dlatego zaciemniony obraz przyoranej na trzy palce ziemi postrzegam jak kość niezgody.
Jeśli Cię jednak słownictwo z bezmięsnym gnatem razi, mogę zamienić je na jabłko niezgody. Podejrzewam tylko, że nie zmieni to historii Śląska, walk o tę piękną krainę ani nazwy tzw. Wojen Śląskich.
Po dziś dzień to jabłko nadgryzione przez Niemców, Czechów, Prusaków...i Polskę przywołuje demony przeszłości.
Ukłony.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>GB.<br />
Dzięki za uwagę.<br />
Mam taką przekorną naturę, że często podchodzę do historii pisanej np. przez IPN z noktowizorem. Dlatego zaciemniony obraz przyoranej na trzy palce ziemi postrzegam jak kość niezgody.<br />
Jeśli Cię jednak słownictwo z bezmięsnym gnatem razi, mogę zamienić je na jabłko niezgody. Podejrzewam tylko, że nie zmieni to historii Śląska, walk o tę piękną krainę ani nazwy tzw. Wojen Śląskich.<br />
Po dziś dzień to jabłko nadgryzione przez Niemców, Czechów, Prusaków&#8230;i Polskę przywołuje demony przeszłości.<br />
Ukłony.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: GB</title>
		<link>http://azraelk.wordpress.com/2008/04/19/czytanki-nieoszolomow-20080419/#comment-35954</link>
		<dc:creator>GB</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Apr 2008 09:25:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1470#comment-35954</guid>
		<description>Chciałem coś skomentować, ale w zasadzie większość tego napisał już RMPL. Opis i zdjęcia owszem ciekawe, natomiast komentarz już cokolwiek nietrafiony.

Abulafia - cokolwiek przesadzasz pisząc że "Ziemie Zachodnie były od wieków kością niezgody w stosunkach polsko-niemieckich". Nawet pobieżne przeglądnięcie atlasu historycznego pokazuje że nasza zachodnia granica była praktycznie niezmieniona od Jagiellonów (a może nawet Kazimierza Wielkiego) do rozbiorów. Przez ten czas Rzeczpospolita prowadziła boje o Moskwę, Inflanty, Podole... a nawet o takie pierdoły jak używanie tytułu króla szwedzkiego przez Wazów. Tymczasem nikt nawet nie wpadł na pomysł walki o ziemię, które jak sugerujesz miałyby być "kością niezgody". Bo po prostu nią nie były.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chciałem coś skomentować, ale w zasadzie większość tego napisał już RMPL. Opis i zdjęcia owszem ciekawe, natomiast komentarz już cokolwiek nietrafiony.</p>
<p>Abulafia - cokolwiek przesadzasz pisząc że &#8220;Ziemie Zachodnie były od wieków kością niezgody w stosunkach polsko-niemieckich&#8221;. Nawet pobieżne przeglądnięcie atlasu historycznego pokazuje że nasza zachodnia granica była praktycznie niezmieniona od Jagiellonów (a może nawet Kazimierza Wielkiego) do rozbiorów. Przez ten czas Rzeczpospolita prowadziła boje o Moskwę, Inflanty, Podole&#8230; a nawet o takie pierdoły jak używanie tytułu króla szwedzkiego przez Wazów. Tymczasem nikt nawet nie wpadł na pomysł walki o ziemię, które jak sugerujesz miałyby być &#8220;kością niezgody&#8221;. Bo po prostu nią nie były.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: PETREL</title>
		<link>http://azraelk.wordpress.com/2008/04/19/czytanki-nieoszolomow-20080419/#comment-35953</link>
		<dc:creator>PETREL</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Apr 2008 08:54:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1470#comment-35953</guid>
		<description>RMPL i RAS FU FU zapomnieli o jednej sprawie. 

Od 1945 roku przez kilka długich lat Rosjanie systematycznie wywozili z Ziem Odzyskanych torowiska, kompletne węzly kolejowe, fabryki, elementy infrastruktury nadające się do przeniesienia na teren ZSRR w ramach zabierania łupu wojennego. Protesty Plaków i stwierdzenia w rodzaju, że przecież trzeba będzie to odbudować, że zabierają swoim, zbywalli pogardliwym milczeniem. 
Jeszcze w latach siedemdziesiątych można było w okolicach Baku zobaczyć wywiezione rdzewiejące  instalacje z fabryk chemicznych w Oświęcimiu (bodajże IG Farben). II wojna światowa trwała jeszcze na tych terenach przez kilka długich lat w formie dewastacji całej gospodarki, bo była niemiecka. 

Na to wszystko nałożyło się przesiedlenie milionów Polaków z kresów wschodnich, wybicie ogromnej części inteligencji, centralizm w gospodarce regulujący po 1948 r. wszystko aż do produkcji kwaszonych ogórków w beczkach (taka pozycja była przez kilka lat w Planach Rocznych Centralnej Komisji Planowania z lat pięćdziesiątych), brak samorządności i mnóstwo innych przyczyn, których wypisanie wyczerpałoby pojemność wielu tomów. Dlatego zalecam ostrożność w ferowaniu wyroków w rodzaju pogardliwego Polnische Wirtschaft.

Na koniec jeszcze jedna uwaga. 
Od lat międzywojennych upłynęło już prawie stulecie. Oceniać stan polskiej gospodarki na podstawie porównania z tym, co pozostało po Niemcach, w kontekście powszechnego dostępu do internetu, samochodów, pracy w wielkich ośrodkach miejskich, które jako jedyne zapewniają wielką wydajność pracy, utrzymywanie tamtego modelu rozwoju straciło sens, nie mówiąc o tym jak wielki wpływ miał ten model na dewastację środowiska naturalnego przez jego gwałtowną urbanizację. Chyba już pora zacząć rewidować swoje poglądy w tym zakresie i przestać epatować polską niezdolnością do kontynuowania tamtych trendów. Nie dość że kosztownych to i nieefektywnych. Dzisiaj nie ma chyba sensu utrzymywanie sztywnej  infrastruktury kolejowej, jeśli nawet najubożsi są w stanie kupić używany samochód i przemieszczać się po okolicy według własnego uznania. 
Wiem co mówię, bo mam częsty kontakt z ludźmi mieszkającymi na Kurpiach, które do niedawna były synonimem powszechnej nędzy. Kto jest niezdolny do inicjatywy, temu nawet i 10 pociągów dziennie nie pomoże, choćby i w każdej wsi wybudowano perony z Włoszczowy.

Przepraszam, że tak długo, ale sierdzi mnie jednostronne patrzenie na problemy tego świata. 

Artykuł Ras Fu Fu jest niewątpliwie ciekawy, czuję jego frapujący klimat, wszak mówi o świecie, który przemija bezpowrotnie, ale czynić zarzuty Polakom, że nie kontynuują tego modelu i nie próbują przywrócić tamtego świata, to trochę nadużycie. Tak sądzę. To już nie tamte warunki rozwoju. Dysponujemy już kompletnie innymi możliwościami wynikająmi z nieprawdopodobnego skoku technologicznego w naszym życiu, który powoduje, że nie ma sensu wracać do tamtych rozwiązań. Zresztą jaki sens przywracać życie starym operom, liniom kolejowym, czemuś tam jeszcze, jeśli pracę można świadczyć przez internet, nie ruszając się z domu, kulturę łykać przez internet, sprawy urzędowe i bankowe załatwiać przez internet z domu, uczyć się przez internet w domu itd. itp. Jeszcze kilka lat i cała tamta infrastruktura psu na budę się zda. Jeśli już inwestować to właśnie w powszechną komunikację. Wtedy wszyscy bez względu na statut majątkowy będą mieli równy dostęp do pracy, wiedzy, kontaktów itd. A jaka to ulga dla zdewastowanego środowiska!

Mój wpis to trochę jak posadzenie na jeża - odświeża. Żebyśmy nie zamykali się w nostalgii za odchodzącym światem. Bo najciekawsze dopiero przed nami. Amen. Bezlitośnie stary Petrel.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>RMPL i RAS FU FU zapomnieli o jednej sprawie. </p>
<p>Od 1945 roku przez kilka długich lat Rosjanie systematycznie wywozili z Ziem Odzyskanych torowiska, kompletne węzly kolejowe, fabryki, elementy infrastruktury nadające się do przeniesienia na teren ZSRR w ramach zabierania łupu wojennego. Protesty Plaków i stwierdzenia w rodzaju, że przecież trzeba będzie to odbudować, że zabierają swoim, zbywalli pogardliwym milczeniem.<br />
Jeszcze w latach siedemdziesiątych można było w okolicach Baku zobaczyć wywiezione rdzewiejące  instalacje z fabryk chemicznych w Oświęcimiu (bodajże IG Farben). II wojna światowa trwała jeszcze na tych terenach przez kilka długich lat w formie dewastacji całej gospodarki, bo była niemiecka. </p>
<p>Na to wszystko nałożyło się przesiedlenie milionów Polaków z kresów wschodnich, wybicie ogromnej części inteligencji, centralizm w gospodarce regulujący po 1948 r. wszystko aż do produkcji kwaszonych ogórków w beczkach (taka pozycja była przez kilka lat w Planach Rocznych Centralnej Komisji Planowania z lat pięćdziesiątych), brak samorządności i mnóstwo innych przyczyn, których wypisanie wyczerpałoby pojemność wielu tomów. Dlatego zalecam ostrożność w ferowaniu wyroków w rodzaju pogardliwego Polnische Wirtschaft.</p>
<p>Na koniec jeszcze jedna uwaga.<br />
Od lat międzywojennych upłynęło już prawie stulecie. Oceniać stan polskiej gospodarki na podstawie porównania z tym, co pozostało po Niemcach, w kontekście powszechnego dostępu do internetu, samochodów, pracy w wielkich ośrodkach miejskich, które jako jedyne zapewniają wielką wydajność pracy, utrzymywanie tamtego modelu rozwoju straciło sens, nie mówiąc o tym jak wielki wpływ miał ten model na dewastację środowiska naturalnego przez jego gwałtowną urbanizację. Chyba już pora zacząć rewidować swoje poglądy w tym zakresie i przestać epatować polską niezdolnością do kontynuowania tamtych trendów. Nie dość że kosztownych to i nieefektywnych. Dzisiaj nie ma chyba sensu utrzymywanie sztywnej  infrastruktury kolejowej, jeśli nawet najubożsi są w stanie kupić używany samochód i przemieszczać się po okolicy według własnego uznania.<br />
Wiem co mówię, bo mam częsty kontakt z ludźmi mieszkającymi na Kurpiach, które do niedawna były synonimem powszechnej nędzy. Kto jest niezdolny do inicjatywy, temu nawet i 10 pociągów dziennie nie pomoże, choćby i w każdej wsi wybudowano perony z Włoszczowy.</p>
<p>Przepraszam, że tak długo, ale sierdzi mnie jednostronne patrzenie na problemy tego świata. </p>
<p>Artykuł Ras Fu Fu jest niewątpliwie ciekawy, czuję jego frapujący klimat, wszak mówi o świecie, który przemija bezpowrotnie, ale czynić zarzuty Polakom, że nie kontynuują tego modelu i nie próbują przywrócić tamtego świata, to trochę nadużycie. Tak sądzę. To już nie tamte warunki rozwoju. Dysponujemy już kompletnie innymi możliwościami wynikająmi z nieprawdopodobnego skoku technologicznego w naszym życiu, który powoduje, że nie ma sensu wracać do tamtych rozwiązań. Zresztą jaki sens przywracać życie starym operom, liniom kolejowym, czemuś tam jeszcze, jeśli pracę można świadczyć przez internet, nie ruszając się z domu, kulturę łykać przez internet, sprawy urzędowe i bankowe załatwiać przez internet z domu, uczyć się przez internet w domu itd. itp. Jeszcze kilka lat i cała tamta infrastruktura psu na budę się zda. Jeśli już inwestować to właśnie w powszechną komunikację. Wtedy wszyscy bez względu na statut majątkowy będą mieli równy dostęp do pracy, wiedzy, kontaktów itd. A jaka to ulga dla zdewastowanego środowiska!</p>
<p>Mój wpis to trochę jak posadzenie na jeża - odświeża. Żebyśmy nie zamykali się w nostalgii za odchodzącym światem. Bo najciekawsze dopiero przed nami. Amen. Bezlitośnie stary Petrel.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: RMPL</title>
		<link>http://azraelk.wordpress.com/2008/04/19/czytanki-nieoszolomow-20080419/#comment-35948</link>
		<dc:creator>RMPL</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 15:58:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1470#comment-35948</guid>
		<description>Ciekawy opis, w wielu elementach bardzo smutny, ale nie zgadzam sie całkowicie z wnioskami. Po pierwsze to PRL doprowadził do tej ruiny i to cały obszar naszego kraju a nie tylko zachodnią jego część, wyjałowił intelektualnie i kulturowo społeczeństwo poprzez promowanie takich a nie innych wzorców zachowań. 
Nie zgadzam się również z niezachwianą wiarą w Niemiecką siłę sprawczą. Popatrzmy na landy wschodnie Niemiec - wpompowano w nie miliardy marek i euro a skutki są mizerne społecznie i ekonomicznie. To jest skutek czterech dekad "sowieckiej myśli społecznej".

Poza tym generalizowanie przesiedlonych mieszkańców kresów wschodnich i sprowadzanie ich wyłącznie do chłopstwa o niskim poziomie intelektualnym - wygląda mi na stereotyp "Samych swoich". Oczywiście sowieci przetrzebili inteligencje kresów wschodnich w czasie swojej okupacji działaniami NKWD ale pamiętajmy że mieszkańcy Wileńszczyzny, Grodzieńszczyzny, a szczególnie okolic Lwowa charakteryzowała się w II Rzeczpospolitej jak i wcześniej wysokim poziomem intelektualnym. Byli tam ludzie przedsiębiorczy, budujący manufaktury, tak wychwalane przez autora osiedla ze szkołami, lecznicami, transportem. Oczywiście odległość od uprzemysłowionego Śląska z jego zasobami kopalin powodowała inny charakter przemysłu, inne wymogi transportowe. 

Moją niezgodę budzi ten artykuł również gdy patrzę na to jaki poziom reprezentuje sobą Polska zachodnia względem Polski wschodniej obecnie. Spójrzmy choćby na Poznań, na Wrocław. Spójrzmy na kogo głosuje Polska zachodnia i wschodnia. kolejne pytanie - gdzie jest 90% nowych autostrad ? Gdzie lokalizuje się większość inwestycji technologicznych ?

A upadek średnich i małych miast jest sprawą wynikiem takiej a nie innej polityki, sytuacji gospodarczej. PRL zamiast skomunikować małe miasta budował w dużych miastach wielkie osiedla (z których część stała się obecnie swoistymi fawelami) a w małych i średnich miastach umieszczał pojedynczą fabrykę która do tego warunkach wolnorynkowych nie miała nawet minimalnych szans na przetrwanie. Na dokładkę przy takiej fabryczce budowano technikum które szkoliło wyłącznie do pracy w tej fabryczce.

Dodajmy do tego że brak dbałości o mienie poniemiecki był celowym i zamierzonym działaniem władz PRL gdyż celem było zatarcie śladów "jakiejkolwiek niemieckości tych ziem"  tyle że realia nie pozwoliły zbudować nic specjalnego "polskiego" w to miejsce

Reasumując to PRL i jego sowiecka ideologia zniszczyły ziemie zachodnie, oraz doprowadziła do upadku małych społeczności oraz ruiny infrastruktury transportowej.
Niemcy nie mają tu żadnej cudownej siły sprawczej.

pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawy opis, w wielu elementach bardzo smutny, ale nie zgadzam sie całkowicie z wnioskami. Po pierwsze to PRL doprowadził do tej ruiny i to cały obszar naszego kraju a nie tylko zachodnią jego część, wyjałowił intelektualnie i kulturowo społeczeństwo poprzez promowanie takich a nie innych wzorców zachowań.<br />
Nie zgadzam się również z niezachwianą wiarą w Niemiecką siłę sprawczą. Popatrzmy na landy wschodnie Niemiec - wpompowano w nie miliardy marek i euro a skutki są mizerne społecznie i ekonomicznie. To jest skutek czterech dekad &#8220;sowieckiej myśli społecznej&#8221;.</p>
<p>Poza tym generalizowanie przesiedlonych mieszkańców kresów wschodnich i sprowadzanie ich wyłącznie do chłopstwa o niskim poziomie intelektualnym - wygląda mi na stereotyp &#8220;Samych swoich&#8221;. Oczywiście sowieci przetrzebili inteligencje kresów wschodnich w czasie swojej okupacji działaniami NKWD ale pamiętajmy że mieszkańcy Wileńszczyzny, Grodzieńszczyzny, a szczególnie okolic Lwowa charakteryzowała się w II Rzeczpospolitej jak i wcześniej wysokim poziomem intelektualnym. Byli tam ludzie przedsiębiorczy, budujący manufaktury, tak wychwalane przez autora osiedla ze szkołami, lecznicami, transportem. Oczywiście odległość od uprzemysłowionego Śląska z jego zasobami kopalin powodowała inny charakter przemysłu, inne wymogi transportowe. </p>
<p>Moją niezgodę budzi ten artykuł również gdy patrzę na to jaki poziom reprezentuje sobą Polska zachodnia względem Polski wschodniej obecnie. Spójrzmy choćby na Poznań, na Wrocław. Spójrzmy na kogo głosuje Polska zachodnia i wschodnia. kolejne pytanie - gdzie jest 90% nowych autostrad ? Gdzie lokalizuje się większość inwestycji technologicznych ?</p>
<p>A upadek średnich i małych miast jest sprawą wynikiem takiej a nie innej polityki, sytuacji gospodarczej. PRL zamiast skomunikować małe miasta budował w dużych miastach wielkie osiedla (z których część stała się obecnie swoistymi fawelami) a w małych i średnich miastach umieszczał pojedynczą fabrykę która do tego warunkach wolnorynkowych nie miała nawet minimalnych szans na przetrwanie. Na dokładkę przy takiej fabryczce budowano technikum które szkoliło wyłącznie do pracy w tej fabryczce.</p>
<p>Dodajmy do tego że brak dbałości o mienie poniemiecki był celowym i zamierzonym działaniem władz PRL gdyż celem było zatarcie śladów &#8220;jakiejkolwiek niemieckości tych ziem&#8221;  tyle że realia nie pozwoliły zbudować nic specjalnego &#8220;polskiego&#8221; w to miejsce</p>
<p>Reasumując to PRL i jego sowiecka ideologia zniszczyły ziemie zachodnie, oraz doprowadziła do upadku małych społeczności oraz ruiny infrastruktury transportowej.<br />
Niemcy nie mają tu żadnej cudownej siły sprawczej.</p>
<p>pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Piotr</title>
		<link>http://azraelk.wordpress.com/2008/04/19/czytanki-nieoszolomow-20080419/#comment-35947</link>
		<dc:creator>Piotr</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 15:53:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1470#comment-35947</guid>
		<description>Mógłbym napisać skoro mu się nie podoba to nie jedzie do Reichu ale wyręczył mnie przedmówca dodam tylko, że skoro się temu panu coś tutaj nie podoba to dlaczego nic nie robi żeby to zmienić choć facet pewnie woli siedzieć wygodnie w fotelu z piweńkiem i wszystko krytykować.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mógłbym napisać skoro mu się nie podoba to nie jedzie do Reichu ale wyręczył mnie przedmówca dodam tylko, że skoro się temu panu coś tutaj nie podoba to dlaczego nic nie robi żeby to zmienić choć facet pewnie woli siedzieć wygodnie w fotelu z piweńkiem i wszystko krytykować.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: nula</title>
		<link>http://azraelk.wordpress.com/2008/04/19/czytanki-nieoszolomow-20080419/#comment-35946</link>
		<dc:creator>nula</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 15:19:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1470#comment-35946</guid>
		<description>No ale obiektywnie, trzeba pamiętać, że przez Polskę przejechały dwa walce.Radziecki i niemiecki, że nasi profesorowie zostali zabici w Lwowie, Krakowie, Óświęcimiu, Katyniu, a Powstanie Warszawskie pochłnęło reszte naszej elity.A już wspominać o tym, że w Polsce żył kiedyś naród, którego Niemcy nas pozbawili, nie wypada w tym katolickim kraju, bo Żyd jest Bóg jeden wie kim dla Polaków. Rzeczywiście raport ciekawy ale konkluzje mi nie pasują. Bo ten świetny niemiecki naród, bardzo nam dopomógł, żebyśmy mieli na długo pod górkę.Nie mam zamiaru lamentować nad polskim męczeństwem, nie zachwycam sie Powstaniem Warszawkim. "Niemcy przysłali by sztab profesorów", na jak by naszych nie pozabijali, to może byśmy sie też dorobili tak mędrców.Mam nadzieję, że Niemcom na umyśle jest już lepiej ale nigdy nie będe zachwycać się idealnym porządkiem niemieckim. Bo ja w Polsce mieszkałam koło Oświęcimia. A Niemcy w idealnym porządku zamordowali i obrabowali pół Europy. Dziękuj, to ja jednak wolę polski bałagan- a teraz irlandzki.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No ale obiektywnie, trzeba pamiętać, że przez Polskę przejechały dwa walce.Radziecki i niemiecki, że nasi profesorowie zostali zabici w Lwowie, Krakowie, Óświęcimiu, Katyniu, a Powstanie Warszawskie pochłnęło reszte naszej elity.A już wspominać o tym, że w Polsce żył kiedyś naród, którego Niemcy nas pozbawili, nie wypada w tym katolickim kraju, bo Żyd jest Bóg jeden wie kim dla Polaków. Rzeczywiście raport ciekawy ale konkluzje mi nie pasują. Bo ten świetny niemiecki naród, bardzo nam dopomógł, żebyśmy mieli na długo pod górkę.Nie mam zamiaru lamentować nad polskim męczeństwem, nie zachwycam sie Powstaniem Warszawkim. &#8220;Niemcy przysłali by sztab profesorów&#8221;, na jak by naszych nie pozabijali, to może byśmy sie też dorobili tak mędrców.Mam nadzieję, że Niemcom na umyśle jest już lepiej ale nigdy nie będe zachwycać się idealnym porządkiem niemieckim. Bo ja w Polsce mieszkałam koło Oświęcimia. A Niemcy w idealnym porządku zamordowali i obrabowali pół Europy. Dziękuj, to ja jednak wolę polski bałagan- a teraz irlandzki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Abulafia</title>
		<link>http://azraelk.wordpress.com/2008/04/19/czytanki-nieoszolomow-20080419/#comment-35945</link>
		<dc:creator>Abulafia</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 14:46:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1470#comment-35945</guid>
		<description>Sentymenty i nostalgia na miarę słowiańskiej duszy. Na ziemię sprowadzają realia, bardzo życiowo stawiające pytanie; Kaj my to som jeruna?
Ziemie Zachodnie były od wieków kością niezgody w stosunkach polsko-niemieckich. I nie chodzi o to, kto komu sprzedawał Silesię , lub czy słusznie wymierzył niemiecki nauczyciel baty dzieciom Wrześni za odmowę nauki w niezupełnie obcym dziatwie języku. Chodzi o to czym owe ziemie są po II w. św. Idzie o status quo Ziem Odzyskanych, naruszenie którego mogłoby wywołać lawinę rewindykacji na miarę biblijnych roszczeń Żydów do Ziemi Obiecanej.
Niezależnie od zawirowań historycznych te ziemie należą do Polski. Mlekiem i miodem nie płynęły. Raczej potem i krwią fizoli pragnących pod czyjąkolwiek flagą godnie żyć. Zagospodarowanie ich przebiegało zgodnie z kulturą autochtonów; przed II w. św. niemieckich, po-Polaków repatriowanych z Ziem Wschodnich. O rozbieżności tychże kultur autor wpisu powiedział prawie wszystko. Zapomniał tylko o imperatywach kultury mongolsko-tatarskiej warunkujących pozostawienie ,,spalonej ziemi'' i o tym, że Ziemie Zachodnie przez lata powojenne były traktowane jako tymczasowe ochędóstwo.
Czy można mieć pretensje do przesiedleńców o zamienienie teatrów w oberże? Skoro obory były łudszyje kak ich niegdysiejsze chawiry, a świadomość zawłaszczenia cudzej chudoby nie inspirowała do dbałości o nie?
Dużo by pisać. Z braku czasu i miejsca poruszę tylko jeszcze jedno. Zdanie ,,Gdyby te tereny powróciły do Niemiec'' nie podoba mi sie. Trąci Hubką i Steinbach. A ci odbierają ludziom zamieszkałym na Ziemiach Odzyskanych dzieciństwo, młodość, marzenia i wszystko co tam pozostawili. Pozostańmy zatem przy ,,polskim łajnie w polu'' i nie tęsknijmy do ,,fiołków w Neapolu''.
Nie obudzimy sie przynajmniej jutro z ręką w nocniku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Sentymenty i nostalgia na miarę słowiańskiej duszy. Na ziemię sprowadzają realia, bardzo życiowo stawiające pytanie; Kaj my to som jeruna?<br />
Ziemie Zachodnie były od wieków kością niezgody w stosunkach polsko-niemieckich. I nie chodzi o to, kto komu sprzedawał Silesię , lub czy słusznie wymierzył niemiecki nauczyciel baty dzieciom Wrześni za odmowę nauki w niezupełnie obcym dziatwie języku. Chodzi o to czym owe ziemie są po II w. św. Idzie o status quo Ziem Odzyskanych, naruszenie którego mogłoby wywołać lawinę rewindykacji na miarę biblijnych roszczeń Żydów do Ziemi Obiecanej.<br />
Niezależnie od zawirowań historycznych te ziemie należą do Polski. Mlekiem i miodem nie płynęły. Raczej potem i krwią fizoli pragnących pod czyjąkolwiek flagą godnie żyć. Zagospodarowanie ich przebiegało zgodnie z kulturą autochtonów; przed II w. św. niemieckich, po-Polaków repatriowanych z Ziem Wschodnich. O rozbieżności tychże kultur autor wpisu powiedział prawie wszystko. Zapomniał tylko o imperatywach kultury mongolsko-tatarskiej warunkujących pozostawienie ,,spalonej ziemi&#8221; i o tym, że Ziemie Zachodnie przez lata powojenne były traktowane jako tymczasowe ochędóstwo.<br />
Czy można mieć pretensje do przesiedleńców o zamienienie teatrów w oberże? Skoro obory były łudszyje kak ich niegdysiejsze chawiry, a świadomość zawłaszczenia cudzej chudoby nie inspirowała do dbałości o nie?<br />
Dużo by pisać. Z braku czasu i miejsca poruszę tylko jeszcze jedno. Zdanie ,,Gdyby te tereny powróciły do Niemiec&#8221; nie podoba mi sie. Trąci Hubką i Steinbach. A ci odbierają ludziom zamieszkałym na Ziemiach Odzyskanych dzieciństwo, młodość, marzenia i wszystko co tam pozostawili. Pozostańmy zatem przy ,,polskim łajnie w polu&#8221; i nie tęsknijmy do ,,fiołków w Neapolu&#8221;.<br />
Nie obudzimy sie przynajmniej jutro z ręką w nocniku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: TJK</title>
		<link>http://azraelk.wordpress.com/2008/04/19/czytanki-nieoszolomow-20080419/#comment-35942</link>
		<dc:creator>TJK</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 12:32:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1470#comment-35942</guid>
		<description>Podróż sentymentalna(taka z pluciem w brodę straconych szans)..., bo  jakoś nie pasuje mi, że chodziło o większą samodzielność samorządów lokalnych ;)
O ile zacząłem z zaciekawieniem, poprzez czytanie 'co by było, gdyby było'(najlepiej niemieckie ;), skończyłem z pewnym niesmakiem. Pomimo ogólnego dobrego wrażenia.
Pozdrawiam wiosennie.
P.S.
Bardzo rzadko komentuję, ale ten system komentarzy właśnie doprowadził do tego iż jest to ostatni mój wpis u Azraela. Nie mam cierpliwości pilnować-  wpisało się, nie wpisało. Spróbuję może za jakiś czas. :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Podróż sentymentalna(taka z pluciem w brodę straconych szans)&#8230;, bo  jakoś nie pasuje mi, że chodziło o większą samodzielność samorządów lokalnych <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /><br />
O ile zacząłem z zaciekawieniem, poprzez czytanie &#8216;co by było, gdyby było&#8217;(najlepiej niemieckie ;), skończyłem z pewnym niesmakiem. Pomimo ogólnego dobrego wrażenia.<br />
Pozdrawiam wiosennie.<br />
P.S.<br />
Bardzo rzadko komentuję, ale ten system komentarzy właśnie doprowadził do tego iż jest to ostatni mój wpis u Azraela. Nie mam cierpliwości pilnować-  wpisało się, nie wpisało. Spróbuję może za jakiś czas. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /></p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
