Azrael – zwykłe pisanie

Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej – Kołakowski

Tarcza Europy

z 7 komentarzami

Tarcza antyrakietowa wzbudzała we mnie sprzeciw, uważałem ją za niebezpieczny pomysł, z wielu względów, a szczególnie z powodu tego, że Polska samoistnie i bezkrytycznie wpisuje się w doktrynę obronną USA – i jednocześnie szkodzi naszym interesom w ramach NATO, jak i całej organizacji. Utrudniało to też normalizację naszych relacji z Rosją.

Jeszcze w lutym pisałem;

W obecnych warunkach geopolitycznych to jest system ofensywny. I jest elementem ruchomego parasola militarnego, mającego chronić terytorium Stanów Zjednoczonych – w ramach globalnej strategii militarnej.
[...]
Ten cały układ ma zapewnić USA całkowitą hegemonię strategiczną, w skali całego globu.
[...]
Rosjanie już go rozpoczęli, już budują systemy zbrojeń alternatywnych wobec USA. I nie zapomnijmy także o broni energetycznej, jaka jest w jej dyspozycji.

Polska nie jest partnerem w tej grze. Jest tylko statystą, pionkiem, przedmiotem, którym się manipuluje. Tylko działanie w porozumieniu z NATO da Polsce sukces.

Rojenia co poniektórych polityków, że Polska bierze udział w grze globalnej, że zawiera z USA pakt o charakterze strategicznym – należy traktować jak niewczesne żarty.

Wchodzenie w układ wojskowy ze Stanami Zjednoczonymi i występowanie w ramach jej strategii militarnej – która jest modyfikacją strategii z lat pięćdziesiątych – strategii odpychania zagrożenia od jej terytorium – jest błędem.

[...]

System tarczy antyrakietowej zmniejsza bezpieczeństwo Polski i uzależnia nasz na długie lata od Stanów Zjednoczonych – bez możliwości jakiekolwiek manewru. Tarcza ma służyć bezpieczeństwu terytorium USA i wojsk amerykańskich na świecie, a nie terytorium Polski.
[...]
Polska jest członkiem dobrowolnego systemu obronnego NATO. I bronią ją gwarancje wewnątrz sojuszu. Przyjęcie systemu tarczy może być tylko osłabieniem integralności tego systemu – a włączenie w globalny system amerykański – ograniczeniem polskiej suwerenności.

Trafiały do mnie głównie argumenty profesora Romana Kuźniara, który widzi polskie interesy głównie w Europie i jej strukturach.

Od tego czasu jednak wiele się zmieniło – i to na dobre – i to w dużym stopniu dzięki dyplomacji polskiej, a głównie Radosława Sikorskiego. Jestem pewien, że jego rola w rozmowach w trakcie wizyty w Moskwie (poprzedzającej wizytę Condoleezzy Rice), oraz co najmniej dwukrotne spotkania w siedzibie NATO – są jednym z elementów, które doprowadziły do wyraźnego przełomu w tej sprawie.

Tarcza staje się projektem paneuropejskim – i to dla CAŁEJ Europy – a nie elementem strategi Stanów Zjednoczonych. Amerykanie robią dobrą minę do złej gry – ale chyba zdają sobie sprawę z tego, że system ten nie będzie już tylko autonomicznym systemem militarnym USA – lecz musi zostać poddany kontroli NATO. I drugim elementem jest to, że system ten zostanie uzgodniony z Rosją. NATO już złożyło propozycję integracji wszystkich systemów obronnych – amerykańskiego, natowskiego i rosyjskiego.
Przyczyn jest kilka, głównie to uznanie ataku rakietowego za możliwy dla członków układu obronnego, co z kolei zgodnie z zasadami sojuszu oznacza, że wszystkie kraje muszą być chronione jednakowo. Oznaczać to może także to, że instalacje w Polsce i Czechach nie będą jedynymi w Europie, ale że system może również zostać zainstalowany w przyszłości… na terenie Rosji.

Te porozumienie – a właściwie jeszcze deklaracje – są dla Polski bardzo ważne i umacniają naszą pozycję w strukturach układu obronnego Europy. Nie piszę, że układu NATO – bo coraz bliżej jesteśmy tego, aby Rosja weszła w porozumienie nie tylko polityczne – ale również militarne z resztą kontynentu. To bardzo ważna deklaracja, która wiąże ten kraj z Europą nie tylko w sposób ekonomiczny – ale również polityczno – wojskowy.

Co do innych ustaleń w na szczycie w Bukareszcie – nie jestem ani nimi zaskoczony, ani zmartwiony. Ustawienie Ukrainy i Gruzji w przedsionku poczekalni natowskiej (odsunięcie w czasie tak zwanego MAP) i kazanie im na przygotowanie założeń i projektów aż do grudnia tego roku, czyli następnego szczytu – jest zarówno pokłosiem tego, co się w obu tych krajach działo przez ostatni rok – jak i oczywiście polityką na linii Paryż – Berlin – Moskwa. Trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że dobre relacje Sarkozy’ego z Bushem i podobne na linii Merkel Bush – nie zmieniają faktu, że interesy ekonomiczne tych krajów są na Wschodzie Europy. Bardziej tym krajom zależy na interesach z Rosją – niż na tylko dobrych relacjach ze Stanami Zjednoczonymi. Tym bardziej, że informacje jakie dochodzą z USA wskazują na to, że kryzys gospodarki amerykańskiej może się pogłębić.

Mnie to nie martwi, wręcz uważam, że Polska powinna zrobić wszystko, aby oś Paryż – Berlin – Moskwa przebiegała przez Warszawę. Polskie interesem jest wejście w alianse z silniejszymi – a nie bycie promotorem słabych.

Azrael

Written by Azrael

kwiecień 4, 2008 @ 10:32

Odpowiedzi: 7

Subscribe to comments with RSS.

  1. Tarcza może i będzie pod nadzorem NATO, ale to USA nadzorują NATO, więc w zasadzie się nic nie zmienia. Zresztą i tak tarcza nie będzie służyła wszystko państwo natowskim, a będzie nadal służyła wyłącznie USA (no może Kanada na tym zyska). Dla Francji, Niemiec czy Wielkiej Brytanii jest bezużyteczna, nie mówiąc już o Polsce.

    “…aby oś Paryż – Berlin – Moskwa przebiegała przez Warszawę.” – a widział ktoś kiedyś krzywą oś?

    Daniel

    kwiecień 4, 2008 at 12:04

  2. @Daniel – jednak jest coś takiego jak komitet polityczny NATO, w którym nie zawsze Amerykanie mają głos decydujący. Tarcza jest szerszym problemem, niż tylko obrona USA. To element globalny.

    Pozdrawiam

    Azrael

    kwiecień 4, 2008 at 14:00

  3. Wielokrotnie dawał Pan i daje nadal wyraz swojej ostrej niechęci do politycznej myśli Kaczyńskich.
    Brat Mój,który przyjechał do mnie z Australii pytał czy znam źródła i powody dla, których Pan w taki emocjonalnie ostry, że aż nieracjonalny, sposób zwalcza nie tylko przekonania polityczne Kaczyńskich ale i ich samych.
    Nie potrafiłem Mu podać żadnej logicznie uzasadnionej odpowiedzi.
    Proszę więc Pana o pomoc.
    Pozostaje z poważaniem
    Marian Zaleski

    Marian Zaleski

    kwiecień 4, 2008 at 14:05

  4. @Marian Zaleski – mam nadzieję, że nie przyjechał specjalnie w tym celu do Polski. I ciekawe – skąd zna moje pisanie?

    Poważnie – problem jest złożony, poza personalny, żeby było jasne, pp. Kaczyńskich nie znam osobiście, choć znam ludzi z ich otoczenia. Bardzo bliskiego nawet, z dawnych lat.

    Powodów jest tyle, że nie zmieszczą się one ani w jednej notce. Jeżeli pański brat chce – to proszę zamejlować do mie prywatnie, mail z boku pod avatarem – i możemy porozmawiać na skype – albo nawet na komórce…

    Pozdrawiam

    Azrael

    kwiecień 4, 2008 at 14:17

  5. Szanowny Azrael!
    Jestes jednym z niewilelu- wsrod blogow politycznychi-, ktory nader trafne konstatuje fakty.
    Zastanawiam sie nad pewnymi kwestiami, ktorych coraz glebsze analizowanie nasuwa mi szereg watpliwosci i podejrzen.
    Bez wiekszych problemow mozna bowiem dotrzec do prezentacji przez Departament Obrony USA analizy
    zagrozen strategicznych.Z Politycznego punktu widzenia mozna nie miec watpliwosci, lecz z geograficznego punktu widzenia plus pewne elementy fizyki nie dostrzegam przekonywujacego uzasadnienia, ze tarcza antyrakietowa powinna akurat byc na terytiorium Polski..Pokusilem sie o wyliczanie ewentuaonych traektorii lotu ewentualnych atakujacych rakiet balistycnych z bliskiego wschodu w kierunku wschodniego wybrzeza USA i jakos najdogodniejsze miejsce dla ewentualnych antyrakiet byloby gdzies w Bulgarii czy Rumunii lub dalej na zachod Dania, Norwegia.Nie dostrzegam przekonywujacego uzasadnienia ze wlasnie Polska i tylko Polska.
    A moze przeciwnik w istocie jest inny ?
    Jaki jest w istocie dla samej Polski interes w instalowaniu systemu PRO? Polityczny ? – raczej watpliwy, bowiem lokuje nas w przyslowiowym polozeniu miedzy tzw. mlotem i kowadlem.
    Ekonomiczny? chyba cos blizej. Stan zadluzenia Polski osiagnal pulap 156 miliardow Euro!
    Minione rzady Kaczynskich przyczynily sie do wzrostu oprocentowania owych kredytow, no bo wzorem dawnej gierkowskiej Polski nie bardzo sie kwapimy placic na czas, albo wogole placic.Kto wiec da jeszcze kredyty?Oczywiscie wuje Sam z USA za zgode na instalowanie tarczy.
    czlonikowstwo w Unii jest kosztowne ale i dotacje naplywaja, tylko czy ktos kontroluje prawidlowosc wykorzystania tych dotacji. Polacy maja wyjatkowy talent do kretactwa.
    Nasze misje wojskowe w Iraku, Afganistanie, Kosovie, Libanie i cholera wie gdzie jeszcze sa ogromnie kosztowne i w znacznym stopniu ( wrecz w dominujacym ) finansowane sa z budzetu narodowego.
    Nasza armia wymaga gruntownej modernizacji pod wzgledem jakosci uzbrojenia. Jestesmy poki co na etapie uzbrojenia min. 20 letniej dawnosci, bo coz bardzo slaba, wrecz niedozbrojona marynarka wojenna, Lotnictwo z 48 F-16 i kilkoma eskadrami z Su29 ma gwarantowac bezpieczenstwo Polskiego Nieba? sily ladowe z wyjatkiem czolgow i transportu opancerzonego jeszcze gdzies sie kwalifikuje. Jedyna silna nasza strona to niewielkie, dobrze uzbrojone bataliony szybkiego reagowania i to wszystko.
    My wlasnie jestesmy moze coskolwiek lepiej uzbrojeni od Chorwacji i Albanii.NATO zaczyna moim zdaniem sie rozmydlac jako pewna strategiczna militarna organizacja.Obniza sie mobilnosc tej organizacji i budzi moje watpliwosci zdolnosc do sporawnego i szybkiego dzialania sztabu polaczonych sil.
    Staramy sie pokazac na forum NATO jako jakas liczaca sie sila i zabieramy bunczuczne glosy wsparcia w sprawie Ukriny i Gruzji. A moze poprosic jeszcze Mongolie by wstapila do NATO. Nie ma u nas jeszcze batalionu szybkiego reagowania na wielbladach!!!!!!!!

    Reasumujac, oddam to co nalezne Panu Radoslawowu Sikorskiemu . Jego dyplomacja, umiejetnosc zachowania i prowadzenia taktycznych rozmow z trudnymi partnerami jak chocby Rosja jest wielka sztuka. On bardzo umiejetnie stara sie znormalizowac pewne trudne kwestie.Przyjal schede z pewnymi zaszlosciami bardzo niewygodnymi z dyplomatycznego punktu widzenia i nie moze jednym drastycznym cieciem od nich odstapic, bowiem autorzy tych zaszlosci wciaz na polskiej wewnetrznej scenie politycznej maja cos jeszcze do powiedzenia – mam tu na uwadze PiS i pozal sie Bioze Prezydenta.
    Jestem przekonany, ze przy innych towarzyszacych okolicznosciach Sikorski powiedzialby amerykanskiej tarczy NIE!.
    Reasumujac Polska – poprzez fatalna dyplomacje – wplatala sie w sytuacje bardzo niekorzystna z politycznego punktu widzenia, plus okreslone efekty polityki ekonomicznej.My jeszcze nie mamy swiadomosci tego, ze nowy Prezydent Rosji D.Miedwiediew nacechowany jest kategoryczna stanowczoscia i pewna bezkompromisowoscia. Bedzie on trudniejszym partnerem do rozmow i negocjacji niz Putin.
    Jezleli ktoskolwiek sadzi, ze Miedwiediewem kierowac bedzie Putin – jako Premier Rosji – to sie szalenie myli. Ja juz – na bazie dosc zrodlowych informacji – pisalem w kilku blogach, ze Miedwiediew byl dla Putina startegicznym i logistycznym mozgiem. To Putin jego ciagnal za soba od St.Petersburga poczawszy.Miedwiediew dla Putina byl woda i powietrzem. Pora sobie to uswiadomic.On juz – jako Prezydent elekt – pozwala sobie na podroze robocze po Rosji i dosc rygorystycznie forsuje pewne zagadnienia ekonomiczne. To przy nim Rosja zdecydowanie zamieni sie w wielkie silne i bogate imperium dominujace w polityce zagranicznej. Rola USA zejdzie na plan dalszy.
    Tak wiec wracajac na wlasne podworko sceptycznie widze sensownosc zabiegania o tarcze w Polsce, sceptycznie widze nastepstwa blednej polityki ekonomiocznej minionych trzech lat i nie zazdroszcze Tuskowi trudnosci, jakie spietrzaja sie stale przed nim. On chyba sam juz zwatplil w swoje cuda i realnie zaczyna stapac po ziemi.
    Uwazam, ze nadeszla chwila wlasnie bardzo dogodna, mogaca uporzadkowac wiele w Polsce tj. potrzeba jesienia tego roku rozpisania przedterminowych wyborow do Sejmu i Senatu. Bylby to zabiego zgola kosmetyczny, bowiem uklad sil w Parlamencie uksztaltowalby sie korzystniej dla tych, ktorzy w istocie chca cos dobrego dla Polski.
    Absolutnej radykalizacji wymaga unormowanie stosunkow Panstwo Kosciol.Osrodki takie jak w Toruniu nie powinny byc wychodzic poza okreslone ramy swego dzialania ni to tylko w zgodzie z zasadami prawa kanonicznego, ze juz nie wspomne samej Biblii AMEN.

    Roman Strokosz

    kwiecień 4, 2008 at 14:17

  6. @Romanie, odnieść się do Twojego wykładu – aż nie sposób, tyle w nim tematów.

    Myślę, że tarcza w Polsce ma być elementem większej całości – pisałem już o tym kilkakrotnie.

    Poruszyłeś tu wszakże jeden z tematów, o których się nie mówi, lub się mówi półgębkiem – czyli opłacalności czysto finansowej całej tej awantury bliskowwschodniej, dla Polski, oraz kosztów i wydatków, które można by inaczej spożytkować.

    Pozdrawiam

    Azrael

    kwiecień 4, 2008 at 14:47

  7. Podoba misie co napisales. A i komentarze Romana wydaja mi sie do rzeczy.
    Obawiam sie jednak, ze dorazne – choc sprawne i skuteczne negocjacje R Sikorskiego to tylko latanie aktualnych niedostatkow. Mnie niepokoi nieprzewidywalnosc polskich rzadow i ich dlugoterminowej strategii.
    To jakby postsolidarnosciowe otepienie, chaos emocji, brak konsekwencji, z jednej strony ciagle rozliczanie przeszlosci a z drugiej oczekiwanie, ze w tym skomplikowanym coraz bardziej swiecie WSZYSCY beda znas dumni i beda ciagle dbali o NASZ narodowy interes BO NAM SIE TO NALEZY… taki to bogobojny, skrzywdzony i grzeczny narod jestesmy!
    Osobiscie nazywam to zjawisko “kompleksem Latarnika”…
    Czuje niepokoj bo poza ambicjami Radka Sikorskiego, Tuska, dziennikarstwem Twoim Azraelu i kilku jeszcze innych piszacych o polityce NIE WIDAC szansy na dostosowanie sie do zmieniajacego sie szybko otoczenia…
    Nie czas na wyrokowanie czyja koncepcja jest lepsza a czyja gorsza, moim zdaniem nasz kraj jest na etapie zbierania WSZYSKICH mozliwych pomyslow na przyszlosc, jeszcze nie przeszliosmy do klarowania alternatywnych koncepcji… a wlasnie wypalily sie stare, nalezy je wyrzucic i zaczac myslec od nowa…
    Przedluzajacy sie etap przejsciowy moze drogo nas kosztowac. Pieniadze trzeba liczyc i pojawiajace sie mozliwosci traktowac jak pieniadze.
    W przeciwnym razie po raz kolejny nie tarcza Europy bedziemy ale posladkiem do gry w salonowca…
    Pozdrawiam i czekam na nowe teksty!

    PS. Odchodzi pokolenie Kolumbow – niedawno zmarl jeden z wybitnych polskich historykow profesor Andrzej Wyczanski, warto o nim pamietac.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Wycza%C5%84ski

    Poltiser

    kwiecień 5, 2008 at 9:48


Napisz odpowiedź