Azrael – zwykłe pisanie

Samobójstwo przez uduszenie

Opublikowany w Kaczyński, Lech Kaczyński, Państwo, PiS, Polityka, Polska, Społeczeństwo, demokracja by Azrael w dniu marzec 18th, 2008

Rząd Platformy Obywatelskiej i PSL ma czas. Dużo czasu, na to, aby Traktat Lizboński został ratyfikowany – do 1 stycznia 2009 roku – a może nawet dłużej, jeżeli komisarze unijni znajdą jakiś polityczny „myk”, aby ten termin przedłużyć. A w tym czasie będzie sobie działała Nicea, ale bez nas, bo nikt z nami nie będzie chciał wchodzić w układy. Polska będzie izolowana w decyzjach, setki milionów, a może i miliardy euro będą sobie płynęły w inne regiony, pies z kulawą nogą nie będzie się interesował, aby na przykład coś popuścić rolnikom, bezpieczeństwo energetyczne pójdzie w kąt, Ukraina za swojego ambasadora do Unii wybierze Czechów.
Valdas Adamkus, największy przyjaciel Lecha Kaczyńskiego, już dziś powiedział do francuskich dziennikarzy, że jego nieduży przyjaciel z Polski się wygłupia…

Ostatnio modne jest powiedzenie, kierowane w stronę Jarosława Kaczyńskiego, że ten strzela sobie w stopę. Strzela stale i to seriami, właściwie powinien już być po amputacjach obu nóg. Mnie to jednak bardziej przypomina próbę postrzelenia z łuku swojego brata i siebie jednocześnie albo długie duszenie swojej partii, brata – prezydenta i siebie samego.

Sytuacja jest dość śmieszna, bo tak naprawdę teraz, kiedy mleko Jarosław Kaczyński już wylał i Polska nie zaakceptuje finalnie szybko traktatu – to właśnie jemu zależy na jego ratyfikacji w trybie ustawy parlamentarnej i szybkiego podpisu brata. Zdaje sobie doskonale sprawę z tego (no chyba, że jego polityczna paranoja jest większa, niż sądzę…), że głosowanie PiS przeciwko ratyfikacji – to kompromitacja jego. Podobnie jest z vetem Lecha Kaczyńskiego – veto przeciwko temu, co się samemu wynegocjowało (sic!), to coś, co nie mieści się w żadnych kategoriach działań poważnego polityka. I do tego – wielce prawdopodobne otwarcie drogi do impeachmentu. Stąd właśnie ta, nieudolna, próba inicjatywy ustawodawczej z Pałacu Namiestnikowskiego.

Tylko, że ta inicjatywa nie ma nic wspólnego, jak to dziś się okazało, z interesem Państwa, zgodnością z Konstytucją RP (znów ma to być coś, czego nie ma – czyli ustawa konstytucyjna), ani próbą dojścia do konsensu politycznego. To nie jest samodzielny pomysł, podobnie jak wczorajsze „orędzie” w stylu politpolo – lecz kalka, projekt Prawa i Sprawiedliwości, z lekko poprzestawianym szykiem zdań. To tylko kolejna partyjna odsłona tej samej linii politycznej Jarosława Kaczyńskiego.
Niestety, rojenia niektórych komentatorów, że Lech Kaczyński będzie potrafił zrozumieć, jakie interesy ma cały Naród i czego oczekuje od niego – po raz kolejny się nie sprawdziły.

Rozpoczęta dziś już w Sejmie nowa ścieżka legislacyjna, mająca doprowadzić do uchwalenia referendum traktatowego, w przypadku coraz bardziej spodziewanego fiaska drogi parlament – prezydent – to kolejne staje na drodze ku upadkowi Prawa i Sprawiedliwości. Konsekwencje poddania traktatu głosowaniu przez obywateli – są dość łatwo przewidywalne.

Ewentualna kampania referendalna – nie będzie się wiele różniła od kampanii wyborczej. I dla Jarosława Kaczyńskiego, jego partii i brata Lecha zła informacja.
Znane poparcie Polaków dla Unii Europejskiej przełoży się automatycznie na sam wynik referendum, a ten wynik – to automatycznie porażka PiS.-u, który przesuwa się w stronę eurosceptycyzmu. I będzie to sukces PO i wzrost poparcia sondażowego.

Po drugie – PiS tuli się do prawej strony sceny politycznej i jego ostanie działania skierowane były w stronę elektoratu Radia Maryja i Ligii Polskich Rodzin. Ale referendalna kampania, surmy bojowe przeciwników traktatu – mogą podnieść z grobu zombie Romana Giertycha, który zrobi się wszystko, aby dogadać się euro posłanką Krupą, Libickim, Pękiem – może także z Arturem Górskim, Markiem Jurkiem i Arturem Zawiszą – i pod wcale niedyskretną flagą redemptorysty z Torunia – otworzyć nowy rozdział w historii katolicko – narodowej i populistycznej prawicy… A to nie koniec problemów…

Prawa flanka zostałaby zaanektowana przez, nazwijmy ją – Partię Narodową. A centrum – może zagospodarować nowa partii konserwatywna. Nazwijmy ją po prostu – Partia Konserwatywna.

Ruch zainicjowany przez Michała K. Ujazdowskiego, pod roboczą nazwą „Polska XXI” jest doskonałą bazą i przystanią do uruchomienia stricte partyjnego projektu – który ma już w Sejmie kilku – kilkunastu posłów.

Ujazdowski, Zalewski, Polaczek, może nawet Ludwik Dorn, który zaczyna już mieć dość wybryków byłego przyjaciela – szefa PiS. A poza Sejmem mamy takie nazwiska jak Jan Maria Rokita, Kazimierz Marcinkiewicz czy Rafał Dutkiewicz, żeby wymienić tylko najważniejszych.

Kampania referendalna to ten moment, którego ci politycy, jak sądzę – by nie przegapili. To jest moment wyjątkowo sprzyjający do tego, aby w momencie, kiedy Prawo i Sprawiedliwość będzie po obstrzałem – powołać nową formację prawicowo – centrową, o rysie konserwatywnym.

Oczywiście – konserwatyści odbieraliby również głosy Platformie Obywatelskiej – ale ona ma z czego oddawać – i do tego może być naturalnym partnerem dla nowej formacji – bo PiS, pod kierownictwem Jarosława Kaczyńskiego stracił wszelkie zdolności koalicyjne.

Cóż – mam nadzieję, że ten scenariusz zostanie zrealizowany. Brak zdolności do kompromisu Jarosława Kaczyńskiego, jego całkowicie jednowymiarowa polityka, zapętlenie siebie – i swojego brata – doprowadzi do referendum.

Referendum w tej sytuacji (poza kosztami), ma same plusy;
Byłoby faktycznie pełnym potwierdzeniem tego, że Polacy są za integracją z Unią. Wprowadziłoby do polskiego systemu prawnego wszystkich zapisów Karty Praw Podstawowych.

I sprowadziłoby Jarosława Kaczyńskiego i jego formację do poziomu, jak prognozuje sam Ludwik Dorn – 8%…

Azrael

22 Responses to 'Samobójstwo przez uduszenie'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Samobójstwo przez uduszenie'.

  1. Lehoo said, on marzec 18th, 2008 at 21:21

    P.Kaczyński Tego referendum i Tych wyborów nie obawia się. Ale następnych ?

  2. [...] Original post by Azrael [...]

  3. GB said, on marzec 18th, 2008 at 23:45

    To że PiS ma jakiekolwiek ponadprogowe poparcie jest żenujące. To że wygrali poprzednie wybory - OK, hasła mieli w normie, a część wyborców brała je za dobrą monetę (zresztą, chyba nikt nie podejrzewał rozmiaru ich kompleksów i paranoi). Dodatkowo druga część wyborców została w domku.

    Dla mnie ostatnie wybory już mają w sobie element porażki. Pewnie, mogło być gorzej, bo przynajmniej odpadły z sejmu obie “przystawki” - nacjonalistyczna i kryminalna. Ale to że po grubo ponad roku rządzenia nadal 1/3 wyborców ufa gościom, którzy przez cały ten czas zajmowali się udowanianiem że ich miejsce jest tylko i wyłącznie w psychiatryku… ciekawe co będzie następnym razem, kiedy ludzie rozczarują się do PO i trudno będzie liczyć na kolejną antypisowską mobilizację przy urnach

  4. Sceptyk said, on marzec 19th, 2008 at 0:01

    Jeżeli referendum, to proponowałbym dodanie kilku dodatkowych pytań. Pierwsze, to: ” Czy jesteś za zakończeniem kadencji obecnie urzędującego prezydenta”. Następne mogłyby dotyczyć aborcji, nauki religii w szkole i tp. Koszty te same, a odpowiedź powinna być zobowiązująca.

  5. John Cooper said, on marzec 19th, 2008 at 6:33

    Azrael może trochę obiektywności, i napisał byś parę artykułów związanych z koalicją rządzącą, tym czym się aktualnie zajmują, co chcą zrobić, bo jak widzę, to za rządów PiS, bardzo interesowałeś się Polakami, i tym czym wyrabia wtedy rządząca ekipa, a teraz już ktoś inny rządzi, a Ty dalej walisz w ten PiS i prezydenta,

    bardzo chętnie poznałbym Twoje zdanie na temat, tego co robi koalicja PO-PSL

    zresztą nie wiem jak reszta, ale mi się już ten PiS znudził totalnie :P

    zauważyłem że jak PiS rządził to rozliczałeś ich pare razy w ciągu dnia, a teraz gdy rządzi PO, to już chyba nie jest to tak istotne, co chcą zrobić, by Polakom się żyło lepiej,

    artykuły o lewicy bardzo fajne, tak jak polemika z Leszkiem Millerem

    z góry dziękuje za rozpatrzenie mojej prośby

  6. Flogiston said, on marzec 19th, 2008 at 8:32

    @John Cooper,
    wiem, że żyjesz w warunkach stałej PIS-owskiej indoktrynacji, wszak Twój ojciec i brat są gotowi oddać życie w obronie bez-Prawia i nie-Sprawiedliwości, ale to jeszcze nie powód, żebyś tak łatwo poddawał się tej indoktrynacji. Chyba widzisz gołym okiem, że sekta PISjanistyczna znowu robi zadymę?! Tym razem zadyma rozciąga się już nie tylko na całą Polskę, ale na całą Europę! Jak myślisz, Johnie Cooperze, czy w tych warunkach normalny człowiek, jakim jest Azrael, Matka-Kurka, czy inna jakaś załoga Spieprzaj_Dziadu jest w stanie interesować się złym rządzeniem Rządu PO-PSL??! Jak myślisz, Johnie Cooperze, kto byłby w stanie zajmować się pielęgnowaniem róż, gdy płoną domy w całej Europie, a podpalaczami są Bracia_Mniejsi i ich poplecznicy??!

  7. RMPL said, on marzec 19th, 2008 at 10:05

    @John Cooper

    Niestety PiS ma nadal 160 posłów a przez polityczne manewry J.Kaczyńskiego sejm RP zajmuje się zamiast reformami idiotyczną wersją ustawy ratyfikacyjnej. Ja naprawdę chciałbym słuchać co porabia aktualna koalicja ale póki co żadnych radykalnych reform ustrojowych nie da się przeprowadzić dopóki twór pod tytułem PiS ma taką siłę w sejmie i senacie. Dodatkowo prezydent pokazał się jako uzupełniający szkodnik - taki który będzie opóźniał i utrudniał każdą większą zmianę.

    p.s.
    Poseł Kłopotek z PSLu przytomnie stwierdził wczoraj że w Senacie też potrzeba 2/3 a tam PiS też ma odpowiednia siłę blokującą i nawet jak się “przeczołga” normalną jednozdaniową ustawę przez sejm to i tak polegnie w senacie.

    pozdrawiam

  8. Wiślanka said, on marzec 19th, 2008 at 10:09

    Mówiąc szczerze dla mnie przeprowadzenie referendum w tej sprawie byłoby jasnym sygnałem, że rządzący nie są w stanie podjąć nawet najprostszych decyzji, a co za tym idzie nie wypełniają roli do której zostali powołani. Pomijając koszty, można by zacząć pytać przysłowiowego Kowalskiego także o inne, “istotne” dla Polski kwestie czyli de facto politykami bylibyśmy wszyscy (wreszcie sprawiedliwość?). Nie jestem przekonana czy na drodze referendum powinniśmy sprawdzać nastroje społeczne, które równie dobrze pokazują sondaże, badania opinii publicznej.

  9. petrel said, on marzec 19th, 2008 at 10:25

    Hohn Cooper odciąga na gwałt uwagę od najważniejszej dla Polaków sprawy.

  10. Przyczynek said, on marzec 19th, 2008 at 12:06

    Trudno uwierzyć własnym oczom i uszom obserwując prowincjonalny teatrzyk polskiej polityki. Objawy politparanoi zaczynają dominować
    Od dłuższego czasu widać dokładnie co jest celem nadrzędnym JarKacza. Otóż jest nim załapanie się na następną kadencję sejmu na czele choćby dziesięciomandatowej partyjki. Na ołtarzu ofiarnym złożył nawet dążenie do reelekcji swego brata.
    Na tym ołtarzu płoną również: dobro państwa, pozycja i opinia Polski w świecie, prawdomówność, opinia o nim samym. A kóluje hipokryzja, kłamstwo, generowanie konfliktów i podziałów.
    Jeśli nie być w sejmie w następnej kadencji - to gdzie? Bezrobocie raczej nie grozi, jakaś posadka wykładowcy na podrzędnej uczelni katolickiej na pewno się znajdzie. Rydzyk za cwany, by tak destrukcyjnego osobnika zatrudnić. Posadka posadką, ale żegnajcie diety poselskie i dopłaty dla biura poselskiego oraz - najważniejsze - zaspokajanie narkotycznego głodu władzy. Choćby przez bycie tylko posłem.
    Myślę, że Jarkacz dawno zdał sobie sprawę, że ten cel może osiągnąć jedynie poprzez zawładnięcie możliwie dużą częścią narodowokatolickiego, radiomaryjnego elektoratu.
    Jeśli powyższe tezy przyjmiemy, wszystkie działania i wypowiedzi prezesa PiS (włącznie z tą o internautach) nie są żadnym “strzelaniem sobie w stopę” a logiczną realizacją wyznaczonego sobie celu.
    Również zafundowanie Polakom chocholego tańca wokół ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego wpisuje się w tą strategię. Gdyby Jarkacz był przy władzy, traktat z wielką pompą byłby ratyfikowany i długo brzmiały by surmy ku chwale Kaczyńskich.
    Sądzę, że ważniejszy brat dawno położył kreskę na Prawie i Sprawiedliwości w postaci dotychczasowej (co nie znaczy, że nie będzie się starał zachować tę postać jak najdłużej), doszedłszy do wniosku, że do wyborów jego partia zejdzie poniżej progu wyborczego.
    A przed następnymi wyborami do Sejmu zobaczymy partię, której nazwa będzie wzbudzała ironiczny uśmiech u większości Polaków, ale gwarantującą wciśnięcie się do Sejmu.

  11. Wiślanka said, on marzec 19th, 2008 at 12:37

    Przyczynek, powinniśmy pamiętać, ze elektorat “Jarkacza” w sposób dość naturalny z każdym rokiem będzie się zminiejszał… A to daje pewną nadzieję, że przy okazji następnej zmiany w poselskich ławach dobrą pamięcią wykażą się zwolennicy normalności, nie dający się nabrać na zmianę opakowania…

  12. Przyczynek said, on marzec 19th, 2008 at 13:36

    ->Wiślanka
    z większością swojego dotychczasowego elektoratu Jaro się żegna konsekwentnie
    ale zawsze będzie elektorat narodowosocjalistycznokatolicki, nie potrafiący znaleźć sobie miejsca w nowoczesnym świecie, cierpiącym na syndrom odrzucenia, podatnego na demagogię rydzykowonowakową - to kilkanaście procent społeczeństwa.
    I na plecach tych ludzi da się do Sejmu wjechać….

  13. Wiślanka said, on marzec 19th, 2008 at 14:00

    Przyczynek,
    Ach, te moje idealistyczne podejście do polityki… Łudzę się, że ta konserwa kiedyś musi odejść w niepamięć…, że coś w końcu pęknie. Pytanie brzmi - na ile szybko zmienia się i rozwija świadomość społeczna?

  14. Przyczynek said, on marzec 19th, 2008 at 14:57

    ->Wiślanka
    “Ach, te moje idealistyczne podejście do polityki…”
    Nio… ;)
    Polityka to śmierdzące bagno….. niestety niezbędne
    Największym zmartwieniem św. p. moich Rodziców, przez politykę srodze poszkołdowanych, była ewentualna możliwość mojego zaangażowania się w politykę.
    Nie zawiodłem Ich……

  15. Jolinek51 said, on marzec 19th, 2008 at 17:57

    Wiślanka jeszcze dwa pokolenia trzeba poczekać ….
    Przyczynek ale zawsze jest ale …. jeśli do polityki idą tylko jacyś niewyżyci i nieudacznicy to jaka partia jest każdy widzi … ciekawe czy w innych krajach też jest taka negatywna selekcja przynależenia do partii …

  16. John Cooper said, on marzec 19th, 2008 at 18:06

    ale ja sie zgadzam z panem tutaj piszącym i panami komentującymi, to co nasz kochany PiS wyprawia, to już po prostu jest BAGNO, które niestety musimy przetrzymać,

    no ale też chciałbym wiedzieć, czy to co PO planuje zrobić, albo już coś zrobiło, jest dobre i korzystne dla nas, nie tylko PiSem się żyje…

    choć żal mi tych wszystkich, którzy muszą patrzeć na to z niesmakiem, obrzydzeniem…

    wolałbym, żeby te ich pajacowanie się skończyło raz na zawsze…

  17. batwing said, on marzec 19th, 2008 at 19:01

    Moim zdaniem różnica między PO a PiS jest czysto formalna, ale nie merytoryczna. I tu i tu są oportuniści gotowi powiedzieć cokolwiek, po czym zrobić dokładnie odwrotnie, tyle, że PiS gra przy okazji na “polskości”. Oczywistym jest, że traktat przejdzie, do każda z partii zasiadających w polskim parlamencie wiele na nim (kosztem podatników) zarobi.
    Mówi się, że dostajemy od WE więcej niż płacimy, ale składki to nie jedyny koszt finansowy jaki ponosimy. Musimy również płacić za wdrażanie idiotycznych procedur, za utrzymywanie kolejnej rzeszy biurokratów, nieczytelne prawo, nad którym głowią się największe autorytety musimy stosować na co dzień przed poznaniem interpretacji. Koszty są znacznie większe niż korzyści!

  18. Przyczynek said, on marzec 19th, 2008 at 22:36

    ->Jolinek51
    jakaś nadzieja mi w tunelu świeci….
    hihi nie mogę się przeciwstawić chęci zacytowania:

    Prawda życiowa:
    Pesymista widzi ciemny tunel
    Optymista widzi światełko w tunelu
    Realista widzi pociąg
    A maszynista widzi 3 debili na torach.

    a nadzieję żywi malejące bezrobocie
    nie było pracy…no to do polityki - tam się da zarobić
    nadzieję żywi również rozwijający się Internet - platforma wymiany poglądów
    owszem również oszołomskich, ksenofobicznych….itd, itd..
    ale w rzeczowych dyskusjach przegrywających.
    No to spokojnie, bez agresji róbmy swoje… jak śpiewa Młynarski

  19. Jolinek51 said, on marzec 19th, 2008 at 22:57

    kto będzie maszynistą i ten pociąg zatrzyma w porę? … :) …..

    ciągle się pilnuję (mimo dostrzegania tej czasami paranoicznej polityki PiS) by myśleć racjonalnie, słuchać, rozmawiać spokojnie itd. …. nie mogę kopać po nogach przeciwnika bo wyautują mnie z boiska …. :) …. a nieobecni nie mają racji … :)

  20. Przyczynek said, on marzec 19th, 2008 at 23:21

    ->Jolinek51
    spoko….
    nie ma potrzeby zatrzymywania pociągu
    po jaką cholerę idioci do tunelu włażą?
    staram się w dyskusjach nie kopać po nogach…jakoś mi to wychodzi, choć nieraz mam ochotę i text narzuca się sam, tym bardziej, że skopany bywam.
    Internet ma to do siebie, że niemożliwe jest wyautowanie z boiska - o ile chce się być w nim obecnym - i swoją rację mieć.
    Można zostać zbanowanym na jakimś blogu… żadna strata…blogów ci u nas dostatek.
    A co za problem założyć własny i realizować obecność …. i mieć możliwość banowania - oczywiście ewidentnego chamstwa.

  21. Jolinek51 said, on marzec 20th, 2008 at 9:40

    Przyczynek :)

    ja nie chce nikogo przejechać nawet jak głupio robi … czasami dobrze się zatrzymać i pomyśleć co zrobić …

    Internet to tylko jeden z rodzajów wypowiedzi i niestety każdy pisze prawie co chce bez odpowiedzialności …. ja myślałam raczej o rozmowie i zachowaniu w realu ….

    ps. na pisanie bloga nie mam wewnętrznej potrzeby dlatego czasami komentuje w tych miejscach gdzie można podyskutować …. u Azraela na S24 dyskusja jest prawie żadna więc tam nie chodzę ….

  22. Przyczynek said, on marzec 21st, 2008 at 1:05

    ->Jolinek51
    jasne, warto się zatrzymać…. a co z pasażerami pociągu, którym się spieszy…. i może poniektórym firma się rozwalić, bo gdzieś nie zdążą istotnych spraw załatwić i kilka - kilkadziesiąt ich pracowników na bruku się znajdzie? i umrą jakieś dzieci, bo pieniędzy nie będzie na ich leczenie?
    ot, takie beletryzowanie - ale….

    Jasne, że w realu trudniej
    bo się rozmawia ze znajomymi
    bo trzeba myśleć i reagować w czasie rzeczywistym
    nie ma czasu na przemyślenie, pogrzebanie w guglu, na blogach….

    a dyskusje na S24…. nie wszystkie złe
    ważne aby rozmawiać
    jest również tekstowisko
    jest dużo blogów indywidualnych, na których inteligentny wpis właściciela powoduje dyskusję kilkudziesięciokmendarzową
    i większość komentarzy zasługuje na przeczytanie

    a prowadzenie własnego bloga…
    nie zazdroszczę prowadzącym

Leave a Reply