Archive for marzec 18th, 2008
Samobójstwo przez uduszenie

Rząd Platformy Obywatelskiej i PSL ma czas. Dużo czasu, na to, aby Traktat Lizboński został ratyfikowany – do 1 stycznia 2009 roku – a może nawet dłużej, jeżeli komisarze unijni znajdą jakiś polityczny „myk”, aby ten termin przedłużyć. A w tym czasie będzie sobie działała Nicea, ale bez nas, bo nikt z nami nie będzie chciał wchodzić w układy. Polska będzie izolowana w decyzjach, setki milionów, a może i miliardy euro będą sobie płynęły w inne regiony, pies z kulawą nogą nie będzie się interesował, aby na przykład coś popuścić rolnikom, bezpieczeństwo energetyczne pójdzie w kąt, Ukraina za swojego ambasadora do Unii wybierze Czechów.
Valdas Adamkus, największy przyjaciel Lecha Kaczyńskiego, już dziś powiedział do francuskich dziennikarzy, że jego nieduży przyjaciel z Polski się wygłupia…
Ostatnio modne jest powiedzenie, kierowane w stronę Jarosława Kaczyńskiego, że ten strzela sobie w stopę. Strzela stale i to seriami, właściwie powinien już być po amputacjach obu nóg. Mnie to jednak bardziej przypomina próbę postrzelenia z łuku swojego brata i siebie jednocześnie albo długie duszenie swojej partii, brata – prezydenta i siebie samego.
Tybet: Granie na fałszywych nutach

To, że rozruchy w Tybecie, autonomicznej części Chin, powinny wzbudzić zainteresowanie opinii publicznej, oraz wyraźne i jednoznaczne stanowisko – jest oczywiście zrozumiałe samo przez się. To, że sytuacja w Tybecie jest nie do rozwiązania przez instancje międzynarodowe, oraz przez nacisk polityczny na rząd Chin Ludowych – jest, jak mam nadzieję – równie jasne. Jak i to, że nikt, żaden rząd, nie chwyci się metod blokady ekonomicznej i restrykcji wobec Chin – bo to by za drogo kosztowało i nie tylko by Chin nie osłabiło – lecz wręcz odwrotnie – też jak mam nadzieję, nie wzbudza kontrowersji.
Igrzyska Olimpijskie w Chinach (dla przypomnienia – przyznane temu krajowi w 2001 roku…) są doskonałym momentem dla poruszenia tematu Tybetu – i wywołania zamieszek w tej części Chin.
Tylko naiwni – albo cyniczni – komentatorzy i obserwatorzy mogą stwierdzić, że rozruchy w Lhasie są spontaniczne i wybuchły bez ingerencji z zewnątrz. To właśnie udzielenie zgody, przez MKOL – i co za tym idzie – społeczność międzynarodową – na igrzyska w Pekinie – jest praprzyczyną tego, co się dzieje w ostatnich dniach.










