Geremek: Pocałujcie misia w …

Im bliżej wiosny, im cieplejsze dni się stają – tym bardziej proste, liberalne – wręcz anarchistyczne myśli mi przychodzą do głowy. Nigdy jakoś nie byłem specjalnie „prawomyślny” i zależny od poglądów innych (nawet Adama Michnika i „GW”, co mi niektórzy zarzucają) – ale ostatnio, po pokonaniu reżymu kaczystowskiego – wreszcie można dać swobodnie upust niezależnej myśli. I popierać ja u innych.
Bronisław Geremek znów nie poddał się rygorom lustracji. Nie złożył oświadczenie lustracyjnego i zapowiedział, że tego nie zrobi. Nagabywany – dlaczego, jeżeli inni to zrobili – odparł, że to jego prywatna sprawa – i nie zamierza się tłumaczyć.
Oczywiście – inaczej niż rok temu, kiedy jeszcze mieliśmy czas i zasady działania ustawy lustracyjnej made in PiS – to nieposłuszeństwo, teoretycznie, mogło się dla niego skończyć nawet odebraniem mandatu posła do Strasburga.
Ale po pierwsze – Europarlament, jak coś w rodzaju moralnego męża zaufania – stanął za nim murem, po drugie – Trybunał Konstytucyjny tak zdemolował ustawę, że praktycznie poza nowym wzorem oświadczenia lustracyjnego – nic z niej nie pozostało.
Geremek nie podlega żadnym restrykcjom, więc nic nie ryzykuje. Oczywiście – ryzykuje, że wyborcy, jeżeli by chciał startować w następnych wyborach, nie udzielą mu mandatu zaufania i nie wybiorą go ponownie – ale i tak nie wiadomo, czy profesor będzie chciał startować i czy jakaś partia weźmie go na listy (na demokratów.pl bym nie liczył, już chyba całkowicie w zaniku).
Nie obchodzą mnie motywy Bronisława Geremka, tym bardziej, że lustracji jestem przeciwny fundamentalnie, nie wierząc w jej moc oczyszczającą – i tym bardziej moc uzdrowienia i wyłonienia „nowych, nieskalanych elit”. Ci „niedotknięci” rządzili od października 2005 przez dwa lata… i wystarczy…
Myślę, że profesor po prostu ma dość tej całej szopki, tego idiotycznego, wracającego co jakiś czas tematu – i pokazał, że można to zamknąć, można zamknąć usta szalonym lustratorom, którzy tylko z cieknącą śliną z kącika ust węszą, kogo by tu jeszcze dopaść. A już dawno nikogo nie było, nawet co jakiś czas ogłaszane zapisy katalogów IPN nie zaspokajają głosu krwi lustracyjnych hien.
I myślę, że drugim powodem decyzji Geremka jest chęć wskazania, że prawo jest złe, że może tylko przynieść szkody i dlatego pokazuje, jak stosować zasady Thoreau w praktyce.
Rok temu Geremek tak tłumaczył swoją decyzję poddania się lustracji;
“Żądanie ponownego złożenia deklaracji lustracyjnej pod groźbą wygaśnięcia mandatu uważam za sprzeczne z zasadami państwa prawnego i za lekceważenie decyzji 121.805 wyborców. Jest ono w sprzeczności z konstytucyjną zasadą poszanowania godności ludzkiej”
“Zostałem wybrany, Państwowa Komisja Wyborcza uznała wybór za ważny, a Parlament na sesji plenarnej w Strasburgu ogłosił, że jestem jego członkiem”
[...]
“W ciągu minionych trzech lat nie nastąpiło nic, co mogłoby mieć wpływ na sprawowanie mojego mandatu: nie stwierdzono fałszywości mojej deklaracji lustracyjnej, nie objąłem funkcji publicznych niepołączalnych z mandatem, żaden sąd nie stwierdził naruszenia przeze mnie prawa”.
I te słowa są jak najbardziej aktualne dziś, jutro, za miesiąc i rok – i będą aktualne do końca tej kadencji Parlamentu Europejskiego.
Bronisław Geremek odmawiając złożenie oświadczenia postąpił słusznie, zgodnie z kryteriami politycznymi, społecznymi i moralnymi. Postąpił zgodnie z własnym sumieniem, niezgodnie z literą prawa polskiego – ale zgodnie z normami prawa międzynarodowego i zgodnie z moralnością. Jego postawa jest z punktu widzenia Polski i jej oblicza w Europie, oraz praw obywatela do własnego zdania - zgodna ze standardami życia politycznego i społecznego.
1. Moralność
Bronisław Geremek był już lustrowany kilkakrotnie, przy różnych okazjach, także w momencie obejmowania mandatu eurodeputowanego..
Ma za sobą wielce chlubną kartę opozycyjną, datującą się od roku 1968. Ma za sobą aresztowania i prześladowania. Był zawsze, wszędzie tam, gdzie się działo coś dobrego dla Polski. Jest jednym z architektów polskiej rzeczywistości i ukształtował oblicze Polski w Świecie. NATO i wejście do Unii Europejskiej – to też jego zasługi. I taki człowiek – ma praw do tego, aby wskazywać, że prawo utworzone przez rządzących tak zwaną IV RP – uwłacza obywatelom. Że jest niezgodne z odczuciami o tym, co jest moralne a co naganne.
2. Demokracja
Geremek jest posłem europejskim, wybranym głosami Polaków. Jest członkiem władz Europy. I jest niespotykane, zarówno w skali całej Europy, jak i każdego kraju z osobna, aby posłowie mogli być poddawani naciskom poza swoją działalnością. W demokracji parlament nie może podlegać innym władzom i przepisom, niż te, które regulują jego działalność.
3. Prawo
Posłowie europarlamentu nie są członkami polskich władz, lecz władz Unii Europejskiej. Ich obowiązki wynikają z prawa unijnego – nadrzędnego nad prawem Polski. Fakt, że ustawa lustracyjna nakłada na nich obowiązek oświadczenia lustracyjnego, jest ograniczeniem prawa do sprawowania mandatu posła – niezgodnym z prawem unijnym. Bronisław Geremek, ignorując tą ustawę, broni niezależności nie tylko parlamentu Unii Europejskiej, ale także praw swoich wyborców w Polsce do nieskrępowanego, demokratycznego prawa do decydowania, kto ich będzie reprezentował w Europie.
4. Prawo do odmowy poddania się rygorom ustawy lustracyjnej – to prawo do nieposłuszeństwa obywatelskiego.
Bronisław Geremek słusznie zrobił odmawiając po raz kolejny poddania się lustracji. W sposób modelowy pokazał, że duch Thoreau jest w dalszym ciągu żywy i to jest taki czas, że warto do niego wrócić, warto przywołać i przypomnieć prawa obywatelskie.
Profesor przy okazji zamknął okienko lustracyjne, co mi przywiodło na myśl nieśmiertelnego „Misia z okienka”, z nieodżałowanym Bronisławem Pawlikiem, który po zakończeniu programu – ale jeszcze przy włączonej kamerze zakończył „A teraz drogie dzieci, możecie pocałować misia w …”
I tak trzymać – wataha nie ma szans.
Azrael











[...] Original post by Azrael [...]
Polityka » Blog Archive » Geremek: Pocałujcie misia w …
6 mar 08 at 20:14
1. Popieram Geremka, bo uważam, że lustracja AD 2008 to idiotyzm
2. Ale dura lex sed lex
3. a co do wolności za PO, to niestety z tego co pamiętam to cały klub PO był za tą hucpą pod postacią ostatniej nowelizacji ustawy lustracyjnej.
brocha
6 mar 08 at 20:33
Durnie, chcą uszczypnąć Geremka a mogą go w d..ę pocałować. Pajace.
vannelle
6 mar 08 at 20:43
Amen. Bo co tu więcej dodać.
PETREL
6 mar 08 at 21:16
Azraelu: bardzo lubię (ze zrozumiałych względów) tę lokucję o całowaniu misia, ale gwoli prawdzie: Bronek Pawlik nigdy tego nie powiedział. Geneza historii jest taka: w rozgłośni lwowskiej Polskiego Radia, w latach trzydziestych, spiker kończąc program powiedział “kończymy program jak zwykle hymnem”. W tym momencie użył wyłącznika głosu - który nie zadziałał - i z ulgą dodał”…a teraz mogą mnie państwo pocałować w dupę”. Historia o Pawliku pojawiła się w latach chyba siedemdziesiątych; pan Bronek, gdy go o to pytano, odpowiadał: “a chcesz pan w mordę?”. Nawiasem mówiąc, tekst ten był przypisywany również innym aktorom. Pzdr.
Bogdan Miś
6 mar 08 at 21:49
@Panie Bogdanie, powiem Panu po cichu - wiem o tym… ale legenda zostaje - im jakże barwna… a przypisywano to też Czechowiczowi…
Również pozdrawiam
Azrael
6 mar 08 at 22:08
Pan Geremek to zawsze, był plastrem na moją zbolałą od chamstwa i małostkowości duszę (mojej małostkowości również)
Taki 100% genetelman a zarazem wojownik. A tego takie typy jak kaczki nie wybaczają.Tak się starają, żeby chodź trochę podkopać autorytet prof.Geremka, a im bardziej się starają, tym więcej okoliczności dla Profesora, żeby pokazać charakter.
No i jak nie nazwać L.Kaczyńskiego durniem?
nula
7 mar 08 at 14:29
Jakoś specjalnie nie zauważyłem za rządów kaczystowskich specjalnych tendencji do cenzury i tym podobnych akcji. Nie rób z siebie bojownika o wolność tam gdzie nie ma z czym walczyć, bo to żenujące jest jak dorosły facet robi z siebie zabójcę smoków.
Pozdrawiam!
Licealista
7 mar 08 at 16:57