Azrael – zwykłe pisanie

Kto ma wpływ na polski sektor paliwowy?

Opublikowany w Biznes, Państwo, Polityka, Polska, Rosja, Służby specjalne by Azrael w dniu luty 19th, 2008

Komisja rywinowska w ogólnym przekonaniu odkryła mechanizmu funkcjonowania układów polityczno – biznesowych w III RP.

Nie zostało to jednak do końca potwierdzone, w formie wyroków sądowych, czy w formie obnażenia konkretnych powiązań, pomiędzy partiami politycznymi, mediami i biznesmenami. Sprawa zakończyła się wyrokiem skazującym tylko dla Lwa Rywina, znacznymi stratami politycznymi dla Sojuszu Lewicy Demokratycznej… i koniec. Żaden inny wyrok nie zapadł. Reszta spraw zostaje umarzana…

Czy sprawa kary dla J&S Energy, anulowanej przez obecnego wicepremiera Waldemara Pawlaka, może być początkiem obnażania podobnych układów korupcyjnych, gdzie decyzje i konkretne działania w sferze gospodarki były podejmowane na podstawie niejasnych przesłanek? Czy za decyzjami – lub ich zaniechaniem – stały tylko względy natury politycznej, czy może korzyści natury finansowej? I wreszcie pytania najważniejsze;
Jaki wpływ na podejmowanie decyzji w polskim przemyśle przetwórstwa paliw miały służby specjalne – i czy działały one zgodnie z polskim interesem narodowym?

I ostatnie pytanie – czy decyzje o wyborze takich, a nie innych partnerów biznesowych, w dostawach ropy naftowej, były samodzielnymi decyzjami biznesowymi?

Kilka dni temu opisałem, w artykule „Paliwowa sieć Macierewicza i Naimskiego” cały układ zależności i powiązań ludzi i firm, skupionych wokół byłego sekretarza stanu w ministerstwie gospodarki rządów Prawa i Sprawiedliwości, Piotra Naimskiego – oraz byłego już szefa SKW – Antoniego Macierewicza. Warto te informacje uzupełnić o linie powiązań i zależności w innym układzie.

W dniu wczorajszym spółka paliwowa J&S Energy Polska zwołała konferencję prasową, na której wiceprezes Mercuria Energy Group, do której należy J&S Energy, David Ensor. Sformułował następujące oskarżenia;

“Wobec spółek J&S i Mercuria posłużono się w Polsce prymitywną demagogią(…) urzędnicy rządowi starali się uniemożliwić nam wykazanie, że przestrzegaliśmy polskiego prawa. Narazili na szwank bezpieczeństwo energetyczne Polski”

… i dalej…

[są dowody na] “systematyczne naciski wywierane przez niektórych urzędników poprzedniego rządu na spółki z częściowym lub wyłącznym udziałem Skarbu Państwa, by nie udostępniały dokumentów, które były niezbędne, by udowodnić ARM, że spółki te przechowywały ropę J&S lub zgodziły się poddać ją rafinacji w razie potrzeby”.

Okazało się, że spółka J&S Energy posiadała w kontraktach, w magazynach i aktualnych umowach wymagane zapasy ropy naftowej i gotowych wyrobów, aby wypełnić konieczne normy wymagane przez ustawę, nie mogła jednak tego wykazać w sposób dokumentowy, w wyniku obstrukcji i działań ministerstwa gospodarki, Agencji Rezerw Materiałowych i powiązanych z nimi nićmi personalnych układów ,Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych i PKN „Orlen”. Układ zależności, jako panował pomiędzy tymi firmami – został precyzyjnie opisany przeze mnie we wspomnianym powyżej materiale.

Sprawa działań wobec J&S Energy, realizowana przy pomocy urzędników administracji państwowej, oraz powiązanych z nimi wspomnianych spółek z udziałem Skarbu Państwa – mająca na celu usunięcie z rynku polskiego tej firmy – miała przykryć inne działania układu biznesowego i politycznego – w które, być może, zostały zamieszane polskie i rosyjskie służby specjalne.

Aby zrozumieć, w czym leży klucz do działań wobec spółki J&S Energy – należy wrócić do stycznia 2007 roku;

Ostatniego dnia działania prezesa PKN „Orlen”, Igora Chalupca, zostaje podpisany niespodziewanie, bez przetargu, kontrakt na dostawy ropy naftowej z firmą „Petraco”. Kontrakt zostaje podpisany na pięć lat (!), na dostawy 3,36 mln ton ropy rocznie. Ropa ta, to gatunek Rebco i płynie rurociągami PERN. A głównym dostawcą ropy, jest rosyjska firma „Rosneft”. I jest to ponad 25% zapotrzebowania rocznego koncernu.

Już w tym czasie tygodnik „Wprost” alarmował, że firma „Petraco” i jej dostawca – są co najmniej podejrzane.
Okazuje się, że na czele „Rosneft” stoi wiceszef administracji Kremla i były oficer KGB, Igor Sieczin, a sama firma jest „zbrojnym” ramieniem Kremla i Władimira Putina.

Jeszcze ciekawszy jest pośrednik, z którym podpisano kontrakt – to firma, gdzie udziałowcami są Włosi i Serbowie, jest zarejestrowana w raju podatkowym na wyspie Guernsey w kanale La Manche.
Jej interesami kieruje bankier Roberto Bonzi, prezes Banca Comerciale Lugano.
To nie wszystko – okazuje się, że również taką umową z tą firmą – czyli również z „Rosnieftem” - zawarł gdański LOTOS…
Warto może przypomnieć, że spółka Petraco była dostawcą ropy naftowej do Serbii w latach embarga na dostawy do tego kraju, w trakcie wojny bałkańskiej.
Natomiast spółka „Rosnieft” korzysta głównie z zasobów pól naftowych, przejętych za bezcen od spółki Jukos, Chodorowskiego (złoża w Jugańsku). I co ciekawe – Polska jest jednym z nielicznych krajów, które zdecydowały się na podpisanie umów z firmą „Rosneft”, ponieważ ze względu na działania Kremla wobec Jukosu i Chodorkowskiego – wydobycie ze złóż wydobywanych z Jugańska traktowane jest przez poważne firmy jako handel “paserską” ropą. Zachodnie banki nie chcą finansować umów na handel tą ropą w obawie przed procesami odszkodowawczymi i nie handluje się tą ropą.

Wspomnianą umowę z podpisał ostatniego dnia urzędowania Igor Chalupec oraz Cezary Filipowicz – nominant Prawa i Sprawiedliwości w zarządzie PKN „Orlen” - nie muszę chyba dodawać, że również powiązany z Piotrem Naimskim.

To nie koniec dziwnych interesów PKN „Orlen”.

19 lipca 2007 roku - czyli już w okresie walki z J&S Energy - PKN „Orlen” podał w lapidarnym komunikacie, że podpisano znakomitą umowę na dywersyfikację dostaw ropy naftowej, z firmą KD Petrotrade FZE, która ma siedzibę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Kontrakt, podobnie jak styczniowy z firmą „Petraco”, długoterminowy, na dostawy w sumie 2,4 mln on ropy naftowej rocznie, aż do roku 2010. Stanowi to około 20% rocznego zapotrzebowania koncernu.
Ropa ta jest kupowana przez firmę Petrotrade między innymi ze wspomnianego wcześniej … Rosneftu.

Po podpisaniu tego kontraktu (przy udziale członka zarządu PKN „Orlen”, pułkownika Krzysztofa Szwedowskigo – oczywiście przyjaciela… Piotra Naimskiego), zapanowała cisza, do tej pory nie uświadczysz żadnych oficjalnych innych informacji – ani na temat samej firmy, dostaw – oraz oczywiście – w jaki sposób dostawa TYM SAMYM RUROCIĄGIEM „PRZYJAŹŃ” ma z dywersyfikować dostawy ropy – bo jest to dokładnie ta sama ropa.

Pytanie, jakie przesłanki stały za podpisaniem tej kolejnej umowy, są jak najbardziej zasadne. Otóż, jak się okazuje, firma KD Petrotrade FZE w ZEA nie jest znana, nie posiada biura, telefonu – wręcz skrytki pocztowej…Natomiast poszukiwania po linii najpewniejszej – czyli bankowej (no bo nikt nie wie więcej niż banki i urzędy skarbowe…) doprowadziły finalnie do pewnego młodego, trzydziestokilkuletniego Rosjanina w Moskwie…

Te dwa fakty, dwa kontrakty na dostawy ropy, podpisane bez przetargów, w sytuacjach niejasnych zupełnie inaczej każą nam patrzeć na kulisy działań wobec firmy J&S Energy.

Na wczorajszej konferencji Jarosław Astramowicz z Mercuria Energy Group powiedział, że afera z karą dla jego firmy to “skoordynowana akcja ludzi pochodzących z tego samego środowiska politycznego”.

Zostały podane nazwiska prezesa Orlenu Piotra Kownackiego i jego zastępcy Krzysztofa Szwedowskiego, a także byłego ministra gospodarki Piotra Woźniaka i Piotra Naimskiego oraz.

Szefowie PKN „Orlen” Kownacki i Szwedowski, mieli podpisać umowę, która radykalnie zmieniała warunki kontraktowe, dając zysk spólce „Orlen” w wysokości kilkudziesięciu milionów dolarów rocznie – z możliwością zerwania umowy bez żadnych warunków.

Działalność układu biznesowo – politycznego, skupionego wokół ludzi służb specjalnych, wokół Piotra Naimskiego i Antoniego Macierewicza – i powiązana ze rosyjskim służbami specjalnymi – to przykład prawdziwej sieci układów.

Rząd Jarosława Kaczyńskiego mówił o sprawach związanych z bezpieczeństwem energetycznym Polski.
Ludzie Jarosława Kaczyńskiego realizowali prywatny plan swojego bezpieczeństwa.

Przedstawiciele J&S Energy chcą powołania sejmowej komisji śledczej, która miałaby zająć się kulisami nałożonej na firmę kary.

Nie wykluczone, że komisja jest potrzebna – ale w celu wyjaśnienia przestępczych działań układu służb specjalnych, skupionego wokół Piotra Naimskiego i Antoniego Macierewicza. Dziwi mnie również bierność polskiego rządu, wobec tej bulwersującej sprawy.

Ciąg dalszy nastąpi…

Azrael

5 Responses to 'Kto ma wpływ na polski sektor paliwowy?'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Kto ma wpływ na polski sektor paliwowy?'.

  1. [...] Original post by Azrael [...]

  2. opennetpr said, on luty 19th, 2008 at 13:11

    Z dywersyfikacja źródeł to bywa różnie, PKN kupował ropę od Jukosu, który został przejęty przez Rosneft i dalej kupuje ropę od następcy prawnego Jukosu, tę samą jaką kupował. Można zapytać dlaczego ? Bo prawdopodobnie nie ma wyboru. Jak dzwon dźwięczą słowa ministra Kaczmarka zeznającego parę lat temu przed jedną z komisji śledczych. Mniej więcej powiedział coś takiego, ludziom się wydaje, że ropa to ropa i można ją kupować gdzie się chce i od tak od ręki przerobić. Otóż nie, każdy typ ropy wymaga innej technologi przerobu ropy, a PKN od lat kupujący ropę z Rosji ma tylko instalację do przerobu tej właśnie ropy. Koszty wybudowania nowej instalacji do przerobu ropy, czas na to, zmniejszone dywidendy udziałowców bo to nie jest 100% państwowa firma i udziałowcy prywatni mają jednak coś do powiedzenia, koszt zakupu ropy z innych rejonów świata, która jest droższa niż rosyjska ze względu na jakość, sprawia że nie opłaca się przestawiać technologii. Więc jeśli chcemy dywersyfikować źródła to ropa płynący z tych źródeł musi być podobnego albo tego samego typu dla której PKN czy Lotos posiada instalacje do jej przerobu. Można więc zapchać gębę opinii publicznej ogłaszając, że podpisano gdzieś tam kontrakt z firmą saudyjską czy podobną, ale ropa i tak popłynie ze wschodu i nie wszystkie banki obawiają się odszkodowań skoro udziałowiec PKN ma gdzieś źródło byle by płynęło i zyski były. Odszkodowań też się bać nie będzie skoro oficjalnie kupuje ropę od podmiotów z krajów ościennych, a o źródło pytał nie będzie, lepiej nie wiedzieć. J&S konferencjami próbą zwołania komisji próbuje wymusić swój powrót do gry handlu ropą, który ucięła konkurencja, aczkolwiek nie wiemy jeszcze jaka. Próbuje to uczynić również poprzez znajomości w ministerstwie gospodarki, bo to nie przypadek, że premier Pawlak tak się ku ogólnemu zaskoczeniu pchał do tego ministerstwa. Najciekawszy jest właśnie ten konkurent, który wypchnął J&S bo spore musi mieć wpływy aby poprzez urzędników państwowych usunąć z rynku rywala. Jego nazwę pewnie wkrótce poznamy, otworzyło się okienko po padającym RosUkrEnergo więc przyłbicę będzie musiał wystawić. Nie śpieszyłbym się też z takim ferowaniem wyroków na Macierewicza, ropę można kupować od każdego kto chce sprzedać ze wschodu i jeśli będzie to taniej niż dostarczała J&S, nie ma sprawy, choć tu nie zwalał bym winy akurat na niego, bo jest jeszcze coś, właśnie wizyta premiera Pawlaka w Moskwie przed wizytą premiera. Wówczas to udzielił bardzo enigmatycznego wywiadu, po którym nawet we własnej partii go strofowali, że za dużo “chlapie na lewo i prawo”, a on coś tam chlapał o firmach rosyjskich, choć jak widać nawet znajomy wicepremier może być za słaby by uchronić kumpli przed karą.

  3. Roman Strokosz said, on luty 19th, 2008 at 14:16

    Drogi Azraelu!
    Widze, ze chcesz byc Woloszanskim XXI wieku, co jest chwalebne. Polacy zyjacy w kraju powinni znac prawde a nie powinni dawac wpuszczac sie w maliny pzedwyborczej propagandy mijajacej sie z prawda i mozliwosciami.
    Ja proponiuje siegnac do konca 1988 roku i poczatu 1989 roku.Nikt nie przypuszcza jak istotny to okres w funkcjonowaniu Polski. Oto Kiszczak z Cioskiem wraz Adasiem Michnikiem przy obecnosci ks.Orszulika i prof.Stelmachowskiego podpisali potajmeny pakt o nieagresjii ktory sprowadza sie do tego ze wielu funkcjonariuszom partyjnym i bezpieki a takze tajnym wspolpracownikom SB daje sie gwarancje ciszy lustracyjnej w zamian za lukratywne stanowiska, udzialy w zawiazujacych sie spolkach.Wielu czerwonych niczym szczury z tonacego statku ucziekali do roznych spolek najczesciej zwiazanych z formalnymi i tez nieformalnymi spolkami b.ZSRR,( Gorbaczowskie bezprawie dawalo bardzo szerokie mozliwosci).
    Juz w poczatku lat 90-tych mamy spoki w Warszawie handlujace bronia, riopa, metalami kolorowymi i spolki te rozwijaly sie zmieniajac po drodze 10-tki raz nazwy siedziby i konta bankowe, by ktos przypadkowo nie wpadl blizej na ich slad.
    Dzisiaj niejako dzieci tych spolek i dzieci tychn bonzow zaczynaja byc wyjawiani poprzez przzypadkowy bieg wydarzen.Tu w czesci trzeba powiedziec dziekuje Macierewiczowi, gdzy naruszyl on nalozona na IPN pewna klauzule wynikajaca z porozumien “okraglego stolu” o nietykalnosci lustracyjnej tajnych wspolpracownikow SB.
    Przekonany jestem ze Pawlak nie wiedzial co czyni i tez przylozyl reke do tego ze teraz powoli i sukcesywnie doznawac bedziemy raz po raz szoku informacyjnego w kwestii paliwowej, zbrojeniowej, metali kolorowych a moze nawet takich jak sprzedaz polskiej mysli technologicznej.Zdrajcom PRL–u wszystko jedno bylo co z Polska bedzie byleby wlasne cztery litery zabezpieczyc bezpieczenstwem i dostatkiem.Nie siegam tu po pewne nazwiska,ale przyjdzie pora, ze dowiemy sie jeszcze o wielu przekretach liczonych w stekach miliardow dolarow.
    Ciekawy tekst.Widze pewna konsekwencje u Ciebie Azrael.To dobrze, tak trzymac, tym m.in. przyciagasz blogowiczy do siebie i stajesz sie coraz popularniejszy.
    Z wyrazami szacunku
    Roman

  4. jaronwoj said, on luty 21st, 2008 at 20:29

    Azrael
    Skąd takie świete oburzenie OLPP
    —————————————-
    Rzecznik Prasowy OLPP Sp. z o.o. dementuje informacje przekazane przez
    J&S Energy S.A. na temat Operatora w sprawie kary, którą otrzymało J&S Energy S.A.

    Informacja dla prasy

    W związku z licznymi publikacjami na temat wymaganych prawem obowiązkowych zapasów i przekazanymi przez Grzegorza Zambrzyckiego Prezesa J&S Energy S.A. informacjami odnośnie umów handlowych realizowanych pomiędzy Operatorem Logistycznym Paliw Płynnych (dawne Naftobazy) a J&S - przekazuję zgodnie z art. 4 i 31 pkt 1 Prawa prasowego (Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r.) pełną informację dotyczącą tzw. “Sprawy J&S”.

    Postawiony publicznie zarzut wobec OLPP - cytat za “Dziennikiem” nr 42 (559) 2008 z dnia 19.02.2008 r., “(…) że nałożenie kary to element kampanii skierowanej przeciwko spółce przez ówczesne władze Ministerstwa Gospodarki i powiązane z nim władze firm z udziałem Skarbu Państwa - PKN Orlen, PERN i Operator Logistyczny Paliw Płynnych(…)” - jest nieprawdziwy.

    Niestety, w materiałach prasowych przekazanych dziennikarzom, spółka J&S Energy S.A. wykorzystała prowadzony przez OLPP “projekt usługi biletowej” jako element do zmanipulowania informacji o prowadzonej od kilku lat na zasadach partnerskich współpracy handlowej między obiema firmami. Co więcej, pan Prezes G. Zambrzycki pozwolił sobie poinformować, że wycofanie się OLPP z jednej z form sprzedaży, niemającej wpływu na ilość magazynowanych paliw w ramach gromadzonych rezerw, miało związek z wyborami i zmianą Zarządu: “(…) W sierpniu 2006 r. zawiadomiono nas, że Zarząd OLPP, nowo wybrany, wycofuje się z inwestowania w tę usługę. Wszystkich pozostawiono na lodzie. Państwo nie zapewniło powierzchni w zbiornikach (…)”. Pragnę podkreślić, że Spółka OLPP jest oburzona taką interpretacją.
    Zródło PULS BIZNESU

    Link http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=51192c3f-340a-466d-b67e-ea1e4706c41b

  5. Mira said, on luty 28th, 2008 at 13:41

    Ciekawe co pisze “opennetpr”, ale nawet jeśli (jak wszyscy powszechnie sądzą) Pawlak umorzył karę “po znajomości” to byłby skończonym idiotą, aby zrobic to w taki sposób. Gdyby prawdą było że jest uwikłany w jakieś układy z J&S, to cofnałby decyzję o karze ale sprawy nie umarzał tylko odesłał do ponownego rozpatrzenia z naciskiem na dogłębne zbadanie dowodów przedstawionych przez J&S. Przecież fakt posiadania zapasów (przez JiS)w dniu kontroli jest bezsporny (faktycznie ropa i paliwa były w wymaganej ustawa wielkości) brakowało tylko papierów, a to łatwo byłoby wykazać i dopiero po przeprowadzonej obiektywnej kontroli sprawę umorzyć w majestacie prawa (zresztą zgodnie z prawem tak na marginesie). A co zrobił Pawlak ? Najgłupszą z mozliwych rzeczy, otworzył puszkę Pandory,nie poinformował wszem i wobec (znając choćby troszkę firmę J&S i jej fatalną prasę) o swojej decyzji. Dlaczego tak głupio postąpił? Bo nie zna tej spółki i guzik go ona obchodzi, po prostu dostał opinię prawna na biurko, opinia jasno wskazywała na błędy (pamiętajmy błąd popełniony przez ludzi PiS-u) i podpisał. I na tym sprawę zakończył, dlatego łatwo jest zrozumieć jego uciekanie przed odpowiedziamy. On długo wogóle nie kumał o co chodzi z tą sprawą, czekał raczej na medal, a dostał “baty”.
    T

Leave a Reply