Archive for luty 17th, 2008
Europejczyk musi poprzeć powstanie Kosowa

Powstało nowe państwo na mapie politycznej Europy. Kosowo, enklawa na terytorium Serbii, kraju europejskiego – ale nie będącego jeszcze członkiem Unii Europejskiej. Terytorium, na którym przez ostatnie kilkanaście lat rozgrywały się różne sytuacje, wojny, czystki etniczne i narodowościowe, gdzie ścierały się interesy Serbów (prawosławnych) i Albańczyków (w przewadze islamistów). I gdzie tradycyjnie swoją rolę chce odgrywać Rosja – i musi ogrywać Unia Europejska.
Zostawmy na boku wszelkie konotacje historyczne, które odwołują się do czasów XIV wieku, najazdów tureckich, szukania na tych ziemiach „kolebki państwowości” serbskiej. Jest rok 2008, XXI wiek, określona sytuacja geopolityczna i określone zadania dla Unii Europejskiej, która musi utrzymać spokój na całym kontynencie.
Decyzja o powstaniu Kosowa, ze stolicą w Prisztinie, zapadła w Brukseli i jest wolą państw europejskich – przy poparciu Stanów Zjednoczonych. I co warto powiedzieć – jest pierwszą tak ważką decyzją po uchwaleniu Traktatu Lizbońskiego. Warto o tym pamiętać,
Podpisanie Traktatu Reformującego w Klasztorze Hieronimitów w Lizbonie przybliżyło nas ku integracji europejskiej. Nowe porozumienie ma status prawa pierwotnego, z którego będą się wywodziły inne prawa, ustawy i zarządzenia Unii Europejskiej. Unia uzyskała osobowość prawną, została stworzona Unia Polityczna, ale Traktat tak naprawdę nie stworzył nowej przestrzeni prawnej – i nie przybliżył wizji integracyjnej. Państwa europejskie nie posunęły się w kierunku stworzenia federacji europejskiej – państwa europejskiego. To jeszcze przed nami – i to działania na długie lata. I wbrew pozorom – sprawa Kosowa może zostać wykorzystana do stworzenia nowych formuł prawnych.
Przy sprawie powstania wolnego Kosowa ścierają się dwa poglądy, oba wywodzące się z prawa międzynarodowego.










