Archive for luty 8th, 2008
W co i po co gra Jan Piński?

W dniu wczorajszym, umieściłem na swoim blogu artykuł pod tytułem „Jan Piński odkrywa szarą sieć powiązań”. Dotyczył on sprawy relacji pomiędzy spółką J&S Energy a Skarbem Państwa, reprezentowanym przez Waldemara Pawlaka. Ale nie tylko.
Jednym z publicystów, którzy zajmowali i zajmują się tą sprawę – a szerzej, działalnością w Polsce spółki J&S Energy, należącej do grupy J&S Group – jest właśnie publicysta tygodnika „Wprost”, Jan Piński.
Piński wieczorem, w dniu 6 lutego 2008 roku, na jednym z blogów w portalu Salon24 umieścił komentarz do artykułu blogerki katartyny, dotyczący tej sprawy. Przytoczę go w całości.
(zapis z blogu kataryny, salon24, 2008-02-06, godzina 23:06)
Dorżniemy watahę!

Joanna Lichocka w dzisiejszej „Rzeczpospolitej” pisze, że nowy rząd zajmuje się, jak to określa,„rewelacjami medialnymi”, dotyczącymi kopiowania danych i wynoszenia dokumentów Służby Kontrwywiadu Wojskowego, jeszcze za szefowania tej służbie przez Antoniego Macierewicza. Uważa także, że zbadanie nielegalnych podsłuchów, zakładanych przez byłe służby – co zostało już udokumentowane i potwierdzane zeznaniami przez komisją ds. służb specjalnych Sejmu – nie jest według naszej pani redaktor warte zachodu – mediów i polityków. Nie mówiąc oczywiście o laptopach i kartach sim, pogryzionych przez asystentkę ministra Zbigniewa Ziobro.
Pani Joannie „trudno jest ocenić, czy rewelacje [...] są prawdziwe”. Więcej – nie bierze się nawet za analizowanie tego, co się dzieje wokół służb specjalnych, ich szefa, Antoniego Macierewicza i ministra Ziobro.
Lepiej zamiast tego zwrócić uwagę gawiedzi na to, że przecież minęło blisko 100 dni działania gabinetu Donalda Tuska – a on nie przedstawił całościowego programu naprawy ochrony zdrowia i nie rozwiązał problemów w oświacie, nie mówiąc już o tym, że inne sprawy budżetówki leżą odłogiem.
Właściwie – można się z tezami Joanny Lichockiej zgodzić – kwestie rozliczeń zbytnio są eksponowane przez nową ekipę rządową i media, szukające newsa – a programy naprawcze państwa, administracji i budżetówki – są w lesie. Ale… no właśnie – jest parę ale…










