Azrael – zwykłe pisanie

Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski

„Behemoth” wreszcie popularny w Polsce!

with 26 comments

Znakomity zespół deathmetalowy, „Behemoth”, znany szeroko w Europie Zachodniej (ostatnio grał we Francji, gdzie nagrał też krążek DVD) i walczący o rynek USA – zdobywa popularność w Polsce.

Polski deathmetal, którego najbardziej znanymi przedstawicielami są zespoły „Kat” i „Vader” - działa poza polskim „szołbiznesem”. Ten jest zajęty promocją kolejnych Flint, Kasi Cerekwickich, lub muzyki poważniejszej, rzekłbym – uduchowionej, jaką tworzy Rubik, opsss, Pan Rubik, jak się każe tytułować.
Ale zawsze w Polsce działał impresariat niezależny, acz zaangażowany.

Mogła się o tym przekonać swego czasu Katarzyna Kozyra, działająca na styku różnych sztuk, uprawiająca sztukę z zakresu tak zwanej sztuki krytycznej. O niej „impresariat” katolicki pamiętał już w latach ‘90…

„Behemoth” znalazł się w kręgu zainteresowania niejakiego Ryszarda Nowaka, ze Szklarskiej Poręby, twórcy i szefa Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami. Będzie on ścigał Adama Darskiego, lidera zespołu, za to, że ten podczas jednego z koncertów podarł Biblię, widzowie ją spalili, po czym wyraził ciepłą opinię o religii jeszcze nie panującej (per „grupa zbrodnicza” o Kościele Katolickim) a do tego jeszcze kierownictwo klubu, w którym się odbywał koncert nie było łaskawe donieść na zespół, widzów i … siebie do prokuratury.

Pan Nowak był łaskaw przypomnieć art. 196 kk, w brzmieniu;

“kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2″.

Nowak jest znany z tego, że tropi sekty. I jest faktem, że część jego działalności, szczególnie dotycząca tych organizacji, które wyciągają i manipulują młodzieżą sprawniej, niż to czyni sam Kościół Katolicki – wzbudza w pewnych kręgach aprobatę. Ale oprócz tego nasz inkwizytor z Karkonoszy, robi koło pióra młodzieży, bo wpadł na pomysł stworzenia listy zespołów, które według niego propagują satanizm…

Nowak zapowiedział, że wniosek złoży u samego ministra Ćwiąkalskiego… jak by ten nie miał problemów z notebookami…

Olgierd Rudak, znany w polskiej sieci specjalista od spraw prawno – dziwnych, napisał swego czasy takie słowa:

Nie istnieje coś takiego jak “religia obiektywna” i nawet jeśli przeszło dziewięciu na dziesięciu Polaków przyznaje się do wyznania rzymsko - katolickiego - nie da się powiedzieć, abyśmy byli społeczeństwem obiektywnie „rzymsko - katolickim”, zaś jedynym sposobem na zobiektywizowanie odpowiedzialności jest ustanowienie wyznania rzymskokatolickiego jako religii panującej w Rzplitej.

Warto to sobie przeczytać i zapamiętać.

W Polsce powinno się walczyć o wolność słowa i wypowiedzi. Gwarantuje to właśnie Konstytucja RP, w której można znaleźć takie zapisy;

“Art. 53.
1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.

Art. 54.
1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej.

Art. 73.
Każdemu zapewnia się wolność twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, wolność nauczania, a także wolność korzystania z dóbr kultury.

A Powszechna Deklaracja Praw Człowiek mówi, odpowiednio;

Artykuł 18
Każdy człowiek ma prawo do wolności myśli, sumienia i religii; prawo to obejmuje wolność zmiany religii lub wiary oraz wolność głoszenia swej religii lub wiary, bądź indywidualnie, bądź wespół z innymi ludźmi, publicznie lub prywatnie poprzez nauczanie, praktykowanie, uprawianie kultu i praktyk religijnych.

Artykuł 19
Każdy człowiek ma prawo do wolności poglądów i swobodnego ich wyrażania; prawo to obejmuje swobodę posiadania niezależnych poglądów, poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania informacji i idei wszelkimi środkami, bez względu na granice.

Fajnie by było, gdyby wokół tego tematu powstała zadyma. Nic tak nie robi dobrze – jak dobre, darmowe publicity, dobry skandal.

Pan Nowak nie był na koncercie, zna go z przekazów, więc raczej nie jest wstanie obiektywnie stwierdzić, czy jego uczucia zostały obrażone. Nie ma czegoś takiego, jak punkt odniesienia w tej sprawie…

A „Behemoth” ma co najmniej dwie trasy koncertowe w kieszeni…

Azrael

Written by Azrael

luty 4, 2008 @ 18:56

26 Responses to '„Behemoth” wreszcie popularny w Polsce!'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to '„Behemoth” wreszcie popularny w Polsce!'.

  1. No i jesli ktoś pozbędzie się tandetnego obrazka z matką bożą, to może trafić pod paragraf obrazy uczuć religijnych.

    Khair el-Budar

    4 lut 08 at 19:06

  2. Nieprzyjemna sprawa. Paskudne konotacje historyczne i czerwone płótno na katoli. Behemot ( być może z ang. Behemoth) z księgi Hioba oznacza bestię. To uosobienie Szatana odegrało główną rolę w procesie Templariuszy.
    Otóż Filip zwany Pięknym wraz z Klemensem V, chcąc dobrać sie do majątku Rycerzy Świątyni, oskarżyli ich o wiele niegodziwości. Jedną z nich było oddawanie czci Behemotowi (Behemothowi). Templariusze skończyli na stosie. Czy nas czeka podobny los jeśli będziemy poruszać miednicą w rytm ich muzyki lub w ogóle jej słuchać? I czy warto dla zespołu deathmetalowego podpadać inkwizytorowi ze Szklarskiej Poręby?
    Jeśli tak, to gotów jestem narazić się na czyściec.

    Abulafia

    4 lut 08 at 19:50

  3. Oczywiście, walczmy o wolność. Tylko o tę wolność prawdziwą, pozwalającą na nadrukowanie sobie na koszulce bannera “dokonałam aborcji”, pozwalającą bez skrępowania szukać złota w odbycie przyjaciela, pozwalającą żyć kolorowo, palić Biblię i oddając mocz na moralność oraz system wartości przez nią kreowany.
    I bijmy pokłony charczącym mesjaszom, których główny przekaz oparty jest na szoku i skrajnym antykonformizmie.
    That’s the point!

    podciety

    4 lut 08 at 21:08

  4. A mnie tam głowa od tego boli

    Podkręcony

    4 lut 08 at 21:37

  5. @podciety:
    a ty bij poklony bandzie pedofili. Moga wysrac sie na biblie - na koncert nikt nie spedza katoli pod przymusem, zeby ich obrazac - trzeba przyjsc samemu, kupic bilet i jeszcze musza cie wpuscic. Jak ktos idzie na koncert nie wiedzac co graja i przedstawiaja zespoly na nim to jest skonczonym debilem i idiota.

    A KAT to nie death metal :-)

    btd

    4 lut 08 at 22:03

  6. Btd, to wszystko prawda. Trzeba jednak powiedzieć, że takie ostentacyjne palenie i niszczenie książek, w tym Bibli, to barbarzyństwo. Oczywiście nie każde barbarzyństwo należy od razu karać. Jakby Herbert to powiedział, to kwestia smaku.

    Klara

    4 lut 08 at 22:49

  7. Klara
    Zgadzam sie, to kewstia smaku.
    A jak komus nie smakuje to moze nie jesc…
    Nikt nikomu nic na sile nie wciska.
    Wolnosc slowa polega nie tylko na prawie do mowienia co komu slina na jezyk przyniesie ale rowniez na prawie do sluchania tego badz nie sluchania.

    Obeliks

    4 lut 08 at 23:39

  8. he he - niech sie ciesza, ze spalili biblie, a nie koran. Wkurzyli tylko Nowaka, a nie Ibn Abu jakiegostam. Wiec moze przezyja :)
    Dobrze by bylo, zeby chlopcy sie zastanowili jak sprobuja powtorzyc ten numer z inna ksiazeczka:)

    ola

    4 lut 08 at 23:43

  9. @Klara: niszczenie książek to nie barbarzyństwo. a może ktoś przeczytał i mu się nie spodobały? a czym się różni biblia od np. książki philipa k. dick’a? przecie obie są fiction i obie trudno się czyta…

    MG

    4 lut 08 at 23:48

  10. MG, mnie nie musisz mówić, że Biblia to fikcja, ja jestem niewierząca. Zwróć uwagę, że mówiłam, o OSTENTACYJNYM niszczeniu książek, a nie o tym, że ktoś użył je prywatnie na podpałke, bo mu sie nie podobały. Ostentacyjne niszczenie książek, to niszczenie mysli ludzkiej, a więc niszczenie człowieka. Można z człowiekiem się nie zgadzać, można z nim polemizować, nawet ostro, ale niszczenie książek, to symboliczne zamykanie mu ust, a przecież tego nie chcemy.

    Klara

    5 lut 08 at 0:37

  11. Przy okazji - nie rozumiem pisania ‘czemu nie spalili koranu’. A czy u nas islam jest problemem czy katolicyzm? Blackmetalowcy z krajów islamskich palą koran - każdy pali to co ma u siebie :-)

    btd

    5 lut 08 at 8:16

  12. Wiesz, to bardzo trudny temat Klara. Niszczenie ksiazek boli chyba kazdego myslacego czlowieka: ksiazka jest bezbronna. I nader zle sie kojarzy. Rozumiem, ze Cie to oburza. Rozumiem, ze dla sprawcy w tym wypadku podarcie biblii mialo znaczenie symboliczne (choc dla mnie to raczej dzaialnie z obszaru osobistego marketingu). Rozumiem tez, ze btd uwaza iz jest to zupelnie uprawnione manifestowanie niecheci wobec katolicyzmu w naszym kraju, ktory wg. niego jest problemem. Rozumiem rowniez ze Azrael nawoluje do przypatrzenia sie jeszcze raz wolnosciom zawartym w ustawie zasadniczej.
    Czego nie rozumiem, to fakt ze na ten temat rozmawiamy. Osobnik dracy biblie publicznie to nie protestant lecz petak nie pojmujacy ze biblia jest przede wszystkim utworem literackim, czescia kulturowej spuscizny i zbiorem cudownych, okrutnych legend semickich nomadow. Legend, ktore uksztaltowaly ludzkie widzenie swiata poprzez tysiaclecia. W swej infantylnej checi epatowania stwarza on problem, ktorego nie ma bo nic nie stoi na przeszkodzie pokojowej koegzystencji ludzi o roznych zapatrywaniach na sprawy religii. W swej checi prowokacji nie zauwaza ze osiaga efekt przeciwny do zamierzonego. Zostawmy biedakow w spokoju: zarowno tego ktory podarl biblie jak i domoroslego Savanarole ze szklarskiej Poreby. To nie jest zarzewie konfliktu lecz ogieniek ktory sie rowniez w Polsce sam wypali.

    rmstemero

    5 lut 08 at 9:15

  13. @btd :)) Ubawiles mnie do lez piszac : “Blackmetalowcy z krajów islamskich palą koran - każdy pali to co ma u siebie ”
    No naprawde. Widze wlasnie te blacmetalowe zespoly w Iranie, Afganistanie, Egipcie czy Maroku, ktore w czasie koncertow pala koran:)

    A jesli nie rozumiesz - to juz nic nie poradze. Moja wypowiedz miala na celu pokazanie, ze u nas i tak nie jest najgorzej to raz, a dwa, jakkolwiek rozumiem i popieram wolnosc i artystyczna perwersje, to jednak palenie ksiazek , ktore sa szczegolne dla wielu, nie jest przejawem artystycznej prowokacji, tylko artystycznej glupoty cokolwiek byscie o tym mowili i jakakolwiek ideologie tolerancji dorabiali. Szanujmy sie troche. Nie chodze na koncerty Blacmetalowe ani inne metalowe tez nie, bo jakos nie potrafie odnalezc przyjemnosci w sluchaniu takiej muzyki, co nie oznacza, ze musze palic koszulki z napisem “behemot” albo ” I love Blackmetal” . Bo po co. Niech sobie graja co chca, niech odnosza sukcesy i graja koncerty i sie bawia. To jest objaw tolerancji. Szacunek dla innych bez walczenia z nimi i glupiego prowokowania. A wy na sile nazywacie tolerancja to, co tak naprawde tolerancja nie jest - tylko jest wymuszaniem akceptacji lub niezwracania uwagi na glupote. Niech oni pokaza tolerancje - skoro biblia dla wielu jest szczegolna - po cholere ja palic, a potem domagac sie “tolerancji” czyli niech swiat toleruje mnie, bo ja swiata nie musze.
    Sory, ale tym razem nie zgadzam sie z wiekszoscia szacownych forumowiczow.
    Nie musze lubic sasiada, zeby go tolerowac. Ale jesli sasiada nie lubie i dokuczam mu na kazdym kroku , a kiedy on mowi dosc, mnie to przeszkadza czlowieku co robisz, to ja wtedy krzycze- toTy jestes nietolerancyjny , bo mnie wolno okazywac , ze cie nie lubie. Pokrecone? Owszem tak.

    I w zaden sposob nie usprawiedliwia zachowania chlopakow to, ze nasi rdzenni katoliccy fundamentalisci sa tak jednoznacznie negatywnie ” barwni” jak Pan Nowak. Glupota z jednej strony i glupota z drugiej. Ot co.

    ola

    5 lut 08 at 13:57

  14. @rmstemero - zgadzam się z Tobą. Po co my wogole o tym rozmawiamy?

    ola

    5 lut 08 at 14:03

  15. @ola - bo rozgadanym narodem jestesmy i lubimy sobie pogadac. ;-)

    rmstemero

    5 lut 08 at 14:38

  16. Czy Satanizm jako religia, pomijając fakt czy ją lubimy czy nie, nie podlega tej samej ochronie prawnej?

    poltiser

    5 lut 08 at 15:56

  17. @poltiser: w momencie, gdy jego wyznawcami bedzie dajmy na to 70% spoleczenstwa to pewnie tak. Aberracje umyslowe nabieraja znamion kanonow wiary w miare wzrostu rozpowszechnienia. Staje sie to jasne gdy probuje sie wyjasnic trudna do wyjasnienia roznice pomiedzy religia a sekta. Poza iloscia czlonkow przekonanych ze to oni wlasnie sa najblizsi absolutu raczej nic je nie rozni. Co potwierdza zreszta fakt, ze w momencie swych narodzin kazda religia traktowana byla przez wiekszosc jako sekta.

    rmstemero

    5 lut 08 at 16:54

  18. Behemot to bardzo fajny kotek :)

    Ale zerknąłem na youtube i koncepcyjnie jest to chyba nieco lepsze niż muzycznie, bo w tym drugim aspekcie to tylko sporo hałasu… ;)

    Hoko

    5 lut 08 at 17:09

  19. @ola

    Są, są. To że ktoś nie słyszał to nie znaczy że nie ma. Jest nawet taki jednoosobowy zespół w Afganistanie. Nawet jest fatwa na blackmetalowców palących koran. I są zespoły blackmetalowe - żydowskie.

    btd

    5 lut 08 at 18:06

  20. @btd
    każdy kraj ma swoje prawa, arabskie też mają różne ale w wielu opartych o koran takie coś jak spalenie koranu = wszyscy co grali i wszyscy co tego słuchali dopuścili się cieżkiego grzechu… ładnie mówiąc “idą do piachu” ;)
    Więc nie wiem czy by ktoś był na tyle odwarzny to zrobić ;)

    A co do palenia bibli to moim zdaniem troche przegioł i mówie to jako człowiek nie katolik… nie zgadza sie z tym co tam piszą? nie podoba mu się ta religia? ok jego sprawa… nikt mu nie każe tego czytać czy w to wierzyć, są ludzie co w to wierzą (również ich sprawa) ale dla niech mogło to być nie smaczne…
    Zapytam się tak: czy jakby włożył sobie krzyź w odbyt to byłoby ok bo to tylko drewno?
    Nawet wolność ma swoje granice. Nie uważam a nawet jestem przeciwny temu, żeby go sądzić, zamykać itp. ale powinien to przemysleć czy nie przegioł?

    To nie powinno być regulowane prawnie, a morlanie - koran, biblia nie uznaje tego ale ktoś inny tak to go uszanuje i tego nie zniszcze (krytyka to nie niszczenie ;))

    SunSet

    5 lut 08 at 19:24

  21. Godna kapela

  22. rmstemero.
    Wszystko racja, tylko że według niektórych najlepiej jest po prostu czcić Świętowita.

    podciety

    5 lut 08 at 22:10

  23. Niszczenie śladów kultury, tworów ludzkich rąk i umysłów uważa się za wandalizm. Był on właściwy plemionom germańskim w okresie Wędrówki Ludów, Mongołom czasów Dżyngis Chana i… Kościołowi katolickiemu na przestrzeni wieków po uzyskaniu statusu wszechmocnego.
    Zerknijmy do historii Kościoła.
    Papież Leon I w 446 podaje długa listę dzieł do spalenia. To samo czyni Gelazy w pół wieku później. Od Vi w. przyjmujący chrzest był zobligowany do zniszczenia paru ksiąg zakazanych (rękoma ojców chrzestnych)-co było warunkiem udzielenia sakramentu.
    1141-Innocenty II własnoręcznie pali dzieła Abelarda.
    1347-Innocenty IV własnoręcznie pali Talmud.
    1410-arcybiskup praski wrzuca do ognia 200 woluminów Wiklifa…
    Spalono wiele dzieł pisarzy starożytnych. Z pism wczesnych krytyków chrześcijaństwa zostały ślady twórczości Celsusa, J. Apostaty, Ammianusa. Okładano interdyktem, ucinano ręce, wysyłano na stos za samo dotknięcie heretyckich dzieł.
    To były uszczerbki-powiedzmy-doraźne. Większe spustoszenie notuje mentalita - zastraszeni stosami twórcy zaczynają chorować na autosugestię. Zanika krytycyzm i odkrywczość na niwie nauki, poszukiwanie prawdy i dróg życia-na wieki. Aż po dziś dzień.
    Ekscesy dzisiejszych kontrowersyjnych twórców pop-kultury nie są więc czymś nowym- tym bardziej obrazoburczym. Jednym marketing (jak pisze rmstemero), innym szokowanie, a jeszcze innym zwykłe naśladownictwo podpowiada-cokolwiek by mówić- gesty wypełniające znamiona wandalizmu. Jacyś gorliwi kopiści czy zainfekowani memami osobliwej miłości do Biblii?
    Fakt, że Kościół wskazał drogę, nie obliguje pop-kulturowców do kroczenia ścieżką spalonej ziemi. Mizerna szansa na sukces, zero na uznanie. Chyba, że chcą przejść do historii jako barberini.
    Parafrazując powiedzenie na temat zniszczeń Urbana VIII z rodu Barberinich, można powiedzieć; Co nie zniszczyli barbarzyńcy dokonała pop-kultura.

    Abulafia

    5 lut 08 at 22:38

  24. Przepraszam zwolenników kapeli Behemoth-odnoszę się tylko do ich gestów. Szkoda, że nie idą w parze z muzyką.

    Abulafia

    5 lut 08 at 22:47

  25. @podciety: ich sprawa.

    rmstemero

    6 lut 08 at 9:05

  26. Mnie nie rusza palenie ksiazek, czy swietych, czy nieswietych. Widocznie taki ze mnie barbarzynca. A co do tego co zrobil Adam Darski - zrobil to do ciezkiej cholery na koncercie metalowym, czy tam blackmetalowym - wydarzeniu z zalozenia nie dla poboznych owieczek. Jesli kogos to tak oburzylo to co tam robil? I bez pisania ze ktos tylko muzyki slucha, bez tekstow czy przeslania - bo to wszystko jest powiazane i nierozerwalne.

    btd

    6 lut 08 at 15:02

Leave a Reply