Archive for luty 4th, 2008
„Behemoth” wreszcie popularny w Polsce!

Znakomity zespół deathmetalowy, „Behemoth”, znany szeroko w Europie Zachodniej (ostatnio grał we Francji, gdzie nagrał też krążek DVD) i walczący o rynek USA – zdobywa popularność w Polsce.
Polski deathmetal, którego najbardziej znanymi przedstawicielami są zespoły „Kat” i „Vader” - działa poza polskim „szołbiznesem”. Ten jest zajęty promocją kolejnych Flint, Kasi Cerekwickich, lub muzyki poważniejszej, rzekłbym – uduchowionej, jaką tworzy Rubik, opsss, Pan Rubik, jak się każe tytułować.
Ale zawsze w Polsce działał impresariat niezależny, acz zaangażowany.
Mogła się o tym przekonać swego czasu Katarzyna Kozyra, działająca na styku różnych sztuk, uprawiająca sztukę z zakresu tak zwanej sztuki krytycznej. O niej „impresariat” katolicki pamiętał już w latach ‘90…
Ćwiąkalski idzie po śladach Ziobry

Dziennikarze (ostatnio Igor Janke i Tomasz Sekielski) z mało ukrywaną satysfakcją piszą, że minister sprawiedliwości, Zbigniew Ćwiąkalski, podobnie jak jego poprzednik, uległ magii telewizji, mikrofonów, kamer, konferencji prasowych.
Podobnie jak Zbigniew Ziobro posługuje się sprawnie gadżetami – dla Ziobry była to słynna niszczarka, przy sprawie afery billboardowej, czy „gwóźdź” z podsłuchów Andrzeja Leppera – dla Ćwiąkalskiego – są ta na pół popsute notebooki i poprzecinane karty sim z telefonów byłego szefa MS.
Zgoda, w pełni zgoda – Ćwiąkalskiego jest za dużo w mediach. Za dużo w błahych sprawach – za mało w poważnych. Zniszczone notebooki bez ekspertyzy – a najlepiej raportu z odzyskanych danych z dysków – mają wartość tylko medialną.










