Azrael – zwykłe pisanie

Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski

Archive for styczeń 5th, 2008

Dorn – Never ending story

with 7 comments

Dorn wraca. Wraca do łask, wraca na swoje stanowisko, wiceszefa Prawa i Sprawiedliwości.
Wyobrażam sobie scenę pojednania;
Ludwik zajeżdża przed siedzibę partii na Nowogrodzkiej, wchodzi do biura, kieruje się do gabinetu, wchodzi, Kaczyński wstaje zza biurka i panowie rzucają się sobie w ramiona. Oczywiście, Ludwik musi wcześniej paść na kolana… o to w tym chodzi…. a rogu pokoju stoi brat Lech.

Dorn w ciągu roku dwa razy odchodził – i notujemy również dwa powroty. Najpierw burzliwie rozstał się z MSWiA, po konflikcie ze Zbigniewem Ziobro, po czym wrócił na stanowisko wicepremiera ds. Informatyzacji, aby uchwycić wreszcie laskę Marszałka Sejmu Państwa.

Drugie odejście to była słynny list „bandy trojga”, jego, Zalewskiego i Ujazdowskiego, zawieszenie panów w prawach członka partii, odwołanie z funkcji, brak zgody na występy na parteitagu w Warszawie. I potem dwaj wiceszefowie sami odeszli, Dorn zdecydował się na zostanie w PiS, motywując to swoją organiczną wiarą w partię i wodza… skąd my to znamy? Niektórzy twierdzili, że cała ta szopka z listami, dyskusjami, odejściami i medialną zabawą – to była praca zlecona dla Dorna przez Jarosława Kaczyńskiego, aby popatrzeć, kto za wodzem, kto przeciw, kto się wstrzymał. Taka zabawa, aby się policzyć.
Zresztą sam kongres, na ulicy Prądzyńskiego, był nie spotkaniem programowym – lecz raczej wiecem poparcia dla Kaczyńskiego, miał tyle wspólnego z kongresem partii demokratycznej – co plenum PZPR z dyskusją programową. To było tylko odnowienie mandatu przywódczego wodza, lekko, ale to bardzo lekko zachwianego przez Dorna, Zalewskiego i Ujazdowskiego. Bo ich listy do Kaczyńskiego, wypowiedzi dla mediów, głosy poparcia dla nich z terenu – miały znaczenie czysto medialne. PiS to Kaczyński, Kaczyński to partia, program wodza programem partii, partia podąża w słusznym kierunku wytyczonym przez Josefa Wis… pardon, Jarosława Kaczyńskiego.

Nastąpiła kilkutygodniowa przerwa – i oto „trzeci bliźniak” wraca na łono partii.
Oczywiście zachodzi pytanie – po co?

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

styczeń 5th, 2008 @ 6:13 pm

Frank Sinatra

with 3 comments

Wracamy do weekendowego grania.
Dziś ktoś, kogo słucham, kiedy chcę mieć spokój w domu. Jak puszczam tą muzykę, żona wychodzi do drugiego pokoju… :-) . Nie lubi takiej muzyki. Trudno…
Frank Sinatra, który dostał w USA przydomek “Głos” to artysta wielki, który zawsze będzie modny i słuchany. Uwielbiany przez kobiety przez lat 50, zaśpiewał tyle piosenek, że trudno je policzyć. Jego popularność zaczęła się powaznie w latach ‘40, od czasu występów z zepołem Tommy’ego Dorsey’a, a skończyła się w latach ‘90.
Życie miał bogate, w kobiety, kontakty z mafią, we wzloty i upadki. Był także znakomitym aktorem, laureatem Oskara, za rolę w filmie “Stąd do wieczności”.
“Głos” i Dean Martin - to wykonawcy, którzy stoją u mnie na górnych półkach.

Reszta - na VideoBlogu

Azrael

Written by Azrael

styczeń 5th, 2008 @ 11:22 przed południem

Posted in Music