Azrael – zwykłe pisanie

Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski

Epistolograficzne kuriozum

with 5 comments

Mogłoby się wydawać, że pisanie listów protestacyjnych, w obronie i przeciwko, to już tylko domena takich jak Fundacja Helsińska, Amnesty International, różnych alterglobalistów, antyglobalistów – słowem – lewackich i anarchistycznych firm.
Otóż nic podobnego.

Jak donosi „Rzeczpospolita”, gazeta codzienna, która jest tak bardzo na prawo, że biurka na Prostej wiszą ZA prawą ścianą redakcji, grono intelektualistów (sic!) napisało list, skierowany do premiera RP, Donalda Tuska, w obronie szefa CBA, Mariusza Kamińskiego.

Kogóż tam nie mamy?
Jest Marek Nowakowski, pisarz, wybitny publicysta od programu „Warto kłamać”..,ups, „Warto rozmawiać”, niejaka Halina Herbert-Zebrowska, siostra Zbigniewa (wygląda, że jedyna zasługa), mamy Andrzeja Gelberga, znanego z tego, że położył „Tysola”, a potem usiłował załatwić Miejskie Przedsiębiorstwo Taksówkowe w Warszawie, Piotr Andrzejewski, senator, Tomasz Bury - krytyk, dziennikarz Maziarski, Jarosław Rymkiewicz (ten od dupy żubra, co ją miał Kaczyński ugryźć), czy były lustrator, Bogusław Nizieński. Mamy jeszcze Anitę Gargas, senatora Romaszewskiego. Jakby na nich nie spojrzeć - wielu czynem, myślę, piórem i sercem bijącym Jarosławowi, wspierali wodza i jego projekt tak zwanej IV RP. “Kremówka” intelektualna…

Podpisani po listem zauważają, że Centralne Biuro Śledcze odniosło wiele sukcesów. Niewątpliwie mają racje.
Zaliczyłbym do nich „przejęcie przez łóżko” posłanki Sawickiej, złapanie doktora Garlickiego (znanego w aktach CBA jako Mengele), akcja w Ministerstwie Rolnictwa, skończona udanym filmem z „Marriotta”, który będzie kandydował do tegorocznych nagród filmowych w Sundance – jako produkcja nie tyle niezależna, co na pewno porywająca prostotą formy i głębią treści. Prokurator Engelking będzie polskim promotorem tego udanego kolażu filmu, animacji i słowa.

Choć niewątpliwie największym sukcesem Pana Mariusza Kamińskiego było zrealizowanie konferencji prasowej przed wyborami, właśnie w sprawie poseł Sawickiej. Dzięki tej konferencji, jak piszą komentatorzy – prawicowa partia wygrała październikowe wybory. Tylko, że nie było to PiS, ówczesnego szefa Pana Mariusza, ale PO…

Ale największe zdziwienie na tej, powiedzmy sobie szczerze, swoistej liście intelektualistów, budzą nazwiska
Krzysztofa Czabańskiego i Andrzeja Urbańskiego.

Panowie ci dwaj, intelektualiści (choć ich światłej twórczości trudno się doszukać), są szefami mediów publicznych. I z racji tego, a głównie z racji samej przyzwoitości, powinni się powstrzymać od udziału w przedsięwzięciach mających wyraźny cel polityczny. Generalnie powinni być całkowicie apolityczni, transparentni, i tego rodzaju listy powinni kwitować, prywatnie, jeżeli zgadzają się z przesłaniem, aprobatą – a służbowo – odrzucać.
Biorąc udział w tego rodzaju inicjatywach, dają oni wyraźny sygnał do swoich pracowników, co i jak pisać, pokazywać i mówić o Panu Mariuszu Kamińskim, CBA, działalności tej instytucji, czy nawet, jak go oświetlać na konferencjach prasowych. A kamerą i mikrofonem można wiele, więcej nawet, niż piórem.

Cóż – czego jednak wymagać od ludzi, w których instytucjach pracuję tacy, jak wyżej wspomniany Pospieszalski, czy Sakiewicz albo mister elegancji (nie tylko formalnej, ale również werbalnej) Targalski,, który do kobiet zwraca się per „ty złogu”.

Puentą tego podpisu ,składanego przez Andrzeja Urbańskiego w obronie szefa biura antykorupcyjnego, jest również dzisiejsze doniesienie tygodnika „Newsweek”, że warszawska prokuratura podjęła śledztwo w sprawie podejrzenia przyjęcia w 2004 r. łapówki przez obecnego szefa TVP, w kwocie 300 tysięcy złotych. Pełnił on funkcję wiceprezydenta Warszawy.

Swego czasu pisałem, że Prawo i Sprawiedliwość walczyło przez dwa lata z „układem”, tworząc na boku własny, ściśle powiązany ze służbami specjalnymi, mediami, prokuraturą, układ zależności partnersko - towarzyski. I że trzeba go wyciąć. Nie można postępować z nimi na zasadzie – wybaczamy, i wy wybaczcie.
Ten list jest tego unaocznionym przykładem.

Tylko ogień i kosa pozwolą wyplenić z Polski tego chwasta, jakim jest układ Jarosława Kaczyńskiego.

Przyjdzie czas, że Mariusza Kamińskiego “wytną” jego właśni ludzie. Tak jak prokuratorzy zrobią ze Zbigniewem Ziobrą.

A ja się tylko nie mogę nadziwić, co pod takim listem robią nazwiska Leszka Długosza i Przemka Gintrowskiego. Jak to się można pomylić co do stanu umysłu co poniektórych….

Azrael

[Żródło: RP]

Written by Azrael

styczeń 4, 2008 @ 16:30

5 Responses to 'Epistolograficzne kuriozum'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Epistolograficzne kuriozum'.

  1. Azrael, wpierw chcialem przyklasnac i wyrazic poparcie. Bo z zasadniczymi tezami trudno sie nie zgodzic. Mnie tez dziwia niektore podpisy a szczegolnie zastanawia mnie co by Kaczmarski mial do powiedzenia swojemu koledze. Gdyby zyl. Ale nie zyje wiec nie powie. I co sie porobilo z Markiem Nowakowskim przez ostatnie 30 lat. Ale nie o to chodzi.
    Mysle ze autorom listu chodzilo o co innego mimo iz nie maja odwagi sformulowac swych tesknot doslownie i czynia to w sposob zawoalowany piszac o “zaslugach” Glowna “zasluga” Kaminskiego bylo stworzenie atmosfery podejrzliwosci i strachu. To sie niektorym podoba bo sadza ze cel uswieca srodki i na dluzsza mete bylaby to skuteczna strategia. Nie podzielam tego pogladu, wole z dwojga zlego korupcje w Panstwie praworzadnym niz uczciwosc wynikajaca ze strachu przed metodami panstwa totalitarnego. To moze niepopularny poglad ale skuteczni to byli i Stalin i Hitler. Przekonanie ze wobec bezsilnosci demokracji nalezy zamiast mozolnie te demokracje poprawic cale towarzystwo wziasc za morde lezy moim zdaniem u podstaw fascynacji niektorych sygnatariuszy. Tak ze ich stan umyslow jest dla mnie zrozumialy. Szkoda tylko ze nie pisza otwarcie o co im chodzi, dyskusja bylaby wowczas latwiejsza. A tak pozostaje tylko naigrywanie sie.

    rmstemero

    4 sty 08 at 19:15

  2. azrael, wcielo

    rmstemero

    4 sty 08 at 19:16

  3. @rmstemero - załóż sobie konto na innym portalu, podejrzewam, że wyjątkowe częste wchodzenie Twoje w spam wynika z tego, że piszesz z tego… no, jak wiadomo, nielubianego przez wielu portalu…

    Azrael

    4 sty 08 at 20:26

  4. To rzeczywiście jest epistolograficzne kuriozum.
    Ze słownika wyrazów obcych wynika, że kuriozum to - “osobliwość, dziwoląg, fenomen, rzecz niezwykła, ekscentryczna, cudaczna”.

    Zgadza się, to jest k u r i o z u m. Śmieszni intelektualiści, bronią śmiesznego szefa Policyjnej Instytucji Szkodzenia Demokracji lub lepiej - Policyjnej Instytucji Siermiężnej Demokracji Autorytarnej, w skrócie PISDA.
    Gdy o tym usłyszałem w radio, a potem przeczytałem tu, u Azraela, doznałem jakiegoś swoistego déjà vu. Coś mi to przypomina, jakichś chyba intelektualistów, którzy zbierali podpisy w obronie jedynie słusznej jakiejś służby w PRL-u. Czy to czasem nie nazywało się PRON?? Tzw. “patriotyczny ruch odrodzenia narodowego” - to chyba tak jakoś nazywała się ta skompromitowana instytucja wyrosła w ramach stanu wojennego?? A swoją drogą, jak ci kaczyści są bardzo podobni do tamtych, reżimowych, PRL-owskich totalitarystów? Prawda? Czy moje złudzenie? Gdzie jest Plasterina2005? Niechże zarzuci jakąś mądrą myśl nt. kaczystowskich “intelektualistów”!!

    Flogiston

    4 sty 08 at 20:43

  5. Kolejna wtopa Achima Brudzinskiego u M.Olejnik , zarzucal D.Tuskowi ze lata co tydzien do Gdanska :
    Szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski podał, że od dnia wyborów
    (21 października 2007) specjalny samolot rządowy 16 razy pokonał
    trasę Warszawa-Gdańsk-Warszawa, w tym tylko raz korzystał z niego
    premier Donald Tusk.To reakcja na czwartkową wypowiedź Joachima
    Brudzińskiego z PiS, który powiedział w TVN24, że “z tego co wie, to
    (Tusk) co tydzień lata rządowym samolotem do Trójmiasta tam i z
    powrotem”.Przy okazji briefingu Arabskiego dziennikarzom rozdano
    spis lotów rządowym samolotem TU-154. Z tego dokumentu wynika,
    że “dysponentem” 15 lotów na trasie Warszawa-Gdańsk-Warszawa był
    prezydent Lech Kaczyński.

    Jacek2

    4 sty 08 at 20:48

Leave a Reply