Epistolograficzne kuriozum

Mogłoby się wydawać, że pisanie listów protestacyjnych, w obronie i przeciwko, to już tylko domena takich jak Fundacja Helsińska, Amnesty International, różnych alterglobalistów, antyglobalistów – słowem – lewackich i anarchistycznych firm.
Otóż nic podobnego.
Jak donosi „Rzeczpospolita”, gazeta codzienna, która jest tak bardzo na prawo, że biurka na Prostej wiszą ZA prawą ścianą redakcji, grono intelektualistów (sic!) napisało list, skierowany do premiera RP, Donalda Tuska, w obronie szefa CBA, Mariusza Kamińskiego.
Kogóż tam nie mamy?
Jest Marek Nowakowski, pisarz, wybitny publicysta od programu „Warto kłamać”..,ups, „Warto rozmawiać”, niejaka Halina Herbert-Zebrowska, siostra Zbigniewa (wygląda, że jedyna zasługa), mamy Andrzeja Gelberga, znanego z tego, że położył „Tysola”, a potem usiłował załatwić Miejskie Przedsiębiorstwo Taksówkowe w Warszawie, Piotr Andrzejewski, senator, Tomasz Bury - krytyk, dziennikarz Maziarski, Jarosław Rymkiewicz (ten od dupy żubra, co ją miał Kaczyński ugryźć), czy były lustrator, Bogusław Nizieński. Mamy jeszcze Anitę Gargas, senatora Romaszewskiego. Jakby na nich nie spojrzeć - wielu czynem, myślę, piórem i sercem bijącym Jarosławowi, wspierali wodza i jego projekt tak zwanej IV RP. “Kremówka” intelektualna…
Szkoła tańca im. K. Marcinkiewicza

Kazimierz Wygnaniec znów ma pomysł;
Tym razem zamierza tworzyć szkołę, i to od razu wyższą, w której mają się uczyć przyszli politycy.
I do tego – to nie tylko ma być biznes, ale również misja, nie misja misjonarska, tylko taka, w której nasz Kazimierz zamierza przekazywać wiedzę, z dziedziny administracji, finansów, marketingu i PR politycznego – a pomagać mu mają – jak to określono – politycy z pierwszych stron gazet.
Kształcenie ma być prawicowe. Nie będzie miejsca na „złogi” pokomunistyczne, szkolenie ma być „jedynie słuszne” i „po linii”, że przypomnę starych klasyków.












