Azrael – zwykłe pisanie

Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski

Archive for grudzień 8th, 2007

Fantom na mównicy

with 13 comments

Jak siadam do wysłuchania, w założeniu, ważnego wystąpienia polityka – to z nawyku biorę pod rękę notatnik i pióro, aby sobie wynotować co ważniejsze i bardziej smakowite kąski z przemówienia.
Ale nauczony doświadczeniem poprzednich przemów Jarosława Mądrego Kaczyńskiego – tym razem tego nie uczyniłem. Wziąłem rower, założyłem słuchawki i pojechałem na przejażdżkę. I słusznie. Bo pisowski generator przemówień znów był w użyciu.

Nie będę się odnosił do atmosfery tak zwanego kongresu – bo raz, że mnie tam nie było, dwa – że to miało tyle wspólnego z kongresem partii demokratycznej – co XIX Plenum PZPR z dyskusją programową. To było tylko odnowienie mandatu przywódczego wodza, lekko, ale to bardzo lekko zachwianego przez Dorna, Zalewskiego i Ujazdowskiego. Bo ich listy do Kaczyńskiego, wypowiedzi dla mediów, głosy poparcia dla nich z terenu – miały znaczenie czysto medialne. PiS to Kaczyński, Kaczyński to partia, program wodza programem partii, partia podąża w słusznym kierunku wytyczonym przez Josefa Wis… pardon, Jarosława Kaczyńskiego.

Gdybym słuchał Kaczyńskiego w takim wystąpieniu 2,5 roku temu, jeszcze przed wyborami w 2005 roku – to bym uważnie notował i analizował. Z częścią rzeczy – bym się nawet zgodził, tak jak z koniecznością zachowania podmiotowości Polski w polityce zagranicznej, suwerenności i narodowej tożsamości, czy problemów odejścia od tak zwanej polityki transakcyjnej w relacjach wewnętrznych. Tylko, że praktyka rządów PiS, Kaczyńskiego, pokazała, jak puste, bezprzedmiotowe i pozbawione realności są to hasła.

Kaczyński rozliczał się z przegranej. Ale jak!

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

grudzień 8th, 2007 @ 5:59 pm

Weekendowe granie - Grechuta

with 2 comments

Parę lat już żyję, ale Marka Greuchutę polubiłem i “przyswoiłem” stosunkowo niedawno.

Raczej lubię muzykę ostrzejszą, mniej refleksyjną.

Ale Grechuta to jeden z tych nie powtarzalnych. Ma dla mnie też inną wartość.

Otóż w odpowiednim momencie, w wieku 4 - 5 lat podsunąłem płytę z jego muzyką córce. W związku z tym udało się uniknąć wpływu na jej gust takich tuzów polskiej piosenki, jak “Ich Troje”… choć, niestety - słucha teraz jakiś furtado czy innych agiler…

Ale dziś - Marek Grechuta

Reszta - na blogu video

Azrael

Written by Azrael

grudzień 8th, 2007 @ 12:27 pm

Posted in Music&Video, Polska