Archive for grudzień 6th, 2007
Debata o demokracji

Na zaproszenie Fundacji im. Stefana Batorego uczetniczyłem dziś debacie pod tytułem „O naprawie państwa i demokracji”.
Głównym panelistami byli Jan Maria Rokita (główny prelegent) Sławomir Sierakowski szef kwartalnika „Krytyka Polityczna”, poseł Jan Widacki, politolog Rafał Matyja – i jako prowadzący – szef Fundacji – Aleksander Smolar.
Jeszcze ciekawszy zestaw osobistości był na sali, między innymi Andrzej Wielowiejski, profesorowie Paweł Śpiewak,Jerzy Regulski, Adam Strzembosz, Andrzej Malanowski, Lena Bobińska – Kolarska, widziałem też doktora Antoniego Dudka i Marka Cichockiego. Jednym słowem – kwiat polskiej socjologii i politologii.
Jednak osobą, na którą przed rozpoczęciem najbardziej zwracano uwagę, była… Nelly Rokita! Tak, tak, sama ona!
Spieszę donieść, że czułego powitania pomiędzy Romeo i Julią XXI wieku jednak nie było…
Sama debata wykazała, że każdy z panelistów tak zakreślony temat spotkania rozumie inaczej, że każdy co innego uważa za ważne w dyskusji o demokracji i państwie, każdy ma inne nie tylko diagnozy – ale i inaczej semantycznie rozumie problem. Zresztą dyskusja „z sali” też była prowadzona od Sasa do Lasa…
„Rzeczpospolita” - koniec zakonu Lisickiego?

Gazetę „Rzeczpospolitą” czekają zmiany – i to już szybko.
Przypomnijmy – w połowie listopada, tuż przed zakończeniem działalności rządu Jarosława Kaczyńskiego ministerstwo Skarbu Państwa usiłowało dokonać transakcji sprzedaży pozostając w dyspozycji Skarbu Państwa 49% udziałów w Presspublice Brytyjczykom, funduszowi inwestycyjnemu Mecom, posiadającej pozostałe 51% udziałów w spółce. Transakcję – prawdopodobnie bez uprawnienia do tego rodzaju działań – prowadził ówczesny wiceminister skarbu Michał Krupiński, który wywierał naciski na Piotrze Rostkowskim, jednym z pracowników resortu skarbu oddelegowanym do władz PW Rzeczpospolita. Naciski miały charakter polityczny, argumentowano chęć dokonania szybkiej transakcji wolą Pałacu Prezydenckiego i samego Jarosława Kaczyńskiego. Zarząd PW Rzeczpospolita zawiadomił prokuraturę, składając wniosek o podejrzenie dokonania przestępstwa. Kto stał za projektem tej transakcji – bada prokuratura.
Brytyjski fundusz Mecom natychmiast złożył bezpośrednią ofertę zakupu 49 proc. udziałów do MS, na kwotę 110 mln zł. Ale Jarosław Kaczyński nie upoważnił nikogo do podjęcia decyzji w tej sprawie. David Montgomery, prezes Mecomu, oświadczył, że złożył ofertę, gdyż otrzymał taką propozycję od strony polskiej – tylko już nikt z poprzedniej ekipy nie chciał się przyznać do „ojcostwa” tej oferty.
Pytania, dlaczego spółka została w takim trybie wystawiona na sprzedaż – są zasadne. Również pytanie – dlaczego tak tanio – wymaga zastanowienia.










