Azrael – zwykłe pisanie

Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej – Kołakowski

Skandal z Radosławem Sikorskim

z 15 komentarzami

To, co się dzieje wokół kandydata na ministra spraw zagranicznych, Radosława Sikorskiego, dawno już przekroczyło normy dyskursu politycznego, nawet tak kulawego, jak się odbywa w Polsce.
Standardy polityczne, narzucone przez polityków związanych z Prawem i Sprawiedliwością, w szczególności dotyczy to braci Jarosława i Lecha Kaczyńskich, zostały tak drastycznie obniżone, że wymaga to natychmiastowej interwencji – przypomnieniu, o co w tym wszystkim powinno chodzić.
Od dnia, kiedy Radosław Sikorski zaczął być wymieniany jako kandydat do rządu (na fotel szefa MON, lub MSZ) od razu zaczęły płynąc z Pałacu Namiestnikowskiego pomruki niezadowolenia, przeradzające się z czasem w krzyki (głównie Aleksandra Szczygły) groźby i insynuacje.
Było tego wiele. Począwszy od tego, że Sikorski przekroczył swoje uprawnienia w trakcie wizyty w USA, zadając dotacji dla polskiej armii (jak się okazało, w uzgodnieniu z ówczesnym premierem, Kazimierzem Marcinkiewiczem – i zapewne za wiedzą Lecha Kaczyńskiego), poprzez insynuacje o współpracy z wywiadem brytyjskim (Peter McQuibben, łącznik wywiadu MI6 przy szefie Urzędu Ochrony Państwa), na innych insynuacjach kończąc.
Aż dziwne, że nie znaleziono żadnych afer obyczajowych, ale i tak minister (sic!) Szczygło powinien odpowiedzieć nie tylko przed sądem za słowa o zdradzie…

A tak naprawdę chodzi o o to, że Lech Kaczyński, podjudzany przez swojego brata – po pierwsze nie może ścierpieć, że Sikorski był gotów na powiedzenie prawdy o zasadach i stylu prowadzenia polityki przez Kaczyńskich, po drugie – że polityka zagraniczna, najbardziej zabagniona sfera polskiego życia społecznego, wymyka mu się z rąk. Karol Karski, obecny jeszcze minister SZ odważył się nawet uchylić rąbka tajemnicy, że w wypadku nominacji Sikorskiego – Kaczyński zamierza blokować nominacje i odwołania ambasadorów…

Gra, jak zwykle w tego rodzaju przypadkach, polega na tym, że coś niby jest, ale nie możemy tego pokazać. Pokażemy, ale niech Donald Tusk zgodzi się na naszego kandydata (Jacka Saryusz – Wolskiego). Na szczęście Premier nie ugina się przed szantażem.

Cała ta sprawa ma posmak skandalu, rozpętanego w Kancelarii Prezydenta i osłabia przede wszystkim polski rząd i polską politykę zagraniczną, za którą odpowiedzialny jest Donald Tusk.

Odpowiednie zapisy w Konstytucji RP mówią;

Art.133
1. Prezydent Rzeczypospolitej jako reprezentant państwa w stosunkach zewnętrznych:
1) ratyfikuje i wypowiada umowy międzynarodowe, o czym zawiadamia Sejm i Senat,
2) mianuje i odwołuje pełnomocnych przedstawicieli Rzeczypospolitej Polskiej w innych państwach i przy organizacjach międzynarodowych,
3) przyjmuje listy uwierzytelniające i odwołujące akredytowanych przy nim przedstawicieli dyplomatycznych innych państw i organizacji międzynarodowych.
2. Prezydent Rzeczypospolitej przed ratyfikowaniem umowy międzynarodowej może zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie jej zgodności z Konstytucją.
3. Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem.


Art. 146
- Rada Ministrów prowadzi politykę wewnętrzną i zagraniczną Rzeczypospolitej Polskiej.
- Do Rady Ministrów należą sprawy polityki państwa nie zastrzeżone dla innych organów państwowych i samorządu terytorialnego.

Lech Kaczyński nie ma żadnych uprawnień, ani żadnych narzędzi, aby wpływać na, po pierwsze, nominację ministerialną, po drugie na zasady i formę prowadzenia polityki zagranicznej.

Jego działania należy traktować jako niezgodne z polską racją stanu.

Lech Kaczyński nie potrafi przejść do porządku dziennego nad tym, że jego prerogatywy i moc decyzyjna ograniczone są do zapisów ustawy zasadniczej – i każda próba negacji jej zapisów, lub swoistej interpretacji – może się skończyć źle dla niego. Autorytet zajmowanego stanowiska jest już i tak mocno nadszarpnięty…

Dobrze, że Donald Tusk zachowuje zimną krew i nie godzi się na wywołanie kryzysu konstytucyjnego – bo uległość wobec absurdalnych żądań dużego pałacu – ośmieliła by Kaczyńskiego do innych obstrukcyjnych działań.

Azrael

Written by Azrael

listopad 12, 2007 @ 17:37

Odpowiedzi: 15

Subscribe to comments with RSS.

  1. [...] Original post by Azrael [...]

  2. tak, to raczej jednak Skandal.
    (kaczkę na taczki? no, może jeszcze nie dziś; ale…)
    ale.
    1.
    (= ten, ich) Prezydent jeszcze nie powołał rządu; mamy tylko „desygnowanego na premiera”.
    2.
    Prezydent MA PRAWO nie zgodzić sie na taki a nie inny kształt Rady Ministrów; w szczególności w aspekcie polityki zagranicznej:

    Art. 133.
    (3.) Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem.

    ja wiem; ustalenia Konstytucji są tu dość… no, nijakie.
    z powodów znanych.
    ale.
    (gdyby to był normalny Prezio; to miałby prawo na kogoś się nie zgodzić, prawda? a „współdziałanie” – nie zakłada koniecznej ZGODNOŚCI w 100%…)

    makowski

    listopad 12, 2007 at 18:15

  3. A ja z uporem maniaka to samo… Nie słuchać, nie roztrząsać, nie powtarzać, NIE NAGŁAŚNIAĆ!
    Jest jakaś “sprawa Sikorskiego”? Gdzie? Takie gadanie jak Pana Prezydenta, Pana Ministra ON, PANA BRATA Pana Prezydenta fachowo nazywa się “bredzenie schizofreniczne” i nie tylko na żadne analizy, ale nawet na wysłuchanie nie zasługuje! Podtykanie bredzącemu schyziowi mikrofonu, poważne rozbieranie głupot, które z siebie wydziela tylko zajmuje czas i nadyma takiego pierda do rozmiarów traby powietrznej!
    Azrael, jak w tramwaju usłyszysz pijaka bełkocącego o żydowskim spisku, to zaczniesz z nim polemikę, czy odsuniesz się, żeby Cię nie opaskudził?
    Prawdziwe życie jest gdzie indziej!

    Walden

    listopad 12, 2007 at 18:21

  4. @Walden – masz całkowicie rację, ale nie można milczeć i patrzeć, jak ten… ciągnie ten swój obłąkańczy taniec…

    Azrael

    listopad 12, 2007 at 18:28

  5. Sikorski bedac przed laty ViceMinistrem Spraw Zagranicznych stwierdzil : “Polska to nie republika bananowa i kazda osoba polskiego pochodzenia MUSI przy wyjezdzie z Polski poslugiwac sie polskim paszportem.” Ciekawy jestem czy obecmie jest tego samego zdanie?

    Luciano

    listopad 12, 2007 at 19:09

  6. [...] Original post by Azrael [...]

  7. Moje zdumienie wzbudził przed godzinką były minister SZ pan Rosati mówiąc, że trudno będzie Sikorskiemu prowadzić politykę zagraniczną, skoro prezydent go nie lubi!.
    Dla mnie kuriozum. A kogo z nowej ekipy pan prezydent lubi?
    Cały, nowy rząd z premierem Tuskiem na czele będzie się zmagał z ogromną wrogością i niechęcią do współpracy ze strony prezydenta. Mam nadzieję, że Tusk, Pawlak i nowi ministrowie biorą to pod uwagę.

    NELA

    listopad 12, 2007 at 20:54

  8. Pomijając konflikt na linii Jarosław Kaczyński – manie i fobie Jarosława.
    Czy Sikorski jest taki dobry na szefa MSZ? Po liście nominacji widać, że Tusk patrzył na przeszłość, część z jego nominacji ma swoje korzenie w funkcji, jakie kandydacie pełnili w rządzie Buzka. Tak jest i z Sikorskim, który zajmował się w ministerstwie sprawami Polonii. Z pożytkiem dla tego rządy byłoby, gdyby Sikorski poszedł ponownie do MON, a w przeciwną stronę – Bogdan Klich.

    Parę innych przesunięć też by się jeszcze przydało, ale o tym, jak stanie się pewne, że to na pewno ci kandydaci.

    Daniel

    listopad 12, 2007 at 21:44

  9. Witam Wszystkich :-)

    Czy dla dobra Sprawy jak i dla unikniecia dalszych wpadek tego typu jakie juz przezylismy od strony Pana Prezydenta RP, nienalezaloby sie rozejrzyc za mozliwoscia nowych wyboröw prezydenckich w Polsce ?
    Prosze o odpowiedz
    Co nalezy zrobic i z jakiej strony zeby usunac L Kaczynskiego ze stanowiska Prezydenta RP?

    Czy w Polsce jest mozliwa sytuacja , jaka byla przed kilkoma miesiacami na Ukrainie ? Kiedy to Prezydent Ukrainy i Premier prawie do Stanu Wyjatkowego doprowadzili

    Dziekuje za powazne odpowiedzi

    Konrad

    listopad 12, 2007 at 22:21

  10. @Konrad –
    http://lkwatch.wordpress.com/

    zakładka – impeachment po polsku

    Pozdrawiam

    Azrael

    listopad 12, 2007 at 23:05

  11. Sikorski był dziś niezły u Olejnik w kropce. Chciała go podpuścić żeby przywalił Fotydze a on ślicznie ustawił się tak że teraz każde chamstwo PiSu wyjdzie im bokiem.

    Co prawda nie wiem czy Rosjanie nie wspierali Sojuszu Północnego w Afganistanie wg zasady “wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”. Przed 11 września amerykanie wspierali Talibów (w imię źle pojętej koncepcji “silnego rządu” który uporządkuje Afganistan) a Talibowie wspierali Czeczeńców i wszelkie neoTalibany w byłych Azjatyckich demoludach do których zwierzchności rości sobie prawo Rosja, więc stanowili realnego wroga.Z drugiej strony Sojusz Północny w żaden sposób Rosji nie zagrażał a wręcz przeciwnie stanowił barierę dla przepływu sprzętu i bojowników na zakaukazie. Tak więc możliwe jest że Rosja pośrednio przynajmniej nie przeszkadzała w dozbrajaniu Sojuszu Północnego. Świat nie jest czarno-biały.
    Teraz jednak wspieranie Sojuszu współpracującego pośrednio z Amerykanami nie leży w interesie Rosyjskim. Teraz jak sądzę przyglądają się neutralnie całej sytuacji patrząc jak głęboko ugrzęźnie tam NATO. Ze strony Rosyjskiej opłacalne byłoby nawet wspieranie Talibów ale jest też sporo nadal aktualnych argumentów przeciwko.

    Z drugiej strony znając z jego wypowiedzi i powszechnej opinii psychotyka Macierewicza (widziałem go żywcem raz w życiu przed Arkadia – jesienny wieczór rozwiany na wietrze płaszcz błysk szaleństwa w oczach – horror :-) )jestem gotów uwierzyć że wymienił on oficerów WSI na nowych ludzi którzy przede wszystkim nie zajmują się osłoną kontrwywiadowczą naszych oddziałów ale udowadnianiem tezy o Rosyjskim spisku w Afganistanie.

    Jakiś czas temu tuż przed rozpoczęciem misji Afgańskiej pojawiły się pogłoski o problemach z zabezpieczeniem kontrwywiadowczym naszej misji. Czy to nie Radek właśnie o tym mówił ?

    A na koniec polecam wszystkim dzisiejszy Teraz my – fragmencik – wywiad z kobietą która się wychowywała na jednym podwórku z Jarkiem i Leszkiem. Boskie ! ;-)

    “Jarek chciał dominować nad wszystkimi, dominował nad Leszkiem i rozkazywał wszystkim dzieciom – dzieci jednak tak długo spuszczały xerokopiom łomot że aż mamuśka zabroniła im wychodzić na podwórko”. Już teraz wiemy skąd taka trauma podwórkowa …. :-) )))

    pozdrawiam

    RMPL

    listopad 12, 2007 at 23:17

  12. Azraelu,

    jakiś czas temu prosiłeś, żeby pisząc “IV RP”, napis poprzedzać słowami “tak zwana”. Uznałem Twoją rację, powiem więcej, nawet mi się to spodobało. Ale teraz proszę Ciebie nie pisz “Prawo i sprawiedliwość”, bo to uwłacza i prawu i sprawiedliwości. Ja stosuję wytrych słowny Matki-Kurka “Partia zwana żartobliwie prawo i sprawiedliwość”. Czasami stosuję też bardziej złośliwą formę: “Partia cynicznie nazywająca się “prawo i sprawiedliwość”".

    Flogiston

    listopad 13, 2007 at 10:09

  13. [...] Nie będę komentował zastrzeżeń Pałacu Namiestnikowskiego wobec kandydata na ministra spraw zagranicznych. Zrobił to Azrael w tekście pt. “Skandal z Radosławem Sikorskim”. [...]

  14. “Prezydent….1) ratyfikuje i wypowiada umowy międzynarodowe, o czym zawiadamia Sejm i Senat,”

    Czyli socjalistyczna i szkodliwa dla długookresowego wzrostu gospodarczego, słusznie kwestionowana przez W. Brytanię i Irlandię, unijna Karta Praw Podstawowych jest w gestii naszego Prezydenta.

    Huuuurrrraaaa !!!!!!!!!!!!!!!!

    Palestrina2005

    listopad 13, 2007 at 15:06

  15. Chłopczyna Sikorski nie nadaje sie na ministra spraw zagranicznych, na jakiegokolwiek ministra…

    Moon 5

    listopad 13, 2007 at 23:30


Napisz odpowiedź