Azrael – zwykłe pisanie

Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski

Archive for październik, 2007

Morda w kubeł!

with 16 comments

Michał Boni przyznał się do podpisania lojalki dla służby SB. Z tego co powiedział, był pod presją psychiczną, poddany starym dobrym esbeckim manipulacjom – zastraszeniu, prowokacji i być może – zagrożeniu fizycznemu.
Z jego konferencji prasowej i oświadczenia wynika, że prawdopodobnie nikomu nie zaszkodził – popełnił tylko błąd nie informując swoich współpracowników w konspirze o tym fakcie – może to i dobrze…

Nie mam prawa go oceniać, bo choć żyłem w tamtych czasach już jako dorosły człowiek – to ani nie brałem udziału w życiu opozycji, ani władzy, komuna i esbecja mnie nie liznęła. Więc nie wiem jak to było.

O tym, czy Boni ma prawo do funkcjonowania, o jego winie, czy braku takowej – mają prawo mówić tylko ci, którzy zostali przez niego ewentualnie skrzywdzeni – i ci, którzy działali w tamtych czasach. Może mówić Leski, Romaszewski, Frasyniuk… może mówić także Donald Tusk. I on ma prawo, po weryfikacji wszystkich informacji, zdecydować, czy Boni w rządzie zasiądzie, czy nie.
Inni, za przeproszeniem, gówniarze – mogą sobie oceniać tamte czasy z perspektyw historycznej. Nawet jak chcą uchodzić za komentatorów politycznych, jak redaktor Mikołaj Wójcik z „Dziennika”. Ale od ocen moralnych – wara im! Niech oceniają swoje pisanie i swoją postawę publicystyczną.

Jest coś jeszcze. 12 października napisałem, że Fundacja „Wola”, w której działał Michał Boni, została założona przez agenta kontrwywiadu PRL. To nie był on.

Ale być może Michał Boni został zatrzymany w 1985 roku właśnie za jego przyczyną…

Azrael

Written by Azrael

październik 31st, 2007 @ 8:14 pm

Szum kopiarek

with 5 comments

Gazeta „Dziennik” zamieściła informację, że w prokuraturach wrze. Nie tylko praca nad śledztwami, nie tylko przesłuchania i praca dowodowa, nie tylko narady nad trudnymi sprawami – lecz prokuratorzy przygotowują się do zmiany władzy. Prokuratorzy zamierzają odreagować dwa lata rządów i nadzoru nad ich działalnością ministra Zbigniewa Ziobro.

Pamiętamy wszyscy – te nagłe roszady prokuratorskie, szybkie awanse, powołanie specjalnego korpusu funkcjonariuszy, gdzie oczywiście – liczyły się sprawy zawodowe – lecz jeszcze bardziej – kręgosłup… nie, nie moralny – lecz polityczny. Powstała specjalna grupa prokuratorska – prawie 200 osobowa, taka creme de la creme korpusu… i nagle – wszystko się rozwala…Były takie specjalne przyczółki i zespoły – jak prokuratury rejonowe w Katowicach, Łodzi czy Warszawie, które dostawały zlecenia specjalne. A nad tym unosił się duch ministra, zmaterializowany często pod postaciami prokuratorów Barskiego i Engelkinga.

Jak donoszą zewsząd – prokuratorzy kserują dokumenty i materiały śledcze (co jest niezgodne z prawem), nagrywają rozmowy telefoniczne i zachowują SMS-y od swoich szefów., zbierają dowody na naciski z czasów ministra Z. Ziobro. Szum maszyn kopiujących wzmaga szum w samych prokuraturach…

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

październik 31st, 2007 @ 4:51 pm

Agent za kratkami

with 14 comments

Pojawiła się dziś informacja, że redaktor naczelny tygodnika „Gazeta Polska”, Tomasz Sakiewicz oraz jego podwładna, zastępczyni – Katarzyna Hejke zostaną zatrzymani decyzją sądu na 48 godzin i doprowadzeni na rozprawę, przed oblicze sądu.
Przeciwko tym dziennikarzom toczy się proces z oskarżenia prywatnego stacji TVN, dotyczący publikacji pod tytułem “WSI na wizji”, w której “GaPa” napisała, że Milan Subotić ze stacji TVN był współpracownikiem wojskowych służb PRL a po roku 1989 - WSI.
Sąd podjął tę decyzję na podstawie art. 382. Kodeksu Postępowania karnego, który mówi;

W razie nieusprawiedliwionego niestawiennictwa oskarżonego, którego obecność jest obowiązkowa, przewodniczący zarządza jego natychmiastowe zatrzymanie i doprowadzenie lub przerywa w tym celu rozprawę albo też sąd ją odracza. Przepis art. 376 § 1 zdanie trzecie stosuje się.

Sąd postąpił tak, prawdopodobnie w związku z notorycznym uchylaniem się Sakiewicza od stawiennictwa na rozprawach sądowych.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

październik 31st, 2007 @ 10:10 przed południem

Dokąd zdąża PiS? Donikąd, dryfuje…

with 4 comments

Zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości zadają pytanie – co będzie z partią, co będzie z Jarosławem Kaczyńskim, co wreszcie z projektem tak zwanej IV RP. Odpowiedź jest prosta – nic się nie stanie, nic albo bardzo niewiele zależy od jej wodza i działalności partyjnej.

Pozycja partii opozycyjnej w Polsce, szczególnie takiej bezideowej, jaką jest PiS – jest wykładnią partii, układu rządzącego. Jeżeli Platforma i PSL będą rządziły dobrze, jeżeli ich program działania się będzie sprawdzał, jeżeli gospodarka będzie rosła a Donald Tusk nie skusi się na walkę o charakterze ideologicznym, ze społeczeństwem – to pozycja partii Kaczyńskich będzie słaba. Spadek notowań zatrzyma się na około 15 do 20% poparcia – i tak będzie trwał.

PiS wlazł w betonowe buty populizmu – i musi w nich chodzić. Jego program , pozbawiony głębszej myśli intelektualnej, będzie skupiała się krytyce liberalizmu, na atakowaniu układu, na obronie odrzuconych, na formalnej retoryce „obrony polskiej racji stanu” przeciwko Unii Europejskiej i oczywiście klasycznie – na retoryce antyniemieckiej. Nastąpi przesunięcie nie w stronę centrum politycznego – lecz w stronę skrajności. I idiologicznych i społecznych.

PiS to właściwie partia lewicowa. Ma taki elektorat i ma takie miejsce na scenie politycznej – i pod ten elektorat musi prowadzić politykę. Mit wielkiej partii prawicowej – odchodzi w niebyt.
Przy konsumowaniu przystawek, retoryka i metody działania PiS przesuwały się w stronę radykalizmu społecznego i socjalnego oraz populizmu. Przyniosło to skutek taki, że, oczywiście – elektorat LPR i SO został przejęty – natomiast elektorat wielkomiejski, inteligencki i młodzież – skutecznie odepchnięto. Na jednym ze spędów przedwyborczych Kaczyński wprost powiedział, że PiS nie jest partią elit, lecz zwykłych ludzi. I nie czarujmy się – nikt w tej partii nie jest wstanie wymyślić ani programu dla młodych ani dla inteligencji.

Dzisiejsze doniesienia mówiły, że Jarosław Kaczyński zamierza się podać do dymisji – oczywiście tylko po to, aby sprawdzić swoją siłę w partii, jak to się mówi – chce się policzyć. I będzie znów startował na stanowisko szefa na grudniowym kongresie, nadzwyczajnym, partii. Wczorajsze posiedzenie klubu parlamentarnego w Jadwiśinie musiało być burzliwe. Bo kandydatura Zyty Gilowskiej na wicemarszałka Sejmu jest dziwną propozycją, a rezygnacja Dorna i Gosiewskiego z kandydowania na szefostwo klubu – też wskazuje na duży opór materii partyjnej. Kaczyński musi odnowić mandat przywódcy – nawet za cenę odejścia kilku lub kilkunastu posłów. A to jest realne.

Kaczyński zajmie nieformalne stanowisko wiceprezydenta, suflera brata, ludzie z układu jego, Ziobry i innych – znajdą miejsce w kancelarii Lecha Kaczyńskiego, w BBN, w górnych rejestrach prokuratury – prokuraturze krajowej. I będzie jątrzył, przeszkadzał i starał się zdezawuować działania nowego rządu. Bo utracona władza boli bardziej niż utracone pieniądze.

Kaczyński i PiS poniosą jeszcze inne klęski, o których się mniej mówi. Wszystkie kamery zwrócone są na proces tworzenia nowej koalicji. A ważne sprawy dzieją się w województwach i powiatach. Będą się rozpadały koalicje pisowskie w sejmikach wojewódzkich i powiatowych, będą olbrzymie straty. Pierwszy już taki przypadek mamy w mateczniku marszałka Putry, w sejmiku województwa podlaskiego. Koalicja PiS z PSL już się praktycznie rozpadła – i zostanie zawiązana nowa, PO z PSL przy współudziale LiD-u.

Nad wszystkim wisi jeszcze jedna sprawa, mam nadzieję, że kluczowa. To komisje do spraw działalności CBA oraz prokuratury. Sprawy Andrzeja Leppera i Barbary Blidy czekają na swoją kolej.

Azrael

Written by Azrael

październik 30th, 2007 @ 6:06 pm

Patron układu

with 17 comments

Janusz Kaczmarek, w długim wywiadzie dla Piotra Pytlakowskiegoz „Polityki” i Sylwestra Latkowskiego, znanego dziennikarza śledczego, tuż przed zatrzymaniem we wrześniowy poranek w domu tego ostatniego – powiedział o tak zwanym układzie Trójmiejskim.
Układ ten oparty ma być o kancelarię prawniczą Głuchowski, Jedliński, Rozdziewicz, Zwara i Partnerzy.
Firma ta prowadzi obsługę prawną wielu dużych podmiotów gospodarczych, bankowych. W jej portfolio znajdują się takie firmy, jak PKO BP, SKOK, Prokom Inwestments, i inne firmy ze stajni Krauzego, jak również największy polski ubezpieczyciel, PZU.
Kancelaria nie tylko obsługuje te firmy, lecz również jej partnerzy biorą czynny udział w przedsięwzięciach swoich klientów – i to w sposób zarówno formalny, jak i czysto biznesowy.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

październik 30th, 2007 @ 12:09 pm

Listy Ludwika – o konstytucji

with 10 comments

Ludwik Dorn, jeszcze Marszałek polskiego parlamentu, lubi się komunikować ze społeczeństwem za pomocą listów. Jest to w dobie mediów elektronicznych, telewizji, radia i internetu ewenement, ale znów nie taki duży, bo te listy są umieszczane na blogu pana marszałka.

Pan Dorn jest z wykształcenia socjologiem, uważa więc, z dość dużą dozą megalomanii i wiary w swoje zdolności intelektualisty, że może pouczać, tworzyć teorie, snuć plany przełomów politycznych i jego głos powinien być szeroko komentowany i być osnową dyskusji politycznych. O, takie spojrzenie rodem z wieku XIX, trochę pozytywistyczne, a trochę – filozoficzne.
Ale listy naszego marszałka jakoś się nie mogą przebić do szerokiej świadomości. A jak się przebijają – to raczej traktowane są nie jako listy pasterza i przywódcy stada intelektualistów – lecz bardziej jako listy nudzącego się bacy…stada baranów, które po przegranych wyborach poszło hej, na halę…

Pierwszy list, do wykształciuchów, jeszcze przed wyborami, miał ich przekonać do tego, aby głosowali na Prawo i Sprawiedliwość i na niego, Ludwika. Nie został on jednak przyjęty z uwagą, ani z należytą atencją. Może dlatego, że był arogancki i pogardliwy dla szerokiej grupy inteligencji – która się z określeniem „wykształciuchy” nie utożsamiała, a wręcz traktowała go jako poniżające. Jak wyniki wyborów i struktura wyborców wskazały – takich było większość.

Ludwik Dorn jednak się nie zraził i napisał list następny. Tytuł zacytuję cały, bo jest tak zawiły i pompatyczny, że warto go przytoczyć. Oto on;

LIST OTWARTY O KONSTYTUCJI IV RZECZPOSPOLITEJ PIERWSZY, CZYLI DLACZEGO MOŻNA ZAWRZEĆ KOALICJĘ KONSTYTUCYJNĄ MIĘDZY PiS A PO, A TAKŻE O TYM, PO CO ZAWRZEĆ BY JĄ NALEŻAŁO

Jan Jakub Rousseau by się nie powstydził…

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

październik 29th, 2007 @ 12:06 pm

Nowy rząd musi zmienić Polskę

with 9 comments

Rządy Jarosława Kaczyńskiego mamy już za sobą Oczywiście, nie wiadomo, czy na zawsze, bo już po „wielkim, chwalebnym, pierwszym prawdziwie polskim” rządzie mecenasa Olszewskiego i jego sławetnym upadku – Kaczyński znów wrócił w nowych szatkach na szczyt polityki. I będzie się starał to zrobić znów – tylko nie wiadomo w jakim sztafażu – czy jako konserwatywna, oświecona partia prawicy, za jaką chce uchodzić – czy jako populistyczno – socjalna, z nutą klerykalizmu, kontynuatorka dobrych wzorów partii aparatu i władzy – jaką w tej chwili jest, szczególnie po przejęciu elektoratu Ligi Polskich Rodzin i Samoobrony.

Projekt tak zwanej IV RP był antyeuropejski, antycywilizacyjny i jak najdalszy od kanonu nowoczesnego państwa obywatelskiego. Rewolucja moralna, która miała odbudować ponoć osłabioną strukturę państwa – skończyła się wielką klęską. Na naszych oczach dokonała się całkowita degrengolada podstaw moralnych tego projektu.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

październik 28th, 2007 @ 10:21 pm

Lech Kaczyński – najlepszy tydzień w kadencji

with 10 comments

Sesja na Helu

Sesja zdjęciowa na Helu - Lech K. i George W. Bush - Tytus na dole… 

Rzadko zdarza mi się napisać ciepłe słowa o Lechu Kaczyńskim, Tymczasowym Mieszkańcu Pałacu Namiestnikowskiego w Warszawie. Ale tym razem muszę go pochwalić.
To był najlepszy tydzień jego kadencji! I druga, sytuacja, kiedy mogę go z czystym sumieniem pochwalić…

Pierwszy raz było to w czerwcu tego roku, w trakcie słynnej wizyty George’a Busha w Polsce.
Tam mieliśmy znakomity przykład politycznego PR, do którego udało się zaprosić wówczas jeszcze silnego partnera, czyli prezydenta USA. Sesja zdjęciowa, dla „Tiny” cz „Vivy” wyszła znakomicie.

Plenery, przejścia po molo i po lesie… i rozmowy w rezydencji na Helu. Najpierw Kaczyński do tłumacza, tłumacza do Busha – i odwrotnie… w cztery oczy. Brak krawatów, żona Busha na czarno, Kaczyńska – na biało, wnuczka przy kolanach. Wprawdzie najważniejszym aktorem tego spotkania nie był Lech Kaczyński, lecz Tytus, pies (jakiś owczarek), tej samej rasy, jak psy rodziny Bushów – ale cóż – nie można mieć wszystkiego.
Jak zauważył wtedy przytomnie Grzegorz Kostrzewa – Zorbas, znany politolog – zobaczyliśmy mistrzowski pokaz PR politycznego dla mas. Polska w trakcie tego spotkania sprzedała za czapkę śliwek, jak się okazało, zgodę na instalację tarczy rakietowej w Polsce – której i tak pewnie nie będzie.
Cóż – sesja zdjęciowa przynajmniej na chwilę podniosła prestiż Lecha Kaczyńskiego w „ciemnym ludzie”

Tym razem też wyraźny sukces. Od tygodnia Lecha Kaczyńskiego nie ma w mediach, co należy ocenić jak najbardziej pozytywnie. Nie ma go, nie daje głosu, nie występuje, nie było orędzia po wyborach – nie było też, powiedzmy sobie szczerze – fałszywych gratulacji.
Wprawdzie „zdewaluowany autorytet” jak to określiła wybitna i niepowtarzalna minister Anna Fotyga, Władysław Bartoszewski, stwierdził, że „nieskładanie gratulacji jest nowym obyczajem w Europie. Nie mówię prezydentowi, co powinien robić, ale nie wyobrażam sobie, by w innym kraju europejskim gratulacje nie były złożone” - ale kto by tam słuchał autorytetu z III RP, „Solidarności”, więźnia komuny, członka AK, więźnia Oświęcimia…

Trochę dysonansu wprowadza minister Michał Kamiński, występujący tu i ówdzie, szczególnie takimi stwierdzeniami, jak “Pan prezydent nie będzie stać na przeszkodzie w tworzeniu rządu wybranego przez większość parlamentarna” – ale cóż – szczegół. A mógł, jako nieodrodny biologiczny brat swego brata (wiem, narażam się na wizytę CBŚ albo CBA a już na pewno dzielnicowego…) przecież przeszkadzać…

Im mniej tym więcej… im mniej Kaczyńskiego Lecha, nie mówiąc o jego bracie – tym spokojniej i normalnej.

Panie Kaczyński Lechu – obywatele tego od Pana oczekują! Tak postawa – to jest właśnie dobra służba społeczna.
I tak więcej po Panu nie należy się spodziewać…

Azrael

Written by Azrael

październik 28th, 2007 @ 12:10 pm

Nazywam się Donald Tusk i czytam „Gazetę Wyborczą”

with 7 comments

Wielu komentatorów politycznych, nosi dumne miano „niezależnych publicystów”, co wcale nie oznacza w nomenklaturze współczesnej polskiej sceny medialnej, że są wolnymi strzelcami, lecz to, że nie należą do tak zwanego salonu. Bo Salon, sformułowanie ukute i spopularyzowane przez niegdysiejszego pieszczocha PRL i znanego konfabulanta, Waldemara Łysiaka – to obok słowa „elita” - coś najbardziej paskudnego. Ten salon jest oczywiście łączony ściśle ze środowiskiem „Gazety Wyborczej” na czele której stoi Woland – Adam Michnik. Więcej – Woland - Michnik – tym salonem zarządza i inspiruje działania polityczne.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

październik 27th, 2007 @ 12:03 pm

Być jak Joseph Fouche

with 9 comments

Jarosław Kaczyński, dziś w wywiadzie udzielonym gazecie „Rzeczpospolita”;

Sądzę też, że zaszkodziła nam sprawa Beaty Sawickiej. Trzeba było dać sobie z tym spokój. Ale Mariusz Kamiński sądził, że jeśli ujawni kulisy akcji CBA już po wyborach, to nikt tego nie usłyszy.

Art. 7., pkt 4. Ustawy o CBA z czerwca 2006 roku;

Szef CBA lub jego zastępca nie może być członkiem partii politycznej ani uczestniczyć w działalności tej partii lub na jej rzecz.

Antoni Mężydło, 16 września 2007 roku;

Centralne Biuro Antykorupcyjne próbowało mnie zwerbować na agenta - powiedział w TVN 24 były poseł PiS a obecnie kandydat Platformy, Antoni Mężydło. - Oficer mówił, że najlepiej by było, gdybym ja ewentualnie nagrał kilka rozmów, nawet mówił mi, kogo tam powinienem nagrać – dodał.

Art 26., pkt 1. tejże samej ustawy;

CBA nie może przy wykonywaniu swoich zadań korzystać z tajnej współpracy
1.Posłów i senatorów

I dalej, dzieje najnowsze;

Jak podaje na swojej stronie internetowej magazyn „Newsweek” były minister sportu Tomasz Lipiec został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, pod zarzutem korupcji. Doniesienia potwierdza szef gabinetu szefa CBA Tomasz Frątczak.

Mariusz Kamiński, postać na poziomie pozostałych działaczy Prawa i Sprawiedliwości, człowiek, który nadaję się tylko do rzucania jajkami na ulicach, stał prze 1,5 roku na czele policji politycznej tak zwanej IV RP.
Skończy gorzej niż jego protoplasta, potężny minister policji Cesarstwa, który już w 1809 roku prowadził konszachty z rojalistami i marszałkiem Wellingtonem. Potem, po Waterloo, wkradł się w łaski Ludwika XVIII i był znów ministrem policji… ale umarł na zesłaniu, w niesławie i zapomnieniu.

Rząd Donalda Tuska zamierza powołać komisję do spraw działalności CBA. I dobrze, jak najszybciej, ale to indywiduum należy odsunąć i izolować jak najszybciej – chyba, że zacznie mówić o powiązaniach ze swoim szefem. A patrząc na jego twarz – stać go na to…

Fouche przeszedł do historii jako zręczny polityk i manipulator. Kamiński będzie znany z nieudolności w sprawach Leppera, Kaczmarka, Sawickiej i doktora Garlickiego. Kamiński, zatrzymując Lipca, chce pokazać, że może być przydatny każdej władzy – jak dz*… do wynajęcia. Nic z tego!

Zadaniem PO i Donalda Tuska jest uzdrowienie państwa. Ale przedtem trzeba wymieść śmieci. Jeszcze paru pozostało…

Azrael

Written by Azrael

październik 26th, 2007 @ 12:37 pm

Centrum Przeciwko Wypędzeniom

with 8 comments

Donald Tusk zapewne drugą swoją podróż odbędzie do Berlina i Paryża. Po Brukseli, oczywiście. Już wczoraj Angela Merkel zadzwoniła do szefa Platformy Obywatelskiej, z gratulacjami po niedzielnych wyborach i zaprosiła go do złożenia wizyty. Najwidoczniej linie nie były tak przeciążone, jak między Pałacem Namiestnikowskim na Krakowskim Przedmieściu a Wiejską…

Ale Angela Merkel zrobiła Polakom, mimowolnie, bo głównie Niemcom, przesiedleńcom także z terenów obecnie Polski, znakomity prezent.

Otóż na jubileuszowym, 50. zjeździe BdV, Związku Wypędzonych, jego szefowa, Erika Steinbach, stanowczo opowiedziała się ponownie za utworzeniem w Berlinie Centrum Przeciwko Wypędzeniom. Była tam też Angela Merkel, która wygłosiła okolicznościowe przemówienie.
Ale przy okazji – zabrała Erice Steinbach i jej fundacji “Centrum przeciwko Wypędzeniom”, która od lat lobbowała za muzeum pod auspicjami Związku cały tort.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

październik 25th, 2007 @ 7:37 pm

Ciąć równo z trawą

with 20 comments

Po wyborach powinno przyjść ukojenie, spokój, praca od podstaw, zajęcie się innymi tematami, niż Jarosław Kaczyński, jego brat i reszta popaprańców z Prawa i Sprawiedliwości. Zacząłem się przyglądać uważniej, na nowo, sprawom ekonomii i informatyki, moim głównym dziedzinom aktywności zawodowej.

A w polityce – koalicji PO – PSL. Tu jednak, przynajmniej teraz, nie ma co ciekawego napisać, bo jest normalnie, sprawnie – i kulturalnie, aż do bólu. Donald spotkał się z Waldim, na piętnastominutowym posiedzeniu, kiedy kawa nawet nie przestygła, ustalili tok postępowania, czyli że najpierw parlament – później rząd, ustalili, że Bronisław Komorowski zostanie desygnowany na Marszałka – i wszystko. Żadnych tarć, fochów, pogróżek czy stawiania ultimatum. Więc o czym pisać?

No, jednak nasi „milusińscy” zapomnieć o sobie nie dają…

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

październik 25th, 2007 @ 11:45 przed południem

PiS - nowa lewica w Sejmie

with 18 comments

12 października, kilka dni przed wyborami miała miejsce krótka, ale za to kuriozalna konferencja w Sejmie, raczej briefing dwóch polityków PiS-u – Kazimierza M. Ujazdowskiego – ministra kultury i Pawła Zalewskiego – szefa komisji spraw zagranicznych Sejmu. Dla przypomnienia – obydwaj to byli działacze Przymierza Prawicy – najbardziej konserwatywnej części partii J. Kaczyńskiego.

Politycy ci zwrócili się na tym briefingu do części konserwatywnej Platformy Obywatelskiej, aby „wykluczyli sojusz z LiD-em”, bo jest to dyshonor dla tradycji konserwatywnej i „zamach na wartości…”.
Na końcu ich występu znalazł się apel „Działajmy razem na rzecz niedopuszczenie do recydywy postkomunizmu w Polsce i budujmy zaufanie między dwoma partiami centroprawicowymi”.

Apel w ustach polityków, którzy przez większą część kadencji szli ramię w ramię z Andrzejem Lepperem i wyrokowcami z Samoobrony, którzy legitymowali politykę populistyczną swojego szefa, którzy bez zmrużenia oka patrzyli jak Kaczyński krok po kroku niszczy oblicze Polski w Europie – a w Polsce – kwestionuje autorytety – był śmieszny.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

październik 24th, 2007 @ 5:22 pm

Czas na szybkie działania

with 11 comments

Lech Wałęsa, egzemplifikacja ludowej myśli politycznej, powiedział dziś, ze „wszystkich ludzi PiS-u na stanowiskach w rządzie należy wyciąć w pień”. Stwierdził to w porannym wywiadzie w radiu RMF FM.

Rzadko się z Lechem Wałęsą zgadzam, nie lubię go specjalnie – ale wiem, że należy go słuchać, bo z potoku jego słów czasami można wyciągnąć zaskakujące perełki.
I tym razem, przynajmniej w części – Wałęsą ma rację.

Zadania dla nowej władzy trzeba rozpisać na miesiąc, rok, kadencję. A najważniejsze zadania na miesiąc, po ukonstytuowaniu się rządu – a nawet wcześniej, jako ustalenia ultymatywne dla Jarosława Kaczyńskiego – to przejęcie aparatu represji, kontroli i prokuratury z rąk PiS-u. To podstawa działania rządu.

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

październik 24th, 2007 @ 11:18 przed południem

Leszek Kołakowski - 80 lat

with 3 comments


Dziś mija osiemdziesiąta rocznica urodzin człowieka, którego myśl filozoficzna i poglądy, umysł i dowcip, inteligencja są mi najbliższe. Nie uznaję z zasady żadnych autorytetów, w żadnej dziedzinie ani żadnych nakazów. Uznaję tylku ludzi i ich życie i twórczość jako drogowskazy. Są tylko dwie takie osoby. Pierwszą był nieżyjący już Stanisław Lem – drugą jest właśnie Leszek Kołakowski.

Kołakowski – człowiek, który od stalinizmu i czasów chodzenia z pistoletem pod pachą po UW doszedł do profesury w Oxford– jest teraz uznawany za jednego z największych myślicieli Świata – i jednego z największych krytyków myśli chrześcijańskiej.
Nie będę tu umieszczał notki biograficznej – za to, akurat po wyborach, warto sobie przypomnieć jeden z jego esejów.

Azrael

————————————————————————————————

Leszek Kołakowski

O WŁADZY

“… jeżeli czynimy dobro innym ludziom, to po to, aby sprawować nadzór nad ich życiem, a wiec zdobywać nad nimi częściową władzę, choćbyśmy nie byli świadomi tej utajonej motywacji. Wszystko w życiu jest zatem poszukiwaniem władzy i nic innego nie ma, a reszta jest samooszukiwaniem.”

Czy tak jest naprawdę?

Read the rest of this entry »

Written by Azrael

październik 23rd, 2007 @ 2:53 pm

Posted in Kultura, Literatura, Polska