Polecam
Jutro raczej nie będę mógł komentować na bieżąco spraw politycznych.
Ale za to polecam do przeczytania w całości dodatek “Europa”, nr 180, z Dziennika. Warto.
Dotyczy on zależności i relacji pomiędzy PiS-em, Kaczyńskimi a szeroko rozumianą elitą, inteligencją. Z wieloma opiniami trudno się nie zgodzić - może poza Ewą Thompson.
Azrael











A oto, z tejże Europy #180 wyjątki z opinii
Jacka (Hańba domowa) Trznadla:
“Zachowanie Kaczyńskich jest czymś, za czym się tęskniło po ostatnich kilkunastu latach, gdy brak było prostej, jasnej, radykalnej myśli. Dlatego od początku do końca łączyłem nadzieję z pewną formacją, do której należeli także Kaczyńscy”.
Oraz: “…przecież tu nie chodzi o jedną osobę, ojca dyrektora, ale o masę biednych ludzi, słuchaczy, których nie wolno skreślić. A skreśla się ich z powodu fundamentalizmu kilku ideologów rozgłośni. Ale Radio przysporzyło zysków wyborczych PiS. Z punktu widzenia racji stanu taki sojusz był zrozumiały”.
Bez komentarza, j.
jotbe_x
18 wrz 07 at 2:21
Azrael!
Czy mógłbyś napisać : Jak Twoim zdaniem PiS-owscy propagandziści -zatrudnieni w Dzienniku i Fakcie - łączą pracę dla koncernu niemieckiego z propagowaniem PiS-u,który przecież bezustannie używa straszaka niemieckiego ?
J.S.
18 wrz 07 at 10:47
Ja też czytałem to z pewnym zażenowaniem… Jest kilka trafnych uwag, odnośnie populizmu Kaczyńskich i działania pod publiczkę (walka z korupcją, akcje policji o 6 rano).
A pan redaktor naczelny ma prawo tęsknić za prostymi odpowiedziami w tym skomplikowanym świecie. Przecież prościej powiedzieć że wypisujemy się z Unii (wtedy będzie wiadomo że wszędzie potrzebny paszport a nie tak jak teraz - tu wystarczy dowód, tam paszport a do usowa to jeszcze jakaś wiza potrzebna), że wszystkiemu winni są “oligarchowie” więc zabierzmy kasę tym co mają i dajmy tym co nie mają. Że kaczki to “prawo” i “sprawiedliwość” a reszta to “komuchy” z Makowskim włącznie…
Szkoda słów…
jiima
18 wrz 07 at 11:15
@ J.S.
Poniewaz moja przygoda z koncernem Springera trwa juz ponad cwierc wieku chetnie wyrecze Azraela. Odpowiedz zawarta jest juz w sposobie w jaki sformulowales pytanie.
Piszesz:
“Jak Twoim zdaniem PiS-owscy propagandziści -zatrudnieni w Dzienniku i Fakcie - łączą pracę dla koncernu niemieckiego z propagowaniem PiS-u,który przecież bezustannie używa straszaka niemieckiego ?”
I tutaj nalezy sie zatrzymac w spokoju i przyjrzec poszczegolnym sformulowaniom. Springer nie jest koncernem niemieckim. Jest koncernem - zgoda. Jego siedziba znajduje sie w Niemczech jak rowniez jego udzialowcy (w znacznej czesci) zyja w Niemczech. Ale to bynajmniej nie oznacza ze Springer jest koncernem NIEMIECKIM. Jest przede wszystkim koncernem, potem dlugo nic a potem ewentualnie mozna dopisywac przymiotniki. Za czasow gdy koncernem kierowal Axel S. byl Springer prawicowy, proamerykanski, proizraelski i antyradziecki. Nie dlatego ze Axel S. tak myslal lecz przede wszystkim dlatego ze jego czytelnicy tak mysleli.
Media Springera to przede wszystkim interes. Potem prawicowy interes. Potem bardzo dlugo nic. W interesie chodzi o pieniadze. O udzialy ana rynku czytelniczym i naklady. Gdy media Springera wchodzily na rynek scena byla juz obsadzona i czytelniczy lektorat juz zagospodarowany. Po liberalnej stronie nie bylo co sie kopac z koniem. Dziennik nie mogl miec szans na rynku stajac sie lustrzanym odbiciem GW. A ktos musial w nim publikowac. Zajal wiec pozycje po prawej stronie sceny politycznej i skupil wokol siebie dziennikarzy krytycznych wobec GW, glownie jej dysydentow. I z tego skladu wynika obecny profil Dziennika a nie z knowan niemieckiej centrali. A jesli chodzi o FAKT to coz - FAKT skierowany jest podobnie jak niemiecki BILD do zachowawcze warstwy, umyslowego proletariatu, ludzi o niewybrednych gustach i sklonnosciach do prostych wyobrazen o swiecie jak rowniez wtornego analfabetyzmu. Czyli do elektoratu PISu. A FAKT pisze jedynie to co oni chca uslyszec. Gdyby ukazywal sie na Bialorusi bylby taki sam. FAKT jest pismem dla ludzi ktorych refleksja meczy. Podobnie jak PIS jest partia dla tych samych. Jest to zatem naturalny alians.
rmstemero
18 wrz 07 at 18:47
Azraelu drogi, chyba nie poczytałeś tej lekturki, którą nam zaleciłeś. Przeczytałam Trznadla… Naprawdę zgadzasz się z zaprezentowanymi przez niego poglądami ?! Ja przeczytałam ten tekst dość uważnie i do przykładów podanych przez jotbe_x dołożyłabym jeszcze kilka. Tylko po co powielać idiotyzmy ?
elmanie
18 wrz 07 at 23:19
rmstemero!
Naprawdę uważasz,że koncern Springera nie ma narodowości ? Podejrzewam,że we wszystkich statystykach inwestycjii zagranicznych w Polsce jest liczony jako kapitał niemiecki.
Ale to nie jest odpowiedź na moje pytanie . Nadal chciałbym wiedzieć jak można łączyć pracę u “Niemca” z byciem PiS-owskim propagadzistą .No chyba,że to przejaw patriotyzmu : wyciągac pieniądze od “Niemca” i popierać Prawdziwych Polaków z PiS-u.
Relacja Wallraura(nazwisko przekręciłem) z pracy u Springera jest Ci znana ?
J.S.
19 wrz 07 at 10:13
@ J.S.
1. Naprawde tak uwazam. Wynika to nie z tego ze mi sie tak wydaje lecz ze struktury akcjonariatu. Z 34 milionow Akcji Axelspringer AG 50% nalezy do “Axel Springer Gesellschaft für Publizistik GmbH & Co.”. Ta nalezy znow tylko w czesci do potomkow Springera. Potomkowie Springera nie zajmuja sie polityka lecz pomnazaniem i wydawaniem pieniedzy i zyja (z wyjatkiem wdowy po Axelu, Friede) poza granicami Niemiec. Drugim co do wielkosci akcjonariuszem jest Hellman @ Friedman LLC (z San Francisco) firma typu private equity. Trzecim znow brytyjski holding Michael Lewis.
Reszta akcji jest rozproszona. Ja tez jeszcze jakies mam wiec mozesz uznac ze propagndzisci PISu pracuja po czesci dla mnie.
A Dziennik i FAkt nie naleza do Niemca. Naleza do Axel Springer Polska Sp. zoo, ktora nalezy do Axel-Springer AG, ktora nalezy do wielu roznych udzialowcow, z ktorych lwia czesc to ponadnarodowe fundusze inwestycyjne.
Piszesz dalej o “wyciaganiu” pieniedzy od Niemca. Tego tez nie rozumiem. Jesli ja kupuje akcje AS AG (co ty rowniez mozesz w kazdej chwili zrobic, dzisiejszy kurs lezy wg. Xetra Frankfurt w okolicach 101 Euro) to staje sie wspolwlascicielem koncernu. zaangazowanie w Polsce jest wowczas inwestycja. A wydawca daje ludziom prace a nie pozwala sobie - jak piszesz - “wyciagac “pieniedzy. I oczekuje wynikow finansowych.
Tak ze nie rozumiem Twej sciezki rozumowania. Wielki Kapital w XXI wieku nie ma narodowowsci ani patriotyzmu. Jego jezykiem jest angielski, jego religia jest wysokosc oprocentowania kredytow, obrot i zysk.
Obie ksiazki Günthera Walraff’a dotyczace BLIDA i jego metod redakcyjnych sa mi znane. Jedna z nich nawet przed laty tlumaczylem. To co opisywal to stan z pierwszej polowy lat siedemdziesiatych zeszlego stulecia. To bylo raczej w innej epoce.
rmstemero
19 wrz 07 at 12:12
rmstemero !
Zauważyłeś cudzysłów przed słowem Niemiec ?
Odnoszę wrażenie,że udajesz ,że nie wiesz o co mi chodzi . Krasowski i spółka popierają PiS,który ostatnio nasilił straszenie Niemcami i Rosją. Jednocześnie Krasowski i spółka są pracownikami “Niemca” według terminologii PiS-owskiej i radiomaryjnej. Akcja spółki to nie to samo co zapłata dla pracownika.
Dalej nie wiem jakiej narodowości jest przypisany AS w PAIZ(o ile nie zmieniła nazwy ostatnio).
Twoja wiara w beznarodowość kapitału jest wzruszająca, ale oparta raczej na pobożnych życzeniach.
Rozumiem ,że na walnym zgromadzeniu wspólników AS Twój głos jest równoważny głosom rodziny S.
Gratuluję dobrego samopoczucia.
J.S.
19 wrz 07 at 14:10
@J.S.
1. Zauwazylem
2. Nie udaje. Probuje jedynie wskazac na racjonalne wytlumaczenie tego fenomenu. Wskazana przez Ciebie sprzecznosc jest dla mnie sprzecznoscia pozorna. Springer w Polsce zainteresowany jest kasa a nie robieniem polityki. Kasowski i spolka maja takie poglady jakie maja i obsluguja taki rodzaj klienteli jaka jest do obsluzenia. Springer pozwala bo Springer to doprawdy nie Gazprom. Wedlug polskich kryteriow mozna by Springera w latach 60-tych i 70-tych, za czasow rzadow Brandta i Schmidta oskarzyc o zdrade stanu bo ujezdzali na niemieckim rzadzie jak na lysej kobyle oskarzajac go zdrade interesow narodowych. I robili to tak dlugo dopoki byly emocje do obsluzenia i sie to sprzedawalo.
3. Co do beznarodowosci kapitalu to nie jestem ekspertem. Moze sie nim stane, dotychczas mialem jedynie trzy firmy w dwoch roznych krajach a to za maly bagaz doswiadczen.
rmstemero
19 wrz 07 at 16:58
@J.S. A jakie Ty masz wytlumaczenie tego fenomenu? Rozumiem ze zadajesz pytanie, uzyskujesz odpowiedz i nie zgadzasz sie nia nie podajac samemu zadnego innego zrozumialego rozwiazania.
Jakie to nasze, polskie…
rmstemero
19 wrz 07 at 18:59
rmstemero !
Dlaczego przypisujesz mi intencje, których nie napisałem ?
Miom zdaniem wysługiwanie się Kaczyńskim i jednoczesna praca u AS nie jest do pogodzenia ,gdy JK uderza w tony antyniemieckie i antybiznesowe.
Gdyby Krasowski i spółka założyli własną gazetę to nie byłoby problemu, a tak to jest smród.
Pytałem zaś Azraela dlatego,że chciałem poznać Jego zdanie na ten temat . Moja strata,że tego nie uczynił .
Springer krytykował SPD,a popierał CDU/CSU.Miał do tego prawo i pieniądze.
J.S.
20 wrz 07 at 11:01