Azrael – zwykłe pisanie

Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej – Kołakowski

Archiwum dla kwiecień 2007

Ruch na Rzecz Demokracji

z 39 komentarzami

Coś w tym jest, ze nic tak Polaków nie mobilizuje niż zagrożenie, presja. I Polacy mają jeszcze coś takiego w sobie, co każe im przeciwstawiać się presji, jeżeli uważają, że jest ona wbrew ich prawom. Nie bez przyczyny w ciągu ostatnich 200 lat mieliśmy tyle powstań, insurekcji, protestów – czego zwieńczeniem była „Solidarność”.

Polacy nie rozumieją demokracji, nie potrafią z niej korzystać – ale anarchia i sprzeciw czasami przynosi niespodziewane efekty.

Oto powstał ruch społeczny;

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

kwiecień 30, 2007 at 22:03

Napisane w Polityka, Polska, demokracja

Byłoby śmiesznie, gdyby nie było tak żenująco…

z 7 komentarzami

„Oto jest dzień, który dał nam Pan”, “Przemek, Przemek wicepremier”, “Przemek Gosiewski naszym przyjacielem jest”.

To tylko zapewne część repertuaru, jakim raczyli innych mieszkańców hotelu sejmowego posłowie i senatorowie Prawa i Sprawiedliwości, z okazji spodziewanej nominacji Przemysława Edgara Gosiewskiego na stanowisko wicepremiera. Nowo – stary repertuar biesiadny.
Dziwne, jak Siwiec całował ziemię w Kaliszu – rwetes się podniósł straszny… a tu – nic, cisza.
Może dlatego, że tam obrażano naszego, Papieża, a tu – właściwie pod postacią Pana można się domyślać różnych postaci… może nawet samego Premiera, prawda?

O Edgarze można śmiało powiedzieć, że zasłużył sobie. W oczach Kaczyńskiego, oczywiście, bo nie w oczach innych polityków, nawet z partii rządzącej. To człowiek pracowity, mróweczka, taki, co jak trzeba to zrobi wszystko, co mu się zleci. Świadczy o nim nawet to, jak zmęczony się kiwał i przysypiał na jednej z konferencji swego wodza.

Ale z lotnością umysłu – już u niego słabiej, tak jak zresztą z wyczuciem politycznym.
Stanowisko wice szefa rządu – to już nie jest czysta administracja – to zastępca premiera, to twarz, która ma firmować Polskę, również w kontaktach za granicą. Tu trzeba umiaru i delikatności, taktu politycznego, elokwencji znajomości języka.

Ale Edgar jest sprytny, wie, zna swoje ograniczenia i doskonale zdaje sobie sprawę, że bez Jarosława Kaczyńskiego – jest nikim. Dlatego równolegle z karierą rządową – buduje sobie zaplecze, wpływy i poważanie w swoim okręgu wyborczym – w kieleckim. Stąd słynny peron, tomograf w szpitalu, projekt parku technologicznego i lotnisko miedzynarodowe… na peronie we Włoszczowej wysiadają trzy do pięciu osób jednorazowo… liczmy, że na lotnisku liczba będzie większa – bo wszyscy będziemy do tego dopłacać.

Roman Giertych stwierdził, że musi coś dobrego zrobić dla Polski, w związku z tym porozmawiał z Jarosławem Kaczyńskim i powiedział mu, jak zwykle kategorycznie, że się nie zgadza na Gosiewskiego – wice bez teki…

To nie pierwsza taka stanowcza postawa długiego Romana… zawsze jest stanowczy… ostatnio, przy wyborze marszałka Sejmu.

Roman przypomina starą, sprytna kurę, którą goni wokół słupa kogut…

„Pobiegam trochę, zrobię jeszcze ze trzy kółka…a potem dam się złapać”. Bo co innego mu pozostało?

Wszystko to, kupczenie stanowiskami, handle – to nie jest objaw demokracji. To nie są procedury demokratyczne – to jest właśnie korupcja polityczna.

Przy taśmach Renaty Beger, Kaczyński powiedział, że tak właśnie prowadzi się rozmowy polityczne, w cieniu gabinetu, gdzie ustala się warunki i także stanowiska.

Przy obsadzeniu stanowiska marszałka – już takiej krępacji nie było – wszystko było czarne na białym – Jurek się ukorzy i wróci – dostanie laskę z powrotem. Giertych na minuty dosłownie przed głosowaniem – jeszcze się targował o stanowiska w tak zwanej erce…

Media jakby tego nie zauważały… dla nich to już się zrobił polski standard, taki akceptowalny.

Ale cóż, one są zajęte wzajemną nawalanką – jak ostatnio „Rzeczpospolita” z „Dziennikiem”…

Ponoć o idee i oblicze katolicyzmu chodzi…

Żenujące….

Azrael

Written by Azrael

kwiecień 30, 2007 at 13:48

Polityka historyczna – czyli wróg stoi u bram

z 7 komentarzami

Wybitny niemiecki myśliciel, Carl Schmitt, konserwatysta napisał, że esencją polityki jest walka, a z walką nierozerwalnie związany jest strach. Strach, który pozwala zmobilizować do konfrontacji i z przeciwnikiem, faktycznym ale i urojonym, do zwierania szeregów, strach, który można przekuć w działanie zaplanowane jako rozgrywka z układem, którym można manipulować. Strach i wróg zastępuje dyskusje o realnych problemach Polski i pozwala instrumentalnie kierować zainteresowanie społeczeństwa ku tematom wtórnym.

Jednym z takich elementów walki ideologicznej jest tak zwana „polityka historyczna”, która zapisana już w programie wyborczym Prawa i Sprawiedliwości jeszcze w 2005 roku. Ta polityka miała być jednym z fundamentów tworzenia tak zwanej IV RP. I jest realizowana, ma wpływ zarówno na polską politykę zagraniczną, jak i na wewnętrzne relacje, szczególnie pomiędzy partiami politycznymi a społeczeństwem.

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

kwiecień 29, 2007 at 22:26

Pomniki i pamięć

z 10 komentarzami

Na kanwie wydarzeń w Estonii, po usunięciu pomnika żołnierzy rosyjskich w Tallinie, Bojownika Wyzwoliciela, w Polsce też podnoszą się głosy, że należy usunąć posowieckie pomniki.

Mam do tego stosunek ambiwalentny.
Pamiętam, jak w roku 1980, będąc w Czechosłowacji, szokowały mnie wszędzie wiszące czerwone gwiazdy, jakie wywoływały przygnębiające wrażenie. I pamiętam, jak w 1989, w czasie Aksamitnej Rewolucji – leciały z domów i budynków rządowych. Ku mojej radości. To był symbol zniewolenia – te gwiazdy.

Pamiętam też, charakterystyczne cokoły ku czci żołnierzy radzieckich, stojące choćby w miastach na Wale Pomorskim, te z czerwoną gwiazdą… nie ma ich już, poznikały… i słusznie…
Ale zupełnie inaczej wygląda taki obelisk, kiedy stoi otoczony kilkudziesięcioma grobami żołnierzy radzieckich… bo i tak to wygląda – mamy go usunąć? Może także, jak to w przypadku cmentarzy żydowskich bywało – groby usunąć?

W Warszawie stoi pomnik Braterstwa Broni, u zbiegu Targowej i Al. Solidarności, przy Dworcu Warszawa Wileńska.
Jestem przekonany, że 95% warszawiaków jego nazwa nie jest znana…lecz funkcjonuje pod nazwą Czterech Śpiących.

Jest elementem stolicy od ponad 60 lat, jest doskonałym przykładem sztuki figuratywnej, jest też dziełem polskich rzeźbiarzy, jest pierwszym pomnikiem wolnej Warszawy. I jest elementem znanego, uznanego układu urbanistycznego. I jest oczywiście – z punktu widzenia nowej władzy – niesłuszny.

Usunąć go? Oczywiście – tak! Tak, jeżeli chcemy sobie poprawić samopoczucie, jeżeli chcemy pokazać, jakim jesteśmy wielkim i dumnym krajem, jeżeli chcemy napisać historię Polski (także II Wojny Światowej) na nowo. Wszak to nie Niemcy, lecz sowieccy okupanci więcej zła zrobili w Polsce. Możemy też, usuwając ten pomnik, zapomnieć o tym, że na cmentarzach w Polsce leży kilkaset tysięcy żołnierzy, którzy mieli na hełmach czerwone gwiazdy…niewygodna to pamięć.
I jeszcze jedno – koniecznie zburzyć ten pomnik, bo w tej sytuacji, ostrego konfliktu z Rosją, podniesie to nasze aktywa w tym sporze. I Unia Europejska też nam pomoże…

Czekam na inne stanowiska, popierające rezolucję Komitetu Katyńskiego.
I jeszcze proponuję zburzyć Cytadelę Warszawską – bo ona jest pomnikiem okupacji przez carat, ponad 120 letniej okupacji… koniecznie zburzyć Cytadelę…

Azrael

Written by Azrael

kwiecień 29, 2007 at 11:53

Napisane w Polityka, Polska, Rosja

Zbigniew Wassermann kłamie

z 8 komentarzami

Dziś Zbigniew Wassermann oświadczył między innymi;

Za GW

“Obarczanie mnie odpowiedzialnością za przebieg tego tragicznego w skutkach przeszukania, którego wcześniej ze mną nie uzgadniano (ani prokuratura, ani ABW nie ma takiego obowiązku), jest wyrazem albo nieznajomości prawa, albo chęci żerowania na ludzkiej śmierci i wykorzystywania jej do politycznych rozgrywek i nieuzasadnionych personalnych ataków”

i dalej, w specjalnym oświadczeniu twierdzi;

“Minister Koordynator nie jest zwierzchnikiem służb specjalnych, lecz jedynie koordynuje i nadzoruje ich działalność. Z powyższego wynika, że nie mam prawa ingerować w polecenia wydawane przez szefów służb. Możliwość bieżącej ingerencji prowadziłaby do przeniesienia odpowiedzialności z centralnych organów administracji rządowej, jakimi są powyżsi szefowie, na Ministra Koordynatora. Jednocześnie doszłoby do zatarcia granicy pomiędzy podmiotem nadzorującym a nadzorowanym (Minister Koordynator nadzorowałby własne polecenia). Nadzór Ministra Koordynatora ma charakter głównie następczy a nie prewencyjny, gdyż w drugim przypadku także mogłoby dojść do zatarcia pomiędzy nadzorem a zwierzchnictwem nad służbami specjalnymi. Powyższe założenia są zgodne z zasadą poszanowania autonomii działalności służb specjalnych, których szczegóły działalności muszą być znane możliwie małej ilości osób (zasada need to know). Łącznikiem z zewnętrznym otoczeniem administracyjnym (Prezesem Rady Ministrów, Ministrem Koordynatorem) są szefowie służb lub ewentualnie ich zastępcy.

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

kwiecień 28, 2007 at 18:33

Napisane w B. Blida, Państwo

Znów się lekko pochwalę…

z 9 komentarzami

Nie chcem ale muszem… bo to chwalenie jest także podziękowaniem dla PT. Czytelników moich blogów (tego, tu, oraz na Salon24).

„Przekrój”, zamieścił artykuł na temat blogów, politycznych i medialnych, w szerszym kontekście, niż to uczynił dwa tygodnie temu tygodnik ‘Wprost” – i Wasz autor jest tam wspomniany, a część jego wypowiedzi dla autorki artykułu, Sylwii Czubkowskiej – jest wpleciona w treść..

I od razu uwaga – nie uważam się za blogera lewicowego – przynajmniej w kontekście obecnych na polskiej scenie partii politycznych… nie ma żadnej, na którą bym teraz głosował….

I druga „chwalba”… Salon24 podpisał z portalem Interia umowę współpracy, na mocy której wybrane teksty są tam publikowane. I dziś, jak mi doniesiono, mój tekst, zamieszczony na mojej stronie w Salonie, został przeniesiony do Interii – i podlinkowany na pierwszej stronie…

Oto ta strona…

Dziękuję Wam, bo bez Was, waszych powrotów na moją stronę, komentarzy i uwag – moje blogi nie mogłyby się rozwijać.

Azrael

Written by Azrael

kwiecień 28, 2007 at 14:47

Napisane w Uncategorized

Dziś dla Państwa występuje… SUPERTRAMP!

z 2 komentarzami

Po zeszłotygodniowym wyskoku – wracamy do klasyki.
To jedna z grup ponad czasem i ponad wartościami… taka klasa sama dla siebie…

Reszta – jak zwykle – na moim blogu multimedialnym.

Miłego słuchania – i miłego weekendu

Azrael

Written by Azrael

kwiecień 28, 2007 at 10:03

Napisane w Music

Szachy IV RP

z 2 komentarzami

Oglądając przez ostanie kilkanaście dni spektakl poszukiwania i wybierania nowego marszałka Sejmu, nieodparcie przed oczyma stawała mi skecz „Szachy”.

Napisany kilkadziesiąt lat temu, przez Daniela Passenta, dla kabaretu „Egida”, odgrywany był przez Jana Pietrzaka i Piotra Fronczewskiego. To była taka, bardzo czytelna ,aluzja do rzeczywistości, czyli manipulacji stanowiskami i ludźmi, w dobrym nomenklaturowym stylu. I mamy deja vu….

Szukano długo, ale nie według kryterium fachowości i odpowiedzialności z prace Sejmu, jako instytucji stanowiącej prawo w Polsce, ale według kryterium, czy dany kandydat spełni NASZE, czyli pisowskie wymagania.

Prawo i Sprawiedliwość wyszło ze sprawy konfliktu z Jurkiem, jego secesji mocno poobijane, dużo bardziej nawet niż by to wynikało z czystej arytmetyki. Strata 5 posłów, to nie dużo, tym bardziej, że Jurek deklaruje ograniczone, ale jednak poparcie dla rządu. Strata polega na obnażeniu wewnętrznej niespójności partii, i pokazaniu, że nie jest ona już emanacją zbiorową woli i umysłu wodza. Dlatego wybór nowego marszałka był tak ważny. I dlatego rodziło się to w takich bólach.

Osoby, które były brane pod uwagę, czyli Brudziński, Zioeliński czy nawet Wassermann – były mało poważne, albo nie do przyjęcia dla wewnątrzpartyjnej opozycji. Zalewski natomiast… cóż, jest to postać zbyt dobrze oceniana, aby mogła być brana pod uwagę.

Wybrano więc Dorna… jego powrót z „Sulejówka” po konflikcie z Kaczyńskim trwał długo, ale jest z powrotem. A partia tych szachów na personalnej szachownicy zakończy się nominacją Przemysława Edgara Gosiewskiego na wicepremiera.
Jarosław Kaczyński stwierdził, że z dwóch kandydatów na fotel marszałka Sejmu ( Dorn i Komorwski), ten pierwszy jest sprawniejszy intelektualnie. Słuchając wypowiedzi jednego i drugiego – mam poważne wątpliwości….
Pojecie „gosiewszczyzna” przystaje coraz bardziej do rzeczywistości pisowskiej.
Kaczyński zapewnił sobie na jakiś czas spokój w partii, lecz nie powróci już do pełnej jej integralności. Bezpowrotnie minął już czas, kiedy wydawało się, że droga jest prosta i horyzont blisko. Wyłom Jurka, pomimo tego, że partia jednej windy, jak ją określił Jacek Kurski, nie odniesie sukcesu w polityce – już się nie da zamurować. Teraz wszyscy czujnie już będą patrzeć w sondaże – i wielu z tych, którzy mają w pamięci AWS – nie będą czekać do następnych wyborów, w przypadku spadku notowań – lecz będzie szukała rozwiązań alternatywnych.
Teraz czeka PiS, za kilka tygodni następny problem – co trzeba będzie zrobić z ustawą lustracyjną, w przypadku wielce prawdopodobnego jej obalenia przez Trybunał Konstytucyjny.

Przez długie miesiące wieszczono rozpad Platformy Obywatelskiej. Okazuje się, że bliżej ku temu Prawu i Sprawiedliwości… te dyskusje wewnętrzne, te tajemnicze wyjazdy do Jadwiśina, błagania Jurka do powrotu – to oznaka wewnętrznych tarć… które za jakiś czas mogą wybuchnąć pożarem. Nominacje Dorna i Gosiewskiego, starych parteigenossen z PC – nie wzmacniają partii – lecz każą dawnym działaczom ZChN i iinnych pomniejszych formacji zastanowić sie – jak ich czeka przyszłość u boku Jarosława Kaczyńskiego.

Azrael

Written by Azrael

kwiecień 28, 2007 at 8:47

Napisane w PiS, Polityka, Polska, demokracja

Dla naszego Marszałka…

z 3 komentarzami

Ci, którzy znają życiorys naszego nowego marszałka Sejmu – zrozumieją…

Szmonces na powitanie;

Idzie Żółtko ulicą szukając zakładu zegramistrzowskiego. Nagle patrzy: sporej wielkości budynek z wywieszonym ogromnym zegarem w witrynie. Wchodzi, podchodzi do faceta stojącego za ladą i mówi:
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.
- Chciałbym zreperować zegarek.
- A co mnie to obchodzi?
- To nie jest zakład zegarmistrzowski?
- Nie. To jest burdel.
- To czemu pan wywiesił zegar w witrynie?
- A co miałem wywiesić?

Tu znajdziecie informacje dość dogłębne o naszym bohaterze – a tu z kolei - te, które są mniej znane… ale ważkie… to pozwoli Wam zrozumieć, dlaczego właśnie szmoces – i dlaczego ten…

Azrael

Written by Azrael

kwiecień 27, 2007 at 19:59

Nasz marszałek, Ludwik…

z 26 komentarzami

Ludwik Dorn, będąc bez wątpienia “numerem 2″ w PiS po premierze i szefie partii Jarosławie Kaczyńskim, jest niejako naturalnym kandydatem na marszałka Sejmu – uważa prezydent Lech Kaczyński. W czwartek klub PiS zgłosił Dorna jako kandydata na nowego marszałka Sejmu. W piątek posłowie zdecydują, kto obejmie to stanowisko.

Wziąwszy pod uwagę, że stanowisko marszałka jest niezmiernie wpływowe w Polsce, to jest rzeczywiście bardzo silna postać w państwie, to byłoby normalne, żeby właśnie człowiek, który jest jakby drugi po szefie partii, objął to stanowisko – powiedział prezydent w radiu RMF FM.

A jak głupi, myślałem, że chodzi o wybranie na funkcję Marszałka Sejmu człowieka, który będzie realizował zdania państwowe, mające na celu dobro społeczeństwa, że będzie dbał o pluralizm i pełne prawa wszystkich posłów do głoszenia poglądów, o państwo i o to, aby prawo było dobrze stanowione i przestrzegane.

A to chodzi tylko o to, aby to NASZ człowiek, który jako silny człowiek naszej partii – dbał o nasze interesy.

Dobrze, że demokratycznie wybrany prezydent tak jasno określa priorytety, którymi się kieruje władza tak zwanej IV RP…

Azrael

[źródło: WP]

Written by Azrael

kwiecień 27, 2007 at 9:23

Pytań coraz więcej

z 9 komentarzami

Był za czasów komuny taki program, prowadzony przez ówczesnego prezesa TVP, Władysława Loranca.

„Proste pytania”. W programie tym, pan prezes, w sposób propagandowy opisywał rzeczywistość siermiężnych lat 80. Po mieście krążył taki dowcip – pytania coraz łatwiejsze – odpowiedzi – coraz trudniejsze…

I teraz mamy podobną sytuację przy sprawie Blidy.

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

kwiecień 27, 2007 at 8:52

Jak w Polsce się mówi „Pocałujcie mnie w d*, pajace”

z 9 komentarzami

To sformułowanie, napisane na oświadczeniu lustracyjnym profesora chemii Uniwersytetu w Białymstoku, zrobiło furorę. Nieeleganckie, dosadne, takie, które szalenie utrudnia polemikę…
Pachnie trochę Monty Pythonem, angielskim humorem, a trochę czeskim… z Haska i Szwejka…
Stało się, zawołaniem i takim wentylem przeciwników lustracji…

A jak inni mówią, lub czynią, pokazując figę lustratorom? Oto krótki przegląd jak się mówi lustratorom, jak w tytule… Jak się werbalnie i w oświadczeniach realizuje antylustracyjny sprzeciw;

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

kwiecień 26, 2007 at 15:50

Winnym śmierci Barbary Blidy jest Zbigniew Ziobro

z 37 komentarzami

Zginęła kobieta , która miała być zatrzymana. O godzinie szóstej rano, łącznie z kilkunastoma innymi osobami, miała zostać zatrzymana przez ABW.

Na analizę tego co się stało w jej domu, pomiędzy godziną 6.00 a 6.15 – jest już… za późno…

Dochodzące z kręgów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego sprzeczne informacje przez kilka godzin – podważają wiarygodność jakichkolwiek danych i oświadczeń tej służby. Brak filmu z akcji – jest dyskwalifikujący – i zamyka sprawę definitywnie. Jedyną wiarygodną osobą, na zeznaniach której można się oprzeć – jest mąż Barbary Blidy.

Dużo ważniejsze jest to, co się dzieje wokół sprawy. I informacje oraz wypowiedzi polityków.
Nie przesądzam, czy Barbara Blida dopuściła się przestępstw korupcyjnych, nepotyzmu, czy weszła w układ z mafią węglową. To ma znaczenie, ale w obliczu jej śmierci – oraz próby wykorzystania tego do rozgrywek politycznych – ma to znaczenie drugorzędne.

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

kwiecień 26, 2007 at 8:36

Układ antylustracyjny

z 12 komentarzami

Okazuje się, że zawsze są ci równi i równiejsi. Oto w Kościelnej Komisji Konkordatowej strony, czyli Kościół i rząd doszły do porozumienia, że lustracji nie będą podlegać wykładowcy uczelni kościelnych…wszystkich – seminariów, uczelni wyższych.

Nie, nie chodzi o księży, kanoników… to porozumienie obejmuje wszystkich, a więc także – świeckich wykładowców.

Czyli – masz coś za uszami – zwalniasz się z uczelni normalnej, bierzesz zlecone, a zatrudniasz się na połówkę etatu w seminarium (żeby ZUS zapłacić, oczywiście…) i już jesteś kryty…
Komisja konkordatowa miała dbać o to, aby zapisy umowy między państwem a Kościołem były przestrzegane. Ale okazuje się , że można dokonać interpretacji rozszerzonej, jak guma z gaci biskupa…nie przymierzając. I tak, zamiast dbać o pełną autonomię Kościoła wobec władzy, ale także o poszanowanie prawa przez obydwie strony – mamy do czynienia z kupczeniem – moralnością… Ciekawe, bo duża częśćć tych uczleni, jak choćby macierzysta dla biskupa Pieronka  Papieska Akademia Teologiczna

w Krakowie - finasowane są ze źródeł panstwowych.

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

kwiecień 25, 2007 at 15:08

Thoreau w praktyce

z 5 komentarzami

Donald Tusk jakiś czas temu wspomniał p tym, że jego partia będzie stosowała coś w rodzaju obywatelskiego nieposłuszeństwa. I co? A no nic…

Dopiero Ewa Milewicz, swoim oświadczeniem, ze nie podda się lustracji – uruchomiła zwolna ten ruch w społeczeństwie. Tak, nie przypadek jednostkowy – ale ruch…

Najpierw dziennikarze, Milewicz, Żakowski i wielu innych, potem naukowcy, słynne już słowa prof. Jana Turylskiego z Uniwersytetu w Białymstoku, który oświadczenie wprawdzie złozył – ale opatrzyły je odpowiednim komentarzem;

Pocałujcie mnie w d*, pajace!

Czytaj resztę wpisu »

Written by Azrael

kwiecień 25, 2007 at 9:22