Archiwum dla styczeń 2007
Leci kabarecik 2007.01.31
Dziś znów misz – masz, ponieważ i sprawy zawodowe i … polityczne, nie pozwoliły mi na większą intensywność
Nie przeszkadzać – a nawet Polak się z hasydem dogada…
http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,3881513.html
Lelowskie centrum świata
Pięciotysięczny zaledwie Lelów na kilka dni w roku staje się najważniejszym miejscem dla chasydów. Tak było też w ten weekend.
http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,3884139.html?skad=rss
Elbląg obraził się na PO-PiS za kłótnie
Porażka PO-PiS w wyborach uzupełniających do Senatu w okręgu elbląskim. Senator Platformy Obywatelskiej Elżbietę Gelert zastąpi Władysław Mańkut – kandydat Lewicy i Demokratów.
Chyba umieszczę zakładkę o donację dla biednych żaków…
http://miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,3881066.html?skad=rss
O. Rydzyk apeluje o pomoc dla swoich studentów
O. Rydzyk apeluje o pomoc dla studentów swojej uczelni z rodzin zubożałych “na skutek polityki komunistów i liberałów”. – Pomóżmy polskiej, biednej, a zdolnej i szlachetnej młodzieży – wzywa.
Oddział specjalny Dorna w akcji…
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=96&ShowArticleId=29900
Po 15 latach policja złapała złodzieja… kompotu
Dariusz G. – dziś 30-letni biznesmen z Piekar Śląskich – odpowie za “grzech” z młodości. Mając 15 lat, ukradł z piwnicy… słoiki z kompotem o wartości obecnych 10 zł. Wtedy sprawę umorzono. Ale dziś, dzięki nowoczesnej technologii, ustalono sprawcę.
I znów nasz o. Tadeusz i jego akolita i donator…
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3886844.html?skad=rss
Odwołanie konsula za poparcie ojca Rydzyka
Jan Kobylański, polonijny biznesmen z Urugwaju, blisko związany z o. Tadeuszem Rydzykiem, ma coraz większy wpływ na obsadę polskich placówek dyplomatycznych w Ameryce Południowej, twierdzi “Rzeczpospolita”.
Jutro – relacja ze spotkania z Rafałem Ziemkiewiczem!
Dobranoc
Azrael
Najlepszy rok w najgorszym kraju

Jesteśmy stale bombardowani informacjami i hasłami, jak to dobrze jest nam pod rządami tej oświeconej kolacji rządowej. Jak to rząd, najpierw Kazimierza Marcinkiewicza, teraz Jarosława Kaczyńskiego, doprowadza do rozkwitu polskich miast, wsi i przysiółków… Ludziom się żyje dostatniej kraj rośnie w siłę, Europa w zasięgu ręki…
Najlepszy rok od 17 lat… to hasło przyświeca wszelkim podsumowaniom za rok 2006, w wypowiedziach premiera.
Ale okazuje się, że nie wszystkie instytucje państwowe zostały „odzyskane”. Są jeszcze takie, które oparły się wszechogarniającej hucpie propagandowej Prawa i Sprawiedliwości.
Główny Urząd Statystyczny ogłosił wstępne prognozy gospodarcze za rok 2006, dla Polski, a także krajów Unii.
I rzeczywiście wzrost gospodarczy Polski, jest najlepszy od 9 lat.
Wyniesie on 5,8%, przy PKB( produkt krajowy brutto) na mieszkańca w wysokości 7944 USD na mieszkańca…
Tylko, że te dane należy zderzyć z danymi innych krajów europejskich – najlepiej tych, które są dla nas najbardziej zbliżone i najbardziej konkurencyjne;
Marcinkiewicz prezesem PKO BP
“Dziennik” podał na swojej stronie internetowej, że decyzja o powołaniu Kazimierza Marcinkiewicza na stanowisko Prezesa PKO BP – została podjęta przez Radę Nadzorczą.
Moje przypuszczenia z 24 stycznia - zostały potwierdzone…
Wybór polityczny – został dokonany…
Azrael
Żebrak na wolnym rynku mediów

Czytam Stanisława Michalkiewicza stale. Bo pisze o sprawach które mnie też interesują.
Czytam uważnie i nawet czasem się budzi pewien podziw dla zdolności jego pióra…Teksty pełne odniesień, cytatów historycznych, paraboli i niezłych wiców…
Ale jak się bliżej temu przyjrzeć – to widzi się tez inne „wartości”. Michalkiewicz powoli, ale zauważalnie dochodzi do momentu, gdzie mniej się liczy treść – a bardziej forma. Jego felietony coraz bardziej przypominają coś co się kiedyś nazywało generatorem wystąpień. Bierze się gotowe elementy – niezależnie jak się je poskłada – zawsze wychodzi jakiś tekst.
Wielu prawicowych publicystów ma takie dziwne fobie i resentymenty. Rafał Ziemkiewicz – wiadomo… Adam Wielomski za to tak konstruuje swoje felietony na temat Kościoła, aby zahaczyć o Pawła Milcarka…natomiast nasz redaktor – po żydach – lubi sobie poigrać z Niemcami.
W czasach komunizmu wrogiem był bawarski polityk Franz-Josef Strauss –Michalkiewicz rozszerzył to na wszystkich Niemców…
Chory polityk

Jarosław Kaczyński jest chory. Złamał rękę i sam przyznaje, że go boli, że jest w słabszej formie.
Nie ma lepszej sytuacji dla dziennikarza, niż złapanie polityka w “dołku” i pokazanie jego oblicza w inny sposób, niż to robi oficjalny PR.
Jarosław Kaczyński coraz lepiej sobie radzi medialnie, ale jak mu się pozwoli na popłynięcie na fali, to wystarczy tylko zadać pytanie – i słuchać.
Kaczyński był dziś w Sygnałach Dnia, I Programu tak zwanego radia publicznego – u Jacka Karnowskiego – i oto co powiedział;
Przesadzone pogłoski o śmierci

Pogłoski o mojej śmierci były mocno przesadzone – powiedział Mark Twain, po przeczytaniu własnego nekrologu…
Od wczorajszego dnia wszyscy „prawicowi” komentatorzy i sympatycy Prawa i Sprawiedliwości strasznie się martwią o los… Platformy Obywatelskiej – czy wytrzyma, czy przeżyje odejście naczelnego ideologa tej partii.
Wieszczą, ze się pewnie rozpadnie, że Jan Maria Rokita ( dla przypomnienia: według Jarosława Kaczyńskiego ten, którego przewiny niedaleko mordów leżały) odejdzie – a i może przyjdzie do Prawa i Sprawiedliwości – bo to prawa partia i miejsce dla niedoszłego i być może przyszłego premiera – w niej jest…
Fachowość mediów
Oto co znalazłem na elektronicznym wydaniu “Życia Warszawy”.

Hajda na narty! Pod Ełk!
Azrael
115, a w domyśle…

Przeczytałem dziś wywiad z Antonim Macierewiczem w „Rzeczpospolitej”.
Pikanterii dodaje fakt, że autorką wywiadu jest Małgorzata Subotić, była żona Milana Subotića, jednej z głównych postaci zabaw lustracyjnych.
I cóż się okazuje.
Po pierwsze, materiał, na którym oparł się redaktor Grzegorz Górny w swoim programie w sobotę, w TVP 3 – jest tylko minimalną częścią raportu, wręcz jest to brudnopis.
Po drugie Macierewicz twierdzi, że nie od niego, ani nie od jego ludzi ( 24 osoby ) pochodzi przeciek, lecz jakoby z kręgów Komisji Sejmowej i jej ekspertów. Występ Macierewicza i doktora Pietrzaka – był tylko li wywiadem na prośbę telewizji… Szef Służby Wywiadu nie widzi nic nie stosownego w tym, że udzielając twarzy programowi, w którym omawiane są nielegalnie zdobyte tajne dokumenty… legitymizuje to postępowanie.
Po trzecie, Antoni Macierewicz komunikuje, że na 1 lutego ten raport nie będzie gotowy, lecz Prezydent otrzyma do ręki tylko raport z prac komisji – a nie końcowy zweryfikowany materiał.
Po czwarte, okazuje się, że nad materiałem pracuje w kilku zespołach 24 osoby z kręgu komisji Macierewicza, a tylko on ma ogląd całości.
Po piąte, typowanie kto i dlaczego ma się znaleźć w raporcie – jest wewnętrzną sprawą zespołu Macierewicza… a patrz punkt poprzedni – finalną decyzję podejmuje – tylko on.
Po szóste – całość materiału ma mieć około 100 stron… więc jeżeli rzeczywiście okaże się, że samych dziennikarzy jest 115…to znaczy że innych powinno być co najmniej 3 razy tylu (sędziowie, naukowcy, dyplomaci, politycy… itp..) Więc co?
To będzie raport – czy nowa forma książki telefonicznej? Gdzie dowody, gdzie przykłady, gdzie mechanizmy działania, konkrety?
Następna zabawa na chybcika, obliczona na konkretny efekt polityczny, na uderzenie w wybranych ludzi, na działanie doraźne…
Ciekawe, czy Prezydent Lech Kaczyński wykaże się odpowiedzialnością i podobnie jak w przypadku ustawy lustracyjne będzie ingerował i doprowadzi do cywilizowanej formy tego dokumentu – czy popłynie z populizmem i potrzebą chwili swojego brata.
Azrael
Jarosław Kaczyński złamał rękę…
Za “Gazetą Wyborczą”;
Rzecznik poinformował, że premier poślizgnął się w drodze na mszę św. w kaplicy Pałacu Prezydenckiego. “Złamana ręka została opatrzona, zabieg trwał kilkadziesiąt minut i zakończył się pomyślnie”
Nie ma przypadków – są tylko znaki…
Czego Panu Premierowi bedziemy życzyć…?
Proszę o SZCZERE wypowiedzi…
Azrael
Słowa o Platformie

1.
Jan Maria Rokita ogłosił dziś, ponoć w imieniu „gabinetu cieni”, program dla Państwa.
Ma on 339 stron (z okładkami) i jest zapewne tak odkrywczy jak wszystko, co do tej pory zostało wygenerowane przez Jana Marię, Chlebowskiego, Piterę i innych…
Nie będę go omawiał – bo go nie znam – można o nim sobie poczytać wszędzie w Internecie.
Ale jestem święcie przekonany., że ten program, to nic innego, jak zwykle w Platformie Obywatelskiej – słowa, słowa, słowa… i mało konkretów, a już na pewno nie projekty ustaw.
20 osób razy 13 miesięcy – dało w sumie 339 stron… cienko, „cieniasy”, jakby powiedział Kazio..
Ale jak to w Platformie – ważniejsze od treści są formy… albo ich brak.
Show must go on!

Wczorajszy dzień, jak to w tak zwanej IV RP, przyniósł następne informacje o nieprawidłowościach w życiu społecznym i politycznym Polski.
Najważniejsza to, oczywiście – sprawa finansowania koafiury i manicure Pani Minister Kalaty z pieniędzy podatników.
Pani Minister, pod przykrywką umów na kreowanie wizerunku i działania PR – finansowała swoje spotkania z wizażystką, do tego jeszcze poleconą przez koleżanki z Samoobrony…
Patrząc na „wizerunki” Reni Beger i Danusi Hojarskiej… nie sądzę, aby to coś pomogło…
Przypominają się opowieści o wyjazdach Gierkowej (nie prawdziwe) do fryzjera w Paryżu…
To coś podobnego… taki sama umysłowość i taki sam rezultat…
Druga informacja, mniej ważna – to kolejny śmierdzący bąk Antka „teczki” Macierewicza.
Masońska Świątynia, czyli fanaberie kardynała Glempa

Sejm przegłosował dofinansowanie budowy Świątyni Opatrzności w Warszawie kwotą 40 mln zł.
To kwota niebagatelna, szczególnie jeżeli się przypomni, z jakiego źródła pochodzi – i jakie nastąpiło przesunięcie środków finansowych. A środki zsotały przesuniete z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Poprawka budżetowa pozwala na stworzenie nowej rezerwy celowej, która ma służyć finansowaniu projektów muzealnych i bibliotecznych w ramach budowy świątyni. To jest coś, co się nazywa – twórczym podejściem do prawa.
Ale to nie pierwsza kwota, jaka zasilił konto Fundacji Budowy Świątyni.
W zeszłym roku, 17 stycznia, Sejm przegłosował dofinansowanie w kwocie 20 milionów z budżetu Państwa, a dodatkowo marszałek województwa mazowieckiego, Adam Struzik, na podstawie decyzji sejmiku, dorzucił lekką rączką następne 23 duże „bańki”…
Pieniądze te na razie nie są do ruszenia, ponieważ zarówno przepisy prawa, jak i statut fundacji na to nie pozwalają.
Ale problem jest nie tylko w tym… ta budowla ma inne, bardzo ciekawe zaszłości.
W połowie drogi do zwycięstwa!
Oto poczta, którą dziś otrzymałem z portalu Wiadomości24
Mam przyjemność poinformować, że Pański blog – decyzją internautów – zakwalifikował się do finału konkursu Bloger 2006 Roku.
Zapraszam w imieniu redakcji gazety internetowej Wiadomości24.pl na uroczystą Galę Finałową
podczas której ogłosimy nazwiska laureatów w poszczególnych kategoriach.
Przyjaciele!
Dziękuję wszystkim, że mnie doceniliście! Dziękuję za wszystkie głosy!
Startując w konkursie, myślałem głównie o tym, jak jestem oceniany – patrząc na konkurencję, nie myślałem o zwycięstwie, lecz o czytelnikach – co i dlaczego cenią.
Pisząc nie myślę o poprawności politycznej, ani o układach – czy UKŁADZIE…
Ten wynik jest satysfakcjonujący… znalezienie się w jednym szeregu z Danielem Passentem, JKM, czy Fraglesem… no, nawet obok doświadczonego Galby… to dla mnie zaszczyt…
Trzymajcie teraz kciuki!
Azrael
[Informacja o wynikach kwalifikacji, głosowaniu przez Internautów]
Gazetowy wyrok

Czasami komentatorzy się zastanawiają, dlaczego Jarosław, czy Lech Kaczyńscy lub ich halabardnicy tak otwarcie krytykują, kontestują wyroki sądowe.
Bo czytają w mediach gotowe wyroki i opinie.
Oto jak zatytułował portal dziennik.pl informację o zwolnieniu czterech z pięciu chłopców PODEJRZEWANYCH o działania, które doprowadziły do śmierci 14-letniej Ani w Gdańsku.
Tylko jeden oprawca Ani zostanie za kratami.
I dalej….
To przez nich upokorzona 14-letnia Ania popełniła samobójstwo. Trzej są zdemoralizowani w “wysokim stopniu” – uznali biegli psychologowie, których sąd poprosił o opinię. Do tego dokumentu dotarł dziennikarz “Faktu”. Najgorszą ocenę dostał Mateusz W., herszt grupy i pomysłodawca prześladowań Ani. Co ciekawe, prowodyr wygląda najbardziej niewinnie z grupy – dziecinny, drobny, nosi okulary.
Jestem jak najdalej od tego, aby ci chłopcy, jeżeli SĄD taki wyrok wyda, nie siedzieli do 21 roku życia w poprawczaku.
Ale tego rodzaju tytuły są tylko podgrzewaniem atmosfery i ferowniem wyroków poza oficjalną jurysdykcją.
„Fakt”, z którego cytuje to dziennik.pl – to szmata (w której pełno polityków)
Ale czy nie ma bata na taką nierzetelność?!
Azrael
Oportunista

Dzisiejsze gazety centralne szeroko omawiają artykuł „Głosu Wielkopolskiego”, który podaje, że kardynał Stanisław Dziwisz najprawdopodobniej tuszował i zatajał przed papieżem Janem Pawłem II sprawę arcybiskupa Juliusza Paetza.
Nie tylko tą, ale również sprawy poważniejsze, jak choćby sprawę ojca Marciala Maciela Degollady, założyciela i przełożonego zgromadzenia Legio Christi (Legionistów Chrystusa), który wykorzystywał seksualnie młodych adeptów zgromadzenia.

O aferze z biskupem Paetzem kardynał Dziwisz został poinformowany na przełomie 2000 i 2001 roku, więcej, sprawa była również przekazywana przez nuncjusza papieskiego, arcybiskupa Kowalczyka. Informacje o niej dotarły także do kardynała Grocholewskiego, kardynała Ratzingera i sekretarza stanu, kardynała Angelo Sodano. Ale za to, że nie wiedział o tym, przez długi czas polski papież – odpowiedzialny jest tylko i wyłącznie Stanisław Dziwisz.
Milczenie stanowi przyzwolenie…
Po objęciu przez jeszcze arcybiskupa Dziwisza metropolii krakowskiej, wyrażano pogląd, że będzie on zwornikiem i nowym, dobrym duchem polskiego Kościoła Katolickiego. Że będzie kontynuowała i naukę i ducha zmarłego papieża.
Okazuje się jednak, że te nadzieje się nie spełniają.
Już kontredans z księdzem Isakowicz-Zaleskim wokół jego książki i postępowań lustracyjnych, niejasne, niespójne wypowiedzi na inne tematy, wynoszone dymisje księży podejrzanych o współpracę z SB, dopiero po aferze z abp Wielgusem, dają wiele do myślenia.
Być może, że kardynał Dziwisz jest tym, który równie walnie, jak kardynał Glemp, arcybiskupi Głodź i Michalik przyczynił się do obecnego stanu instytucji Kościoła w Polsce.
Czy Stanisław Dziwisz był ciemną stroną Jana Pawła II? Czy promień światła papieża go ominął?
Azrael
P.S. Dziś ostatni dzień głosowania w konkursie portalu Wiadomości24, na Blogera roku 2006… jeżeli jeszcze nie oddałaś/eś
głosu – to najwyższy czas TU NACISNĄĆ i oddać “obywatelski głos”.
A.












