Megaloman i zabawki…

W „Gazecie Polskiej” ukazał się list tryumfalny – nie można tego nazwać inaczej – podpisany przez redaktora Tomasza Sakiewicza ;
Oto jego fragment.
Był jeszcze inny ważny powód dla którego zdecydowaliśmy się podjąć tak ogromne ryzyko: mieliśmy poważne podejrzenia, by sądzić, że w Polsce przygotowywane jest przesilenie polityczne z udziałem ludzi powiązanych z wojskowymi służbami specjalnymi. Milan Subotić nie był jedyną ważną osobą w polskich mediach, który mógł mieć na to istotny wpływ. Opinia publiczna musiała wiedzieć co się właśnie dzieje i co może się wydarzyć. Ujawnianie kolejnych dokumentów pozwoli ocenić, na ile nasze ostrzeżenia były zasadne.
Megalomania, czyli inaczej urojenie wielkościowe, jest cechą stałą ministra Macierewicza… jak widać jest jednak również zaraźliwa…
Pan Sakiewicz, słuchając zniewalającego głosu Antka, uległ złudzeniu, że może stanąć obok współczesnego Wernyhory i walczyć z potworem.
Ale poważnie… ta brzytwa w rękach takich dwóch jak Macierewicz i Sakiewicz to gorzej niż zbuntowany pułk wojska… Te zabawki, które dostał Antek od Jarosława Kaczyńskiego do ręki – jeszcze kiedyś się przeciwko niemu zwrócą… I wydaje mi się, że jeżeli jest w posiadaniu materiałów świadczących o planowanym przewrocie – to chyba powinien zwrócić się do odpowiednich organów.
Chyba, na Boga, one są już NASZE ?!
Czy ewentualnie chodziło o przewrót Dorna ?!
Ło matko… ja już się gubię… to odczytywanie z białych części czarnego druku już jest co raz bardziej męczące…
Azrael











nie czytać
Vanariel
26 paź 06 at 15:37
Czy jest tu jakiś psychiatra? Ich trzeba leczyć, co najmnie elektrowstrząsami. Czasami mam taką wizje, jak jakaś starsza kobiecina bierze Jarka, Lecha, Antka, etc., przez kolano i naparza im po tyłkach pasem. Solidnie i regularnie. Już widzę oczyma duszy jak ryczą i błagają o litość :]
Voltaire
26 paź 06 at 15:52
hehehe - chyba nie wypada komentować nieparlamentarnie, co?
joe255
26 paź 06 at 22:25
Azrael - przepraszam, ze to nie na temat, ale jak najszybciej zmien sobie awatar, bo ten prosiak jest zupelnie od czapy. Chyba ze jest to jakas Orwellowska metafora, ktorej nie skojarzylam.
Pozdrowienia!
Agnieszka
P.S. Ale teksty sa dobre, niezaleznie od prosiaka:)
Agnieszka
27 paź 06 at 4:29
Droga Agnieszko… jak się przypatrzysz bliżej, to zobaczysz, że poszczególne awatary są do poszczególnych tematów.. a że polityka to świńska sprawa…
A.
azraelk
27 paź 06 at 7:54
http://fakty.interia.pl/kraj/news/slodkie-zycie-wyrzuconych-z-wsi,810456,3
makowski
27 paź 06 at 10:56