Azrael – zwykłe pisanie

Prosto, łatwo… i … przyjemnie…

Opublikowany w Kościół, Lustracja, Państwo, Polityka by Azrael w dniu sierpień 31st, 2006

Rumunia zlustruje duchownych 

Rumuńscy hierarchowie prawosławni i katoliccy zgadzają się na lustrację swoich Kościołów, której żąda prezydent kraju - donosi Gazeta Wyborcza.

I dalej…

Episkopat Kościoła katolickiego wydał w sprawie odtajniania teczek księży specjalne oświadczenie. Pisze w nim, że dokumenty te rzucą nowe światło na cierpienia Kościoła, zwłaszcza katolickiego, szczególnie represjonowanego w czasie komunizmu. Stanowczo potępił jednak spekulacje dotyczące ewentualnego łamania przez Kościół w czasach komunistycznego reżimu tajemnicy spowiedzi.

I proszę sobie wyobrazić – nie będzie komentarza… bo po co właściwie… ? Tyle już pisałem o tym w dziale Kościół…

Komentarz dopisze polska lustracja….

A tą notkę – warto aby sobie przeczytali pp. kard. Dziwsz i arb. Michalik

Azrael

[źródło: wiara.pl]

31 Sierpnia

Opublikowany w Literatura, Polityka, Polska by Azrael w dniu sierpień 30th, 2006

Historia jest niejednoznaczna…. bo inaczej wygląda w różnych oczach, a w nich samych – też inaczej w różnym czasie…

Patrząc i słuchając tego co się dzieje w tzw. IV RP braci Kaczyńskich, opluwaniu różnych ludzi czasów pierwszej „Solidarności” przez ich kolegów i niegdysiejszych przyjaciół – trudno by było młodemu człowiekowi wyjaśnić, co się wtedy stało…

Zastanawiałem się, czy i co warto napisać w 26 rocznicę Sierpnia ?

Może wspomnienia Wałęsy ? albo Borusewicza, czy Wujca ?

Ale pewnie „nowe autorytety” IV RP zaraz by wyciągnęły jakieś papiery, kwity… teczuszki…

To może coś o Jacku Kuroniu ?

A, nie, przecież „Życie Warszawy” już ostania napisało, prawda ?

I  postanowiłem dać na tę rocznicę wiersz Jacka Kaczmarskiego… barda “Solidarności”.

Ballada o zasranym pomniku

 W jakimś dużym mieście tysięcznymi dłońmi

Postawiono wielki i wspaniały pomnik.

Z wyciągniętą ręką, w kroku nieprzerwanym,

Stanął wielki człowiek z metalu odlany.

Jego twarz i gesty reprezentowały

Głoszone za życia szczytne ideały.

Każdy więc przechodzień mógł je w lot odczytać

I wprowadzić w życie i o nic nie pytać.  

To zagadka wielka i dla przyrodnika -

Dlaczego gołębie srają na pomnikach.

Ludzie przez czas pewien figurę czyścili,

Lecz że bezskutecznie - wnet się zniechęcili.

Z biegiem czasu smugi białawe odchodów

Zdobywszy figurę sięgnęły jej schodów;

Znikły całkowicie wszystkie rysy twarzyI przestała ona cokolwiek wyrażać.  

Gówna po pomniku wciąż się pięły w górę.

Wkrótce otoczyły calutką figurę.

Już i gestu nie ma i nie ma już kroku

Znikł już całkowicie błysk geniuszu w oku.

Wszystko znikło w gównach! Zniknął pomnik cały,

Nikt zeń nie odczyta żadnych ideałów!

Jest na placu miasta, wielkością mu równa,

Wielka i wspaniała piramida gówna!

Ja nie jestem związany ideowo z Sierpniem… może dlatego wyraźniej widzę, jak pomnik „Solidarności” jest obsrywany… przez samych uczestników tych wydarzeń

 Azrael

„Wybiórcza” wolność mediów

Opublikowany w Media, Polityka, Polska by Azrael w dniu sierpień 30th, 2006

Jazgot prawicowych mediów na „Gazetę Wyborczą” wkrótce się skończy.

Podejmuje się kroku radykalne i jednie słuszne.

Oto jak należy walczyć z dominacją GW i jej zgubnym wpływem, ideologią Adama Michnika i zapewne – działaniami podprogowymi tego organu na czytelników.

 Wiceprezes Polskiego Radia wydał zakaz posiadania przez dziennikarzy na biurkach egzemplarzy tygodnika “Polityka” i “Gazety Wyborczej” - pisze “Polityka”.  

Dziennikarze Polskiego Radia nie dostaną prenumeraty “Gazety Wyborczej” ani “Polityki” Według tygodnika informację o zakazie posiadania “GW” i “Polityki” potwierdzają trzy niezależne źródła. Sam wiceprezes Jerzy Targalski zaprzecza doniesieniom przyznając jedynie, że zależy mu na “pewnych oszczędnościach” i “poszerzeniu oferty” o inne tytuły. - Do tej pory “Wybiórcza” i “Polityka” były jedynymi czytanymi tytułami, a przecież są ich setki - powiedział “Polityce” Targalski

…. i całość GW

Prawda, jakie proste ? Nie wykluczone , że czas odkurzyć pokoje na Mysiej…

Aha, i jeszcze jedno…

Ciekawe, czy galba też pójdzie tym jedynym słusznym tropem ? Tylko czym się będzie żywił….

Azrael

Jestem czerwonym Żydem z termosem

Opublikowany w Państwo, Polityka, Polska by Azrael w dniu sierpień 30th, 2006

Artykuł w „Życiu Warszawy” na temat rozmów Jacka Kuronia z byłymi swoimi oprawcami obudził, znów w nowych, „poprawnych inaczej” politycznych komentatorach, złośliwe nuty…

Już się pojawiają notatki w prasie, na blogach, że mit upada, że Kuroń nie miał uprawnień, a w ogóle to przecież był w Partii, i wcześniej w ZMP, potem drużyna walterowska…

Andrzej Gwiazda twierdzi, że PRAWDA wyszła na wierzch…, oczywiście, że zła prawda…

A ona kiedyś była skrywana ? Czy Jacek Kuroń przez lata więzień, przesłuchań, zatrzymań, ataków na siebie i rodzinę – nie rozmawiał ?

 

Czy Okrągły Stół był propozycją Kiszczaka i Jaruzelskiego, czy może jednak pomysłem „Solidarności” ?

Są jakieś dowody na współpracę ? Nie ma !

Czy Jacek Kuroń, człowiek rozumu i idei sprzeniewierzył się sobie, tworząc drużynę walterowską – i potem rozumiejąc swój błąd odciął się od tej działalności – i pociągnął za sobą innych ?

A strajki 68’ roku ? Manipulacja, czy prawdziwe ideowe działanie ?

I praca w nowej Polsce… trudna dla takiego człowieka… ale z sukcesem

Mieszkam na Żoliborzu…. myślę, że zaliczam się do inteligencji -  Jacek Kuroń też mieszkał – kilkaset metrów od Kaczyńskich…. i ja jako inteligent z Żoliborza, powiem wam…. krytykom „czerwonego Jacka”

Odp* się od Jacka Kuronia i zajmijcie się „dokonaniami”  swoich idoli ! Odwalcie się od człowieka rozumu, idei i przyzwoitości !

 

Azrael

  

Tarcza czy miecz ?

Opublikowany w Państwo, Polityka, Polska, USA, Świat by Azrael w dniu sierpień 30th, 2006

Kilka dni temu „Dziennik” podał informacje o tym że w trakcie wizyty zarówno Premiera jak i Prezydenta Polski ( pozwolą Państwo, że pominę nazwiska… ) w USA, we wrześniu tego roku, jednym z głównych tematów rozmów będzie sprawa ewentualnej lokalizacji w Polsce amerykańskiego systemu antyrakietowego, (GPALS, czyli Global Protection Against Limited Strikes ) zwanego popularnie - tarczą antyrakietową . Przypuszczalnie miejsce tej lokalizacji – to poligon w Wicku.

Pomińmy kwestie natury technicznej – czy w ogóle taki system z punktu widzenia obecnego stanu  technologii ma szanse funkcjonować – pojawiły się ostatnio informacje, że możliwość zestrzelenia rakiety balistycznej zarówno w locie wznoszącym jak i opadającym są nikłe – natomiast czas jej przebywania w przestrzeni kosmicznej – jest zbyt krótki na podjęcie decyzji proceduralnych oraz procedur uruchomienia samego, wielce skomplikowanego systemu przechwytu i zniszczenia.

Amerykanie złożyli nam „propozycję” – zrobimy wam dobrze, zainstalujemy Wam system – a w zamian Wy nam dacie w użytkowanie teren pod system… czyli wydzielicie z Polski obszar eksterytorialny USA. No jak Guantanamo…

Nawet nasz Wielki Prezydent nieśmiało się odezwał, że to temat trudny…

Po co nam ten pasztet ?

Zwolennicy twierdzą, że da nam to dostęp do najnowszej technologii amerykańskiej i pozwoli na dalszą modernizację polskiej armii… Jak ? Czy Polska stanie się mocarstwem rakietowym ? Czy może polscy żołnierze będą obsługiwać rakiety ? Nie sądzę. Jesteśmy wprawdzie „znaczącym sojusznikiem”  (sic!) ale nie na tyle aby dawać nam do ręki brzytwę… I na marginesie tych nowych technologii… coś słabo słychać o realizacji offsetu za samoloty F – 16… Nie słychać aby polskie instytuty badawcze były zaangażowane w sam projekt tarczy, choćby tak PIT pracujący dla Boeninga.   Więc może najpierw przypilnujmy spraw bieżących -  a potem łapmy króliczka…

Oczywiście sprawa ma głównie  znaczenie polityczne i tu patrzmy co zyskujemy…

Eksterytorializm bazy USA nie chroni Polski przed ewentualnym uderzeniem wyprzedzającym na najważniejsze cele, w tym stolicę. Zwiększa również zagrożenie atakami terrorystycznymi – a więc nie zwiększa bezpieczeństwa kraju, lecz go dramatycznie pogarsza ! Umieszczenie tarczy w Polsce, czyni z nas cel dla muzułmanów być może najważniejszy w  Europie – i nie muszą oni przyjechać z Iraku, Iranu czy Arabii Saudyjskiej – przyjadą z Unii – Niemiec, Holandii…

  Tarcza według aktualnych założeń Departamentu Obrony i doktryny wojskowej USA jest skierowana przeciw muzułmańskim krajom, posiadającym broń nuklearną – głównie Irak… ale jak sądzę – także USA ma na oku Chiny.

O Rosji ( Putina ) nie ma oczywiście   w tym kontekście mowy. Nawet minister obrony FRS, Sergiej Iwanow powiedział, że Rosja pogodziła się z amerykańskim projektem tarczy antyrakietowej – ale nie powiedział, że w Polsce…. I jak sądzę, bardziej w tej wypowiedzi zabrzmiała nie strategia wojskowa – lecz polityczna i ekonomiczna.

Rosja ma w obecnej chwili doskonałe wyniki gospodarcze – musi ten trend utrzymać – a może to tylko zrobić, zmieniając strukturę gospodarki – z surowcowej na industrialną – bo tylko to może podnieść poziom życia Rosjan . Do tego potrzebne są Rosji inwestycje zagraniczne, w tym amerykańskie – czyli know – how, co Amerykanie mają zawsze. Ci co znają historię sowieckiej Rosji, zapewne pamiętają , że np., rosyjski przemysł lat 20 i 30 ubiegłego wieku rozwijał się pod okiem i przy pomocy specjalistów amerykańskich – i amerykańskiej myśli technicznej. A co było potem….

Polska MUSI  z Rosją uporządkować stosunki – bo docelowo to tam jest dla nas największy rynek zbytu na nasze towary. Jeżeli nie wejdziemy tam, to nasze miejsce zajmą za kilka lat Chińczycy i Hindusi… 2 najszybciej rozwijające się kraje. Nie jest w naszym interesie dalsze psucie sobie tam układów. Ropa i gaz jednak będziemy czerpać z stamtąd, niezależnie od dalszych zakupów Ryszarda Krauze.

Polska jest członkiem NATO – USA oczywiście jego najważniejszym składnikiem. Ale czy naprawdę kontakty bilateralne z Niemcami, Francją czy Wielką Brytanią nie są ważniejsze niż z USA ? Polska, powtarzam to po raz kolejny – nie powinna się odwracać od Europy i jej partnerstwa. Nasze stosunki powinny być tu priorytetem

Tak więc dlaczego ten temat jest tak ważny ? Być może coś na ten temat miałby do powiedzenia minister Radosław Sikorski… ale nie powie, bo go zapewne wiążą klauzule tajności – być może nie tylko polskie…

Ta polska chęć dostania tej „zabawki na terytorium Polski wynika z czego innego.

Jedną z cech uprawiania polityki przez braci Kaczyńskich jest potrzeba wroga, z którym się walczy. W warunkach krajowych tym wrogiem jest oczywiście szeroko rozumiany UKŁAD. Ale te poszukiwanie wroga przesuwa się również na politykę zagraniczną. Patrząc wstecz, ilość konfliktów z Unią Europejską i z poszczególnymi państwami ( głównie Niemcami ), oczywiście jest większa niż za czasów…kiedy w tej UE nie byliśmy.

Są to konflikty na różnych szczeblach i w różnych segmentach, od sprawa Eureco i UniCredito zaczynając, na „kartoflach” kończąc.

Warto się również przysłuchać co zarówno Lech jak i przede wszystkim Jarosław Kaczyńscy mówią o współpracy z Unią i jej instytucjami. Poza zdawkowymi hasłami, oraz stale podnoszoną sprawą nowej dyskusji na temat tzw. Konstytucji Europejskiej i zapisów o wartościach – nie ma żadnych innych konstruktywnych wniosków na temat rozszerzenia tej współpracy, także z poszczególnymi członkami  Unii. A Jarosław Kaczyński, w swoich ostatnich oficjalnych, programowych referatach, mówi wprost tylko u Unii jako dostawcy pieniędzy.

Unia powoli staje się dla naszych rządzących wrogiem… przeszkodą w prowadzeniu nowych rozwiązań prawnych dających Kaczyńskim władzę na lata…

Drugim elementem jest coś co można nazwać POLITYKĄ NARODOWĄ. Anna Fotyga nie przypadkowo została ministrem Spraw Zagranicznych. Bo politykę zagraniczną, tak jak wszystko w państwie chce trzymać w ręku Jarosław Kaczyński przy udziale brata. A ponieważ nie zna się na tym, nie rozumie wszystkich korzyści płynących z integracji europejskiej – prowadzi coś, co można nazwać właśnie tym mianem.

Sojusz z USA, według mnie  w sytuacji AWANTURNICZEJ  polityki  Georga W. Busha, nic Polsce dobrego nie przynosi. Kaczyńscy chcą wykorzystać sprawę tarczy antyrakietowej do zaakcentowania swojej niezależności wobec Europy i jej instytucji. Chcą pokazać, że nasza niezależna, patriotyczna polityka zagraniczna może być prowadzona POD PRĄD trendom europejskim. Gramy kartą, która wygląda na jokera, a może się okazać dla Polski Czarnym Piotrusiem. ? Jarosław Kaczyński, niestety, prowadzi politykę, tak jakbyśmy byli co najmniej mocarstwem na skale Europy. A wynika to z kompleksów i własnych i fałszywie pojętej „misji narodowej” i braku jakiegokolwiek szerszego horyzontu.

I tu rodzi się pytanie – czy ta polityka patriotyczna i anty unijna jest dobra ? Czy może jednak kwestii współczesnego patriotyzmu nie należy rozumieć jako zapewnienia Polsce, społeczeństwu pewnego bezpieczeństwa i stabilnego rozwoju w Europie ?

Za wcześnie może na formułowanie pytania – czy Polska zostanie w Unii Europejskiej czy nie… ale odstani rok wskazuje, że politycznie oddalamy się od Europy – i od sąsiadów też.

Tak więc TARCZA czy MIECZ w rękach braci Kaczyńskich ?

Azrael

  

Krótka notatka

Opublikowany w Kaczyzm, Państwo, Polityka, Polska by Azrael w dniu sierpień 29th, 2006

Minister Anna Fotyga:

“Nie mam w tej sprawie żadnej wiedzy merytorycznej” [Macierewicza].

 Komentarz :

 I w żadnej innej….

Azrael

Doradca medialny

Opublikowany w Kościół, Państwo, Polityka, Polska by Azrael w dniu sierpień 29th, 2006

Episkopat polski powołał komisję nadzoru nad Radiem Maryja, uchwalił status radiostacji i miał, przy pomocy o. Klafki, przełożonego Zakonu Redemptorystów – zdyscyplinować . Tadeusza Rydzyka. Między innymi o Dyrektor miał ograniczyć swój udział na antenie.

Ale okazuje, się, że te działania nie przyniosły wielkiego skutku…

W ciągu ostatnich 10 dni, na kozetce w studio radiowym lub telewizyjnym “Trwam” zasiadali m. in. Antoni Maciarewicz, Kazimierz Marcinkiewicz, Jacek Kurski i senator Jerzy Szmit. – często obsługiwani bezpośrednio przez Słońce Torunia.

Sprawę Maciarewicza omówiłem wcześniej…. ale o Rydzyk prowadzi cała ofensywę medialną i … znów polityczną

 I tak;  

Prawo i Sprawiedliwość powinno “zadbać, aby na zewnątrz nie było widać pewnych żadnych różnic”, a “wtedy będzie jeszcze więcej zyskiwać” - radził parlamentarzystom w nocy z niedzieli na poniedziałek w Radiu Maryja o. Tadeusz Rydzyk.

Gośćmi audycji “Rozmowy Niedokończone”, poświęconej ordynacji wyborczej do samorządów, byli poseł Jacek Kurski i senator Jerzy Szmit.

- Moglibyście zadbać, żeby na zewnątrz nie było widać pewnych żadnych różnic (…) Jak coś jest w rodzinie, to się nie mówi do sąsiadów, ani tak żeby sąsiedzi wiedzieli, cała wioska, czy szerzej - mówił o. Rydzyk, który ze studiem połączył się telefonicznie.

- Będziecie wtedy jeszcze więcej zyskiwać, bo sprawa jest dobra. Te nasze wady proszę trochę pohamować. Warto rozmawiać ze sobą w cztery oczy - zachęcał dyrektor Radia Maryja.

Ojciec Rydzyk zgłosił też zastrzeżenia pod adresem marszałków Senatu w sprawie działań na rzecz Polonii.

- To, co robią z Polonią, to jest pożal się Boże (…) Przez radio mamy kontakt z bardzo znaczną częścią Polonii. Wszyscy się na to samo skarżą. Mówią, że jeszcze nic się nie dzieje, czegoś co by zauważyli dobrego dla odbudowania zjednoczenia Polonii. W dalszym ciągu te ambasady, to jakby miały zadanie niszczyć Polonię i dzielić - mówił redemptorysta.

Ojciec Rydzyk podziękował Kurskiemu za postawę w toczącej się dyskusji o Guenterze Grassie. Poseł zapewnił, że w sprawie Grassa ma “osobiste poparcie premiera Jarosława Kaczyńskiego”.

Czy to są teksty i wypowiedzi katechetyczne ?

…. i dalej…

  

Dyrektor Radia Maryja, o. Tadeusz Rydzyk w piśmie przesłanym Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji wyjaśnił, że kontrowersyjny felieton Stanisława Michalkiewicza dotyczący żądań organizacji żydowskich mieści się w zasadach demokratycznego państwa, które gwarantuje swobodę wyrażania poglądów i idei.

To pismo jest datowane na 25 sierpnia 2006 roku – tuż przed umożeniem postępowania prokuratorskiego w sprawie felietonu Michalkiewicza. Przypadek ? Czy zamierzona działalność ?

Dlaczego tak nagła aktywizacja i polityków PiS i samego redemptorysty ?

Proste. Bo zaczyna się kampania i ten „jedyny prawdziwy katolicki” głos daje punkty więc trzeba z tego korzystać – i znaczenie o. Rydzyka znów wzrasta.

Ale jest jeszcze druga przyczyna…. zamknięto usta krytykom rozgłośni śmiesznymi kwitami statusu radia i bezwładną komisją – a teraz można spokojnie wykorzystać radio jako tarczę w trudnej rozgrywce lustracyjnej Kościoła…

Bo Kościół się nauczył już umiejętności manipulowania mediami – nie gorzej niż „zawodowi” politycy…

Azrael

[źródło:wiara.pl]

Jak długo Im będzie stać ?

Opublikowany w Kaczyzm, Państwo, Polityka, Polska by Azrael w dniu sierpień 28th, 2006

Kilka dni temu jeden z kolegów blogerów zadał na swojej stronie dramatyczne pytanie – „Dlaczego im STOI ?”

Oczywiście nie chodzi o sprawy natury medycznej i własne prywatne niepokoje… pytanie padło w kontekście pozycji i wyników NASZEJ PARTII  w sondażach. Bo sondaże PiS są raczej sztywne, pomimo kiepskiej prasy, aferek medialnych, informacji o zawłaszczaniu dalszych połaci państwa na rzecz nowego UKŁADU koalicyjnego. I pomimo występów posłów Kurskiego i Zawiszy. Tak, nawet odejście tak wybitnej gwiazdy medialnej, jak Przemysław Edgar Gosiewski w cień – nie zaszkodziło wynikom

Napisałem kilka dni temu jak NASZA PARTIA  się buduje… A buduje się za państwowe pieniądze i bynajmniej nie jestem przeciwny finansowaniu partii politycznych z budżetu, według obowiązującego prawa. Piszę o tym jak pieniądze, które POWINNY  być spożytkowane na pożytek publiczny, są przepompowywane do instytucji mających być zapleczem imperium „prawicowego” Jarosława Kaczyńskiego.

Czas zając się jednak głębsza analizą – dlaczego i jak długo będzie im stało….

Zrobimy to w sposób uporządkowany, nawet enumeratywnie… dlatego, żeby to łatwiej   zrozumieć i zrozumieć dlaczego walka z PiS ( nie dla samej walki lecz dla uświadomienia systemu manipulacji i „zauroczenia: ta formacją ) jest trudna  

  1.  System komunikacji z wyborcami – PiS jako pierwsza partia w Polsce zdecydowanie skierowała się w stronę konkretnej grupy wyborców – grupy wyborców „przegranych”,  tych którzy według o partii i ich samych na transformacji ustrojowej stracili. PiS zarówno swoją retorykę jak i pewne praktyczne działania adresuje do tych właśnie grup wyborców. Ani SLD, a ani poprzednie partie prawicowe nie stosowały takiego jeżyka i takiego zabiegu socjologicznego. PiS przeciwstawia tych przegranych pozostałe części społeczeństwa – co jest w sprzeczności z tezą o budowie, nowego, „solidarnego państwa”.

  2. PiS i jego rząd są atakowane za sprawy, które nie mają nic wspólnego z życiem społeczeństwa, jego potrzebami i bolączkami codziennym, a na które jakoby są dobre, łatwe recepty. Dla nas problemem jest CBA, sprawa mediów, Trybunału konstytucyjnego, WSI, czystki w spółkach skarbu państwa … dla wyborców PiS – zdrowie, dojazd do pracy pekaesem, życiem z dnia na dzień.. Wojny medialne, słuszne, bo obnażające mechanizmy zawłaszczania państwa – nie mają żadnego odniesienia w terenie – dlatego poparcie nie maleje

  3. Migracja elektoratu – Jarosław Kaczyński nigdy nie ukrywał, że jego ideą jest stworzenie wielkiej formacji prawicowej. Powołanie koalicji rządowej i parlamentarnej przybliża go ku temu… Dr Radosław Markowski twierdzi uparcie, że Kaczyński robi wszystko, aby zniszczyć i SO i LPR. I powoli mu się to udaje. Ostanie badania wskazują, że elektorat PiS tez nie jest stabilny… że jego struktura się zmienia – na rzecz tych mniej wykształconych i gorzej sytuowanych - i bardziej radykalnych. Co to oznacza ? Że ci lepiej sytuowani i z lepszym wykształceniem czują się oszukani i szukają alternatywy, a do PiS „przystępują” wyborcy Leppera i Giertycha. I dla Romana Giertycha – powiedzmy szczerze – to już podzwonne. 
  4. Struktura partii – wodzowska, jak już o tym pisałem. Pozwala on na sprawne zarządzanie partią i wymuszanie lub kupowanie wewnętrznego poparcia, na sprawny marketing polityczny, na poczucie wśród członków poczucia siły i „misji”. Ale jest to również słabość tej formacji, o czym później  
  5. Dobra sytuacja ekonomiczna kraju – statystki gospodarcze, giełda pną się do góry – i Prawo i Sprawiedliwość spokojnie się pod tym podpisuje… nie mówiąc o tym że jest to wynikiem zarówno koniunktury ogólnoświatowej, działalności poprzednich lewicowych rządów – i braku umiejętności ekonomicznych koalicji rządzącej. Ale ci, którzy choć trochę się znają na ekonomii wiedzą, że po górce przychodzi dołek… i że ten rząd nie podjął, poza pozyskiwaniem środków unijnych ( też nie zbyt udolnie ), ŻADNYCH KROKÓW, aby tą tendencję utrzymać i wzmocnić. I do tego mamy jeszcze populistów, którzy będą „rwać” z budżetu ile się da…. i to może być, co napisałem poprzednio – gwóźdź do trumny

  6. Poparcie Kościoła Katolickiego… tego tematu chyba nie trzeba rozwijać…. wystarczy przejrzeć ramówki programów Radia Maryja i „Trwam” telewizji.. ilu tam jest  polityków PiS na ciepłych pogaduszkach ( a’la Maciarewicz ) lub poszukać imprezy plenerowej partii bez udziału dobrodzieja..  
  7. Słabość opozycji – o Platformie Obywatelskiej pisałem – liberalnej polityce  PO nie towarzyszy liberalizm w sferze wolności i swobód. PO wpisała się, już po wyborach parlamentarnych,  w światopogląd, konserwatywny i klerykalny. A o reszcie… cóż, raczej nie warto pisać. Tak mdłej, bez pomysłów, bez charyzmatycznych polityków partii lewicy i środka od czasu transformacji nie mieliśmy. Jarosław Kaczyński trafnie odczytał znaki czasu i przekształcił je w pomysł polityczny, wykorzystując słabość swoich przeciwników. A przywódcy opozycji – drepczą nerwowo przed kamerami telewizji i machają rękami. Prawdą jest to, że PiS zabrał program społeczny lewicy i mami nim wyborców, stosując przy tym retorykę populistyczną.

  8. Słabe i rozbite związki zawodowe. „Solidarność” pod rządami Śniadka – praktycznie nie ma nic do powiedzenia, a w przypadku innych związków – brak jakiejkolwiek centralnej instancji mającej wpływy polityczne. Największe znaczenie mają te związki, które są najbardziej roszczeniowe – czyli górnicy i nauczyciele, albo formacje para związkowe - takie jak Zielonogórskie Porozumienie Lekarzy.

 

Z przytoczonych przeze mnie przyczyn obecnego stanu polityki pozycji PiS wynika, że może ona rządzić jeszcze długo.

Ale…

Właśnie…. jest jednak zawsze jakieś ale…

To ale to;

  1. Koalicjanci – wiadomo, że zarówno Giertych, a przede wszystkim Andrzej Lepper wiedza, że MUSZĄ się odróżnić od Prawa i Sprawiedliwości – stąd te wyskoki Wierzejskiego i Giertycha – kompromitujące dla nich – i dla Polski, niestety… Lepper natomiast – niedoceniany – również przeze mnie – wie, że sukcesy zawsze przynosiły mu volty i zmiany stanowisk. I należy się spodziewać, w przypadku dyskusji nad budżetem „Samoobrona” przystąpi do frontalnego ataku na… antyspołeczną politykę PiS-u ! I, odkładając na bok retorykę tej formacji – będzie miała rację… bo z programu socjalnego w tym budżecie  - nic nie zostanie.
  2. PiS jest formacją  polityczną, która kładzie nacisk na strategię rywalizacji i walki, z otoczeniem, układem, oraz na kontrolowanie wszystkiego. Taka strategia blokuje niż promuje rozwój społeczny. Następuje zmęczenie materiału społecznego, wypalenie i wyborczy zaczną widzieć w tym działaniu brak głębszej idei Strategia ta nie mobilizuje społecznej energii. A bez takiej mobilizacji niewiele można osiągnąć
  3. W partii Jarosława Kaczyńskiego działają  siły, które mogą zaszkodzić gospodarce i doprowadzić do znacznego osłabienia wzrostu ekonomicznego. I poszczególni ministrowie rządu mogą w pewnym monecie stracić poparcie partii – bo na przykład brak wpływów z prywatyzacji może spowodować oskarżenie ministra Jasińskiego o torpedowanie działań pro społecznych. Kwadratura koła.. 

  4. W sferze moralnej i obyczajowej PiS reprezentuje  nastawienie konserwatywne. Jeżeli chodzi o prawa obywatelskie , indywidualne prawa człowieka, program partii jest antyliberalnym i anty europejski. . Będzie to przysparzało Kaczyńskiemu coraz więcej przeciwników – wśród inteligencji.

  5. Brak jednoznacznego programu rozwoju ekonomicznego państwa oraz działań krótkoterminowych, porządkujących sferę prawa gospodarczego – nastawi antypisowsko sfery gospodarcze, w tym także zagraniczne.

  6. Unia Europejska swoimi działaniami i wpływem finansowym oraz naciskami na respektowanie prawa unijnego będzie chroniła zarówno prawa ekonomiczne, jak i obywatelskie Polaków – będzie wskazywała na wszelkie próby łamania ładu publicznego w Polsce. A dobre relacje z Unią to fundament naszej przyszłości, naszej, obywateli  i podstawa sukcesu rozwojowego narodu.

  7. Zawsze może się pojawić nowa siła polityczna… a jak sam przykład PiS świadczy…. przy odpowiedniej koniunkturze społecznej i politycznej – może ona osiągnąć sukces

  8. I już chyba ostanie przesłanki, że nie może być tak zawsze różowo i długo dla PiS – zawsze może „wyskoczyć” afera taka jak afera Rywina… i to co jest na dniach – nie wiadomo co tak naprawdę, również dla Jarosława i Lecha Kaczyńskich – przyniesie nowa ustawa lustracyjna… a mogą być niespodzianki.

„ Na dwoje babka wróżyła”

W tym przypadku – na wiele niewiadomych…. pozycja PiS wydaje się stabilna – ale jak się dobrze przyjrzeć – nie na wszystko WIĘKSZY BRAT – Jarosław – ma wpływ.

I… NIC NIE TRWA WIECZNIE

Azrael

Tu się skończy koalicja ?

Opublikowany w Biznes, Państwo, Polityka, Polska by Azrael w dniu sierpień 28th, 2006

Stanowiska i … pieniądze – to jest to co „uwali” tą koalicję…

Lepper już twierdzi, że MUSI dostać pieniądze na swoje 3 ministerstwa w takie wysokości jak chce.

Giertych – żeby zamknąć usta nauczycielom – musi dąć podwyżki – bo szkoły staną - determinacja pedagogów jest wielka. A jeszcze są „tanie podręczniki i instytut wychowania według LPR….

A są lekarze – i polscy „rentierzy” czyli emeryci i renciści – i tu, jak sądzę, Lepper będzie nie ugięty…

A z drugiej strony mamy kotwicę budżetową i słabego ministra – Kluzę….

W Niemczech preliminarz budżetowy na rok 2007 został uchwalony w… czerwcu.

U nas dyskusja się nie zaczęła. Podejrzewam, że liną ataku  i „Samoobrony” i LPR w kampanii samorządowej będą sprawy socjalne – bo dla wszystkich tych partii koalicyjnych, ten elektorat jest najważniejszy – starszy i biedniejszy

  

Ministrowie nie są zadowoleni z limitów wydatków, jakie w przyszłorocznym budżecie ustalił szef resortu finansów Stanisław Kluza. Aby spełnić ich żądania, wydatki państwa w 2007 roku należałoby zwiększyć co najmniej o 100 mld zł.

  o 50 procent wyższe wydatki proponują szefowi resortu finansów w przyszłorocznym budżecie koalicyjni ministrowie

To są wielkie żądania, które nie mają szans zmieścić się w przyszłorocznym budżecie - ocenia prof. Irena Ożóg, była wiceminister finansów. Takie argumenty jednak do koalicjantów nie trafiają. Wicepremier Andrzej Lepper już dziś ostrzega, że będzie stał twardo przy swoim. - Jeżeli budżet nie pójdzie w kierunku realizacji programu państwa solidarnego, to koalicja będzie zagrożona - zapowiada już dziś Andrzej Lepper.

Myślę, że w kontekście właśnie budżetu – byt koalicji jest najbardziej zagrożony

Reszta informacji – TU

Azrael

Na kłopoty… Zawisza !

Opublikowany w Humor, Państwo, Polityka, Polska by Azrael w dniu sierpień 27th, 2006

Komisja bankowa zaczyna w przyszłym tygodniu działalność śledczą.

Jeszcze nie zaczęła poważnie przesłuchań, a już śmierdzi wokół niej .Pomijam występy Pawłowskiego – okazuje się, że dobry garnitur, okularki, nie robią jeszcze inteligencji , choć po nim można się będzie spodziewać wiele…

Główną jednak gwiazdą będzie Zawisza. Zaczął ładnie, od zasłyszanej notatki… o notatce… w WSI na temat powiązań korupcyjnych Leszka Balcerowicza i Kornasiewicz… Czuję, że skończy się w sądzie… i czuję, że to jednak ręce Macierewicza w tym siedzą

Pożyjemy, zobaczymy…. programy satyryczne w telewizji będą miały materiały na kilka numerów…

I na koniec dedykacja dla nowego polskiego bankowego Bonda…

Azrael

Tego w polskiej prasie nie znajdziecie….

Opublikowany w Europa, Media, Państwo, Polityka, Polska by Azrael w dniu sierpień 26th, 2006

Centrum Wypędzeń, Erika Steinbach, Kaczyński w Sztutowie, pamięć, martyrologia, pogorszenie stosunków, afera kartoflana… Marcinkiewicz się unosi…. głupotą… Grass w objęciach Kurskiego

A jak się pojawia informacja ważna z punktu widzenia stosunków Polska – Niemcy  – to okazuje się… że morda w kubeł.

Ani jednej informacji w prasie czy na jakimkolwiek portalu , ani jedna stacja radiowa nie zająknęła się..

  

Centrum polskiej krzywdy…

 W berlińskiej dzielnicy Schoeneweide, na terenie byłego obozu dla robotników przymusowych otwarto planowane od lat Centrum Dokumentacji i Spotkań poświęcone pamięci ofiar pracy niewolniczej i przymusowej w III Rzeszy. Relacja Elżbiety Stasik.  Fantastyczne, że coś takiego powstaje, smutne tylko, że tak późno i wolałabym, żeby leżało bardziej w centrum, bo jest bardzo na uboczu i nie wierzę, że młodzież będzie ciągnęła tu tłumnie. Ale wspaniale, że nareszcie istnieje. 

Marina Schubarts prowadzi niecodzienny projekt - teatr dokumentalny, w którego repertuarze znalazła się także zaprezentowana podczas otwarcia centrum sztuka “Ostarbeiter”, o ofiarach pracy przymusowej III Rzeszy. Jedną z aktorek jest mieszkająca w Berlinie Polka, Anna  

Paszkowska

 

Coż, do tego przecież nie da sięprzypiąc żadnego skandalu, nie da sie z tego zrobić story na kilka dni.

Przyzwoitość i działanie pozytywistczne nie są w cenie..

Azrael

[źródło: DW]

Macierewicz i relatywizm

Opublikowany w Kaczyzm, Kościół, Państwo, Polityka by Azrael w dniu sierpień 26th, 2006

Pisanie o Antonim Macierewiczu, nie tylko w kontekście jego wypowiedzi w telewizji „Trwam” nie jest trudne – jest postacią znaną i „lubianą” ze wszech miar – i przez dziennikarzy, i przez polityków – szczególnie z tych formacji, które udało mu się rozwalić

I właściwie nie zamierzałem się sprawą oskarżeń zajmować, szczególnie, gdy premier Kaczyński wysłuchał go – i nic dalej nie zrobił.

„Przejęzyczenie”, jakie popełnił Pan wiceminister rządu tzw .IV RP iż związane z tym „przeprosiny” – już po sześciu dniach od zaistnienia faktu – mieszczą się w nowych standardach politycznych kraju, pod rządami braci Kaczyńskich.

Podejrzewam ,że Macierewicz zostanie na stanowisku.

Ale tak się złożyło, że „przyroda”  polityczna przynosi nowe, ciekawe  informacje, zmuszające do konkluzji.

Otóż wczoraj pojawiła się wypowiedź o. Tadeusza Rydzyka na temat zaistniałej sytuacji

Zacytuję ją;

  

Jeżeli (…) nieprawdę powiedział, to niech udowodnią mu” - mówił w radiu

redemptorysta. - “Mowa na żywo w telewizji, to jest mowa na żywo. Można

czasami na skróty iść, ale nie znaczy, że nie mówi się prawdy

Och, ty żesz… !

Okazuje się, że Macierewicz mówił najprawdopodobniej prawdę… bo jeżeli AUTORYTET MORALNY o Rydzyka go wspiera i że te przeprosiny są zgoła zbędne… i to ci łże – ministrowie zapewne muszą teraz udowodnić, że nie są agentami… i to nie on powinien przepraszać – tylko oni – tamci…

Rozgłośnia i radio, a także on sam, Światło Torunia,  propagują coś, co nawet w Kościele Katolickim nie znajduje aprobaty – oczywiście poza katechezą. Rydzyk dostał nadzór komisji episkopalnej – i jakie są tego efekty  – można każdego dnia sobie posłuchać – ja słucham i wiem – żadne…

I jeszcze jedno; ta wypowiedź Rydzyka świadczy jeszcze raz tylko o tym, o czym wszyscy wiedzą w kontekście tej rozgłośni;

Że jest ona relatywistyczna, że normy moralne i przyzwoitość są dla niego, o. Rydzyka i jego współpracowników względne – że oceny rzeczywistości zmieniają się w i w czasie i w zależności, kto i w jakim celu je wygłasza.

Zderzając wypowiedz Rydzyka z Memoriałem biskupów, ogłoszonym wczoraj – wcale nie mamy dalej jasnego spojrzenia na Kościół – czy się on oczyści czy dalej jest w nim miejsce dla duchownych o wątpliwych wartościach moralnych.

I jeszcze jedno… nawet sam Macierewicz, za cenę stołka, jest gotów się temu relatywizmowi poddać…

 

Azrael

Piekło

Opublikowany w Humor, Kościół by Azrael w dniu sierpień 26th, 2006

Dziś sobota, tak więc jak zwykle - mniej poważnie

Ci, którzy zaglądają na moją stronę, znają mój pogląd na sprawy polityki, lecz także wiary…

Ale ponieważ nie dokonałem aktu apostazji, wydaje mi się, że powinienem się też zajmować sprawami fundamentalnymi

Oto jedna z nich – dowód nie wprost na istnienie piekła i jego postać, jak również, pośrednio - Boga;

Pytanie: Czy piekło jest egzotermalne (oddaje ciepło) czy endotermalne (absorbuje ciepło)?

Większość odpowiedzi oparta była na prawie Boyle’a, które mówi, że w stałej temperaturze objętość danej masy gazu jest odwrotnie proporcjonalna do jego ciśnienia.  Jeden ze studentów napisał tak: Najpierw musimy stwierdzić jak zmienia się masa piekła w czasie. Do tego potrzeba jest liczba dusz które idą do piekła i liczba dusz, która piekło opuszcza. Moim zdaniem, można ze sporym prawdopodobieństwem przyjąć że dusze, które raz trafiły do piekła nigdy go nie opuszczają.

Na pytanie ile dusz idzie do piekła, można spojrzeć z punktu widzenia wielu istniejących dzisiaj religii. Większość z nich zakłada, że do piekła idzie się wtedy gdy nie wyznaje się tej właściwej wiary. Ponieważ religii jest więcej niż jedna i dlatego, że nie można wyznawać kilku religii jednocześnie, można założyć, że wszystkie dusze idą do piekła. Patrząc na częstotliwość narodzin i śmierci można założyć, że liczba dusz w piekle wzrastać będzie logarytmicznie.

 Rozważmy wiec pytanie o zmieniającej się objętości piekła. Ponieważ wg prawa Boyle’a wraz ze wzrostem liczby dusz rozszerzać się musi powierzchnia piekła tak aby temperatura i ciśnienie w piekle pozostały stałe istnieją dwie możliwości: 1. Jeśli piekło rozszerza się wolniej niż liczba przychodzących do niego dusz, temperatura i ciśnienie w piekle będzie tak długo rosło aż piekło się rozpadnie. 2. Jeśli piekło szybciej się rozszerza niż liczba przychodzących tam dusz, wówczas temperatura i ciśnienie w piekle będzie spadać tak długo aż piekło zamarznie.  

Która z tych możliwości jest bardziej realna?  

Jeśli weźmiemy pod uwagę przepowiednie Sandry, która powiedziała do mnie „prędzej piekło zamarznie niż się z tobą prześpię”, jak również to, że wczoraj z nią spałem, możliwa jest tylko ta druga opcja. Dlatego też jestem przekonany, że piekło jest endotermalne i musi być już zamarznięte. Z uwagi na to, że piekło zamarzło, można wnioskować, że żadna kolejna dusza nie może trafić do piekła, a ponieważ pozostaje jeszcze tylko niebo, dowodzi to też istnienie Osoby Boskiej, co z kolei tłumaczy dlaczego Sandra cały wczorajszy wieczór krzyczała „Oh God” („O Boże”).  

Student otrzymał ocenę „Bardzo dobry”.

 

Miłego weekendu

Azrael

[źródło humoru]

Jedyny ratunek ?

Opublikowany w Humor, Państwo, Polityka by Azrael w dniu sierpień 25th, 2006

W Nowym Sączu rodzi się inicjatywa, która może odbić się echem w całej Europie. Kilku szanowanych mieszkańców grodu nad Dunajcem zamierza doprowadzić do ogólnopolskiego referendum, w którym rodacy wypowiedzą się czy chcą zastąpić urząd prezydencki monarchią i oddać najwyższą władzę potomkowi polskich królów.

 

 

 

 

 

 Jest nim Maria Emanuel, książę Saksonii, margrabia Miśni, senior rodu Wettinów, przyjaciel zmarłego papieża Jana Pawła II. 17 września w Starej Lubownii na Słowacji ma zawiązać się Konfederacja Spiska.  

Jednym z inicjatorów jej powołania jest znany sądecki antykwariusz i jubiler Adam Orzechowski, który zasłynął w Polsce jako odtwórca zrabowanej przez Prusaków korony polskich monarchów. Orzechowski ma nadzieję, że zdegustowani politycznymi awanturami Polacy podchwycą myśl o restytucji królestwa.

No bo co… taki sam realny pomysł, jak pisowska demokracja parlamentarna, nie prawda ? Przystąpmy do konfederacji !

 

Azrael

 

[źródło : WP]

O lustracji…

Opublikowany w Kaczyzm, Lustracja, Państwo, Polityka, Polska by Azrael w dniu sierpień 25th, 2006

…nie piszę dziś… już napisałem o tym 25 lipca, i okazało się, że Senat nie przyjął racjonalnych poprawek i regulacji Romaszewskiego i Piesiewicza, bo proszę przeczytać - DYSCYPLINA KLUBOWA - nie pozwoliła na to… !

Nie zdrowy rozsądek, nie litera prawa, nie demokracja – lecz DYSCYPLINA KLUBOWA – czytaj – wola wodza…

Jeżeli PO, nie pójdzie po rozum do głowy, a Prezydent nie stanie po stronie POKRZYWDZONYCH – to oszołomy dziennikarskie i polityczne w stylu Maciarewicza, Kurskiego i młodych „hien”, autorów ustawy – dostaną narzędzie do walki – bez tarczy dla obrońców.

Azrael