Archive for lipiec, 2006
Akcja uświadamiania
Na blogu Pawła Wimmera pojawił się wpis następującej treści
Głosując na PiS, głosujesz na Samoobronę! Takie hasło trzeba upowszechnić w świadomości ludzi, bo grozi nam dzisiaj przechwycenie władzy samorządowej przez pisiory i kamratów. W swoim niezdrowym przekonaniu, że co dobre dla PiS, to dobre dla Polski, chcą nam zrobić obrzydliwy, niemoralny przekręt wyborczy. W imię jakichś wyższych celów Kaczyńscy ciągną za sobą politycznego trupa, jakim jest LPR, uwiązane do siebie łańcuchem politycznego geszeftu zwłoki, zupełnie jak truchło babci trzymane w tapczanie, byle jeszcze załapać jej emeryturę przez miesiąc lub dwa, póki nie będzie zbyt śmierdzieć. Ciągnie też bez żenady Samoobronę, której jedynym celem jest polityczna kariera jej wodza, a uboczną korzyścią finansowe profity jego giermków. Głosując na PiS…
[znak graficzny: Rafi]
Popieram tę incjatywę i zgadzam się z tym przesłaniem.
Jeżeli ty też - skopiuj i przekaż dalej… jest to ważne - nie dla mnie, dla Ciebie, lecz dla Polski..
Azrael
P.S. Powstała incjatywa AKCJA OBYWATELSKA - należy ją poprzeć i wspierać nie tylko działaniami w Internecie
A.
Exodus trwa…
Komar na CBA

I znów weekend… Wprawdzie w Sejmie drą pyski…
Ale co tam…
Dziś Michał Komar i jego felieton - w kontekście powołania Centralnego Biura Antykorupcyjnego pod przewodnictwem Mariusza Kamińskiego;
_________________________________________________
Cała prawda o korupcji
Michał Komar
Z licznych publikacji prasowych wynika, że Polska jest jednym z najbardziej skorumpowanych krajów w Europie, może nawet najbardziej. Z równie licznych publikacji prasowych wynika, że zdecydowana większość Polaków potępia korupcję, żąda ścigania i represyj. Aby jakoś zrozumieć, że pierwsze idzie z drugim pod rękę, ludzie uczeni używają niekiedy słów takich jak rozdwojenie albo schizofrenia.

Jeśli o mnie idzie, to jestem przeciwnikiem korupcji. Nie waham się jednak z uczestnictwem w tym obrzydliwym i wołającym o pomstę Niebios procederze, gdy poniżenie urzędnika datkiem okazuje się jedyną skuteczną drogą zaspokojenia moich interesów - uzasadnionych przez prawo i dobry obyczaj. Liczni specjaliści od walki z korupcją twierdzą, że przestępstwo, o którym mowa, dokonuje się w chwili wręczenia łapówki. To oczywista bzdura, która mogła powstać jedynie w bezradnych umysłach ludzi z gruntu uczciwych, nie mających z przekupstwem niczego wspólnego. Rzecz zaczyna się w momencie, gdy instytucja, do której zwracamy się z dobrze umotywowaną prośbą czy propozycją, zwleka z udzieleniem odpowiedzi, przekraczając termin ustawowy, albo też udziela odpowiedzi negatywnej w oparciu o przepis, który w danej sprawie nie powinien być stosowany. W większości przypadków jest to subtelne zaproszenie do negocjacji warunków załatwienia sprawy bokiem. Tak więc, gdyby ktoś naprawdę chciał zwalczać korupcję, to niech najpierw sprawdzi, ile podań w Polsce czeka nazbyt długo na rozpatrzenie i tak dalej, i tym podobne… Nudą wieje, nudą straszną, za rok znów pojawią się liczne publikacje prasowe, z których będzie wynikać, że Polska jest jednym z najbardziej skorumpowanych krajów w Europie, potem z innych, równie licznych publikacji prasowych dowiemy się, że zdecydowana większość Polaków potępia korupcję, żąda ścigania i represyj, a podanie leży, już nawet papier pożółkł, niech leży, niech nabiera wartości z upływem czasu, jak dobre wino, bo przecież w winie prawda, nieprawdaż?
_________________________________________________
W Warszawie odkryto, że łapówka za przyjęcie do policji kształtowała się na wysokości od 4 do 15 tys….
To ile i komu trzeba dać, aby dostać się do tak ekskluzywnej policji politycznej jak CBA ?
Azrael
[źródło: Tygodnik Powszechny]
Mistrz Norwegii w zbieraniu truskawek !

Za Gazetą Poznańską
Burmistrz Sompolna stał się najbardziej znanym polskim zbieraczem truskawek w Norwegii po reportażu w największym norweskim dzienniku Verdens Gang oraz doniesieniach radia i telewizji.
Media zajęły się Stanisławem Dunajem po publikacji Gazety Poznańskiej, która za paśrednictwem Polskiej Agencji Prasowej dotarła do Skandynawii. Verdens Gang poświęcił w sobotę całą kolumnę na opis pobytu polskiego burmistrza w Norwegii.

– Burmistrz został skrytykowany w Polsce za to, że podczas swojego płatnego urlopu wybrał się na zbieranie truskawek do Norwegii – pisze Verdens Gang i komentuje, że chyba krytycy w Polsce mieli racje, bo już pierwszego dnia pracy Stanislaw Dunaj zemdlał z wycieńczenia na polu truskawkowym Pera Insingruda w Minnesund.
– To była naprawdę groteskowa sytuacja. Kiedy przyjechaliśmy na plantację truskawek, aby zrobić wywiad z panem burmistrzem, było tam wielkie zamieszanie. Okazało się, że jeden z polskich pracowników nagle zemdlał. Przerażeni Polacy mówili o zawale serca. Za chwilę okazało się, że był to właśnie nasz obiekt zainteresowania – powiedział GP jeden z norweskich dziennikarzy. – W dodatku trudno było z kimkolwiek się porozumieć z powodu problemów językowych – dodaje.
Dunaj, o czym informowaliśmy, trafił do szpitala, gdzie okazało się, że to tylko przemęczenie.
Norwegowie dziwią się jeszcze tylko jednemu: dlaczego burmistrz, który zarobił w ubiegłym roku 110 tysięcy złotych, zdecydował się na pracę u nich, skoro nawet tam takie pieniądze zarabiają całkiem zamożni obywatele. Oficjalne tłumaczenie, że polski burmistrz wykorzystał wakacje, aby na polu truskawek zarobić na spłatę długu, mało kogo przekonuje. – Niewielu Norwegów nie jest obciążonych kredytami – pisze tamtejsza prasa. A burmistrz mógłby liczyć na kokosy (ok. 10 tys zł miesięcznie) gdyby pracował za trzech…
Śmiać się czy płakać ?!
Azrael
Zaprzeczenie ideom – a pragmatyzm wyborów
O co chodzi w dyskutowanej właśnie i podlegającej obstrukcji parlamentarnej sprawie zmiany odynacji ?
Projekt zakłada, że komitety wyborcze startujące w wyborach samorządowych będą mogły zawierać umowy o wspólnym podziale mandatów w okręgu. Nie będzie list partyjnych, lecz grupy list, sumowane i dzielone po wyborach. Próg wyborczy zastosowano na poziomie 10%. Tak więc koalicja PiS, LPR, SO zyskuje, przy zastosowaniu obcnej ordynacji d’Honda dodatkowe głosy.
Ale kto zyskuje… Poprzednie wybory parlamentarne pokazały, że istnieje pewna prawidłość – miasto to PiS i PO, wieś – SO i PSL… oczywiście w dużym uproszczeniu. Strzał ordynacją daje więc więcej… LPR i SO niż PiS. Bo w miastach otwiera drogę SO ( i daje ostatnią szansę LPR – która zaczyna powoli balansować na granicy błędu statystycznego ) – na wsi PiS – najprawdopodobniej – nic nie zyska – tam silny jest dalej PSL ( w wyborach samorządowych ). Traci oczywiście PO i SLD… chyba, że pójdą w umowy regionalne – koalicyjne. Przypomnijmy – PiS ( Prawo i Sprawiedliwość ) szło do wyborów pod sztandarem odnowy, naprawy państwa, czystości procedur i struktur.
A co mamy w zamian ? Dokładnie takie same – tyle, że już bez krygowania się – próby manipulacji i INTERESU PARTYJNEGO. I to interesu jeszcze do tego – nie swojej partii…Wielu wyborców Kaczyńskich ledwo przełknęło „szmacianą koalicję” z LPR i SO. Czy przełkną następną manipulację ? Jak zwykle zagadką jest to co zrobi PO…
I znów pytanie – czy „pryncypia” PO każą im znów postawić partię na pozycji przegranej – czy pozwolą na koalicje z SLD-SDPL i PD ?
I jeszcze jedno - PiS uderza najbardziej w małe, prawdziwie samorządowe komitety wyborcze.
Ale to jest zgodne z główną ideą Kaczyńskich - zawłaszczania państwa - za wszelką cenę…
Ja do wyborów, przy tej zmianie – chyba po raz pierwszy – nie pójdę…
Azrael
Sojusz klerykalny

3. lipca tego roku opublikowałem wpis pt. „Klerykalne przenikanie struktur”, o zwiększonym klerykalizmie polskiego życia politycznego.
Wynika to, nie tylko z nie jasnych obszarów wpływów Kościoła na życie polityczne Polski, ale również z prostego faktu, zawinionego w bardzo dużym stopniu przez lewicę po ’89 – przez podpisanie złego konkordatu. Te konkordat, oraz dojście do władzy tzw. prawicy, w powiązaniu z populistami i quai narodowcami, może zaowocować w kraju radykalnym wpływem dogmatyzmu konserwatywnego – nie jako modelu światopoglądowego – lecz jako systemu sprawowania władzy. Potwierdzeniem tych moich opinii jest artykuł Pana Tomasza Terlikowskiego, opublikowany przez Ekumeniczną Agencję Informacyjną. Choć z wydźwiękiem ideowym się nie zgadzam, to jednak spostrzeżenie T. Terlikowskiego, związane z expose premiera, potwierdzają moje wcześniejsze tezy. Główne przesłanie artykułu jest na początku;
Sojusz tronu i ołtarza?
Religijne wątki wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego pokazują, że przyjmuje on coraz bardziej klerykalną wizję chrześcijaństwa, a w imię dogadania się z liderami kościelnych frakcji gotów jest poświęcać zasady, o które przez lata walczył wraz z własną formacją. Smutne jest także, że premier nie wspomina także o wieloreligijnym i wielowyznaniowym charakterze Polski.
… i dalej…
Ostrzeżenia przed atakowaniem instytucji kościelnych, choć ogólnie trudno się z nimi nie zgodzić, także budzą pewien niepokój. Trudno bowiem nie odczytać tych słów w kontekście trwającej od jakiegoś czasu debaty lustracyjnej, która dotyka coraz częściej także duchownych. I z tego punktu widzenia wezwania do „ostrożności” w kwestii rozpatrywania trudnej przeszłości, czy nawet sugestie, że godzenie w Kościół to w istocie godzenia w fundamenty życia narodowego mogą rodzić obawy, że Jarosław Kaczyński postanowił, wbrew zresztą własnym deklaracjom, opowiedzieć się przeciwko lustracji także w ramach tej wspólnoty.
Opinia Terlikowskiego doskonale gra z projektem ustawy lustracyjnej. Wrócę do tego po dzisiejszym, wieczornym głosowaniu w Sejmie, nad projektem ustawy.
Azrael
[źródło:EAI]
Expose przegranych

Miałem napisać komentarz do expose Jarosława Kaczyńskiego….
Spokojnie wysłuchałem, potem spokojnie przeczytałem komentarze, i stwierdziłem, że…

Ble, ble, ble…
Naprawdę trudno się doszukać w tym – nie proszę, tego nie można nazwać przemówieniem – wystąpieniu przed kamerami – czegoś, co można by nazwać przełomem, nowym kierunkiem….
I najgorsze z tego wszystkiego jest, że zarówno wystąpienia tzw. „przydatków” koalicyjnych, jak i opozycji… to były wystąpienia PRZEGRANYCH – ci co przegrali przy wyborach parlamentarnych – ( SLD, PO, PSL ) i ci co przegrają w przyszłości ( PiS, SO, LPR ).
Sejm przegranych polityków, bez idei i pomysłu – sejm przegranych nadziei i bez przełomu…
CZEGO ZABRAKŁO W EXPOSÉ ( Za „Gazetą Prawną” )
Prywatyzacja – premier pominął ten temat. Nawiązał jedynie do zmian w spółkach Skarbu Państwa i konieczności lepszego wykorzystania majątku państwowego.
Przedsiębiorczość – nie było nic o tym, jak ją pobudzić. Zabrakło zapowiedzi przyspieszenia prac nad ustawą o przedsiębiorczości.
Inwestycje zagraniczne – brak wyraźnej deklaracji wsparcia inwestycji.
Nowelizacja przepisów hamujących rozwój infrastruktury.
Wzrost gospodarczy – nic na ten temat. Brak zapowiedzi, jak rząd chce go wspierać.
Podatki – premier nie określił ani modelu systemu podatkowego, ani harmonogramu upraszczania podatków.
Bezrobocie – nie było odniesienia do wielkości bezrobocia i sposobu jego zmniejszenia. Premier nie odniósł się też do problemu emigracji młodych Polaków.
Reforma emerytalna – nie wiadomo, kiedy rząd zamierza ją dokończyć.
Od siebie dodam – nic na temat polityki zagranicznej, nic na temat Unii Europejskiej…
Wiemy co, nie wiemy jak… i opozycja i władza…
Azrael
Przemysław Edgar Gosiewski – portret gwiazdy

Przeglądając doniesienia agencyjne, strony internetowe oraz prasę z ostatniego tygodnia, tak ważnego dla PiS i rządu, stwierdziłem ze zdumieniem, że nazwisko Przemysława Edgara Gosiewskiego występuje w nich równie często lub nawet intensywniej – niż nazwiska Marcinkiewicz i Kaczyński !
Przypadek, czy prawidłowość ?
Czas się temu przyjrzeć – co stanowi o fenomenie i popularności tego polityka.
Przemysław Edgar Gosiewski ( PEG :-) ) został przez Jarosława Kaczyńskiego, w ramach rekonstrukcji rządu, dokooptowany, na eksponowane stanowisko - Sekretarza Stanu - Szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów w Kancelarii Premiera. I analizując dotychczasową drogę polityczną PEG, trzeba się zastanowić – czy to stanowisko administracyjne, czy polityczne, czy będzie w hierarchii rządowej stał ZA premierem o wicepremierami Dornem, Lepperem i Giertychem – czy PRZED wicepremierami.
Przyjrzyjmy się Panu Przemysławowi…
WPROST
Za Wikipedią – najważniejsze informacje;
Przemysław Edgar Gosiewski, (ur. 12 maja 1964 w Słupsku), polski polityk, poseł Prawa i Sprawiedliwości od 2001, minister - członek Rady Ministrów w rządzie Jarosława Kaczyńskiego od 14 lipca 2006 roku.
Urodził się w Słupsku, ale swoje młodzieńcze lata spędził w Darłowie, ojciec był nauczycielem historii i członkiem PZPR, matka pediatrą.
W latach 1983-1989 studiował na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. W 1989 uzyskał absolutorium, tytuł magistra otrzymał w 1997.W czasie studiów rozpoczął działalność opozycyjną, w 1984 związał się z Niezależnym Zrzeszeniem Studentów Uniwersytetu Gdańskiego, brał udział w strajku studenckim w 1988. Od 1985 roku był szefem gdańskiego NZS. Na studiach po raz pierwszy zetknął się z Lechem Kaczyńskim (który wykładał tam prawo pracy), zaś w 1989 rozpoczął współpracę z jego bratem Jarosławem.
1989 został zatrudniony przez Lecha Kaczyńskiego, pełniącego funkcję wiceprzewodniczącego NSZZ “Solidarność” na stanowisku kierownika biura ds. kontaktów z regionami Komisji Krajowej “Solidarności”, które zajmował do 1991. Brał udział w organizowaniu pierwszego zjazdu “Solidarności” po jej ponownej legalizacji w 1989.
Wspólnie z braćmi Kaczyńskimi brał udział w zakładaniu Porozumienia Centrum. W latach 1991-1999 był sekretarzem Zarządu Głównego Porozumienia Centrum, zaś w latach 1992-1993 kierownikiem Biura Poselskiego posła PC Adama Glapińskiego.
W latach dziewięćdziesiątych zaangażował się w działalność Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych. W latach 1993-1995 był specjalistą w biurze pełnomocnika Zarządu Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych.
W wyborach prezydenckich w 1995 był pełnomocnikiem sztabu wyborczego Lecha Kaczyńskiego (który ostatecznie wycofał się z wyborów). W tym samym roku rozpoczął pracę w spółce Srebrna (której kierownikiem był Jarosław Kaczyński, a współpracownikami Adam Lipiński czy Wojciech Jasiński), wydającej czasopismo Nowe Państwo (Gosiewski pracował także w redakcji). W latach 1998-2001 zasiadał w Sejmiku Województwa Mazowieckiego. W latach 2000-2001 był doradcą Lecha Kaczyńskiego, pełniącego wówczas funkcję ministra sprawiedliwości.
Od 2001 jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Organizował struktury tego ugrupowania w województwie świętokrzyskim. Funkcję posła w Sejmie IV kadencji (2001-2005) sprawował po raz pierwszy. Zasiadał wówczas w komisji obrony narodowej, komisji sprawiedliwości i praw człowieka oraz komisji śledczej ds. prywatyzacji PZU. W wyborach parlamentarnych w 2005 ponownie uzyskał mandat poselski w okręgu kieleckim. Od 3 listopada 2005 do 12 lipca 2006 przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS. Zasiada w Krajowej Radzie Sądownictwa.
Jak więc widzimy, cała dorosła kariera PEG związana jest z braćmi Kaczyńskimi – najpierw Lechem, później Jarosławem.
Niektórzy twierdzą, że kariera nowego ministra jest ściśle podporządkowana i uzależniona od kariery, mentora, Jarosława Kaczyńskiego.
Czyżby ?
Czy nie jest może tak, że jest to uzależnienie obopólne… ?
LEPSZY PROFIL
Zarówno współpracownicy Edgara Gosiewskiego, jak i dziennikarze, a nawet oponenci i przeciwnicy polityczni przyznają jedno – jest to jeden z najbardziej pracowitych polityków obecnego sejmu.
Piastowana do tej chwili funkcja szefa klubu Prawa i Sprawiedliwości ,jest niewdzięczna i pracochłonna. Dochodzą do tego również rozliczne obowiązki partyjne. I to co Gosiewski wprost kocha – występy, występy w telewizji, radio, konferencje, breaffingi, czy przelotne rozmowy na korytarzach…
Jak w nich wypada – DOSKONALE ! Tak, jest !
Jego lapsusy, pomyłki i kreatywne słowotwórstwo zjednało mu wśród dziennikarzy gorących zwolenników. A już do legendy na pewno przejdą peregrynacje pana posła po rozgłośniach radiowych w ostatnim dniu urzędowania jako szefa klubu !
Jego skuteczność, jako posła, jest doskonała, sukcesem zakończył dwa przedsięwzięcia, czyli otwarcie zawodów prawniczych i lobbing na rzecz SKOK-ów. I to jako poseł opozycyjny poprzedniej kadencji. Pobił w tym tak wytrawnych polityków – prawników jak Ryszard Kalisz, czy Kotlinowski.
W sejmie obecnej kadencji, oprócz mrówczej pracy w klubie, bardzo zaznaczył swoje piętno w trakcie negocjacji koalicyjnych z SO i LPR. Nie wiadomo tylko do końca – czy przysłuży się tym dobrze swojej partii, Jarosławowi Kaczyńskiemu – czy nie…
GORSZY PROFIL
Są też ciemniejsze strony PEG.
Znany jest z apodyktyczności, sobiepaństwa i oschłości wobec kolegów partyjnych, nawet tych na stołkach ministerialnych. I z tego, że w sposób bezwzględny wykorzystuje swoja pozycję do załatwiania sobie poparcia w regionie z którego pochodzi – Świętokrzyskie.
Koronnym tego przykładem jest stacja kolejowa we Włoszczowej, 10-tysięcznym miasteczku, gdzie mają się zatrzymywać expressy relacji Warszawa – Katowice. Inną sprawą są interwencje Gosiewskiego w prokuraturze we Włoszczowej w sprawie dochodzenia przeciwko burmistrzowi Włoszczowej.
Jak napisałem na wstępie – Gosiewski zajął bardzo eksponowane miejsce w Radzie Ministrów.
Należy, że nie KRPM ( Kancelaria Prezesa Rady Ministrów ) jako ciało administracyjne, będzie miało znaczenie kluczowe dla pracy rządu, ale właśnie ciało kierowane przez nowego ministra.
Przez jego ręce będą przechodziły wszelkie dokumenty prawne, projekty ustaw i rozporządzeń RM, ekspertyzy i opnie.
Należy sądzić, że Gosiewski stworzy bardzo znacząc ośrodek decyzyjny i będzie również barierą dla wicepremierów Leppera i Giertycha w kontaktach z Jarosławem Kaczyńskim.
I zapewne będzie miała również kolosalny wpływ na sprawy natury personalnej, zarówno na szczeblu centralnym, jak i w terenie. Będą się tu tworzyły znaczne napięcia na linii z Ludwikiem Dornem
Czy Przemysław Edgar Gosiewski osiągnął kres kariery ?
Wydaje mi się, że tak… Ponieważ cała jego dotychczasowa droga związana była z szefem PiS.
A bez niego i bez partii, nie ma alternatywy. Ale również, od niego w znaczny stopniu zależy poprawa notowań nowegp premiera.
Gosiewski to teraz najbardziej „szara” eminencja w Polsce – tylko mediom żal…
I na koniec jeszcze o imieniu Edgar – tak wyśmiewanym;
Wywodzi się ono, z angielskiego oczywiście, od słów ead (majątek; szczęście) i gard (obrońca, stróż).
Czyli OBROŃCA MAJĄTKU i INTERESU Prawa i Sprawiedliwości….
I nie jest to dobra informacja dla demokracji i Polski…
Azrael
Kołakowski na weekend…
![]()
Czas odetchnąć - chyba że Jarosław K. znów nie da…
Leszek Kołakowski.
Ogólna teoria nie-uprawiania ogrodu
——————————————————————————–
Ci, którzy nie cierpią ogrodnictwa potrzebują teorii. Nie uprawianie ogrodu bez teorii jest płytkim i niegodnym sposobem życia. Teoria musi być przekonująca i naukowa. Jednakże dla różnych ludzi różne teorie są przekonujące i naukowe. Potrzebujemy tedy wielu teorii. Alternatywną możliwością w stosunku do nie-uprawiania ogrodu bez teorii jest uprawianie ogrodu. Znacznie łatwiej jednakowoż jest posiąść teorię, aniżeli faktycznie uprawiać ogród.
——————————————————————————–
Teoria marksistowska
Kapitaliści usiłują znieprawić umysły mas pracujących i zatruć je swoimi reakcyjnymi ‘wartościami’. Chcą ‘przekonać robotników, że uprawianie ogrodu jest ogromną ‘przyjemnością’, a przez to sprawić, by robotnicy mieli się czym zajmować w czasie wolnym od pracy i uniemożliwić im przeprowadzenie rewolucji proletariackiej. Chcą ponadto wmówić robotnikom, że gdy mają swój nędzny kawałek ziemi, są dzięki temu właścicielami nie zaś pracownikami najemnymi i tak przeciągnąć ich na stronę posiadaczy w walce klasowej. Uprawiać ogród zatem to uczestniczyć w wielkim spisku mającym na celu ideologiczne oszukiwanie mas. Nie uprawiaj ogrodu!
Teoria psychoanalityczna
Zamiłowanie do ogrodnictwa jest typowo angielską osobliwością. Łatwo pojąć, dlaczego tak jest. Anglia była pierwszym krajem rewolucji przemysłowej. Rewolucja przemysłowa zabiła środowisko naturalne. Natura jest symbolem Matki. Zabijając Naturę, Anglicy popełnili matkobójstwo. Ściga ich nieuświadomione poczucie winy, próbują tedy odkupić swoją zbrodnię przez uprawianie swego małego pseudonaturalnego ogródka i otaczanie go czcią. Uprawiać ogród to brać udział w gigantycznym samo-oszustwie, które uwiecznia infantylny mit. Nie wolno ci uprawiać ogrodu!
Teoria egzystencjalna
Ludzie zajmują się ogrodnictwem w celu uczłowieczenia natury, ucywilizowania jej. Jest to wszakże rozpaczliwa i daremna próba przekrztałcenia bytu-w-sobie w byt-dla-siebie. Jest to nie tylko niemożliwe ontologicznie. Jest to samo-łudząca, moralnie niedopuszczalna ucieczka od rzeczywistości, jako że różnica między bytem-w-sobie a bytem-dla-siebie nie może zostać zniesiona. Uprawiać ogród albo wyobrażać sobie, że można Naturę ‘uczłowieczyć’ to starać się tę różnicę zatrzeć i beznadziejnie zaprzeczać własnemu nieredukowalnie ludzkiemu statusowi ontologicznemu. Ogrodnictwo jest fałszem!.
Teoria strukturalistyczna
W społecznościach pierwotnych życie ludzkie rozdzielone było między parę opozycyjną: praca/czas wolny, której to opozycji odpowiadało odróżnienie pole/dom. Ludzie pracowali w polu i odpoczywali w domu. W nowoczesnych społeczeństwach oś opozycji uległa odwróceniu: ludzie pracują w domach (fabrykach, urzędach) a spędzają czas wolny na otwartej przestrzeni (ogrody, parki, lasy, rzeki itd). Odróżnienie to jest kluczowe w utrzymaniu struktury pojęciowej, stosownie do której ludzie organizują swoje życie. Uprawiać ogrodnictwo to wnieść konfuzję do odróżnienia między domem a pracą; oznacza to zaciemnić, wręcz zniszczyć strukturę opozycyjną, która jest warunkiem myślenia. Uprawianie ogrodu jest błędem!
Filozofia analityczna
Mimo wielu usiłowań, nie udało się zbudować zadowalającej definicji ogrodu i ogrodnictwa; wszystkie istniejące definicje pozostawiają rozległe pole niepewności co do tego, jakie zjawiska do jakiego zakresu należą. Po prostu nie wiemy, czym jest dokładnie ogród i ogrodnictwo. Używanie tych pojęć jest przeto intelektualnie nieodpowiedzialne, a tym bardziej - faktyczne uprawianie ogrodu. Nie będziesz ogrodu uprawiał!
[źródło ]
PiS i prawo

14 lipca 2006, godzina 12.00, zaprzysiężenie w Pałacu Prymasowskim nowego rządu.
Obecne wszystkie najważniejsze osoby w państwie, oprócz tych, które są w Sejmie i oczywiście – oprócz opozycji parlamentarnej.
Wszystkie ?
Nie, nie wszystkie… daje się zauważyć, nie tylko z powodu charakterystycznej fryzury, brak Prezesa Trybunału Konstytucyjnego – prof. Marka Safjana.
Trybunał dał się kilka razy poznać i zaleźć za skórę… szczególnie dał po nosie w sprawie znajomej Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, szefowej KRRiT – Pani Kruk… Szef TK, Marek Safjan, kilkakrotnie
( zresztą nie tylko on ) wypowiadał w słowach jednoznacznych i bez ogródek na temat norm przestrzegania prawa, szczególnie przez organy administracji państwa. W tym na temat komisji bankowej.
A i decyzje Trybunału Konstytucyjnego od co najmniej pół roku, decyzje prawomocne i nie podlegające apelacji – są, delikatnie mówiąc – kontestowane przez rząd i inne ograny państwa.
I Prezydent i obecny Premier, dali już odczuć Markowi Safjanowi swoje nie zadowolenie, demonstracyjnie lekceważąc jubileusz 20-lecia powołania pierwszej, obok rzecznika prawa obywatelskich, instytucji demokratycznej po roku ’45. Wysłali swoich przedstawicieli, pomimo obecności w Warszawie, przedstawicieli drugiego sortu.
W ostatnich dniach w Sejmie został złożony projekt nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Nowelizacja zawiera tylko jeden element : zmiana trybu wyboru Prezesa i wiceprezesów TK. Według polityków PiS, obecny tryb wyboru eliminuje Prezydenta z procedury wyboru . Ma on prawo do dokonania wyboru, tylko z pośród przedstawionym mu kandydatów przez konwent Sędziów TK.
Projekt zakłada, że to Prezydent RP wyznaczy dzień w którym Zgromadzenie Ogólne TK wybierze kandydatów. Ma to się odbyć jednak JUŻ po zakończenie kadencji poprzedników, a nie tak jak dotychczas – trzy miesiące przed upływem kadencji ( listopad 2006 r. ).
I tu cały problem – ponieważ procedura wyboru już się rozpoczęła.
Zgromadzenie sędziów TK 28 czerwca 2006 roku dokonało wyboru kandydatów na prezesa i wiceprezesa. I tak kandydatami na prezesa TK są sędziowie: Jerzy Stępień i Marek Mazurkiewicz. Wiceprezesem może zostać sędzia Janusz Niemcewicz lub sędzia Marian Grzybowski.
Konstytucjonaliści twierdzą, że nawet gdyby projekt ustawy został przegłosowany – nie ma on zastosowania wobec już biegnącego trybu wyboru nowych prezesów Trybunału Konstytucyjnego.
Gdyby projekt ustawy złożony do laski marszałkowskiej przez rządzącą partię przeszedł tryb legislacyjny, uchwalona ustawa nie powinna mieć zastosowania do procedury wyboru prezesa i wiceprezesa, która właśnie trwa. Ale PiS chce odłożyć termin wyboru nowych prezesów ( upływający 5 sierpnia ), dlatego, aby dać szansę wyboru z pośród nowych, 6 z 15, kandydatów, wybranych do nowej kadencji, która kończy się na jesieni.
Głosowanie nad projektem ustawy – już w przyszłym tygodniu.
Ale to nie koniec projektów ustaw, budujących „nowy ład” prawny IV RP.
W Sejmie jest złożony prezydencki projekt noweli ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.
KRS jest organem konstytucyjnym, powołanym do ochrony niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
Prezydent w swoim projekcie chce między innymi wykluczyć z KRS prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych. Na dzień dzisiejszy jest ich 11 na 15 wszystkich członków . Zostali delegowani do KRS przez zgromadzenia sędziów – jako osoby zaufania sędziowskiego - i autorytety.
Sędziowie stracą wpływ na działalność KRS – i zostanie osłabiony samorząd sędziowski. Nie trudno się domyśleć, że takie ciało, złożone z ludzi o mniejszym doświadczeniu i wpływach, będzie bardziej podatne na wpływy sejmu, rządu i Prezydenta.
I ostatni projekt, złożony przez ministra Zbigniewa Ziobro.
Jest to nowelizacja ustawy o ustroju sądów powszechnych. Zawiera rozwiązania wzmacniające pozycję ministra sprawiedliwości wobec sądów, mi in. minister może komuś powierzyć pełnienie obowiązków prezesa sądu bezterminowo, odkładając ostateczne jego mianowanie.
Jeżeli dodamy do tego znane już dokładnie opóźnienia w mianowaniu sędziów przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego – widać, że w tym ostatnim projekcie chodzi o nic innego, jak o budowanie „wiernych” politycznie kadr.
Te trzy omówione projekty, plus „ciężka atmosfera” wokół wymiaru sprawiedliwości, świadczą o toczącej się walce pomiędzy polityką a… prawem, prowadzona przez Prawo i Sprawiedliwość.
Jest to wyraźna, nie skrywana próba podporządkowania prawa władzy wykonawczej, prezydentowi i rządowi.
Te działania doskonale się wpisują w filozofie państwa według PiS – przewaga dogmatycznej polityki na prawem !
Jeżeli wszystkie te projekty zostaną przegłosowane…
…konstytucję będzie można położyć stroną tytułową… pod biurkiem marszałka Jurka… I powstanie Komisja Prawdy i Sprawiedliwości pod auspicjami PiS. I to dopiero będzie polityczne narzędzie !
I jeszcze jedno… w nie tak dawnych czasach, na zajęciach z socjalizmu, przekonywano o wyższości państwa socjalistycznego nad kapitalistycznym, między innymi z powodu tego, że władza ludowa jest INTEGRALNA, w odróżnieniu od „sztucznego i niesłusznego” trójpodziału władzy w kapitalizmie…
Azrael
[ na podstawie Gazety Prawnej i materiałów własnych ]
Rząd naszych marzeń !

Dziś zaprzysiężenie nowego rządu… rządu pod kierownictwem Jarosława Kaczyńskiego.
Jarosław Kaczyński, tytułowany Prezesem, a w niektórych kręgach – Nadprezydentem – zajmie dziś stanowisko dla niego przeznaczone i w praktyce współczesnej demokracji – miejsce, które powinien zając w listopadzie 2006 roku.
Kazimierz Marcinkiewicz – pełniący dotąd funkcje szefa rządu był premierem tymczasowym. Sam wprawdzie twierdził, że jest ponad czasowy ( dzień przed „rezygnacją” twierdził że za rok też będzie dementował swoje odejście… ) ale rzeczywistość, czyli Jarosław Kaczyński zniweczył jego marzenia.
Jak będzie wyglądał ten rząd ? Zobaczymy, choć sądząc po doniesieniach prasowych – jego formowanie nie zakończy się w dniu zaprzysiężenia…
A jak powinien wyglądać rząd marzeń ?
Spróbujmy go ułożyć, bezstronnie, nie patrząc opcje polityczne, nie kierując się poprawnością i uprzedzeniami.
Czyli rząd marzeń i RZĄD NA JAKI NAS STAĆ !
Jarosław Kaczyński – Premier
Człowiek – budowa, budował PC, potem AWS – wiadomo z jakim skutkiem.
Andrzej Lepper – Wicepremier – plus koniecznie nadzór na resortem prawa… praktyk prawa i sądownictwa – duże znaczenie ma spojrzenie na sądownictwo z tej drugiej strony…
Roman Giertych – Wicepremier – plus minister oświaty – sprawdza się doskonale, szczególnie jeżeli chodzi o wymyślanie nowych przedmiotów i niezależność światopoglądową.
Ludwik Dorn – Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji – i dodatkowo Ministerstwo Obrony – za słynne wsadzanie wszystkicj w kamasze…
Stanisław Michalkiewicz – Minister Spraw Zagranicznych, ewentualnie – ambasador w Izraelu… otwartość, szczerość o takie „humanistyczne” podejście do zagadnień międzynarodowych.
Ryszard Bender – Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego – światłość i doskonały warsztat naukowy.
Konkurentem może być Jerzy Robert Nowak
o. Tadeusz Rydzyk – Minister Skarbu – nikt tak jak on nie potrafi zadbać o majątek…
Ewentualnie – Ministerstwo ds. Mediów.
Gabriel Janowski – Ministerstwo Zdrowia – będzie kontynuował linię ministra Balickiego ( psychiatria ) – i podobnie jak w przypadku Wicepremiera Leppera – gwarantuje świeże spojrzenie na zagadnienia zdrowia – z drugiej strony
Janusz Korwin Mikke – Ministerstwo Finasów – w roli likwidatora, oczywiście….
Renata Beger – Ministerstwo Sprawiedliwości – rekomendacja zbędna… choć może również objąć stanowisko Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej !
Jacek Kurski – Ministerstwo Kultury – kultura nie jest mu obca. Radykalny, ale stanowczy i prostolinijny. Dla potwierdzenia swoich racji potrafi nawet zdjąć spodnie…
Wojciech Łyżwiński – Ministerstwo Transportu – innowacyjny, kreatywny… potrafił w poprzedniej kadencji sejmu wyjeździć benzynę za 300.000 zł z sejmowych dotacji – nie mając samochodu…
Jego kontrkandydatem może być Jerzy Wójcik, który twórczo pokazał możliwości użycia samochodu jako pojazdu szynowego !
Paweł Janas – Ministerstwo Sportu – też bez komentarza…
Danuta Hojarska – Pełnomocnik Rządu ds. funduszy unijnych – doskonale potrafi zdobyć… a potem ukryć… i fundusze i środki za nie nabyte…
Wojciech Wierzejski – Pełnomocnik ds. kontaktów z organizacjami pozarządowymi – śledzi ich działalność od dawna.
Hanna Wujkowska – Pełnomocnik ds. rodziny – a właściwie planowania życia w rodzinie….
Marian Krzaklewski – Minister Pracy i Polityki Społecznej – nikt tak jak on nie dogaduje się ze związkami zawodowymi…
Krzysztof Wyszkowski – służby specjalne – wydaje się, że pan Maciarewicz jest zbyt mało radykalny…
I już ostatni na mojej liście…
Andrzej Urbański – pełnomocnik rządu ds. kontaktu z kościołami…
Ten rząd naszych marzeń i naszych potrzeb
Prosimy naszych czytelników o inne kandydatury !
Azrael
P.S.
Dzięki za inspirację dla Tomka Łysakowskiego i internautów
Znów o Romanie… G.

Miałem przyjemność pisania o ministrze Romanie juz kilka razy, głównie o jego osiągnięciach jako “edukatora”…
Czas aby głos zabrali inni…
Oto opinie internautów, spisane z portalu Nacjonalista.org, po wizycie P. Romana w Jedwabnem
_________________________________________________
16:19 10.07.2006 | ~Redakcja
Ale wstyd, ktos ma jeszczeakiekolwiek watpliwosci wobec osoby RG i srodowisk z nim zwiazanych? To ma byc narodowiec? Nie wiadomo czy smiac sie czy plakac.
16:27 10.07.2006 | ~WB Zdrajca, filosemita, lizodup!!!
16:33 10.07.2006 | ~kolovrat
czekamy na reakcję zwolenników Giertycha,zdrajca i filosemita to słabe określenia na to co on wyprawia,ten człowiek zrobi wszystko by utrzymać się u władzy ,karierowicz do kwadratu
16:37 10.07.2006 | ~WB Z
a to wielki szacunek się należy mieszkańcom Jedwabnego za właściwą postawę !!!
16:47 10.07.2006 | ~kras
Oj Romuś, Romuś… Jak szybko zmieniasz swe poglądy
17:07 10.07.2006 | ~Klosiu
Romek plami swoje wielkie nazwisko…NIECH BY GO SZLAG TRAFIł!
17:35 10.07.2006 | ~Klosiu Osoba nie jest zweryfikowana przez administratorów.
Roman wstydzi sie Ciebie cała Biała czysta etnicznie młodziez,przynosisz wstyd starszym ludzią ,którzy niegdys walczyli z zydowskim okupantem i nie tylko.Jestes jak chorągiewka-powiewasz tam gdzie wiatr!
17:47 10.07.2006 | ~FSN
rację miała posłanka Senyszyn - koń to najlepsze określenie dla giertycha. Dziwka sprzedająca swoje ciało ma więcej zasad. Szkoda że nie ma na forum tych gnid z mw/lpr - ciekawe jaką teraz ekwilibrystykę by uprawiały, żeby uzasadnić kur…two swojego “boga”
18:28 10.07.2006 | ~gruby_NR
Roman idz spac! Wstydz się ty pseudo narodowcu !Chańbisz tylko przodków czyli Stronnictwo Narodowe.Jestes przegrany razem z całym LPRem i tą pseudo narodową MW.Przepraszasz za czyny których nie dokonali Polacy! wstydz sie
18:49 10.07.2006 | ~JOOGI
Napisałem juz wczesniej ze im bardziej Żydzi sie do niego wypinają tym głepiej wchodzi im w … Brawo mieszkańcy Jedwabnego! W jedwabnem mordowali Niemcy a nie Polacy! Giertych zamiast bronić prawdy i głosno mowic kto tak naprawde odpowiada za Jedbwane ukorzył się przed rabinami. Panie Premierze! To Oswiecim tez jest winą Polaków??
19:04 10.07.2006 | ~Szakal86
Nie przepraszam za Jedwabne……Jeszcze się okaże że Giertych na wakacje jeździ do rodziny w izraelu,wstyd i Hańba
19:09 10.07.2006 | ~antar
Pies cię trącał proco przeobrzydliwa, po takich ludziach mój pradziad na konia wsiadał!
20:03 10.07.2006 | ~_zabijaka
no nieladnie nieladnie! ale zeby utrzcymac sie przy wladzy i moc cos smienic trzeba umiec tak grac pozdro dla kumatych
20:49 10.07.2006 | ~FSN
tak, tak, zmieniać - ciekawe co…..Zwiększać liczbę urzędników czy może liczbę emigrujących….Skończcie lprowcy z tymi tłumaczeniami - nie rozmawiacie z babciami z koła radia m…..Słusznie ktoś stwierdził, iż lpr odmóżdża.
19:37 11.07.2006 | ~Faust Osoba nie jest zweryfikowana przez administratorów.
Zamiast wstydzić się za Romana, który rzeczywiście postąpił dość kuriozalnie (Żydki nie są głupie - zaraz się połapią, że to gest pod publiczkę) powstydźmy się trochę za ortografię powyższych wpisów… Ludzie… Język polski trudna język, ale żeby narodowiec miał z tym problemy…ech.
00:10 12.07.2006 | ~patriota44 Osoba nie jest zweryfikowana przez administratorów.
Jedno jest pewne:dopóki żydki nie pozwolą na ekshumację Polacy nie powinni uczestniczyć w uroczystościach w Jedwabnem.Reakcja tutejszej ludności jest jak najbardziej pozytywna.
_____________________________________________________
Prawda jakie ciepłe ?!
Ktoś ma ochote na dyskusję ofilosemityzmie, anty- , za , pro … ?!
Portal jest moderowany… a co nie przeszło…
Azrael
Wojna bliskowschodnia a sprawa polska
Hezbollach zaatakował pogranicze libańsko-izraelskie, porywając 2. żołnierzy izraelskich.
Skopiował działania Hamasu ale nie wziął pod uwagę tego, że wskrzesił konflikt międzynardowy.
A Izrael, który szukał pretekstu do uderzenia wyprzedzającego, skorzystał natychmiast. Przy okazji przypatruje się Syrii, a i pewnie samoloty dalekiego zasięgu i łodzie podwodne w Zatoce Perskiej stoją „ w blokach startowych”…
Rosjanie spokojnie oświadczyli, że w tle za atakiem Hezbollachu stoi Iran, chcący odsunąć wielo miesięczną uwagę Świata od swoich reaktorów.
Amerykanie wypięli pierś za Izraelem… jak zwykle…
I dochodzimy powoli do tego – kto winien wojnie – bo w myśl standardów międzynarodowych to wojna…
Nie czas i miejsce na to, aby przytaczać wszystkie rację historyczne, polityczne i społeczne – konieczne byłoby zainstalowanie nowej bazy danych i dobrego programu do wizualizacji i zrobienia grafów zależności…
Ale jedno jest pewne – zasługą USA w ciągu ostatnich czterech lat, permanentnie realizowaną, z żelazną konsekwencją jest destabilizacja regionu, od Afganistanu do Morza Śródziemnomorskiego…
Sprawę interwencji w Afganistanie można uznać za wskazaną i konieczną, z punktu widzenia militarnego – udaną. Ale okazuje się, że jednak, że już z administrowaniem jest gorzej… Powoli zaczynany wracać do sytuacji, kiedy jest stolica, Kabul, miasto rządowe i interior, zajęty przez zwalczające się grupy wpływów, narodowościowe, klanowe i po prostu – bandyckie,
Oto tytuły z ostatnich 2. tygodni;
Afganistan: 19 talibów zginęło na południu – dziś
Afganistan: W walkach zginęło 6 talibów oraz jeden żołnierz koalicji – 8.07
Afganistan: 15 osób zginęło w starciach na południu i wschodzie – 6.07
Afganistan: Dwie eksplozje w Kabulu - są ofiary – 5.07
A przypominam – Polacy zwiększają tam swój kontyngent…
O Iraku i nieudolności administracji amerykańskiej i wspieranej przez nią szyickiej ( bo przecież nie IRACKIEJ ) – czytamy codziennie. Irak, powiedzmy sobie szczerze – to już nie państwo, lecz tak samo jak Afganistan – enklawy różnych grup…
Dodajmy do tego przepychani z Iranem, grożenie palcem Syrii i niestabilna dynastia Saudów w Arabii Saudyjskiej.
Celowo nie piszę o Palestyńczykach… to temat rzeka…
Kompromitacja polityki amerykańskiej jest całkowita… i Polacy coś z tym powinni zrobić.
Oto moje recepty
1. Wycofać się z Iraku – jak najszybciej
2. Doprowadzić na forum UE i NATO do dyskusji na temat rozwiązania problemu bliskowschodniego – z udziałem USA i Rosji – jako RÓWNOWAŻNYCH PARTNERÓW a nie czynników dominujących; - to byłaby cenna inicjatywa pokojowa
3.Zbudować projekt pomocy ekonomicznej i finansowej dla Iraku i jednocześnie doprowadzić do wycofania wojsk amerykańskich i przekazania wszelkiej władzy politycznej i ekonomicznej Irakijczykom, bez względu na konsekwencje, tzn. bez względu na to, co zrobią z Irakiem Sunnici, Szyici czy tez Kurdowie.
4. Zmienić wektory polskiej polityki zagranicznej na europejskie
5.Popatrzeć w lustro i przestać gadać o niesieniu sztandaru demokracji – i powiedzieć narodowi – że polscy żołnierze walczyli w brudnej wojnie o ropę…
Azrael
Jaja Materazziego

Oglądałem mistrzostwa, z coraz większym znużeniem, im dalej, tym bardziej nudno, tym bardziej zachowawczo kunktatorsko i nie po to aby wygrać, lecz zdominować i zniszczyć przeciwnika.
Aż do 110 minuty finału, były to normalne igrzyska, z normalnymi aktorami, z reguły o nie najlepszej proweniencji ( sędzia Iwanow, czy piłkarz De Rossi ), ale później zaczął się CYRK.
O piłce mówi się różne bzdury, szczególnie jak wypowiada się o niej niejaki redaktor Szaranowicz…
Walki gladiatorów, wojna zastępcza, wielkie spektakle, itp. zapominając, że od momentu, kiedy piłką rządzi Sepp Blater i od momentu kiedy handel prawami transmisji został skanalizowany – rządzą futbolem, jak i całym sportem wyczynowym – pieniądze.
Nie odkryłem „hameryki” … ale warto to przypomnieć.
W pierwszym momencie kiedy Zidane zdzielił „po warszawsku” Materazziego, i kiedy opuścił boisko, poczułem się tak, jak w dniu kiedy odkryto doping u Bena Johnsona na Olimpiadzie w Seulu…

Jak by mi zabrano zabawkę ! Jak by oszukano mnie na cukierkach w przedszkolu ! Brutalnie wprowadzono w świta kłamstwa i obłudy…
Potem zaczęły się znane dywagacje prasowe, ze źle, zły przykład, jak mógł, zniszczył swój ETOS i zhańbił piłkę nożną, dzieci zaczną się awanturować, pić i palić i odsuną od piłki, i tym podobne…
Zaraz potem zajęto się Materazzim, eksponując jego tatuaże i przypominając jego inne przygody… a jest on najbrutalniejszym piłkarzem ligi włoskiej.
Karuzela się kręciła w najlepsze, patrzyłem na to, raz przyznając rację jednym, raz drugim. Ale zaczęło mi co raz bardziej „śmierdzieć”, kiedy jeden z komentatorów powiedział, czy napisał, że Zizou kierował się kodeksem bushido… samurajskim, nakazującym bezwzględne odpłacenie za krzywdy rodziny !
Potem Prezydent Algierii Abdelaziz Bouteflika przysłał mu list ze słowami wsparcia… Chirac, też ciepło zaczął się o nim wyrażać… potem gdzieś zacząłem czytać o tym jak mało czarnych i emigrantów jest w życiu sportowym i społecznym Francji… zaraza przed oczyma stanęły płonące samochody na obrzeżach Paryża i Maryslii…
No, no, no … cholera, pomyślałem, szykuje się hucpa…
I w tym momencie przeczytałem; [ cytat ]
Matka Zinedine’a Zidane’a, Malika pochwaliła syna za jego zachowanie podczas finałowego meczu mistrzostw świata między piłkarzami Francji i Włoch, poinformowała brytyjska gazeta Mirror.
… i dalej…
Urodzona w Algierii, Malika jest dumna z syna, że bronił honoru rodziny. “Jeżeli on (Materazzi) tak powiedział, chcę widzieć ‘jego jaja na talerzu’.
Koniec cytatu…
I otrzeźwiałem !
Bo sprawa jest prosta ! ( Uwaga – nie poprawne politycznie !!! )
Zinedine Zidane jest prostym Algierczykiem z prostej rodziny emigrantów. Pomimo sławy i pieniędzy pozostał prosty – co nie znaczy, że nie inteligentny – i na wystudiowane chamstwo Materazziego zareagował jak mężczyzna.
Tylko tyle i aż tyle !
Dorabianie ideologii społecznej, politycznej, rasowej do tego jest NADUŻYCIEM !
Patrząc na to racjonalnie, stwierdzam – Zidane to wielki piłkarz i wspaniały facet…
Ale jeszcze nie wielki CZŁOWIEK.
Ponieważ wielkość poznaje się po tym jak dany człowiek potrafi kształtować swoje otoczenie – nie czyniąc się wielkim w wyniku zbiegu okoliczności, czy nawet talentu, a w wyniku świadomego oddziaływania na otoczenie – tak aby było trwale kształtowane..
I ograniczając się do piłkarzy, aby nie wchodzić w głębsze rozważania….
Największym człowiekiem wśród piłkarzy jest niewątpliwie „Cesarz” Franz Beckenbauer – osiągnął wszystko jako piłkarz, trener i menadżer – same zwycięstwa – i pewnie zostanie szefem FIFA…
A Zizou ? Rozgrzeszam go i rozumiem.
Może będzie… ale nie uczyni tego, ganiając Materazziego po świecie, a właściwie jego….
Azrael
Kursy wakacyjne dla mężczyn !

Organizacja “KOBIETY” ma zaszczyt zaprosić na wieczorne zajęcia podyplomowe dla mężczyzn. Wstęp wolny-tylko dla mężczyzn. Kurs jest dwudniowy i obejmuje następujące zagadnienia:
DZIEŃ PIERWSZY
JAK WYKONAĆ KOSTKI LODU
Instrukcja krok po kroku wraz z prezentacją
PAPIER TOALETOWY-CZY WYRASTA NA TRZYMADEŁKACH?
Dyskusja o podstawowych różnicach między damską a męską używalnością sedesu ilustrowana przeźroczami.
RÓŻNICE POMIĘDZY KOSZEM NA PRANIE A PODŁOGĄ
Ćwiczenia praktyczne (z pomocą zdjęć i wykresów)
STATKI I SZTUĆCE: CZY LEWITUJĄ SAMODZIELNIE DO ZMYWARKI LUB ZLEWU
Debata panelowa z udziałem ekspertów od spraw lewitacji
PILOT DO TELEWIZORA
Utrata pilota- linia pomocy i grupy wsparcia
NAUKA ODNAJDYWANIA RZECZY
Otwarte forum tematyczne- strategia szukania we właściwych miejscach, tj. przewracanie domu do góry nogami w takt rytmicznego pokrzykiwania
DZIEŃ DRUGI
PUSTE KARTONY I BUTELKI: LODÓWKA CZY KOSZ?
Dyskusja w grupach i ćwiczenia praktyczne; jak usuwać butelki tak, by żona o nich nigdy się nie dowiedziała (dla dobra trwałości małżeństwa)
ZDROWIE; PRZYNOSZENIE JEJ KWIATÓW NIE JEST GROŹNE DLA ZDROWIA
Prezentacja PowerPoint; jak usatysfakcjonować tym samym bukietem żonę i kochankę (takoż dla dobra trwałości małżeństwa)
PRAWDZIWI MĘŻCZYŹNI PYTAJĄ O KIERUNEK, KIEDY SIĘ ZGUBIĄ
Wspomnienia tych, którzy przeżyli (oraz wspomnienia tych, którzy przeżyli straciwszy kierunek, takoż dla dobra trwałości małżeństwa)
CZY MOŻNA SIEDZIEĆ CICHO GDY ONA PROWADZI?
Gra na symulatorze; Wspomnienia tych, którzy przeżyli; ćwiczenia rehabilitacyjne, porady prawne dla ofiar kraks
DOROSŁE ŻYCIE: PODSTAWOWE RÓŻNICE POMIĘDZY TWOJA MATKĄA TWOJĄ PARTNERKĄ
Ćwiczenia praktyczne z podziałem na role (z udziałem doświadczonych matek wraz z wykorzystaniem gumowych modeli dmuchanych)
JAK BYĆ IDEALNYM PARTNEREM W ZAKUPACH
Ćwiczenia relaksacyjne, medytacja, techniki oddechowe, ćwiczenia praktyczne przy użyciu kart kredytowych.
ZAPAMIĘTYWANIE WAŻNYCH DAT I POWIADAMIANIE W WYPADKU SPÓŹNIENIA(Prosimy o przyniesienie własnego kalendarza i telefonu komórkowego)ćwiczenia praktyczne - jak świergolić, by się wyświergolić.
TECHNIKI PRZEŻYCIA: JAK ŻYĆ BĘDĄC CAŁY CZAS W BŁĘDZIE
Dostępni indywidualni psychoterapeuci oraz adresy psychiatrów i najbliższych domów dla wariatów jako jedynych miejsc bezpiecznych dla niedokształconych mężczyzn.
ZAJĘIA UZUPEŁNIAJĄCE:
Jak racjonalnie wykorzystać siły przerobowe naszych towarzyszek życia;
Zajęcia praktyczne z zaproszonymi gośćmi z Serbii:
Zapisy w holu Sejmu…
Azrael











