Azrael – zwykłe pisanie

Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski

Quod tibi fieri non vis, alteri ne feceris

with 3 comments

Jak mówi stara maksyma…

Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe

Oto jak następują zmiany w tzw. państwie prawa, tzw. IV RP

________________________________________________

Niedawno ośmiu prezesów państwowych uzdrowisk otrzymało jednego wieczoru za pośrednictwem faksu decyzję ministra skarbu o zwolnieniu ich z funkcji. W podobnej sytuacji znalazła się Krystyna Filińska, od sześciu lat kierująca Uzdrowiskiem Świnoujście - czytamy w “Rzeczpospolitej”.

Dyrektorzy państwowego radia o zwolnieniach dowiadywali się przez telefon. Do niektórych dzwonił sam prezes Czabański. - Ta decyzja nie była w żaden sposób uzasadniona (…), a z prezesem Czabańskim nigdy do tej pory się nie spotkałem - mówił “Presserwisowi” Kamil Dąbrowa, dotychczasowy szef Radia Bis. Jego następca Jacek Sobala błyskawicznie zwolnił kilku autorów popularnych wśród słuchaczy programów. Jedna z prezenterek radia, Ola Kaczkowska, na zebraniu zadała Sobali kilka pytań o wizję radia. - Po zebraniu dowiedziałam się, że nie zgadzam się z nową linią programową radia i “moja rezygnacja została przyjęta do wiadomości” - opowiada Kaczkowska. 

 W warszawskim Cefarmie równocześnie wysłano faksem zwolnienie prezesa Jerzego Barańskiego i wyłączono komórki zatrudnionych przez niego dyrektorów. Po kilku dniach i oni stracili pracę - napisała “Rz”.  W PZU pracę straciło jednego dnia 12 dyrektorów. Do dziś nie wyznaczono jeszcze wszystkich następców. Żadne ze zwolnień wręczanych dyrektorom nie zawierało uzasadnienia. Jednej z wyrzucanych osób powiedziano tylko, że jest związana z Eureko (zagraniczny inwestor w PZU skłócony ze Skarbem Państwa), a to powoduje konflikt interesów. - To skandaliczne tłumaczenie. Eureko i PZU łączy umowa o współpracy strategicznej - tłumaczy Michał Nastula, prezes Eureko Polska.  

Jeżeli chodzi o formę zwolnień, nie lepiej wygląda sytuacja w samym Ministerstwie Skarbu Państwa. W ostatni czwartek kwietnia 14 dyrektorów resortu zamkniętych zostało w jednym z gabinetówgmachu przy Wspólnej w Warszawie, po czym dyrektor generalna wyrzuciła ich z pracy.  Decyzje o zwolnieniach zapadają błyskawicznie. W żadnym z przypadków nie udało się ustalić, kto układa listy. Na przykład w PZU nad zwolnieniami głosowano na porannym zebraniu zarządu. Po ogólnikowych wyjaśnieniach prezesa o braku zaufania do niektórych dyrektorów, o ich niekorzystnym wpływie na biznes - przystąpiono do głosowania.  Z informacji “Rzeczpospolitej” wynika, że za zwolnieniami głosowali: prezes Jaromir Netzel i Jolanta Strzelecka, która w zarządzie PZU była zaledwie od dwóch dni.

Jeszcze szybciej działała Monika Nowosielska z Ministerstwa Skarbu. 27 kwietnia o godz. 14 otrzymała nominację na stanowisko pełniącej obowiązki dyrektora generalnego, a godzinę później wyrzuciła kilkunastu wieloletnich pracowników resortu z pracy. Co ciekawe, Nowosielska trafiła na stanowisko dyrektora, wygrywając konkurs na specjalistę w biurze kadr, czyli szeregowego pracownika - czytamy w “Rz”.  O tym, że wykonywanie poleceń nowej władzy może być opłacalne, świadczy też przypadek Tomasza Kiewisza, głównego kadrowca PZU, który wręczał dyrektorom zwolnienia. Dzień po zwolnieniach awansował. Teraz jest dyrektorem zarządzającym grupy PZU.  Gwałtowne zmiany kadrowe mają fatalny wpływ na pozostałych pracowników firm. - Przez pierwsze tygodnie nowy prezes nawet nie miał czasu spotkać się z pracownikami. Część osób szuka nowej pracy. Odchodzą najlepsi - mówi jeden z rozmówców “Rzeczpospolitej”. Po zwolnieniu prezesa Zakładów Azotowych Kędzierzyn odszedł również szef marketingu. Działo się to w trakcie wiosennego szczytu w sprzedaży nawozów.  

Ministerstwo Skarbu do dzisiaj nie może podnieść się z szoku po “reorganizacji”. Część pracowników szuka nowego zajęcia. Według informacji “Rz” niektórych z nich nowe władze resortu namawiały do “dobrowolnych” odejść: - Powiedziano mi, że lepiej, żebym sam złożył wypowiedzenie, bo inaczej zostanę zwolniony dyscyplinarnie. Kiedy zapytałem, za co, dowiedziałem się, że jest “teczka donosów” na mój temat - opowiada pracownik resortu.

________________________________________________________

Łamiąc Kodeks Pracy, łamiąc wewnętrzne procedury Ministerstwa Skarbu, łamiąc zasady kultury.

Ale wahdełko się odbije…

Bo

Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe

Azrael

[źródło: Nowy Przemysł]

 

Written by Azrael

lipiec 24, 2006 @ 9:39

Posted in Biznes, Państwo, Polityka

3 Responses to 'Quod tibi fieri non vis, alteri ne feceris'

Subscribe to comments with RSS

  1. Normalnie krewa człowieka zalewa….
    Oby okres drgań wahadełka nie był zbyt długi!

    daras

    24 lip 06 at 11:57

  2. uhhhh… potrafisz Azraelu znaleźć budujące wieści z IV Pospolitej zwanej przez naiwnych państwem prawa ;>

    septe

    24 lip 06 at 14:00

  3. Pytanie kiedy sie odchyli w druga strone… bo znajac predkosc polskich sadow to zanim sprawy tych ludzi beda rozpatrzone, PiS obsadzi juz swoja ekipe i w sadach wojewodzkich i pracy i dupa…
    Nie wiedziec czemu przypomina mi sie fragment staaarej jeszcze z czasow komuny piosenki: “a na drzewach zamiast lisci beda wisiec komunisci…”…

    futrzak

    24 lip 06 at 20:13

Leave a Reply